close
WAŻNE

W warszawskim Novotelu odbył się polsko-amerykański szczyt hodowlany. Ro...czytaj więcej Marzec 2018 roku był dla mleczarni Hochland w Węgrowie miesiącem sz...czytaj więcej Konferencja odbędzie się w dniach 2–4 lipca 2018 r. na Uniwe...czytaj więcej Temat konferencji: „Profilaktyka chorób przeżuwaczy – jak nie st...czytaj więcej

Schładzalniki po rejestracji

Mijają dwa lata od momentu, kiedy rejestrowanie urządzeń chłodniczych zawierających substancje zubożające warstwę ozonową oraz niektóre fluorowane gazy cieplarniane stało się ustawowym wymogiem. Hodowców także dotyczy to prawo, ponieważ wspomniane wcześniej środki znajdują się w tzw. schładzalnikach do mleka. O tym, jak wygląda obecnie rejestracja tych urządzeń, na jakie problemy natrafiono i na co nadal trzeba zwracać uwagę, rozmawialiśmy z panią Patrycją Goworek – administratorem aplikacji baz Centralnego Rejestru Operatorów z Biura Ochrony Warstwy Ozonowej i Klimatu Instytutu Chemii Przemysłowej im. prof. Ignacego Mościckiego w Warszawie.

Rozmowa i zdjęcia: Mateusz Uciński

Mateusz Uciński: Jak przebiegał proces rejestracji schładzalników, czy pojawiły się podczas niego jakieś problemy?
Patrycja Goworek: Akcję informacyjną dotyczącą bazy CRO przeprowadziły mleczarnie. Żeby założyć konto w bazie, użytkownicy schładzalników do mleka powinni wypełnić formularz rejestracyjny. Jednak napotkaliśmy tutaj wiele problemów, które wyjaśnialiśmy i wyjaśniamy do tej pory. Polegały one na tym, że mleczarnie same rejestrowały swoich dostawców w bazie CRO, a rolnicy (operatorzy) schładzalników nie zdawali sobie sprawy, o co w tym chodzi. Często zdarzały się sytuacje, że kiedy dzwoniliśmy kontrolnie do użytkownika (operatora), okazywało się, że w bazie CRO są poprawne dane odnośnie do siedziby operatora i adresu eksploatacji urządzenia, ale wymagany w rejestracji adres e-mail należy do mleczarni, i temu podobne przypadki. Dlatego zalecamy samodzielne rejestrowanie się w bazie. Wtedy użytkownik ma świadomość, co zostało zarejestrowane i w jaki sposób. Pamiętajmy, że wspomniana baza CRO stanowi sposób dokumentacji dla urządzeń, zamiast dokumentacji papierowej funkcjonuje w wersji elektronicznej. Należy pamiętać, że jest to dokumentacja państwowa, baza CRO jest bezpłatna i osoby posiadające schładzalniki, które zawierają F-gazy lub substancje kontrolowane w ilości obligującej do rejestracji, powinny założyć w niej kartę dla takiego urządzenia.

Wracając do kwestii problemów, zauważyliśmy duże trudności z prawidłową rejestracją urządzeń podczas podawania koniecznych parametrów z tabliczek znamionowych. Na przykład ilość substancji chłodzącej często była mylona z ogólną objętością schładzalnika. Tutaj bardzo chciałabym uczulić osoby dokonujące rejestracji: jeżeli nie są pewne oznaczeń z tabliczki lub po prostu nie ma tej tabliczki, to zawsze mogą się zwrócić do serwisu danego urządzenia, gdzie podadzą właściwe parametry lub przyjadą, aby odciągnąć czynnik chłodniczy oraz zważą go w celu określenia jego typu i ilości.

Jak dużo osób do tej pory się zarejestrowało?
W tym momencie w bazie CRO jest około 35 tys. operatorów, z czego około 2 tys. rolników posiadających schładzalniki na mleko. W bazie CRO właściciel urządzenia – czyli osoba, która odpowiada za stan techniczny (np. ma obowiązek zapewnić dokonywanie okresowych kontroli szczelności urządzenia), płaci serwisowi za jego przeglądy – nazywany jest w świetle ustawy F-gazowej „operatorem urządzenia”.

