• Print
close

Rozwojowo w Żydowie

W czasach Polski Ludowej hasło „PGR” dość jednoznacznie kojarzyło się z niegospodarnością hodowli należących do państwa. Na szczęście czasy się zmieniły i obecne spółki Skarbu Państwa niewiele już mają wspólnego ze swoimi poprzedniczkami. Doskonałym tego przykładem jest wielkopolskie Gospodarstwo Rolno-Hodowlane Żydowo Spółka z o.o., w którym gospodarność jest wręcz wzorowa.

 

Tekst i zdjęcia: Mateusz Uciński

 

Gospodarstwo Rolno-Hodowlane Żydowo Spółka z o.o. z siedzibą w Żydowie położone jest na terenie Wielkopolski i należy do elitarnego grona spółek strategicznych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Powstało 1 stycznia 1994 roku w wyniku przekształcenia Gospodarstwa Rolnego Skarbu Państwa w Żydowie. Utworzono je na bazie Kombinatu PGR Żydowo, istniejącego od 1967 roku, który był jednym z największych i najnowocześniejszych wielkotowarowych przedsiębiorstw rolnych w Wielkopolsce. Oprócz produkcji roślinnej znaczące miejsce zajmowała w nim produkcja zwierzęca. Wyspecjalizowane fermy zajmowały się tuczem bydła i trzody chlewnej, dział drobiarski nastawiony był na produkcję brojlerów, prowadzono hodowlę owiec, koni i bydła. Ciekawostką jest, że zarówno siedziba ówczesnego kombinatu, jak i obecnej spółki mieściły się w dworku pochodzącym z XVIII/XIX w. Właścicielem majątku była rodzina Chełmickich. Po śmierci Bartłomieja Chełmickiego w 1938 roku, który nie pozostawił potomka, zgodnie z testamentem Żydowo przekazano Leonowi Tyszkiewiczowi. Najsłynniejszą przedstawicielką tego rodu jest Beata Tyszkiewicz – jedna z największych gwiazd polskiego kina. Współcześnie nikt z tej rodziny nie ma wpływu na losy pałacu.

Obecnie głównym celem spółki jest prowadzenie hodowli i chowu zwierząt oraz produkcji nasiennej, rolnej i rolno-przemysłowej, świadczenie usług transportowych, magazynowania i pozostałych usług na rzecz rolnictwa, a także dzierżawa ogierów na punkty kopulacyjne i prowadzenie pensjonatu dla koni. Jak widać, gospodarstwo w Żydowie ma bardzo szerokie horyzonty rozwoju.

Od PGR do Europy
Chociaż Gospodarstwo w Żydowie było kiedyś, w poprzednim ustroju, popularnym PGR-em, to próżno w nim szukać śladów tamtego okresu. Jest zadbane i bardzo sprawnie zarządzane. Zręcznie zaadaptowano stare budynki, by zapewnić zwierzętom jak największy dobrostan.
– Krowy mleczne znajdują się u nas na dwóch fermach: w Żydowie i w Żółczu, łącznie 928 szt. – opowiada pani Katarzyna Darul, główny hodowca GRH Żydowo. – Wszystkie obory są wolnostanowiskowe, a większość z nich została zmodernizowana. Ferma bydła w Żółczu została przygotowana na 700 szt. bydła, w tym 360 szt. krów dojnych. Jej budynki zaadaptowano z zabudowań PGR-u. Przekształciliśmy je z obór uwięziowych oraz owczarni na wolnostanowiskowe. Nowe obiekty to wioska cielęca. Z kolei ferma bydła w Żydowie może pomieścić 800 szt., w tym 470 szt. krów dojnych. Tutaj dominują nowe budynki, powstałe na bazie zakupionych gotowych konstrukcji stalowych (3 obory, w których znajdują się krowy dojne, oraz cielętnik dla cieląt w wieku od 3. do 6. miesiąca życia). Tylko budynek, w którym znajduje się porodówka oraz krowy zasuszone i jałówki cielne, został zmodernizowany na bazie starej obory uwięziowej, gdzie zwierzęta utrzymywane są w kojcach na pół głębokiej ściółce. Nową konstrukcją jest „wioska cielęca”, mieszcząca 70 cieląt w pojedynczych budkach typu igloo. Na fermie w Żółczu dój odbywa się na hali typu „tandem” 2×6, natomiast w Żydowie – na karuzeli wyposażonej w 22 stanowiska udojowe.

