close

Jak się doją krowy w stadach ocenianych?

Dane podsumowujące 2018 rok wskazują na kontynuację trendów wzrostowych zarówno w liczbie krów pod oceną, jak i ich przeciętnej wydajności i wielkości stad ocenianych. Na koniec minionego roku pod oceną było 816 345 krów, przeciętna wielkość ocenianego stada wyniosła 39 sztuk, a przeciętna wydajność sięgnęła 8298 kg mleka.

 

tekst:  Danuta Radzio, PFHBiPM

 

W 2018 ocenianych było przeciętnie 813 901 krów, co w porównaniu do roku ubiegłego daje wzrost o 23 640 sztuk. Przeciętna wydajność krów ocenianych w 2018 roku wyniosła 8298 kg mleka, 334 kg tłuszczu (4,03%) i 281 kg białka (3,39%), w stosunku do roku 2017 jest to wzrost aż o 148 kg. Ocena wartości użytkowej prowadzona była w 20 896 oborach, co daje nam średnią wielkość stada wynoszącą dokładnie 39 krów.

Stale rosnące wydajności ocenianych krów mlecznych w Polsce najlepiej obrazują, jak skutecznie można wykorzystać w hodowli i chowie bydła narzędzie, jakim jest ocena wartości użytkowej.

Wzrost populacji krów mlecznych ocenianych przez PFHBiPM zawsze odnosimy do liczebności krajowego pogłowia krów mlecznych. W 2018 roku pogłowie to wzrosło o ponad 61 tys. w stosunku do danych za 2017, i osiągnęło poziom 2 214 092 krów mlecznych (według danych sygnalnych GUS na grudzień 2018). Wskutek czego procentowy udział krów ocenianych utrzymał się na zeszłorocznym poziomie 37%.

Objęcie oceną nieco więcej niż 1/3 populacji bydła mlecznego w Polsce wskazuje na ogromny potencjał wzrostu, jaki PFHBiPM ma przed sobą. Że to jest możliwe, pokazują dane z krajów europejskich, w których zdarza się, że oceną wartości użytkowej objętych jest 80–90% pogłowia krów mlecznych.

Rosnąca liczba krów ocenianych, wzrost wydajności stad i wzrost ich przeciętnej liczebności potwierdzają rosnącą specjalizację gospodarstw w kierunku produkcji mleka. Hodowcy i producenci mleka muszą intensyfikować działania i obniżać koszty jego produkcji, a bez możliwości regularnego monitorowania danych o wydajności krów i składzie ich mleka pochodzących z oceny wartości użytkowej są one nieosiągalne.

Wyżej przytoczone dane na temat średniej wydajności stad ocenianych zasadniczo mówią za siebie, ale aby jeszcze wzmocnić tę wymowę, należy dodać, że owe 37% ogólnego pogłowia krów mlecznych wyprodukowało ponad 6753 mln kg mleka (6561 mln l). W odniesieniu do poziomu krajowego skupu mleka (11 590 mln l – dane IERiGR-PIB, „Rynek Rolny”, wrzesień 2018) produkcja tego surowca pochodzącego od krów ze stad ocenianych pokrywa 57% surowca skupionego w kraju. Globalnie produkcja mleka na poziomie 13,8 mld litrów daje Polsce piąte miejsce w Europie (za Niemcami, Francją, Wielką Brytanią i Holandią) i dwunaste na świecie.

Warto w tym miejscu zaznaczyć różnicę pomiędzy przeciętną wydajnością krów ocenianych (8298 kg mleka) a przeciętną wydajnością w populacji ogółem (z uwzględnieniem krów ocenianych) wynoszącą 6536 kg („Rynek Mleka”, wrzesień 2018, dane IERiGR-PIB). Różnica wynosi 1762 kg. Liczby te pokazują, co można osiągnąć, umiejętnie wykorzystując dane z oceny. Przeciętna wydajność krowy poza oceną sięga w takim układzie zaledwie 5522 kg mleka, pogłębiając różnicę w wydajnościach krowy ocenianej do nieocenianej do 2776 kg na korzyść populacji aktywnej.

