Automatyka wkracza do uwięziówek

Tekst i zdjęcia: Ryszard Lesiakowski

Obory uwięziowe jeszcze długo będą użytkowane, zwłaszcza w mniejszych stadach. Nic też dziwnego, że rolnicy starają się ułatwić sobie w nich pracę, sięgając coraz częściej po robotyzację niektórych czynności. Tak właśnie postąpił jeden z hodowców z Podlasia.

Od stycznia tego roku użytkuję robot do zadawania paszy treściwej w oborze uwięziowej – opowiada Marek Szymborski, prowadzący wraz z żoną Ewą 58-hektarowe gospodarstwo w Święcku Wielkim (powiat wysokomazowiecki). Aktualnie utrzymują w niej 64 krowy o średniej rocznej wydajności rzędu 7600 l mleka. W gospodarstwie pracują tylko we dwoje oraz wychowują dwójkę małych dzieci. – Na dwie osoby pracy w gospodarstwie jest dużo, nie wszystko udaje się przypilnować. Dotychczas bardziej skupiałem się na pracach polowych, gdyż od tego zależą zasoby pasz, natomiast obowiązki w oborze schodziły na drugi plan. Efekt jest taki, że pasz objętościowych mam duży nadmiar, prawie z rocznym zapasem, natomiast nad wydajnością krów muszę jeszcze popracować. Moim celem jest uzyskanie średniej rocznej wydajności rzędu ok. 9 tys. l mleka – informuje hodowca. Jest przekonany, że ostatnie inwestycje w oborze, tj. automatyczne żywienie paszą treściwą, wentylatory oraz automatyczna stacja do pojenia cieląt, zaowocują wzrostem wydajności mleczności stada.

Unijna pomoc przyspieszyła rozwój
– Gospodarstwo przejąłem w 2008 roku, wtedy liczyło ok. 20 ha, wraz uwięziową oborą, wybudowaną w 1998 roku na 16 krów, które produkowały średnio w roku ok. 4 tys. l mleka. Sprzętu rolniczego było niewiele i był mocno wysłużony. Wiedziałem, że bez inwestycji się nie obejdzie. To był dobry moment na ich podjęcie, gdyż dostępna była unijna pomoc w ramach programu PROW
2007–2014 – relacjonuje hodowca. Informuje, że w 2008 roku, korzystając z kredytu i premii dla młodych rolników, rozbudował przejętą oborę uwięziową. Została ona wydłużona o ok. 36 m, ale wzniesiona bez stropu z dwuspadowym dachem, co umożliwiło zastosowanie wentylacji kalenicowej. Natomiast przejazdowy stół paszowy o szerokości 4 m ułatwia wykorzystanie wozu paszowego do żywienia mieszanką TMR. – Fundamenty i mury w tym budynku zrobiłem sam, rodzina pomogła mi go zadaszyć i wykonać posadzki – wspomina hodowca. Informuje, że w ramach pierwszej edycji programu PROW zainwestował przede wszystkim w maszyny rolnicze, na zakup których wykorzystał cały limit dofinansowania, tj. 450 tys. zł. Zakupił m.in. ciągnik o mocy 138 KM, ładowacz ciągnikowy, rozrzutnik obornika, 10-tonową przyczepę ciągnikową, wóz asenizacyjny (8400 l), agregat uprawowy o szerokości 4,2 m, rozsiewacz nawozów, opryskiwacz, pług obracalny oraz maszyny do zbioru traw (kosiarkę, przetrząsaczo-zgrabiarkę, prasę zwijającą, owijarkę do bel) oraz wóz paszowy. – Od 2012 roku prowadzę działalność pozarolniczą w zakresie siewu i, korzystając z unijnej pomocy, zakupiłem ciągnik o mocy 100 KM, punktowy siewnik do kukurydzy i zestaw uprawowo-siewny – wspomina rolnik. Informuje, że wykorzystał już limit dofinansowania PROW 2014–2020, co pomogło sfinansować: linię do przygotowania i zadawania pasz treściwych w oborze, budowę hali magazynowej na zboża, automatycznej stacji do pojenia cieląt, betonowych silosów na kiszonki, wentylatorów w oborze, nowego schładzalnika do mleka. – Bez pomocy unijnej inwestycje w moim gospodarstwie były o wiele skromniejsze. Dysponując teraz dobrym nowoczesnym sprzętem, niezbędna okazała się hala do jego przechowywania, którą wybudowałem w kwietniu br. (o wymiarach 50×15 m), korzystając wyłącznie ze środków własnych – konkluduje hodowca.