Warunki, o których opowiadała pani Katarzyna, przekładają się na wyniki produkcyjne. Średnia wydajność krów na fermie w Żydowie wynosi 10 600 kg mleka, a w Żółczu – 10 300 kg. Niebagatelny wpływ na osiągnięcie takich rezultatów ma żywienie, którego podstawą są kiszonki z kukurydzy, lucerny i traw, a także młóto, wysłodki, kiszone ziarno kukurydzy, pasze treściwe, soja i słoma. Każda ferma wyposażona jest w wóz paszowy. Pasza zadawana jest dwa razy dziennie w postaci TMR-u. Regularnie prowadzone są badania pasz objętościowych, a dawki są korygowane na podstawie ich wyników. Podział na grupy technologiczne tworzy się wg wydajności, decydującej także o przemieszczeniach. Wygląda on następująco: GR F – pierwiastki i wieloródki po wycieleniu do 60. dnia laktacji; GR I – wieloródki z grupy fresh od 43 litrów w górę; GR II – pierwiastki z grupy fresh od 38 litrów w górę; GR III – pierwiastki, wieloródki od 42 litrów do 35 litrów; GR IV – pierwiastki, wieloródki od 35 do 30 litrów; GR V – pierwiastki, wieloródki poniżej 30 litrów; GR VI – krowy cielne. Bazę paszową dla krów stanowi areał, na którym gospodaruje spółka, zajmujący 4565,27 ha, z czego 4378,26 ha to użytki rolne obejmujące grunty orne (4190,8 ha), sady (12,49 ha), łąki (134,55 ha), pastwiska (40,92 ha), pozostałe grunty (187,01 ha). Struktura zasiewów wygląda następująco: zboża z kukurydzą na ziarno – 47,4%, rzepak – 2,50%, buraki – 6%, strączkowe – 5,7%, pastewne w plonie głównym (m.in. kukurydza na zielonkę, lucerniki, poplony) – 18,4%.

Hodowla sprawnie prowadzona
Dobry rozród jest niezbędny w nowoczesnej hodowli, pozwala na jej budowanie i kształtowanie według własnych potrzeb. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę główny hodowca GRH w Żydowie.
– Okres międzywycieleniowy w naszym stadzie wynosi 412 dni, średnie zużycie porcji nasienia na skuteczne pokrycie krowy to 2,1, a jałówki 1,7 – akcentuje pani Darul. – Wiek pierwszego wycielenia jałówek to średnio 729 dni. W spółce stosujemy wyłącznie sztuczną inseminację, prowadzoną przez wyszkolonych pracowników ferm oraz lekarza weterynarii. Nasienie seksowane stosowane jest dla jałówek i stanowi 40% całego nasienia. W przypadku krów stosujemy je w niewielkiej ilości, tylko dla sztuk najbardziej wartościowych pod względem hodowlanym. Krowy inseminowane są w około 20% w rui spontanicznej, a w 80% – w wyniku programów synchronizacji rui. Brakowanie w 2017 roku wynosiło 35%. Największy udział w tej puli miały sztuki usunięte ze stada w związku z problemami w rozrodzie oraz chorobami gruczołu mlekowego. Modernizacja budynków i poprawa warunków bytowych młodzieży, a także programy profilaktyczne i szczepienia ochronne w istotny sposób poprawiły odchów młodzieży hodowlanej, do 95%. Dzięki temu mimo 35-proc. brakowania mogliśmy zwiększyć stan krów oraz sprzedać jałówki cielne indywidualnym hodowcom. W bieżącym roku dążymy do obniżenia tego poziomu. Nie chcę zapeszać, ale jesteśmy na dobrej drodze – uśmiecha się pani Katarzyna.
Głównym celem prac hodowlanych prowadzonych w GRH Żydowo jest postęp genetyczny w zakresie cech mleczności i cech funkcjonalnych zapewniających wydłużenie użytkowania krów w stadzie, takich jak zdrowie i płodność.
– Nasz program obejmuje doskonalenie cech typu i budowy, ze szczególnym uwzględnieniem wymienia i nóg. Hodowla prowadzona jest w oparciu o nowoczesne metody doskonalenia: indywidualne kojarzenia komputerowe, genomową ocenę wartości hodowlanej i embriotransfer – zapewnia Katarzyna Darul. – Rocznie spółka poddaje genomowej ocenie wartości hodowlanej około 200 samic. Wybór kandydatek do genotypowania odbywa się na podstawie indeksu rodowodowego, który jest dodatnio skorelowany z indeksem gPF. Genomowa ocena wartości hodowlanej pozwala na wybranie jak najlepszego materiału na dawczynie zarodków oraz na prowadzenie ukierunkowanego doboru sztuk do kojarzeń. Od jałówek z najwyżej oszacowaną genomową wartością hodowlaną pozyskiwane są zarodki w celu uzyskania jak najlepszego materiału żeńskiego i męskiego. Dzięki zastosowaniu tych metod wartości hodowlane dla stada ulegają ciągłej poprawie. Średni index PF dla stada w sezonie 3.2017 roku wynosił 107, a w sezonie 2.2018 – już 109! W rankingu najlepszych jałówek wg indeksu gPF, sezon 2.2018, jałówka należąca do spółki znalazła się na 38. pozycji, z indeksem gPF 140. Program pozyskiwania i przenoszenia zarodków prowadzony jest w spółce od 2003 roku. Najpierw przy zabiegach embriotransferu korzystaliśmy z usług zewnętrznych wykonawców, ale w 2015 utworzyliśmy własne laboratorium oraz zespół do przenoszenia zarodków, zarejestrowany w styczniu 2016 roku, mieszczące się na fermie bydła w Grotkowie, gdzie odchowywana jest młodzież. Tam odbywają się wszystkie zabiegi embriotransferu, czyli pozyskanie, ocena, przeniesienie i mrożenie zarodków. Rocznie płuczemy 10–15 dawczyń, uzyskujemy średnio 5,2 dobrych zarodków od sztuki. Skuteczność przenoszenia zarodków
wnosi 50–60%.