Średnia krajowa plasuje nas w określonym miejscu na mapie Europy pod względem wydajności kg mleka, natomiast przyglądając się wynikom przeciętnej wydajności w poszczególnych województwach, nadal widzimy duże zróżnicowanie w wydajności ocenianych krów. Poniższy wykres przedstawia przeciętne wydajności za 2018 rok.

Biorąc pod uwagę średnią wydajność w kilogramach mleka oraz sumy kilogramów tłuszczu i białka odnotowane w 2018 roku w poszczególnych województwach, niezmiennie przodują województwa Polski zachodniej o wieloletniej tradycji hodowli bydła.

Wzrost w Polsce średniej krajowej ocenianych krów do 39 wynika ze wzrostu wielkości stad ocenianych w poszczególnych województwach. Największe stada są w woj. dolnośląskim – 81,8 szt., lubuskim – 80,3 szt., oraz opolskim – 77,1 szt. Natomiast najmniejsze są w woj. małopolskim – 16,9 krów. W porównaniu z innymi krajami Europy, mimo regionów o bardzo dużych stadach, znajdujemy się jednak w grupie krajów o najniższej średniej wielkości stad będących pod oceną wartości użytkowej bydła.

W odniesieniu do ogólnej liczby gospodarstw utrzymujących krowy mleczne w Polsce, których (łącznie z oborami korzystającymi z oceny wartości użytkowej) jest ponad 243 tys., średnia wielkość obory wynosi 9,1 krowy. Według oficjalnych danych GUS niezmiennie aż 71% gospodarstw w Polsce utrzymuje do 9 krów, 27% – między 10–49 szt., i tylko 2% posiada więcej niż 50 szt. Biorąc pod uwagę liczbę krów mlecznych ogółem w oborach wg wielkości, okazuje się, że w gospodarstwach do 9 szt. utrzymywanych jest nadal 16% krów, w oborach 10–49 szt. – 61%, a w tych powyżej 50 szt. – nieco ponad 22%.

Jeśli natomiast poddamy podobnej analizie 19 892 obory oceniane na koniec roku 2018, otrzymamy następujący rozkład: tylko 4% obór ocenianych utrzymuje do 9 krów, 76% – od 10 do 49 szt., i już 20% posiada więcej niż 50 szt. Biorąc pod uwagę liczbę krów w tych przedziałach, okazuje się, że w oborach do 9 krów utrzymywanych jest tylko 0,7% szt. ocenianych, w oborach 10–49 szt. – 50%, a w tych powyżej 50 – aż ponad 49%.

Nadal dużym wyzwaniem jest w Polsce poprawa wskaźników płodnościowych. Na naszą niekorzyść wypada porównanie średniego okresu międzywycieleniowego u nas i w Europie. Niestety zamykamy stawkę.

Ubiegłoroczna zadowalająca sytuacja na rynku mleka umożliwiła hodowcom dalszą specjalizację w kierunku produkcji tego surowca, co zostało odzwierciedlone zarówno we wzroście średniej wielkości stada, jak i we wzroście przeciętnej wydajności krów ocenianych. Opłacalność produkcji mleka z pewnością spowodowała większe inwestycje we właściwy dobór pasz, bo, jak wiadomo, „Krowa doi pyskiem”. Niemniej jednak susze, jakie wystąpiły w ubiegłym roku, w wielu miejscach Europy spowodowały trudności w zabezpieczeniu odpowiedniej bazy paszowej na okres zimowy. Z pewnością wpłynie to zarówno na wysokość produkcji, jak i jej opłacalność.

