close

Mleczarnia w Szczercowie stawia na tradycyjne receptury

Małe mleczarnie wypełniają nisze rynkowe i zdobywają rzesze wiernych konsumentów. Przykładem jest Rolniczo-Pracownicza Spółdzielnia Mleczarska w Szczercowie o intrygującej przeszłości.

 

Tekst i zdjęcia: RYSZARD LESIAKOWSKI

 

Nasza spółdzielnia ma zaledwie 25-letnią tradycję. Powstała w 1994 roku, po ogłoszeniu upadłości przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską, która funkcjonowała od 1954 roku – relacjonuje Elżbieta Labryszewska, prezes Rolniczo-Pracowniczej Spółdzielni Mleczarskiej w Szczercowie, w woj. łódzkim. Wyjaśnia, że do upadłości OSM w Szczercowie przyczyniła się budowa nowego zakładu w Bełchatowie, na który zaciągnięto kredyt, a następnie przystąpiono do realizacji tej inwestycji. Jednakże po przemianach społeczno-politycznych w 1989 roku i wdrożeniu tzw. planu Balcerowicza, skutkującego m.in. bardzo wysokimi odsetkami, OSM straciła płynność finansową. W 1994 roku firma zalegała nawet trzy miesiące z wypłatami za mleko odebrane od rolników. – W tej sytuacji część dostawców odeszła od spółdzielni, a część wraz z pracownikami podjęła inicjatywę powołania Rolniczo-Pracowniczej Spółdzielni Mleczarskiej. W powstałej spółdzielni udziały mają zarówno pracownicy, jak i rolnicy – wspomina pani prezes. Informuje, że majątek potrzebny do przerobu mleka, a więc pomieszczenia i maszyny, były dzierżawione od syndyka masy upadłościowej. Czynsz dzierżawny był wysoki i systematycznie rósł. Po dwóch latach funkcjonowania nowo powołana spółdzielnia mleczarska w Szczercowie odkupiła od syndyka majątek potrzebny do prowadzenia działalności gospodarczej. – Na wykup majątku w 1996 roku spółdzielnia nasza zgromadziła część funduszy z bieżącej działalności gospodarczej oraz zaciągnęła kredyt, który poręczył Urząd Gminy w Szczercowie. Odkupiliśmy nie tylko majątek upadłej Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej, ale także spłaciliśmy jej zobowiązania wobec rolników – wspomina Elżbieta Labryszewska. Nadmienia, że wykupiony zakład był systematycznie modernizowany i dostosowywany do unijnych wymogów. Dzięki przeprowadzonym inwestycjom spółdzielnia z chwilą wstąpienia Polski do UE spełniała unijne wymagania stawiane zakładom mleczarskim. – W modernizacji zakładu pomogły nam unijne fundusze, ale część środków wypracowali rolnicy z naszymi pracownikami. Od 2004 do 2018 roku na inwestycje, wraz unijnym dofinansowaniem, przeznaczyliśmy ok. 6 mln zł. Dla małego zakładu to duża kwota – mówi pani prezes.

Surowiec tylko od własnych dostawców
Obecnie spółdzielnia przerabia dziennie ok. 30 tys. litrów mleka. 100% surowca pochodzi od własnych dostawców, ponieważ tylko w ten sposób można kontrolować wysoką jego jakość. – Nasze produkty nie zawierają jakichkolwiek dodatków chemicznych i konserwantów, dlatego ich trwałość zależy przede wszystkim od jakości surowca. Produkujemy metodami tradycyjnymi, wymagającymi dużego nakładu pracy ręcznej. Stosujemy tradycyjne receptury przerobu mleka, ale jednocześnie dysponujemy nowoczesnym sprzętem do przygotowania surowca, np. jego pasteryzację i odwirowanie. Następnie technologia przerobu mleka jest tradycyjna. Twarogi produkujemy w wannach, a masło w masielnicy, z ukwaszonej śmietany – informuje rozmówczyni. Nadmienia, że spółdzielnia dysponuje nowoczesnymi maszynami do rozlewania i pakownia, ale część produktów, np. masło w osełce i twaróg klinek, pakowane są ręcznie. Obecnie spółdzielnia oferuje:
• twarogi w postaci krajanki lub klinka o różnej zawartości tłuszczu, pakowane w pergamin i hermetycznie;
• twarożki półtłuste wytwarzane ręcznie w specjalnych foremkach, tzw. gomółki, obtaczane w ziołach i pakowane hermetycznie;
• masło Ekstra formowane w kostkę i osełkę (osełka pakowana ręcznie);
• masło solone formowane w osełkę;
• masło z ziołami pakowne ręcznie;
• maślankę;
• śmietany i śmietanki;
• kefiry i jogurty;
• mleko spożywcze o różnej zawartości tłuszczu rozlewane do folii lub butelek z tworzywa sztucznego.
Co ciekawe, szczercowska spółdzielnia oferuje śmietanę w szklanych butelkach o pojemności 0,5 litra. Mleczarnia prowadzi skup butelek wielorazowego użytku, które przed ponownym użyciem są myte, dezynfekowane, naświetlane, a czystość mikrobiologiczna jest sprawdzana w laboratorium. – Opakowania szklane są ekologiczne, na co coraz więcej konsumentów zwraca uwagę – zaznacza rozmówczyni.