Biorąc pod uwagę liczbę hodowców bydła w Polsce, którzy zajmują się profesjonalnie produkcją mleka, nie wydaje się ona duża.
Nie jest duża. Ma to związek z tym, że nie wszystkie urządzenia wymagały rejestracji. W bazie CRO należy zarejestrować tylko takie, w których: po pierwsze – użyte są substancje zubażające warstwę ozonową bądź fluorowane gazy cieplarniane – a nie we wszystkich schładzalnikach stosuje się takie rozwiązania; po drugie – ważna jest ilość tego czynnika w obiegu chłodniczym. Tutaj chciałabym powiedzieć o bardzo ważnej rzeczy, mianowicie została zmieniona ustawa F-gazowa i poprzednio rejestracja dla urządzeń zawierających wcześniej wspomniane substancje była dla wszystkich rodzajów czynnika ta sama, czyli próg wynosił 3 kg w jednym obiegu chłodniczym. Natomiast po zmianie ustawy i dostosowaniu do tych zmian bazy CRO, od 1 lutego 2018 roku obowiązują inne progi dla czynników chłodniczych. Dla substancji zubażających warstwę ozonową, takich jak czynnik R-22, często występujący w schładzalnikach, nadal pozostaje próg 3 kg. Jednak dla fluorowanych gazów cieplarnianych ten próg w bazie CRO stanowi obecnie 5 ton ekwiwalentu CO2. Co za tym idzie? W przypadku fluorowanych gazów cieplarnianych, kiedy przeliczymy to na kilogramy, dla każdego rodzaju czynnika otrzymamy zupełnie inny minimalny próg do rejestracji urządzenia. Przykładowo dla schładzalników zawierających czynnik R-404A, który jest mieszaniną fluorowanych gazów cieplarnianych, a takich urządzeń mamy w swojej bazie ok. 700–800 szt., minimalny próg do rejestracji urządzenia, czyli 5 ton ekwiwalentu CO2, po przeliczeniu na jednostkę w kilogramach, wynosi 1,3 kg. Jeżeli ktoś posiada schładzalnik z tym czynnikiem i ilość F-gazu wynosi 1,3 kg lub przekracza podaną wartość, musi zarejestrować urządzenie w bazie CRO. Jest to niższy próg do rejestracji urządzeń niż przed zmianą ustawy (przypominam, że przed zmianą ustawy dla wszystkich czynników SZWO i FGC minimalny próg do rejestracji urządzenia wynosił 3 kg). Naturalnie, zdarzają się i przeciwne sytuacje. Dla czynnika będącego fluorowanym gazem cieplarnianym, np. R-134a, po przeliczeniu 5 ton ekwiwalentu CO2 na kilogramy minimalny próg do rejestracji w bazie CRO wynosi 3,5 kg. W tym przypadku, jeżeli ktoś już ma założoną w bazie CRO kartę dla urządzenia, w którym użytkowane jest mniej niż wspomniane 3,5 kg, musi tę kartę zamknąć, ponieważ nie ma obowiązku przeprowadzania kontroli szczelności przez serwis, a co za tym idzie nie ma obowiązku prowadzenia dokumentacji w bazie CRO.
Czy wg Państwa, czyli Instytutu Chemii Przemysłowej – administratora bazy CRO, nadal są gospodarstwa, w których nie dopełniono obowiązku rejestracji urządzeń schładzających?
Niestety, nie posiadamy wiedzy, ile osób powinno się zarejestrować w bazie CRO, a jeszcze tego nie zrobiło. Natomiast w całej Polsce przeprowadzane są kontrole dotyczące urządzeń zawierających czynniki chłodnicze. Przeprowadza je Inspekcja Ochrony Środowiska, i jest ich kilkaset rocznie. Inspektor Ochrony Środowiska z oddziału wojewódzkiego, pod który podlega gospodarstwo, ma prawo skontrolować dokumentację prowadzoną w CRO dotyczącą schładzalnika na mleko. Wracając do liczby zarejestrowanych operatorów, należy pamiętać, że w schładzalnikach stosowane są także zamienniki, które nie muszą być substancjami zubożającymi warstwę ozonową ani fluorowanymi gazami cieplarnianymi, więc niekoniecznie to muszą być czynniki chłodzące podlegające rejestracji w bazie CRO.

