close

Tłuszcz w dawkach pokarmowych dla krów mlecznych cz. 2.

TEKST: PROF. ZYGMUNT M. KOWALSKI, UNIWERSYTET ROLNICZY W KRAKOWIE; ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI

Ujemy bilans energii występuje u każdej wysokowydajnej krowy rozpoczynającej laktację. Niedobory energii mogą łagodzić dobrze dobrane dodatki tłuszczowe. Zatem na co zwrócić uwagę przy zakupie?

W poprzednim numerze „Hodowli i Chowu Bydła” dyskutowaliśmy na temat niedoborów energetycznych u krów mlecznych, głównie u tych, które znajdują się w okresie okołoporodowym. Niestety, w tym okresie dotyczy on prawie wszystkich krów mlecznych. Zakres ujemnego bilansu energii i czas jego trwania w dużym stopniu zależą jednak od przygotowania krowy do laktacji, zwłaszcza jej kondycji, od składu dawki pokarmowej i jej dostępności na stole paszowym, a także od warunków środowiskowych, które określamy wspólną nazwą „dobrostan”. W części 1. dyskutowaliśmy o zasadności stosowania w dawkach pokarmowych dodatków tłuszczowych, które mogą niwelować niedobory energetyczne i łagodzić ich skutki. W wielu stadach, które osiągają wysokie wydajności mleka, np. średnio dziennie od krowy w laktacji ponad 33–34, uzasadnione jest również stosowanie dodatków tłuszczowych w 2. i 3. trymestrze laktacji.

W naturalnych paszach dla krów mlecznych, np. w zielonkach, znajduje się zwykle 3–5% tłuszczu ogólnego surowego (w suchej masie). Dodatek tłuszczu do dawki pokarmowej zwiększa tę zawartość do 6–8%, co jest wartością odbiegającą od „naturalnych” warunków żywienia krów. Takie „przeładowywanie” dawek pokarmowych tłuszczem jest możliwe, często uzasadnione i bezpieczne dla krowy, o ile dodatek tłuszczowy jest odpowiednio dobrany (skład kwasów tłuszczowych) i przygotowany. Dotyczy to zwłaszcza jego ewentualnego ujemnego wpływu na przemiany w żwaczu. Te wymagania spowodowały pojawienie się na rynku wielu różnych dodatków tłuszczowych, o różnym składzie oraz różnie produkowanych, co ma wpływ na ich właściwości i przydatność w żywieniu krów.

Powiedzenie dzisiaj, że stosuję dodatek tłuszczu w dawkach pokarmowych (popularnie hodowcy mówią „stosuję tłuszcz”), to za mało. Dzisiaj nie tylko poszukuje się dodatków, które nie szkodzą żwaczowi i mogą być chętnie pobierane przez krowy, ale także takich, które są odpowiednie dla poszczególnych okresów laktacji. Na przykład z powodu składu kwasów tłuszczowych. Idea, aby ten dodatek tłuszczowy był na okres poporodowy, a tamten na okres pełnej laktacji – to nowoczesne myślenie o stosowaniu tłuszczu w żywieniu krów. Skład kwasów tłuszczowych dodatku tłuszczowego to dzisiaj osobna wartość, ponad to, że dodatek dostarcza krowie energii. Na przykład dobrze poznany jest pozytywny wpływ pobrania przez krowy kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 na wskaźniki rozrodu (o tym będziemy dyskutować w części 3.) czy na funkcjonowanie ich układu odpornościowego. W wyborze dodatku tłuszczowego nie powinniśmy się kierować wyłącznie jego ceną, ale przede wszystkim tym, w jakim stopniu jest „nieszkodzący” w żwaczu oraz jaki jest skład kwasów tłuszczowych.

Niestety, wiedza na temat dodatków tłuszczowych wśród naszych hodowców jest bardzo skromna. Zauważam również, że jest niewystarczająca wśród znacznego grona doradców żywieniowych. Z tego powodu zarówno hodowcy, jak i ich doradcy mogą podlegać manipulacjom marketingowym, których celem jest z jednej strony wychwalanie produktu jednej firmy, a z drugiej strony krytykowanie innych produktów. Większość stosujących dodatki tłuszczowe w Niemczech używa preparatów na bazie mydeł wapniowych, które w naszym kraju są krytykowane, bo jedna z firm paszowych agresywnie promuje tzw. trójglicerydy. Dlaczego? Bo mała jest wiedza na ten temat…

Jakie są rodzaje dodatków tłuszczowych?
Ze względu na możliwy ujemny wpływ tłuszczu na bakterie i pierwotniaki w żwaczu, w żywieniu krów mlecznych stosuje się przede wszystkim dodatki tak zwanego tłuszczu chronionego, czyli tłuszczu nieszkodzącego żwaczowi, zwanego czasami tłuszczem by-pass. Dokładniej zagadnienie nazewnictwa tłuszczu chronionego omawialiśmy w części 1. niniejszego cyklu artykułów.

