Co tam, panie, w Kazachstanie?

Na Wschodzie nastały burzliwe czasy, widać to także w dalekim Kazachstanie, gdzie niepokoje społeczne i zamieszki mocno destabilizują krajową gospodarkę. Kryzys ten nie omija również sektora mleczarskiego.

tekst: Mateusz Uciński, na podstawie Dairy Global

Republika Kazachstanu to państwo leżące częściowo w Azji Środkowej (88% powierzchni) i częściowo w Europie Wschodniej (12% powierzchni). Powstało w 1991 roku w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego. Graniczy z Chinami, Kirgistanem, Turkmenistanem, Uzbekistanem oraz Federacją Rosyjską. Drugiego stycznia wybuchły tam protesty, które początkowo były związane z dwukrotną podwyżką cen gazu LPG, lecz z czasem przerodziły się w zamieszki i nabrały charakteru politycznego.

Rosyjski serwis informacyjny Dairy News, powołując się na lokalne firmy, podał, że główne problemy dotyczyły sektora finansowego. Wszystkie instytucje finansowe Kazachstanu, w tym banki i giełda, pozostały zawieszone w obliczu niepokojów społecznych w tym kraju.
Wspomniane wcześniej zamieszki spowodowały śmierć 225 osób, co skłoniło władze do wprowadzenia stanu wyjątkowego. Według prezydenta Kazachstanu Kassyma-Jomarta Tokajewa straty w gospodarce kraju szacowane są na 2 do 3 mld USD.

Rynek mleka w zapaści
Kazachstan produkuje od 1,5 do 1,8 mln ton mleka, w pełni pokrywając swój krajowy popyt na niektóre produkty mleczne – jak szacuje Związek Mleczarski Kazachstanu. Z drugiej strony kraj jest uzależniony od importu produktów o wysokiej wartości dodanej, importuje blisko 50% serów, 15% masła i 95% mleka w proszku.

Dinmukhamed Aisautov, dyrektor działu relacji korporacyjnych w Danone Berkut, powiedział, że firmy mleczarskie, zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Ałmaty i Szymkent, zostały poważnie dotknięte niedawnym kryzysem politycznym. Wiele firm przestało otrzymywać i przetwarzać mleko. Zatrzymano dostawy do sklepów i sieci handlowych. Nie było też eksportu, aczkolwiek – jak zapewnia Aisautov – sytuacja powoli wraca do poprzedniego stanu. Wyraża jednocześnie przekonanie, że przemysł mleczarski będzie w stanie w pełni odzyskać siły do maja 2022 roku.

Vladimir Kozhevnikov, dyrektor Związku Mleczarstwa Kazachstanu, powiedział, że skutki kryzysu politycznego w branży mleczarskiej nie były tak złe, jak w niektórych innych segmentach gospodarki narodowej. Co prawda liczba zamówień spadła, ale stało się to nie dlatego, że firmy poniosły straty finansowe, ale dlatego, że popyt konsumencki załamał się od czasu zakończenia działalności banków.

Znakowanie produktów mleczarskich
Należy wspomnieć, że w 2022 roku rząd Kazachstanu planuje wprowadzenie obowiązkowego znakowania wszystkich produktów mleczarskich na krajowym rynku. Krok ten ma na celu uporanie się z tak zwaną szarą strefą, która podobno stanowi 13% wszystkich produktów mlecznych na sklepowych półkach.

Ten nielegalny rynek jest ogromnym problemem dla kazachskiego rynku mleczarskiego, gdyż dotyczy części branży, która nie dość, że nie płaci podatków, to jednocześnie omija zarówno kontrolę sanitarną, jak i weterynaryjną. Faktyczna wielkość i struktura szarej strefy pozostają w większości nieznane, ale uważa się, że składają się na nie nierejestrowane podziemne zakłady, a także legalni producenci, którzy decydują się nie rejestrować części swoich produktów, aby zaoszczędzić na podatku VAT i podatku dochodowym.
– 13% udziału w rynku oznacza, że co ósmy produkt mleczny w kraju stanowi potencjalne zagrożenie dla zdrowia konsumentów – poinformowało kazachskie ministerstwo rolnictwa, dodając, że obowiązkowe oznakowanie ma na celu uporządkowanie branży i ochronę legalnych przedsiębiorstw. Uważa się, że konkurencja z szarą strefą w ciągu ostatnich kilku lat bardzo utrudniała pracę producentów mleka w Kazachstanie. Z tych samych powodów obowiązkowe oznakowanie zostało już przyjęte w innych krajach Unii Eurazji: Rosji i Białorusi.

W ramach proponowanego systemu etykietowania wprowadzona zostanie pełna identyfikowalność produktów mlecznych. Każdy klient będzie mógł uzyskać pełne informacje o produkcie po zeskanowaniu znajdującego się na opakowaniu kodu Data Matrix za pomocą specjalnie zaprojektowanej mobilnej aplikacji Naqty Onim. Kod Data Matrix, używany do oznaczania producentów mleka, pomoże również w walce z oszustwami w sieciach handlowych.

Oczekuje się, że obowiązkowe etykietowanie zwiększy koszty produkcji o 0,06% do 0,15%. Niedawno rząd Kazachstanu zaproponował przedsiębiorstwom mleczarskim projekt zwrotu 50% kosztów związanych z etykietowaniem.

Rosyjski związek producentów mleka Sojuzmoloko wcześniej wyraził obawy, że obowiązkowe etykietowanie produktów pociąga za sobą duże obciążenie finansowe dla producentów. W Rosji reforma podobno może kosztować nawet 50 mld rubli rocznie (800 mln USD). 

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas!