close

Reakcja krów na radykalną zmianę technologii w oborze

Brak rąk do pracy, zwłaszcza dojarzy, oraz systematycznie rosnące wymagania płacowe skłaniają wielu producentów mleka do szukania rozwiązań alternatywnych. Rozwiązaniem jest sięgnięcie po najbardziej zaawansowane technologie, czyli roboty zastępujące człowieka w najbardziej uciążliwych pracach.

TEKST: PROF. STANISŁAW WINNICKI, INSTYTUT TECHNOLOGICZNO-PRZYRODNICZY W FALENTACH O. W POZNANIU; JOANNA AERTS, LELY EST SP. Z O.O.

Niewątpliwie przyszłością doju są roboty, które stają się coraz bardziej niezawodne. Jednak ze względu na wysoki koszt urządzenia należy ocenić za i przeciw dla konkretnego gospodarstwa. W tym opracowaniu przedstawiono następstwa przejścia na dój robotem na przykładzie gospodarstwa w powiecie chojnickim. Jego wybór nie był przypadkowy, lecz podyktowany dwoma czynnikami:
• radykalną zmianą systemu utrzymania i mechanizacji,
• wielkością stada.


W starej oborze krowy utrzymywano na uwięzi, czyli w sposób dominujący aktualnie w Polsce. Podstawową charakterystykę starej i nowej obory przedstawiono w formie tabelarycznej (tab. 1). W pierwszej z nich było 30 stanowisk dla krów. Równocześnie istniały warunki do zwiększenia stada ze względu na zaplecze paszowe, gdyż w gospodarstwie jest 27 ha ziemi własnej i 33 ha w dzierżawie. W nowej oborze znajduje się 85 stanowisk z możliwością wygrodzenia części dla krów zasuszonych i jałówek. Układ boksów legowiskowych ma postać trzyrzędową, z jednostronnym dostępem do stołu paszowego. Podłoga szczelinowa jest regularnie czyszczona robotem firmy Lely. Konstrukcja boksów, korytarzy oraz robot czyszczący zapewniają dobrą czystość skóry krów, brak otarć i odleżyn kończyn oraz dobry stan racic. W okresie okołoporodowym krowy przebywają w kojcu grupowym z podłogą ścieloną.

Dane wyjściowe do obliczeń i ich analizy stanowiły raporty wynikowe z kontroli użytkowości mlecznej prowadzonej metodą A4, informacje uzyskano od właścicieli oraz na podstawie lustracji stada. Analizę efektów zmian technologii produkcji wykonano dla dwóch wariantów czasowych:
A. krótkookresowego: po 6 miesięcy
• dla starej obory – od czerwca do listopada 2014,
• dla nowej obory od stycznia do czerwca 2015.
B. w dłuższym okresie: po dwa lata
• dla starej obory – 2013 i 2014,
• dla nowej obory – 2015 i 2016.

W wariancie A analizowano dobową wydajność mleka (kg/sztukę) oraz zawartość procentową tłuszczu i białka. Natomiast w wariancie B obserwowano:
• roczną wydajność mleka, tłuszczu i białka;
• liczbę komórek somatycznych (LKS) w mleku zbiorczym i w próbach indywidualnych;
• brakowanie krów.
Do połowy grudnia 2014 roku stado przebywało w starej oborze, po czym zasiedlono nowy budynek, do którego przeszły krowy od pierwszej do trzeciej laktacji – razem 30 szt. Liczba krów w ciągu 2015 roku wzrosła o 14 szt. i w 2016 roku o dalsze 14 szt. Stado uzupełniano częściowo własnymi pierwiastkami i częściowo pochodzącymi z zakupu. Ze względu na rozszerzoną reprodukcję struktura stada stopniowo zmieniała się. Po dwóch latach od zasiedlenia nie było jeszcze pełnej obsady, na 85 boksów legowiskowych było 58 krów. Wolne stanowiska uzupełniono jałówkami.

Znaczny wzrost wydajności


Na rycinie 1. przedstawiono przeciętną wydajność stada w dniach kontroli – 6 miesięcy użytkowania krów w starej oborze (od czerwca do listopada 2014 roku) i 6 miesięcy w nowej oborze (od stycznia do czerwca 2015 roku). Zmiana systemu utrzymania nie spowodowała spadku wydajności, przeciwnie, nastąpił jej wzrost, i to znaczący. W czerwcu 2014 roku średnia dobowa wydajność wynosiła 23 kg, a w czerwcu 2015 roku – 33,5 kg. Takie zmiany obserwowano w innych gospodarstwach w przypadkach przejścia z utrzymania na uwięzi i doju do rurociągu na utrzymanie wolnostanowiskowe i dój w hali udojowej. Wzrost wydajności można wyjaśnić swobodnym dostępem do żłobu przez całą dobę, stymulującym działaniem jedzących krów oraz podgarnianiem paszy na stole paszowym. Nie analizowano dawki pokarmowej w starej oborze, lecz należy sądzić, że była ona lepiej zbilansowana w nowym obiekcie. Odwrotny kierunek zmian – spadek – zaobserwowano w zawartości tłuszczu i białka mleka. Jest to prawidłowość. Wraz ze wzrostem wydajności mleka zazwyczaj obserwuje się spadek procentowej zawartości tłuszczu i białka. Niepokój budzi niska, poniżej 3,2%, zawartość białka, wskazująca na niedobór energii w dawce pokarmowej dla krów w stosunku do wydajności mleka.