Wśród dodatków tłuszczu chronionego wyróżnia się następujące rodzaje:
• mydła wapniowe kwasów tłuszczowych (ang. calcium soaps), produkowane głównie z kwasów tłuszczowych oleju palmowego;
• tłuszcze uwodorowane (ang. hydrogenated fats), produkowane głównie z oleju palmowego;
• tłuszcze frakcjonowane (ang. fractionated fats), czyli frakcjonowane kwasy tłuszczowe, produkowane głównie z oleju palmowego.
W powyższym zestawieniu celowo podałem nazwy rodzajów dodatków tłuszczowych w języku angielskim, bo wiele materiałów doradczych docierających do naszego kraju jest błędnie tłumaczonych, co często wprowadza niepotrzebne zamieszanie.

Oprócz dodatków tłuszczu chronionego (nieszkodzącego żwaczowi) w żywieniu krów można stosować całe nasiona roślin oleistych (np. gniecione nasiona rzepaku) lub ekstrudowane nasiona roślin oleistych (nasiona lnu ekstrudowane w obecności ziarna pszenicy). Szkodliwość takiego źródła tłuszczu dla żwacza jest ograniczona przez fakt powolnego uwalniania się oleju z komórek nasion (nasiona rzepaku); a w przypadku pasz ekstrudowanych (ekstrudowany len) – z powodu wpływu temperatury zastosowanej w procesie ekstruzji na strukturę białek i węglowodanów paszy poddanej ekstruzji, co korzystnie ogranicza uwalnianie oleju z komórek. Popularność ekstrudowanych nasion lnu wzrasta w naszym kraju, bo wielu hodowców przekonało się do ich pozytywnego wpływu na rozród krów oraz na zdrowie wymion.

Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych charakteryzują się zwykle wyższą strawnością tłuszczu niż tłuszcze uwodorowane lub frakcjonowane. Na przykład strawność tłuszczu surowego mydeł wapniowych kwasów tłuszczowych z oleju palmowego może wynosić 80– 85%, podczas gdy strawność tłuszczu surowego z frakcjonowanych trójglicerydów z oleju palmowego – 65–70%. Z kolei mydła wapniowe zmniejszają nieco pobranie dawki pokarmowej, o ile nie są dobrze wymieszane w TMR-ze.

Strawność i wykorzystanie dodatków tłuszczowych w znacznej mierze zależą od stopnia nasycenia kwasów tłuszczowych. Im większa jest liczba jodowa, tym kwasy tłuszczowe dodatku tłuszczowego są mniej nasycone. Strawność (wchłanianie) nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zawsze większa niż nasyconych kwasów tłuszczowych. Warto wiedzieć, że bardzo korzystne jest mieszanie kwasów tłuszczowych w produkcji dodatków tłuszczowych (mieszaniny, czyli tzw. blendy). Udział nienasyconych kwasów tłuszczowych w dodatku może zwiększyć strawność nasyconych kwasów tłuszczowych, co poprawia jego wartość energetyczną. Dlatego uzasadnione jest poszukiwanie na rynku dodatków będących mieszaniną kwasów nasyconych i nienasyconych.

Dobry dodatek tłuszczowy to taki, który w małym stopniu negatywnie wpływa na pobranie paszy, nie wpływa negatywnie na przemiany w żwaczu, charakteryzuje się wysoką strawnością (wchłanialnością) kwasów tłuszczowych oraz odpowiednim dla wymagań krowy (są one różne w różnych okresach laktacji) składem kwasów tłuszczowych.

Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych
Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych (MWKT) – czyli połączenia kwasów tłuszczowych i jonów wapnia (lub magnezu) – to związki nierozpuszczalne w wodzie, a więc również w płynie żwacza, o ile nie jest za kwaśny. Te nierozpuszczalne mydła należy odróżnić od rozpuszczalnych w wodzie mydeł sodowo-potasowych, których powszechnie używamy do mycia. Mydła wapniowe znamy wszyscy, bo osadzają się na powierzchni wanny, po kąpieli. Powstają z połączenia kwasów tłuszczowych pochodzących z mydeł sodowo-potasowych z jonami Ca zawartymi w wodzie. Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych produkowane są na skalę przemysłową głównie z kwasów tłuszczowych pochodzących z oleju palmowego. Surowcem do produkcji mydeł może być również olej z oliwek lub rzepakowy. Mydła kwasów tłuszczowych z tych olejów zawierają znacznie więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym także kwasy z grupy omega-3. Najbardziej popularne są jednak (także w stosunku do innych dodatków tłuszczowych) mydła wapniowe kwasów tłuszczowych z oleju palmowego. Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych zawierają zwykle około 84–85% tłuszczu i około 12% popiołu (głównie Ca).

Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych to jedne z najstarszych na rynku dodatków tłuszczowych. Znane są od ponad 30 lat, a wymyślono je po to, aby podawać krowom energię w postaci tłuszczu, jednocześnie nie niszcząc bakterii celulolitycznych w żwaczu (Palmquist, 1994). Każdy żywieniowiec powinien znać światowy produkt „Megalac”, który w przeszłości zdominował rynek dodatków tłuszczowych. Mydła wapniowe kwasów tłuszczowych są nierozpuszczalne w żwaczu, przez co nie podlegają w nim przemianom, a z tego powodu są dodatkiem nieszkodzącym bakteriom i pierwotniakom w żwaczu. Mydła są więc klasycznym przykładem tłuszczów chronionych. Badania naukowe potwierdzają pozytywny wpływ dodatku mydeł wapniowych kwasów tłuszczowych na wydajność mleka i wskaźniki rozrodu, bez ujemnego wpływu na przemiany w żwaczu. Uważanie jednak, że mydła te nie podlegają jakimkolwiek przemianom w żwaczu jest nieuzasadnione. Zakres i kierunek tych przemian nie mają wpływu na efekt końcowy.

Większość mydeł kwasów tłuszczowych na rynku zawiera kwasy tłuszczowe nasycone i nienasycone, w różnych proporcjach. Stosuje się je przede wszystkim dla zwiększenia gęstości energetycznej dawki (więcej energii w 1 kg suchej masy), a także dla zwiększenia wydajności mleka oraz zawartości w nim tłuszczu (interesujące dla tych, którym dobrze płacą za tłuszcz w mleku). Ze względu na zawartość kwasu C18:0 (jest go zwykle najwięcej w mydłach wapniowych kwasów tłuszczowych pochodzących z oleju palmowego) zaleca się stosowanie tych dodatków tłuszczowych w okresie wczesnej laktacji (krowa potrzebuje wtedy kwasu C18:0) oraz w 3. trymestrze laktacji, gdy wydajność mleka naturalnie spada.

Uważa się często, że mydła wapniowe kwasów tłuszczowych są dodatkami niesmacznymi oraz o niepożądanym zapachu. Jednakże ich dobre wymieszanie w wozie paszowym nie będzie miało ujemnego wpływu na pobranie TMR-u. Potwierdzają to wyniki wielu badań naukowych. Dawki mydeł w zakresie 300–600 g/krowę nie powinny stanowić żadnego problemu dla smakowitości dawek pokarmowych. Takie dawki mogą dać spodziewane efekty w postaci większej wydajności mleka i wyższej zawartości w nim tłuszczu. Większe dawki, tj. powyżej 600 g/dzień, spowodują zwiększenie zawartości tłuszczu surowego w dawce pokarmowej do poziomu powyżej 8%. Tak „tłuszczowe” dawki pokarmowe są gorzej pobierane przez krowy, nie z powodu złego smaku lub zapachu, ale ze względu na ograniczający wpływ tłuszczu na pobranie paszy oraz możliwy jego wpływ na przemiany w żwaczu.