Sztandarowe produkty: twarogi i masło
Spółdzielnia specjalizuje się przede wszystkim w produkcji twarogów, na które przeznacza ok. 60% skupowanego surowca. Drugą pozycję stanowi masło, którego produkuje się miesięcznie ok. 20 ton.
– Twarogi i masło są naszymi sztandarowymi produktami, na które uzyskaliśmy certyfikat „Jakość tradycja”, co wymagało udokumentowania 50 lat wytwarzania produktu według niezmiennej receptury pod tym samym adresem. Ponadto masło i twarogi wpisane są na krajową listę produktów tradycyjnych. W tym przypadku kryteria są łagodniejsze, ponieważ wymogiem jest wykazanie produkcji według receptury niezmienianej od 25 lat – opowiada rozmówczyni. Skoro mowa o wyróżnieniach, to trzeba też wspomnieć o znaku konsumenckim „Doceń polskie”, przyznanym produktom mleczarni w Szczercowie. Ponadto za działalność gospodarczą spółdzielnia została wyróżniona statuetką „Orzeł agrobiznesu”.

Sprawna dystrybucja
Produkty naturalne charakteryzuje krótki termin przydatności do spożycia. Na trwałość, obok jakości surowca, wpływa także sposób pakowania. – Twarogi zapakowane w pergamin należy spożyć w ciągu 5 dni, a śmietany świeże w ciągu 7 dni. Twarogi pakowane próżniowo oraz śmietanę ukwaszoną można przechowywać 21 dni, a masło 31 dni – informuje rozmówczyni.

Krótkie terminy przydatności do spożycia znacząco ograniczają możliwości eksportowe. Mleczarnia rozprowadza swoje wyroby wyłącznie na lokalnych rynkach krajowych. Dysponuje dwoma sklepami firmowymi: przyzakładowym sklepem w Szczercowie i Łodzi. Ponadto spółdzielnia ma dwa magazyny producenta: w Oleśnicy i Kłodzku (woj. dolnośląskie), gdzie zaopatrują się okoliczne sklepy detaliczne i hurtownie. – Sami dostarczamy nasze wyroby do sklepów detalicznych w Łodzi, Bełchatowie i Szczercowie. A od niedawna współpracujemy z hurtowniami w Warszawie – relacjonuje pani prezes. Nadmienia, że spółdzielnia zaopatruje także szpitale i stołówki w mleko spożywcze, śmietany i twarogi w opakowaniach zbiorczych. Rynek ten stanowi 12–14% wartości sprzedaży. Trzeba przyznać, że dystrybucja produktów szczercowskiej mleczarni jest rozbudowana, spółdzielnia posiada do tego celu 10 własnych samochodów dostawczych.

Dobre spieniężenie jest dużym wyzwaniem
– Z uwagi na duży nakład pracy ręcznej staramy się docierać do klientów, którzy za produkty naturalne skłonni są zapłacić więcej niż za wyroby masowe. Jednakże nie zawsze udaje się uzyskać satysfakcjonującą cenę. Musimy dostosować się do aktualnej sytuacji rynkowej, zwłaszcza w okresie dekoniunktury, gdy ceny spadają – opowiada Elżbieta Labryszewska. W jej opinii dużym problemem jest niewielka świadomość konsumentów o zdrowym odżywianiu. Nadal decydującym kryterium jest niska cena. Konsumenci najczęściej odwiedzają duże placówki handlowe, ponieważ dzięki promocjom można zaoszczędzić na zakupach. – Dotychczas udało się nam ulokować masło i twaróg, jako lokalne produkty regionalne, tylko w jednym sklepie sieci handlowej w Bełchatowie – nadmienia rozmówczyni. Podkreśla, że mleczarnia dzięki zdobytemu zaufaniu konsumentów uzyskuje dobre spieniężenie niektórych produktów i w ostatecznym rozrachunku udaje się jej pokryć wszystkie koszty.