Grunt to ciągły rozwój
W GRH Żydowo na bieżąco są prowadzone modernizacje budynków gospodarskich. Kładzie się duży nacisk na poprawę warunków bytowania zwierząt. Doskonałym tego przykładem jest inwestycja w budynki do odchowu cieląt i młodzieży.
– Musimy mieć świadomość, że same szczepienia profilaktyczne nie załatwią sprawy, jeśli zwierzęta nie będą miały zapewnionych odpowiednich warunków bytowych – podkreśla z mocą pani Katarzyna. – W 2010 roku odchów cieląt w spółce kształtował się na poziomie 83%. Od 2011 roku rozpoczęto modernizację budynków związanych z odchowem cieląt i młodzieży. Ostatnim etapem była budowa tzw. wioski cielęcej w Żydowie, mieszcząca 70 budek typu igloo. Wiata została przeniesiona z niefunkcjonującej już fermy bażantów w Malczewie. Wykorzystaliśmy konstrukcję, by stworzyć zadaszone, osłonięte od wiatru miejsce, dostarczające równocześnie odpowiedniej ilości świeżego powietrza. Budki ustawione są w dwóch rzędach, naprzeciwko siebie, a odległość między nimi wynosi 40 cm (zwierzęta widzą się wzajemnie, ale nie mogą mieć ze sobą kontaktu). Cielęta trafiają tu zaraz po wycieleniu, każde z nich otrzymuje, za pomocą sondy, 4 litry siary od matki, a następnie wchodzi w normalny tryb odpoju. Mają także zapewniony stały dostęp do wody, a w wiosce przebywają minimum 4 tygodnie. Inwestycje w dobrostan wraz z prowadzonym programem profilaktycznych szczepień pozwoliły nam na uzyskanie odchowu na poziomie 95%. Uważam, że jest to dobry wynik, ale nie możemy spocząć na laurach – podkreśla główny hodowca spółki.

Dzięki wysokiej wartości genetycznej zwierząt GRH Żydowo udostępnia stado spółkom inseminacyjnym do wyboru sztuk na matki buhajów. Aktualnie spółka posiada 45 matek buhajów, z czego 25 szt. stanowią krowy, a 20 szt. jałówki. Do tej pory do SHiUZ sprzedanych zostało 45 buhajków hodowlanych, a w bieżącym roku – 3 kolejne buhajki, o indeksach gPF 137, 136, 135. Następny, o indeksie gPF 142, czeka na odbiór. Prowadzona jest także sprzedaż buhajków do krycia naturalnego hodowcom indywidualnym, w zależności od zapotrzebowania jest to od 3–8 szt. rocznie, chociaż w 2018 roku sprzedano już 6 takich zwierząt. Spółka prowadzi również sprzedaż jałówek cielnych, około 30 szt. rocznie, w zależności od potrzeb rynku.