Tłuszcze uwodorowane
Tłuszcze uwodorowane produkowane są z wolnych kwasów tłuszczowych, pochodzących albo z oleju palmowego, albo rzepakowego. Dodatki tłuszczu uwodorowanego zawierają tylko tłuszcz (nie Ca; zawartość popiołu około 0,1–0,5%). Z tego powodu ich dawka dzienna może (powinna) być mniejsza niż mydeł wapniowych. Tłuszcze uwodorowane mają neutralny zapach. Podobnie jak w przypadku mydeł wapniowych, stosuje się je przede wszystkim dla zwiększenia gęstości energetycznej dawki, a także dla zwiększenia wydajności mleka oraz zawartości w nim tłuszczu. Gdy tłuszcze uwodorowane zawierają dużo kwasu C18:0, zaleca się stosowanie tych dodatków tłuszczowych w okresie wczesnej laktacji. W stosunku do mydeł wapniowych kwasów tłuszczowych – tłuszcze uwodorowane mają podobne działanie, ale są zwykle droższe.

Tłuszcze frakcjonowane
Tłuszcze frakcjonowane produkowane są z kwasów tłuszczowych pochodzących głównie z oleju palmowego. Podobnie jak tłuszcze uwodorowane, tłuszcze frakcjonowane nie mają przykrego zapachu i smaku. Wśród dodatków tłuszczów frakcjonowanych są dodatki składające się tylko z kwasów tłuszczowych (np. bardzo duży udział kwasu palmitynowego, czyli C16:0), dodatki składające się tylko z monoglicerydów oraz dodatki składające się z trójglicerydów. W przypadku trójglicerydów, w dodatkach, które najczęściej zawierają sporo kwasu palmitynowego C16:0, znajduje się również glicerol. Bo trójglicerydy to połączenie trzech cząsteczek kwasów tłuszczowych z glicerolem. Zawartość popiołu w takich dodatkach nie przekracza zwykle 0,1%.
Dzisiaj szczególnie zwraca się uwagę na dodatki tłuszczowe produkowane na bazie wolnych kwasów tłuszczowych, a nie trójglicerydów. Rozkład trójglicerydów wymaga energii, a dostępność kwasów tłuszczowych jest mniejsza niż z dodatków na bazie wolnych kwasów tłuszczowych. Jak poinformował mnie przedstawiciel bardzo poważnego producenta dodatków tłuszczowych z Holandii, najlepiej na świecie sprzedają się dodatki tłuszczowe produkowane na bazie mydeł oraz wolnych kwasów tłuszczowych. Tak popularne w Polsce trójglicerydy sprzedawane są przez tę firmę tylko do Polski i Serbii. Ten przykład pokazuje jasno, co może zrobić agresywny marketing jednej z firm paszowych, która zachwalała wszem i wobec tylko trójglicerydy.

Dodatki tłuszczowe z dużą zawartością kwasu C16:0
Poszczególne kwasy tłuszczowe, znajdujące się w dodatkach tłuszczowych, mają różne oddziaływanie na organizm krowy. Ostatnio sporo mówi się o dodatkach zawierających kwas palmitynowy, czyli C16:0. Dodatki tłuszczowe bogate w kwas C16:0 zwiększają zawartość tłuszczu w mleku (% tłuszczu) oraz jego wydajność (kg/dzień). Krowy żywione dawkami pokarmowymi z dodatkiem kwasu C16:0 produkują mleko bardziej efektywnie niż krowy żywione dawkami bez dodatku lub dawkami z dodatkiem innych tłuszczów.

Ten potencjał do bardzo szybkiego wzrostu wydajności mleka wskazuje, że dodatki z zawartością kwasu C16:0 (zawierające wolne kwasy tłuszczowe lub trójglicerydy) nie powinny być stosowane w okresie wczesnej laktacji, aby nie pogłębiać niedoboru energii. Natomiast powinny być stosowane w okresie szczytu laktacji, aby jeszcze zwiększyć wydajność mleka. Ich stosowanie jest uzasadnione także w okresie pełnej laktacji. Warto pamiętać, że kwas C16:0 przedostaje się do tłuszczu mleka, a nie jest wykorzystywany do budowania rezerw tłuszczowych krowy.

Podsumowanie
Stosowanie dodatków tłuszczowych w żywieniu krów mlecznych jest uzasadnione. Aby jego efekt był widoczny, nie tylko dla zwiększenia efektywności produkcji mleka, ale także dla poprawy wskaźników rozrodu czy funkcjonowania układu odpornościowego, konieczne jest uwzględnianie składu kwasów tłuszczowych. Część dodatków bardziej nadaje się na okres wczesnej laktacji (mydła wapniowe), a inne na okres 2. i 3. trymestru laktacji (dodatki z dużą zawartością kwasu C16:0).

Story Page