Promocja wspiera sprzedaż
Szczercowska mleczarnia bardzo aktywnie zabiega o względy nowych konsumentów. Dysponuje specjalistycznym samochodem z ladą i agregatem chłodniczym, który uzyskał akceptację Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Wykorzystywany jest do sprzedaży produktów mleczarskich na cotygodniowych lokalnych targach. – Na targi jeździmy cztery razy w tygodniu. Sprzedaż naszych produktów łączymy z degustacją. Dzięki bezpośredniemu kontaktowi naszego pracownika z konsumentem informujemy o zdrowym odżywianiu oraz wyjaśniamy, dlaczego nasze produkty są droższe od tych zawierających dodatki chemiczne – opowiada rozmówczyni. Nadmienia, że mleczarnia od 2,5 roku realizuje program promocyjno-reklamowy, który w 70% jest dofinansowany z funduszy unijnych. W ramach programu wskazuje na prozdrowotne cechy naturalnych produktów mleczarskich będących w jej ofercie. Do tego celu wykorzystywane są różne środki przekazu, np. Internet, lokalne audycje radiowe i telewizyjne, bilbordy. Te ostatnie umieszczane są w miejscu prowadzenia sprzedaży, tj. w Szczercowie, Łodzi, Bełchatowie, Oleśnicy, Kłodzku, Warszawie. Ponadto w ramach programu promocyjno-reklamowego organizowana jest w punktach sprzedaży degustacja produktów ze szczercowskiej spółdzielni. – Program ten obejmuje także zmianę szaty graficznej opakowań. Staramy się, aby nasza misja była bardzo czytelna dla konsumentów. Przesłanie nasze brzmi: „Chcesz żyć długo, jedz zdrowo” – relacjonuje pani prezes.

Bezpieczeństwo dostaw surowca
Małe mleczarnie rywalizują nie tylko o miejsce na półkach sklepowych, ale także na rynku surowca. Obecnie spółdzielnia w Szczercowie skupuje surowiec od 130 dostawców, których w 1994 roku było ok. 2 tys. Aktualnie przeciętny roczny skup z gospodarstwa wynosi ok. 84 tys. litrów mleka. Największy dostawca dostarcza rocznie ok. 1 mln litrów tego surowca, ale są także gospodarstwa z rocznymi dostawami rzędu 20 tys. litrów. Surowiec do mleczarni zwożony jest bezpośrednio z gospodarstw za pomocą czterech autocystern, które są własnością spółdzielni. Rolnicy produkujący niewielkie ilości mleka zorganizowali się i utworzyli tzw. stacje niskiego schładzania mleka, których na terenie działania szczercowskiej mleczarni jest 20. Tutaj hodowcy dostarczają dwa razy dziennie, tuż po udoju, ciepłe mleko, które po schłodzeniu odbiera mleczarnia.

Spółdzielnia praktykuje coroczne podpisywanie umów z rolnikami na dostawy surowca. W umowie rolnik deklaruje ilość dostarczonego rocznie mleka, natomiast spółdzielnia gwarantuje premię uzależnioną od skali dostaw. – Na zapłatę za surowiec składa się cena podstawowa, zależna od bieżącej sytuacji rynkowej. Natomiast premia za wielkość dostaw jest niezmienna. Przykładowo roczne dostawy do 20 tys. litrów mleka premiujemy 11-procentowym narzutem do ceny podstawowej. Premia za dostawy roczne powyżej 600 tys. litrów wynosi 26% do ceny podstawowej. Dodatkowo za każde 100 tys. litów powyżej 600 tys. doliczamy 1% do ceny podstawowej – wyjaśnia rozmówczyni. Informuje, że umowy kontraktacyjne z rolnikami zapewniają bezpieczeństwo dostaw surowca do zakładu. Coroczne ich odnawianie umożliwia weryfikowanie skali skupu z poszczególnych gospodarstw. Wiele z nich rozwija produkcję, a są też takie, które rezygnują z tej działalności.

Co ciekawe, członkowie Rolniczo-Pracowniczej Spółdzielni Mleczarskiej w Szczercowie zawiązali dwie grupy producentów rolnych w kategorii – mleko krowie. Łącznie dostarczają do zakładu ok. 70% skupowanego surowca. W opinii Elżbiety Labryszewskiej funkcjonowanie grup producenckich jest korzystne zarówno dla producentów mleka, jak i spółdzielni. Wyjaśnia, że w swoich zadaniach biznesowych grupy producentów mają m.in. działania na rzecz poprawy jakości surowca i efektywności funkcjonowania swoich gospodarstw. Organizują szkolenia, wykonują dodatkowe badania mleka. Na pierwsze 5 lat swojej działalności uzyskują unijne dofinansowanie.

Przykład spółdzielców ze Szczercowa dowodzi ogromnej woli utrzymania swojego zakładu, co wraz z umiejętnym zarządzaniem umożliwiło wyjście, wydawałoby się, z beznadziejnej sytuacji. Godna uznania jest umiejętność efektywnego korzystania z unijnych dotacji oraz własna inwencja w zdobywaniu zaufania konsumentów. Spółdzielnia systematycznie wprowadza na rynek nowe produkty. Trzy lata temu do konsumentów trafiły wspomniane twarożki – gomółki, od niedawna na rynku jest masło smakowe. – Teraz pracujemy nad serkiem typu śródziemnomorskiego, kończymy badania laboratoryjne – wyjawia pani prezes. Informuje, że w tym roku w spółdzielni powstanie pomieszczenie edukacyjne (skansen), w którym młodzież, i nie tylko, będzie mogła zapoznać się ze sposobem przerobu mleka w przeszłości. Trzymamy kciuki za realizację planów! 

Story Page