Linia do zadawania pasz treściwych
Korzystając z unijnego wsparcia, Szymborscy uruchomili w tym roku ciąg technologiczny automatycznego żywienia krów paszą treściwą, który obejmuje:
• mieszalnię pasz z dwoma paszociągami;
• halę magazynową na komponenty pasz, zboże – tutaj mieści się także mieszalnik;
• samojezdny wózek dystrybucyjny.

Paszarnię stanowi hala o wymiarach 36×12 m, którą wybudowano tuż obok obory. – W niej będę przechowywał zboża, które zbieram z ok. 22 ha. Tutaj jest też magazyn na pozostałe składniki mieszanek treściwych, tj. koncentraty białkowe, premiksy, dodatki paszowe itp. To także miejsce sporządzania mieszanek treściwych – opowiada hodowca. Pytamy, dlaczego nie zdecydował się na silosy wieżowe do przechowywania zbóż. W opinii rolnika, hala jest bardziej praktyczna i stwarza lepsze warunki do przechowywania zbóż niż silosy wieżowe. Posiada dach wykonany z płyty warstwowej z 5-centymetrowym ociepleniem. Zapobiega to skraplaniu się pary wodnej na wewnętrznej powierzchni pokrycia dachowego i zawilgoceniu przechowywanego zboża. – Tymczasem w silosach wieżowych wykonanych z blachy ryzyko skraplania się pary wodnej jest większe. Poza tym silosy tego typu służą wyłącznie do przechowywania pasz i kiedy stoją puste, są bezużyteczne. Halę po opróżnieniu ze zbóż można wykorzystać do innych celów, np. jako garaż – argumentuje hodowca.

W poszukiwaniu oszczędności
Ostatni kryzys w mleczarstwie i związany z nim spadek cen skupu wykazał, że obniżania kosztów produkcji mleka należy szukać w okresie dobrej koniunktury, podejmując stosowne inwestycje. Przy bardzo niskich cenach za surowiec liczy się każdy grosz, ale rzekome oszczędzanie na kosztach żywienia poprzez rezygnację z podawania krowom dodatków mineralnych przynosi więcej szkody niż pożytku. Rolnik ze Święcka Wielkiego postanowił zaoszczędzić na kosztach pozyskiwania paszy treściwej. W jego opinii, przyjmując ceny zakupu wszystkich komponentów, łącznie ze zbożami, tona mieszanki sporządzona we własnym zakresie jest tańsza niż z zakupu o 150–200 zł. – Ponadto jestem pewien jakości własnej mieszanki paszowej, ponieważ wiem, jakich użyłem komponentów – argumentuje hodowca.