W tabeli 2. przedstawiono przeciętne roczne wydajności stada. W latach 2005–2014 liczba krów w oborze była zbliżona do 30. Wydajność w 2005 roku wyniosła 5639 kg i była o 1 tys. kg niższa w porównaniu do średniej krajowej. W latach poprzedzających zmianę systemu utrzymania (2013 i 2014) wynosiła ponad 8,3 tys. kg i była bardzo zbliżona do średniej krajowej. Natomiast po zmianie systemu utrzymania nastąpił znaczący wzrost wydajności – o 2 tys. kg w 2015 i 3 tys. kg w 2016 roku. Po zmianie obory nastąpił wyraźny spadek procentowej zawartości tłuszczu i białka w mleku. Jak zaznaczono wcześniej, często ma to miejsce przy dużym wzroście produkcji mleka. Jednakże w nowej oborze wzrosła średnioroczna produkcja tłuszczu mlecznego i produkcja białka w kg w przeliczeniu na jedną krowę. Zawartość białka w mleku obniżyła się w nowej oborze o ok. 0,3%, co może wskazywać na wystąpienie problemu ze zbilansowaniem dawki pokarmowej pod względem energetycznym. Należy podkreślić, że jest to szersze zagadnienie, gdyż dotyczy większości stad o wydajności ponad 10 tys. kg mleka.

W 2005 roku sprzedaż mleka z gospodarstwa wyniosła 150 tys. kg. Gospodarstwo uzyskiwało z Agencji Rynku Rolnego coraz wyższe kwoty mleczne i pod koniec 2014 roku przedaż wynosiła ona 240 tys. kg mleka. W latach 2013 i 2014 kwota była nieznacznie przekroczona. Natomiast sprzedaż w 2015 roku wzrosła do 400 tys., a w 2016 – do 600 tys. kg. Było to skutkiem wzrostu liczby krów w stadzie i wydajności jednostkowej od krowy.

Wzrost efektywności pracy
Efektywność pracy robota, tj. ilość dziennie udojonego mleka, zależy od liczby dojonych krów i ich wydajności. W 2015 r. robot nie był w pełni wykorzystany ze względu na małą liczbę krów w stadzie. W tym czasie stado liczyło 30–39 krów, od których robot pozyskiwał dziennie 804–1279 kg mleka. Satysfakcjonującą efektywność robota uzyskano w 2016 r, gdy stado liczyło
42–52 krów. Wtedy robot doił dziennie 1470–1891 kg mleka.

Stado bydła zarówno w starej, jak i nowej oborze obsługują gospodarze. W starym obiekcie na ok. 30 krów z młodzieżą remontową nakłady pracy wyniosły 7 godz. 15 min, czyli ok. 15 minut na krowę z przychówkiem (patrz tabela 3). W nowej oborze na dwukrotnie większe stado nakłady pracy wynosiły poniżej 3 godzin, a w przeliczeniu na krowę z przychówkiem już tylko ok. 3 minut. Zmieniła się struktura nakładów pracy na poszczególne czynności. W starej oborze dój zajmował 41,4% czasu pracy, a w nowej – 18,2%; usuwanie nawozu w starym budynku stanowiło 27,6% ogólnego czasu pracy, w nowym – 9,1%. Natomiast dominującą czynnością w nowej oborze stało się przygotowanie i zadawanie, co stanowiło 72,7% czasu pracy przy zwierzętach, a w starym budynku – 31%.

Poprawa jakości mleka


Bardzo ważną cechą mleka jest liczba komórek somatycznych (LKS). Indywidualny rozkład LKS przedstawia rycina 2. W starej oborze w 2013 roku było 73,9% prób, a w 2014 roku – 82,5% prób spełniających wymagania mleka w skupie, czyli poniżej 400 tys. w jednym ml. W nowej oborze nastąpił wzrost „dobrego mleka” do 86,6% w 2015 i 86,8% w 2016 roku. Równocześnie spadł procent prób mleka zawierającego 1 milion i więcej LKS w jednym mililitrze – z 10% w 2013 i 9,4% w 2014 do 6,7% w 2015 i 5,8% w 2016 roku (tak wysoka zawartość LKS wskazuje na kliniczną postać zapalenia wymienia).

W tabeli 4 przedstawiono liczbę wybrakowanych krów wraz z przyczyną. W obu rozpatrywanych dwuletnich okresach liczba brakowanych krów i przyczyny brakowania były podobne. Zdajemy sobie sprawę, że dwa lata to zbyt krótki okres na wyciąganie ostatecznych wniosków. Jednak uzyskane dotychczas wartości wskazują, że w nowej oborze nie wystąpiły czynniki, które wpłynęły na podwyższone brakowania.

Podsumowanie
Dwuletni okres funkcjonowania obory z robotem udojowym, w porównaniu do starej obory uwięziowej, pozwala na stwierdzenia, że:
• w okresie przejściowym nie nastąpił spadek wydajności mleka, lecz dość wyraźny wzrost,
• nie wystąpiły nowe zagrożenia stanu zdrowia oraz przyczyny brakowania krów,
• nastąpiła poprawa czystości powłok ciała krów,
• w pierwszym roku w nowym systemie produkcji nastąpił wzrost wydajności mleka o 2 tys. kg, a w drugim roku – o 3 tys. kg od krowy;
• nastąpiła wyraźna poprawa jakości cytologicznej mleka;
• poprawiły się warunki pracy oraz znacząco obniżyły się jej nakłady w przeliczeniu na krowy.

Story Page