Stare lokalne rasy, które nie podlegały ostrej jednokierunkowej selekcji na wydajność mleka, nie potrafią produkować tysięcy litrów, za to cechują się dłuższym użytkowaniem, co przekłada się na mniejsze koszty produkcji mleka, gdyż długi okres produkcji również świadczy o znacznie mniejszej liczbie problemów wymagających leczenia. Średnia długość użytkowania w latach w populacji ocenianej wynosi 2,98, i niestety uległa zmniejszeniu o 0,06. Obniżenie tego wskaźnika zdecydowanie wynika z jego pogorszenia dla najliczniejszej rasy utrzymywanej w Polsce, czyli polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej odmiany czarno-białej, gdzie długość użytkowania z 3,05 spadła do 2,98 lat. Ze względu na dość małą populację tych ras wśród krów ocenianych tendencje te nie są tak widoczne w zestawieniach ogólnych, ale warto się temu przyjrzeć bliżej. Poniższy wykres zawiera również odniesienie do liczby krów wybrakowanych w poszczególnych rasach.


Interesujące wnioski można również wyciągnąć z analizy zestawienia średniego okresu użytkowania poszczególnych ras ocenianych z okresem ich życia w odniesieniu do ich produkcji życiowej.

Według danych zestawionych w poniższej tabeli widzimy, że przeciętna krowa, która zakończyła swoją produkcję pod oceną w 2018, żyła prawie 5,5 roku, produkowała niecałe 3 lata i zdołała wyprodukować nieco ponad 23,5 tys. kg mleka o zawartości 4,10% tłuszczu i 3,36% białka. W stosunku do danych z roku 2017 wyniki te uległy poprawie ze względu na przeciętną życiową produkcję krów ubyłych. Zainteresowanych wynikami dla poszczególnych ras zachęcamy do lektury danych w tabeli.

W nawiązaniu do średniej życiowej wydajności krów ubyłych należy w tym miejscu podkreślić ich długowieczność, gdyż zdolność krów do produkowania mleka przez szereg laktacji w dobrej kondycji, nawet jeśli nie osiągają one rekordowych wydajności, jest najbardziej pożądana, ponieważ przynosi wymierny zysk hodowcy. Przez szereg lat w corocznej publikacji podsumowującej wyniki osiągnięte w minionym roku prezentowaliśmy pełną listę tzw. 100-tysięcznic, czyli krów, które w ciągu swojego życia produkcyjnego przekroczyły granicę 100 tys. kg mleka. W roku 2018 lista tych krów znacznie się wydłużyła – osiągnęła już liczbę 1183 sztuk. W podsumowaniu roku 2018 skupiamy się już tylko na krowach rekordzistkach, które żyły i produkowały w roku 2018. Takich krów z wydajnością powyżej 100 tys. kg mleka było 461, w tym 230 sztuk przekroczyło tę granicę po raz pierwszy, oraz 231 krów, które poprawiły swoją wydajność w stosunku do poprzedniego roku. Krowa o najwyższej wydajności życiowej w 2018 to Doris 129 o numerze rejestracyjnym DE-1302155053, należąca do Gospodarstwa Rolnego Komorowo sp. z o.o. w woj. kujawsko-pomorskim. Doris produkuje mleko przez ponad 13 lat, a wynik wydajności życiowej z 2017 roku poprawiła o rekordową wartość 5643 kg, osiągając rekordowy poziom 174 970 kg. Krowa ta już po raz kolejny otwiera stawkę rekordzistek.

Drugą 100-tysięcznicą w zestawieniu – podobnie jak w roku ubiegłym – jest Reduta 10 o numerze rejestracyjnym PL-005038761657, należąca do Ośrodka Hodowli Zarodowej Dębołęka sp. z o.o., która przez ponad 13 lat oceny wyprodukowała 164 553 kg mleka.

Zasadniczo należy stwierdzić, że z roku na rok coraz więcej krów przekracza poziom 100 życiowej produkcji, a wydajności najwytrwalszych rekordzistek nieustannie rosną. Dane te cieszą i wskazują na coraz większą wagę, jaką hodowcy przywiązują do tak istotnej cechy jak długowieczność.

Zainteresowanych szczegółowymi zestawieniami zapraszam do lektury corocznej publikacji PFHBiPM na stronie: www.pfhb.pl15, w zakładce: ocena/mleczna/publikacje/wyniki-owub. 

Story Page