close

Sprawna dojarka to zdrowe wymiona cz. 2.

Stan techniczny dojarki rzutuje na zdrowotność gruczołu mlekowego. Okazuje się, że niewłaściwe podciśnienie w instalacjach udojowych nie jest najczęściej występującym problemem. Gdzie zatem mogą się kryć uchybienia?

 

Tekst i zdjęcia:  DR SEBASTIAN SMULSKI, UNIWERSYTET PRZYRODNICZY
W POZNANIU

 

Według informacji przedstawionej przez naukowców wpływ niewłaściwie funkcjonujących urządzeń udojowych na zdrowie gruczołu mlekowego może sięgać nawet 6% zapaleń wywołanych na tym tle (ryc. 1). Mogłoby się wydawać, że sześć procent to niewielki wpływ na zapalenia wymienia, jednak podczas badania zależności wpływu urządzeń udojowych na zdrowie wymion doświadczenia własne wskazują, że wpływ ten jest przypuszczalnie większy w naszym kraju. Na zadawane pytanie, co jest główną przyczyną złego funkcjonowania dojarek, bardzo często otrzymuję odpowiedź: niewłaściwe podciśnienie. Jestem odmiennego zdania. Niewłaściwe podciśnienie dość rzadko przekracza zalecane normy i często jest właściwe. Tym bardziej że wartości na końcu strzyka podczas doju powinny mieścić się w dość szerokim zakresie 32–42 kPa. Wiadomo, że niskie podciśnienie będzie wpływać na wolniejszy udój, dlatego w warunkach terenowych wartości zwykle mieszczą się w zakresie 36–42 kPa. Skoro niewłaściwe podciśnienie nie jest głównym powodem problemów, to na co trzeba zwrócić uwagę? Poniżej wymieniłem najczęściej występujące problemy, z jakimi spotykam się na fermach:
• zbyt długo używane gumy strzykowe;
• ślizganie się gum strzykowych;
• zjawisko pustodoju po podłączeniu aparatów udojowych;
• zjawisko pustodoju na koniec doju;
• płukanie gum strzykowych w nieskutecznych środkach do dezynfekcji.

Gumy strzykowe, zwłaszcza takie, których żywotność zbliża się ku końcowi, uczestniczą w rozprzestrzenianiu się drobnoustrojów takich jak: Staph. aureus, Str. agalactiae, M. bovis, ale przede wszystkim – Str. uberis. W stadach zainfekowanych wymienionymi drobnoustrojami powinno się stosować podojową dezynfekcję kubków udojowych. Do tego celu można stosować systemy do spryskiwania lub zanurzania kubków przy użyciu kwasu nadoctowego czy podchlorynów. Najskuteczniejszy jest jednak system automatycznego przepłukiwania zwrotnego – backflushing (ryc. 2). Gwarantuje on eliminację bakterii pozostających na gumach strzykowych w blisko 100%. Pozostałe wymienione sposoby na dezynfekcję gum strzykowych niestety nie są już tak skuteczne. Wynika to z prostej przyczyny: zanurzając czy spryskując gumę strzykową, dezynfekcja sięga w głąb zaledwie do 10–15 cm. A chodzi o to, aby całkowicie wyeliminować bakterie, które mogą pochodzić od poprzedniej dojonej na danym stanowisku krowy. W przypadku systemów przepłukiwania zwrotnego dezynfekcja często zachodzi już od kolektora ze znacząco większą ilością użytych środków do dezynfekcji. Alternatywą jest też dezynfekcja przy użyciu wody o temperaturze minimum 85°C przez co najmniej 5 sekund. Takie rozwiązanie istnieje w zaawansowanych systemach udojowych, np. w robotach udojowych. W pozostałych przypadkach należy mieć świadomość niepełnowartościowej dezynfekcji, która tylko częściowo ogranicza rozprzestrzenianie się infekcji.