Dokładne odważanie komponentów
Linia do sporządzania mieszanek treściwych składa się z rozdrabniacza ssąco-tłoczącego, wagi elektronicznej oraz mieszalnika. – Obsługa mieszalni pasz jest prosta. Rurę ssawną wkładam w poszczególne zboża, które są transportowane do śrutownika i następnie automatycznie odważane w zaprogramowanej ilości. Pozostałe komponenty mieszanki, tj. koncentraty białkowe (np. poekstrakcyjną śrutę rzepakową), premiksy, dodatki paszowe (drożdże, bufor, mocznik) we wcześniej odważonych ilościach wsypuję do kosza zasypowego, po czym następuje mieszanie – opowiada rolnik. Wyjaśnia, że sporządza dwie mieszanki paszowe, tj. energetyczną – dla krów o dziennej wydajności powyżej 24 litrów, zadawaną przez robot, oraz jako dodatek do TMR-u. Sporządzona mieszanka energetyczna jest transportowana do zbiornika o pojemności ok. 3 ton, a stąd taśmociągiem przesyłana do wózka dystrybucyjnego. Natomiast pasza dodawana do TMR-u przechowywana jest w mieszalniku i wysypywana w potrzebnej ilości do łyżki ładowarki, skąd wędruje do wozu paszowego. – Mieszanki treściwe sporządzam raz na 1,5 tygodnia, zajmuje mi to ok. 2 godzin – informuje hodowca.

Treściwe zadawane automatycznie
Racjonalne żywienie paszami treściwymi krów utrzymywanych w oborze uwięziowej sprowadza się do zadawania ich w ilości stosownej do dziennej wydajności mlecznej. Czyli im większa produkcja mleka, tym dodatek treściwej większy. – W stadzie liczącym ponad 60 krów systematyczne korygowanie ilości zadawanej paszy treściwej jest dość uciążliwe i czasochłonne. Dlatego postanowiłem zautomatyzować podawanie tych pasz – relacjonuje rolnik. Wyjaśnia, że zdecydował się na system oferowany przez polską firmę Euromilk, ponieważ zaskarbiła sobie zaufanie. Nadmienia, że od 2012 roku użytkuje wóz paszowy tego producenta, który spisuje się bez zarzutu.

W oborze hodowcy ze Święcka Wielkiego funkcjonuje robot Feedex 400, tj. z zasobnikiem na pasze o łącznej pojemności 400 litrów. – Wybrałem konfigurację wózka z dwoma komorami na pasze, zatem konieczne były dwa paszociągi – relacjonuje rozmówca. Wyjaśnia, że dostępna jest opcja nawet z 4 zasobnikami na pasze sypkie i jednym pojemnikiem na płynne dodatki.

Samojezdny wózek porusza się po szynie jezdnej, zamocowanej nad stołem paszowym do stalowej konstrukcji nośnej obory. Do szyny przytwierdzone są magnesy, wyznaczające miejsca poszczególnych stanowisk dla krów, a tym samym wysypywania paszy treściwej. – Poszczególnym magnesom przypisana jest konkretna krowa z wcześniej zaprogramowaną ilością przydzielonej paszy treściwej. Otrzymują ją krowy o dziennej wydajności powyżej 24 l mleka, ponieważ taką produkcję pokrywa TMR. Wózek zatrzymuje się przed zwierzętami i zadaje pasze treściwe w ilości stosownej do dziennej wydajności – opowiada rolnik. Wyjaśnia, że w ciągu doby wózek przejeżdża przez oborę 5 razy, zatem dzienna dawka paszy treściwej dla najbardziej wydajnych krów jest podzielona na 5 porcji. Dzięki temu zapobiega się zakwaszeniu żwacza i wielu innym zaburzeniem metabolicznym, np. ketozie, oraz chorobom, np. racic i wymion.

– Krowy zasuszone żywię inaczej, nie dostają TMR-u ani paszy treściwej. Otrzymują siano i słomę oraz specjalną mieszankę mineralną dla krów zasuszonych, zadawaną automatycznie z wózka dystrybucyjnego w ilości 100 g/dziennie/krowę – relacjonuje rozmówca. Wyjaśnia, że za jednym przejazdem wózka mogą być karmione krowy w laktacji i zasuszone, ponieważ w wózku są dwa zasobniki na pasze. Napełniają się one automatycznie w stacji bazowej z zamocowanymi czujnikami napełniania zasobników paszami. One uruchamiają dwa paszociągi i transportują pasze z paszarni. W stacji bazowej ładowane są także żelowe akumulatory. Według informacji hodowcy ich pojemność wystarcza na 2 dni pracy wózka bez ładowania. Jest to wystarczający czas na reakcję, gdy nastąpi przerwa w dostawie energii elektrycznej.
W opinii Marka Szymborskiego, samojezdny wózek dystrybucyjny Feedex 400 wyposażony jest w prosty w obsłudze programator. Posiada przejrzyste menu, zabezpieczenie przed dziećmi w postaci kodu pin i nie zawiesza się.

