close

Nowoczesne technologie produkcji mleka w starych zabudowaniach

Umiejętna adaptacja ponad 40-letnich zabudowań, zapewniająca zwierzętom dobre warunki dobrostanu, umożliwia efektywną produkcję mleka – udowodnili to hodowcy z Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki PIB w Kołbaczu.

TEKST I ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI

 

Na fermie w Dębinie utrzymujemy obecnie 760 krów o średniej rocznej wydajności 11 700 kg mleka. Zorganizowaliśmy ją 11 lat temu w oparciu o stada utrzymywane w oborach w Kołbaczu i Dębinie, w których średnioroczna wydajność mleczna wynosiła od 6500 do 9800 kg mleka. Za skoncentrowaniem produkcji mleka w jednym miejscu przemawiały względy technologiczne, ekonomiczne i organizacyjne – relacjonuje dr Eugeniusz Malinowski, prezes Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki PIB Kołbacz sp. z o.o. Informuje, że zakład gospodaruje obecnie na ok. 4000 ha użytków rolnych, wśród których grunty orne zajmują 2721 ha, a użytki zielone – 900 ha. Firma zatrudnia łącznie 70 pracowników.

Zootechniczny Zakład Doświadczalny powołano w 1967 roku w ramach struktury Instytutu Zootechniki w Krakowie. Jego działalność była od początku ukierunkowana na rozwój przemysłowych metod produkcji zwierzęcej z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. W 1972 powstała pierwsza w Polsce przemysłowa ferma trzody chlewnej, włoskiej firmy Gi-Gi, o rocznej produkcji 36 tys. tuczników. Ferma funkcjonowała do 2007 roku i z uwagi na obowiązujące w tym czasie nowe technologie utrzymania świń zdecydowano o jej sprzedaży, a pozyskane środki finansowe zainwestowano w modernizację obór dla bydła mlecznego.

Udane adaptacje
Na fermie w Dębinie wszystkie grupy bydła utrzymywane są w systemie bezuwięziowym. Krowy przebywają w czterech wolnostanowiskowych oborach, przystosowanych do tego celu ze starych obór uwięziowych i jałowników. Boksy legowiskowe oraz korytarze spacerowe są płytko ścielone słomą. W budynkach funkcjonuje wentylacja kalenicowa ze świetlikiem kalenicowym, zapewniającym dostęp naturalnego światła. – W okresie upałów ruch powietrza wzmagają mieszacze, których prędkość obrotowa jest regulowana automatycznie zależnie od temperatury – relacjonuje prezes. Wyjaśnia, że oprócz troski o dobry mikroklimat ważna jest dbałość o optymalną obsadę zwierząt w oborach, za niedopuszczalne uznaje większą liczbę krów niż boksów legowiskowych. Ponadto wszystkie zwierzęta muszą mieć zapewniony jednoczesny dostęp do stołu paszowego. Bardzo dobry komfort stworzono także cielącym się krowom, przebywającym w bezuwięziowych kojcach porodowych ścielonych słomą. Dopełnieniem dobrostanu jest utrzymywanie zasuszonych krów i jałówek cielnych do 3. tygodnia przed wycieleniem na pastwisku w okresie od maja do listopada.

Krowy dojone są trzy razy dziennie w dojarni firmy Afikim typu „bok w bok” (2×16), wyposażonej w system zarządzania stadem Afimilk. Umożliwia on m.in. wykrywanie rui na podstawie aktywności ruchowej, bieżącą rejestrację ilości udojonego mleka i zawartości w nim białka, tłuszczu i laktozy. Ponadto system umożliwia ważenie krów po udoju, co ułatwia wykrywanie zaburzeń zdrowotnych. Na fermie zastosowano energooszczędny system wstępnego schładzania mleka. – Ogrzana woda w wymienniku ciepła jest dogrzewana w bojlerze i wykorzystywana do mycia wymion krów w hali udojowej – wyjaśnia dr Malinowski.

Wysoka jakość kiszonek
Hodowcy z Kołbacza dużą uwagę przykładają do poprawnego żywienia. Krowy w okresie laktacji podzielone są na trzy grupy żywieniowe: do 30 dni po wycieleniu, do 200 dni laktacji i powyżej 200 dni laktacji. Mlecznice żywione są mieszaniną TMR sporządzaną w samojezdnym wozie paszowym, w oborze nie ma stacji paszowych z paszą treściwą. Pasza jest zadawana na stół paszowy dwa razy dziennie, a podczas upałów trzy razy. Dodatkowo TMR kilka razy dziennie jest podgarniany za pomocą samojezdnego urządzenia. Dawki pokarmowe bilansowane są na podstawie faktycznej wartości pokarmowej kiszonek, określanej w oparciu o wyniki analiz laboratoryjnych. TMR dla najbardziej wydajnej grupy krów pokrywa produkcję 44 litrów mleka.
– Wysoka jakość pasz objętościowych jest dla nas priorytetem. Dla krów w okresie laktacji kiszonki z użytków zielonych sporządzamy w rękawach foliowych, ponieważ ten sposób konserwacji maksymalnie ogranicza straty składników pokarmowych. Zielonki dla krów zasuszonych kisimy w silosach. Wysokiej jakości kiszonki są podstawą wysokiej wydajności i dobrej zdrowotności zwierząt – opowiada prezes.