Ślizganie się gum strzykowych
Kolejnym niebezpiecznym aspektem wpływającym na zapalenia wymion jest powstawanie przepływów powietrza między kubkami udojowymi (ślizganie się gum strzykowych) z prędkością wyższą niż 2 m/s. Taka sytuacja ma miejsce podczas niewłaściwego dopasowania gum strzykowych do strzyków. W obrębie zarówno samego kolektora, jak i krótkich przewodów powietrznych dochodzi do znacznych wahań podciśnienia. Różnice w ciśnieniu między kubkiem udojowym a kolektorem sięgają od 25 do 40 kPa. Takie szybkie przepływy powietrza powodują odrywanie kropel mleka z kolektora i ich przemieszczanie w kierunku pozostałych strzyków. Ślizganie się kubków udojowych oraz mechanizm przemieszczania się kropli mleka w aparacie udojowym przedstawia rycina 3. Zjawisko to jest główną przyczyną rozprzestrzeniania się bakterii (zapaleń) między ćwiartkami.

Szkodliwe pustodoje
Kolejnym istotnym błędem jest pierwszy pustodój. Dochodzi do niego w sytuacji wydojenia mleka z zatoki mlekonośnej. W takiej sytuacji prędkość przepływu mleka przedstawia rycina 4. Jeśli dojarka jest wyposażona w system automatycznego ściągania aparatów udojowych (ACR), w momencie spadku przepływu dochodzi do odłączenia aparatów, a krowy pozostają niewydojone. Częstą odpowiedzią osób dojących na taki przebieg wydarzeń jest przełączenie trybu dojenia z automatycznego na ręczny. I to jest bardzo poważny błąd! Taki przepływ, jak na rycinie 4, dowodzi, że czas przygotowania krowy do doju (rutyna doju) jest zbyt krótki. Właściwy czas między dotknięciem wymienia a założeniem aparatów udojowych powinien wynosić 60–90 sekund. Dlaczego właśnie tak? Jest to czas potrzebny do zadziałania na mięśniówkę gruczołu oksytocyny uwolnionej z przysadki mózgowej w konsekwencji drażnienia receptorów czuciowych strzyków. Dodatkowo zwykle w takim czasie stosujemy środek do dezynfekcji przeddojowej (pianę). Jeśli czas przygotowywania do doju jest zbyt krótki (np. 5–10 sekund), to zachodzi zjawisko pustodoju, a zastosowany środek do dezynfekcji przeddojowej nie zadziała. Konksekwecją każdego pustodoju jest hiperkeratoza kanałów strzykowych, która prowadzi do większego odsetka zapaleń wymienia.

Występuje także tzw. drugi pustodój. Jest to zjawisko znacznie częstsze, będące konsekwencją używania aparatów udojowych bez ACR lub w przypadku niewłaściwego ustawienia progu ściągania aparatów udojowych. Najskuteczniejszym sposobem stwierdzenia pustodoju jest obserwacja kolektorów. Jeśli w pustym kolektorze nie widzimy przez 20–30 sekund przepływającego mleka, to mamy wystarczający dowód na pustodój (ryc. 5). Wtedy dodatkowo choć nie zawsze zwierzęta manifestują ból, przestępując z nogi na nogę. Konsekwencją drugiego pustodoju jest również hiperkeratoza kanałów strzykowych (ryc. 6). Jeśli problem hiperkeratozy kanałów strzykowych dotyczy więcej niż 20% dojonych krów, to mamy wystarczający powód, aby zweryfikować poprawność funkcjonowania całego systemu udojowego. Taka skala występowania hiperkeratozy kanałów strzykowych wpływa pośrednio na obniżenie ilości i pogorszenie jakości produkowanego mleka.

Jakość roztworu do dezynfekcji gum strzykowych
Na każdy dój powinny być przygotowywane świeże środki do dezynfekcji gum strzykowych. Obecnie dominują środki oparte na kwasie nadoctowym lub dichloroizocyjanuronianie sodu, wykazujące wystarczającą skuteczność. Jeśli przygotowany roztwór zmienia kolor na biały (w konsekwencji przybywania ilości mleka), to jest to moment, w którym trzeba przygotować świeży roztwór. Najwygodniej przeprowadzić badanie bakteriologiczne używanego płynu, pobierając wymazy pod koniec doju. Doświadczenia własne pokazują, że zjawisko wzrostu bakterii w takim roztworze występuje dość często.

Na zapobieganie zapaleniom wymienia składa się szereg czynności, które należy wprowadzać do zarządzania stadem bydła mlecznego. Wśród nich powinny znaleźć się również pozycje sprawdzające poprawność funkcjonowania urządzeń udojowych. Dlatego obowiązek sprawdzania corocznego tych urządzeń nie powinien sprowadzać się tylko do wystawiania odpowiedniego dokumentu. 

 

Story Page