Ile kosztuje wygoda w uwięziówce?
– Wózek pełni podobną funkcję jak stacja paszowa w oborze wolnostanowiskowej. Znacząco ułatwia poprawne żywienie paszami treściwymi. Teraz moim zadaniem jest przygotowanie mieszanki treściwej raz na ok. 10 dni oraz systematyczne śledzenie wydajności mlecznej krów i stosowne do niej programowanie ilości paszy treściwej dla poszczególnych zwierząt. W codziennym jej zadawaniu wyręcza mnie Feedex – konkluduje rolnik. Pytamy, jaki jest koszt takiej wygody w oborze uwięziowej. Hodowca informuje, że robot do zadawania pasz treściwych wraz z montażem i dwoma paszociągami (każdy długości 20 m) to wydatek ok. 45 tys. zł netto. Natomiast na linię do przygotowania pasz treściwych wydał 17 tys. zł, co razem daje kwotę ok. 63 tys. zł. Zakładając 10-letnie użytkowanie tych urządzeń, roczne obciążenie zakupem wyniesie ok. 6,3 tys. zł. Stado liczy 64 krowy, czyli w przeliczeniu na jedno stanowisko jest to wydatek rzędu 98,4 zł netto. Aktualna średnia roczna wydajność mleczna krów wynosi ok. 7,5 tys. l mleka, zatem każdy litr mleka jest obciążony tą inwestycją kwotą 1,3 grosza. Przy rocznej wydajności rzędu ok. 9 tys. l mleka/krowę obciążenie litra mleka wyniesie nieco ponad jeden grosz (1,09 gr/litr).

Marek Szymborski informuje, że celem zakupu systemu automatycznego żywienia krów paszami treściwymi jest zwiększenie średniej rocznej wydajności mlecznej krów właśnie do poziomu ok. 9 tys. mleka. Jest przekonany, że w jego osiągnięciu pomoże także poprawa mikroklimatu w okresie letnich upałów, poprzez montaż wentylatorów z automatycznym sterowaniem. Ponadto zamierza poprawić jakość produkowanych kiszonek, w tym celu w ubiegłym roku wybudował 3-komorowy silos przejazdowy o łącznej objętości ok. 2700 m3. Nawiązał także współpracę z niezależnym doradcą żywieniowym z PFHBiPM. – W przeciągu kilku miesięcy żywienie krów w mojej oborze zupełnie się zmieniło i efekty są widoczne. Średnia dzienna wydajność wzrosła o ok. 3–4 l mleka, jednak autentyczne efekty będzie można ocenić za rok – opowiada hodowca.

Z pewnością warto inwestować w poprawę efektywności produkcji mleka i obniżkę jednostkowych kosztów. Rolnik ze Święcka Wielkiego rezerw w zwiększeniu mleczności swojego stada upatruje także w poprawie odchowu jałóweczek, które w przyszłości będą mlecznicami. W tym celu w kwietniu br. zamontował w swojej oborze automatyczną stację do ich pojenia.

Samojezdny wózek zasilany z akumulatorów zatrzymuje się przed stanowiskiem krowy i wysypuje część dziennej dawki paszy treściwej, tak aby jednorazowa porcja nie przekraczała 2–3 kg
Robot do pasz treściwych porusza się po szynie jezdnej, przymocowanej nad stołem paszowym do stalowej konstrukcji nośnej obory
Marek Szymborski prezentuje mieszalnię pasz mieszczącą się w hali do przechowywania zboża
W okresie letnich upałów ruch powietrza w oborze będą wzmagały wentylatory sterowane automatycznie