Jak rozkłada się ta liczba 2000 operatorów? Czy więcej jest podmiotów gospodarczych, typu mleczarnie, czy raczej indywidualnych hodowców?
Wydaje mi się, że procentowo więcej jest indywidualnych użytkowników, aczkolwiek spółdzielni mleczarskich i mleczarni również jest dużo.

Czym grozi niezarejestrowanie schładzalnika mleka, który nie spełnia przewidzianych ustawą norm?
Jak wspomniałam wcześniej, kary za niezarejestrowanie urządzenia pomimo obowiązku wymierza Inspekcja Ochrony Środowiska, która przeprowadza kontrole w tym zakresie. Kary opisane są w artykule 47 ustawy F‑gazowej, i jest ich naprawdę bardzo dużo. Naturalnie, w zależności od konkretnej czynności, i tutaj zachęcam do zapoznania się z tą listą, żeby wiedzieć, jaka kara grozi w przypadku braku rejestracji urządzenia przekraczającego ustalone normy. Oscylują one w granicach 600–3000 zł za określone uchybienia, ale trzeba pamiętać, że sumy te dotyczą jednego urządzenia. Kiedy jest ich kilka, kwoty się sumują.

Powróćmy do bazy CRO. Wiem, że operatorzy i osoby, które chcą zarejestrować schładzalnik, mogą liczyć na pewne udogodnienia z Państwa strony.
Tak. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli ktoś nie pracuje w branży chłodniczej, to progi przeliczeniowe z ton ekwiwalentu na kilogramy mogą być dość kłopotliwe. Dlatego wyszliśmy naprzeciw użytkownikom i w bazie CRO – po zalogowaniu się, w zakładce „Dokumenty” – można znaleźć całą tabelę przeliczeniową dla wszystkich czynników chłodniczych, zarówno dla substancji kontrolowanych, jak i dla fluorowanych gazów cieplarnianych. Mamy nadzieję, że będzie to duże ułatwienie dla użytkowników, ponieważ są tam wyliczone minimalne progi konieczne do rejestracji urządzeń. Jeżeli ktoś nie ma konta w naszej bazie, a chce zasięgnąć takich informacji, może wejść na stronę internetową Centralnego Rejestru Operatorów – www.cro.ichp.pl, gdzie w zakładce „Aktualności” znajduje się informacja o aktualizacji kart. Można pobrać tę tabelę, jest to bardzo solidna pomoc dydaktyczna.

Najczęściej spotykane czynniki chłodnicze w schładzalnikach mleka, które podlegają rejestracji w bazie CRO, to:
R-22 – minimalny próg do rejestracji to 3 kg
R-404A – minimalny próg do rejestracji to 1,3 kg
R-407C – minimalny próg do rejestracji to 2,8 kg
R-134a – minimalny próg do rejestracji to 3,5 kg.

Czy jest jeszcze coś, na co powinni zwrócić uwagę użytkownicy schładzalników mleka w kontekście wymogów ochrony środowiska?
Po analizie zarejestrowanych operatorów w bazie CRO zauważyłam, że najwięcej zarejestrowanych schładzalników do mleka wykorzystuje w swoim funkcjonowaniu wspomniany czynnik R-404A, co nas trochę zmartwiło, ponieważ ma on bardzo duży współczynnik ocieplenia globalnego (GWP) w porównaniu do innych F-gazów – ok. 4000. Dlatego apelujemy o wykonywanie retrofitu, czyli wymianę takiego czynnika na inny, alternatywny. Trzeba zaznaczyć, że jego ceny z pewnością znacznie wzrosną. Już teraz zauważamy stały wzrost cen za czynniki chłodnicze, nie tylko w Polsce. Mówimy o tym i uczulamy na to wcześniej. Kiedy przyjedzie serwis, może zażyczyć sobie naprawdę duże kwoty za dopełnienie urządzenia takim czynnikiem Najbardziej logiczna w zaistniałej sytuacji wydaje się wymiana czynnika chłodniczego, naturalnie, o ile możliwości schładzalnika na to pozwolą. Ale o tym powinien zadecydować serwisant, który się na tym zna i posiada odpowiednie uprawnienia, czyli certyfikat.

Story Page