Pastwisko dla krów zasuszonych i jałówek cielnych zajmuje powierzchnię 60 ha i jest podzielone na kwatery. Przebywające na nim zwierzęta podczas upałów mogą schronić się pod wiatami oraz mają zapewniony stały dostęp do wody.

Młodzież to nasza przyszłość
Bez dobrego odchowu cieląt i jałówek nie ma w stadzie dobrych krów. Nic też dziwnego, że hodowcy na fermie w Dębinie zadbali o komfortowe warunki dla młodych zwierząt. Troską otoczone są cielęta tuż po urodzeniu. – Oseski odpajamy wysokiej jakości siarą, zmagazynowaną w banku siary. Jakość określamy za pomocą refraktometru – informuje dr Eugeniusz Malinowski. Przez pierwsze dwa tygodnie życia cielęta utrzymywane są na zewnątrz w pojedynczych budkach z tworzywa sztucznego. Otrzymują tu ok. 6 litrów dziennie pójła sporządzonego na bazie preparatu mlekozastępczego. Następnie przeprowadzane są do cielętnika, powstałego z zaadaptowanego jałownika. Tutaj funkcjonuje ciekawa wentylacja. Otóż zasysane powietrze z zewnątrz jest rozprowadzane wzdłuż budynku za pomocą rękawa z otworami.

W cielętniku zwierzęta utrzymywane są w grupach po 25 sztuk i żywione do wieku 56 dni za pomocą automatycznych stacji pojenia i karmników na paszę treściwą. – W tym czasie pobierają dziennie nawet 8 litrów pójła o koncentracji 170 g preparatu mlekozastępczego na litr. Od 42. dnia życia automat systematycznie obniża ilość pójła mlecznego i w 56. dniu życia cielęta nie otrzymują paszy płynnej – informuje Andrzej Olszewski, główny specjalista ds. produkcji w Zakładzie Doświadczalnym IZ w Kołbaczu. Wyjaśnia, że zmniejszeniu podawania pójła mlecznego towarzyszy większe pobranie pasz stałych w postaci tzw. suchego TMR-u, zawierającego 19% białka. Paszę tę cielęta otrzymują jeszcze przez tydzień po odsadzeniu, po czym następuje rozdzielenie byczków od jałóweczek do kojców grupowych. Zwierzęta nadal żywione są tzw. suchym TMR-em do wieku 4–5 miesięcy. W tym wieku byczki wywożone są do bukaciarni mieszczącej się w Kołbaczu, a jałóweczki nadal odchowuje się na fermie i żywi TMR-em sporządzonym na bazie pasz objętościowych i treściwych. W trakcie odchowu masa jałówek jest kilkakrotnie kontrolowana. – Młode samice kryjemy w wieku ok. 13 miesięcy, przy masie ok. 400 kg – informuje główny specjalista.

Praca hodowlana
Dobrym warunkom utrzymania towarzyszy systematyczne doskonalenie genetyczne stada. – Naszym celem jest poprawa długowieczności krów, obecnie mlecznice użytkujemy średnio trzy laktacje. Dotychczas dochowaliśmy się czterech mlecznic o wydajności życiowej ponad 100 tys. kg mleka, a 18 krów wyprodukowało w ciągu swojego życia ponad 70 tys. kg białego surowca – relacjonuje prezes.

Informuje, że oprócz wydłużenia okresu użytkowania krów interesuje go także poprawa składu mleka. – Ostatnio tłuszczem mlecznym mleczarnie są bardzo zainteresowane – argumentuje hodowca.

Na fermie w Dębinie praktykuje się indywidualny dobór buhajów do samic. Wszystkie pierwiastki są ocenione pod względem budowy i pokroju przez selekcjonera z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Do kojarzeń wykorzystywany jest komputerowy program DoKo. – Aby zwiększyć precyzyjność doboru rozpłodnika do krowy, specjalista z Federacji ocenia także pokrój sztuk w drugiej i trzeciej laktacji – uzupełnia Andrzej Olszewski. Hodowcy informują, że ok. 80% użytkowanego nasienia pochodzi od młodych buhajów z wyceną genomową. Średni indeks PF krów wynosi 107.

Zadowalającej mleczności krów na fermie w Dębinie towarzyszy dobra płodność samic. Średni okres międzywycieleniowy wynosi ok. 420 dni. Na pokrycie krowy zużywa się przeciętnie ok. 2,5 porcji nasienia, a w przypadku jałówek wskaźnik ten wynosi 1,5 porcji. – Obecnie wszystkie jałówki kryjemy nasieniem seksowanym – nadmienia prezes.

Zaplecze do badań naukowych
Zakład Doświadczalny IZ w Kołbaczu od początku swojego istnienia jest zapleczem dla prowadzenia badań naukowych z zakresu produkcji zwierzęcej. Funkcję tę pełni do dzisiaj. Przykładowo pod kierownictwem dr. Andrzeja Kaczora z IZ prowadzone są badania nt. „Optymalizacji warunków mikroklimatycznych w pomieszczaniach dla bydła”.