Badania i wsparcie dla nauki
W 2014 firma podpisała porozumienie z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu dotyczące prowadzenia zajęć terenowych oraz odbywania praktyk studenckich na swoich fermach w Żydowie, Żółczu i Grotkowie dla studentów zootechniki i weterynarii. W tym samym roku została podpisana umowa o współpracy z Polskim Stowarzyszeniem ds. Mastitis i utworzono Centrum Szkoleniowe – Stopmastitis.pl, mające na celu przeprowadzanie szkoleń teoretycznych i praktycznych dla pracowników ferm bydła, lekarzy weterynarii oraz osób pracujących w branży związanej z produkcją mleka. W wyniku współpracy GRH Żydowo z UP Poznań, UP Kraków i warszawską SGGW stale powstają publikacje naukowe, a także udostępniane jest stado do prowadzenia badań. Spółka współpracuje również z prywatnym sektorem, a efektem tej współpracy są specjalistyczne i innowacyjne produkty paszowe.

Zespół ds. embriotransferu spółki pracuje nad metodą OPU (przyżyciowego pozyskania oocytów i zapłodnieniem in vitro). Opanowane już zostało pozyskanie oocytów i są prowadzone rozmowy z ośrodkami naukowymi odnośnie do dopracowania zapłodnienia pozaustrojowego. Pozwoli to na znaczne przyspieszenie postępu hodowlanego i tym samym da możliwość pozyskania komórek jajowych już od sześciomiesięcznych (a więc niedojrzałych płciowo) samic. Komórki jajowe mogą być pozyskiwane również od zwierząt będących w ciąży (dokładnie do jej połowy), a metoda ta nie doprowadza do takiej degradacji jajników, jak superowulacja, wykonywana przy pozyskaniu zarodków in vivo, pozwalając też na pozyskanie komórek jajowych od sztuk, które np. zostały wyeliminowane ze stada ze względu na choroby układu rozrodczego. Naturalnie, nie mówimy tutaj o masowym stosowaniu tej metody w stadzie, lecz wykorzystaniu w odniesieniu do najcenniejszych sztuk pod względem wartości hodowlanej.

Pani Katarzyna Darul nie kryje, że w GRH Żydowo szczególny nacisk kładzie się przede wszystkim na zdrowie i dobrostan zwierząt hodowanych w gospodarstwie.
– Aktualnie w hodowli bydła mlecznego coraz większą uwagę zwraca się nie tylko na cechy produkcyjne, ale także na cechy funkcjonalne, takie jak długowieczność – podkreśla główny hodowca GRH Żydowo. – Jest to uzasadnione, gdyż długość okresu użytkowania krów wpływa na ekonomikę produkcji mleka. Im dłużej krowa jest użytkowana, tym mniejszymi kosztami odchowu jest obciążona produkcja jednego litra mleka. Niestety, długość użytkowania krów uległa znacznemu skróceniu. Średnio mówi się o trzech laktacjach, a wiele zwierząt nie dożywa nawet tego momentu. Krowy brakowane są nawet po pierwszej laktacji. Dążenie do wysokich wydajności spowodowało pogorszenie cech funkcjonalnych, a także długowieczności. Dlatego, mając na uwadze aspekty ekonomiczne, zwracałabym na to szczególną uwagę. Pamiętajmy, że w przypadku zwierząt o wydajnościach powyżej 10 tys. kg mleka częstymi problemami są zaburzenia płodności, schorzenia wymion, choroby metaboliczne oraz problemy z racicami. Uważam, że bez dobrostanu i prawidłowego żywienia nie możemy mówić o prawdziwej hodowli w pełnym tego słowa znaczeniu. Poza tym, przyglądając się temu, co się dzieje na świecie (presja opinii publicznej, nowe wytyczne Unii Europejskiej, zdrowie publiczne), wprowadzamy program obniżania zużycia antybiotyków, zwłaszcza z grupy CIA (krytycznie ważne dla medycyny ludzkiej). Chcemy być wcześniej przygotowani na wprowadzenie w naszym kraju obligatoryjnych programów dotyczących racjonalnego stosowania antybiotyków. Planujemy sukcesywnie powiększyć liczbę krów mlecznych w spółce. Wiąże się to z kolejnymi inwestycjami, takimi jak budowa nowej hali udojowej i nowych obiektów inwentarskich, a także modernizacją czy rozbudową już istniejących. Na razie przymierzamy się do wyboru miejsca, w którym ta inwestycja zostanie poczyniona – informuje pani Katarzyna.

Jak widać powyżej, zdroworozsądkowego podejścia do kwestii hodowli i jego doskonałych efektów Gospodarstwu Rolno-Hodowlanemu w Żydowie można tylko pozazdrościć. I trzymać mocno kciuki za dalszy, tak przemyślany rozwój hodowli. 

Story Page