Podczas naszego pobytu na fermie w Dębinie o swoich pracach informowali inni naukowcy. – Obecnie rozpoczynam doświadczenie mające na celu znalezienie korelacji między parametrami jakości nasienia a uzyskiwaną płodnością samic na fermie w Dębinie. Szczególnej analizie poddaję nasienie seksowane – informuje dr hab. Piotr Gogol z Działu Biotechnologii Rozrodu i Kriokonserwacji Instytutu Zootechniki PIB. Zdaniem naukowca obecnie nie ma jednego i pewnego parametru jakości nasienia, który jednoznacznie korelowałby z płodnością samic. Powszechnie stosowany parametr ruchliwości plemników nie zawsze się sprawdza. – Pewniejszym rozwiązaniem jest posługiwanie się kilkoma cechami jakości nasienia, na podstawie których obliczony indeks jakości byłby skorelowany z uzyskiwaną płodnością samic. Moja praca na fermie w Dębinie polega na znalezieniu i opracowaniu tych korelacji. Badania będą trwały 3 lata – wyjaśnia naukowiec. Przekonuje, że opracowanie wiarygodnego indeksu jakości nasienia ma duże znaczenie praktyczne, zwłaszcza dla właścicieli dużych stad krów mlecznych. Stosowanie sprawdzonego pod względem jakości nasienia buhajów może być źródłem znacznych oszczędności, wynikających z lepszej płodności samic i mniejszych wydatków na inseminację.

Kierownictwo Zakładu Doświadczalnego IZ PIB w Kołbaczu stworzyło także dogodny klimat dla realizacji pasji naukowych przez doktorantów. – Aktualnie zbieram materiał badawczy do mojej pracy doktorskiej, która dotyczy zawartości mikro- i makroelementów oraz toksycznych metali ciężkich w mleku krowim. Obserwacja jest prowadzona od lata 2017 roku, próbki mleka są pobierane w 4 porach roku, aby ocenić, czy wpływają na zawartość oznaczanych pierwiastków – informuje mgr Justyna Piekara, doktorantka II roku studiów doktoranckich z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Wyjaśnia, że celem pracy doktorskiej jest stwierdzenie, czy toksyczne pierwiastki w mleku uzyskują bezpieczny poziom oraz czy składniki mineralne występują w optymalnym stężeniu. Wstępne opracowanie wyników tego doktoratu nastąpi pod koniec 2018 roku.

Pracownicy Zakładu Doświadczalnego IZ w Kołbaczu także mogą rozwijać swoje zainteresowania. – Pracując w Zakładzie Doświadczalnym, zainteresowałem się długością użytkowania krów. Postanowiłem zbadać, dlaczego niektóre krowy są użytkowane przez wiele laktacji i charakteryzują się dobrym zdrowiem, a inne ubywają ze stada szybko. Tak zrodził się temat mojej pracy doktorskiej pt. „Określenie wybranych czynników warunkujących długowieczność funkcjonalną u krów mlecznych” – opowiada Andrzej Olszewski.

Zakład Doświadczalny w Kołbaczu współpracuje z wieloma ośrodkami akademickimi, propagując wśród studentów dobrą praktykę rolniczą. – Od kilku lat co roku goszczę 16 studentów z wydziału weterynaryjnego z SGGW w Warszawie. Częstymi gośćmi są także studenci z uczelni w Lublinie, Wrocławiu i Szczecinie. Odwiedzili nas również niemieccy studenci i doktoranci z Mołdawii. Odwiedzają nas rolnicy nie tylko z Polski, ale także z Gruzji i Białorusi – opowiada dr Malinowski. Otwartość prezesa z Kołbacza na współpracę potwierdza Andrzej Syczewski, prezes Szczecińskiego Związku Hodowców Bydła, według którego zawsze można liczyć na pomoc Zakładu Doświadczalnego w organizacji regionalnych wystaw zwierząt hodowlanych.

Stado będzie liczyło 1000 krów
Zadowalające wyniki produkcyjne i ekonomiczne zachęcają do rozwoju produkcji mleka. – Zamierzamy do 2020 roku zwiększyć nasze stado krów do 1000 sztuk. Dlatego wszystkie jałówki kryjemy nasieniem seksowanym, aby pozyskać jak największą liczbę żeńskiej młodzieży. Wszystkie urodzone jałówki przeznaczamy na powiększenie stada – opowiada dr Malinowski. Wyjaśnia, że kolejna obora dla krów powstanie z przebudowy jałownika, a dla młodych samic wzniesiony będzie nowy budynek. – Po osiągnięciu planowanej obsady będzie możliwa sprzedaż jałówek hodowlanych w liczbie 250–300 sztuk rocznie – nadmienia prezes Zakładu Doświadczalnego w Kołbaczu.

Pragmatyzm w zarządzaniu fermą bydła w Dębinie jest wart naśladowania. Szczególnie cenne są pomysły adaptacji starych budynków do potrzeb nowoczesnych technologii utrzymania bydła mlecznego. 

Story Page