Czym szybko kosić trawy?

Tekst: Ryszard Lesiakowski, Zdjęcia: Ryszard Lesiakowski, firmowe Kuhn

Wysoka wydajność kosiarek i ich niezawodność jest marzeniem każdego rolnika przygotowującego pasze z użytków zielonych. Prezentujemy doświadczenia hodowcy z kujawsko-pomorskiego, który zainwestował w sprzęt o dużej szerokości roboczej.

Od pięciu lat użytkuję zestaw dwóch kosiarek zaczepianych do jednego ciągnika. Jedna jest montowana z przodu, a druga z tyłu – opowiada Błażej Daroszewski, prowadzący wraz z żoną Zofią w Liszkowicach, w powiecie inowrocławskim, 200-hektarowe gospodarstwo, w którym utrzymują 95 krów o średniej rocznej wydajności ok. 6 tys. l mleka. Małżeństwo posiada 130 ha własnych użytków zielonych, wśród których ok. 50% stanowią naturalne łąki i pastwiska. – Oprócz tego zielonkę zbieram na pobliskim lotnisku, łącznie w ciągu roku koszę ok. 400 ha łąk. To spory areał, dlatego postanowiłem zainwestować w wydajny sprzęt do zbioru zielonek – relacjonuje hodowca. Rolnik w 2012 roku zakupił zestaw kosiarek firmy Kuhn. Składa się on z kosiarki GDM 8730, zaczepianej z tyłu ciągnika, oraz z kosiarki frontalnej GDM 802F. Kosiarka montowana z tyłu ciągnika posiada dwa ramiona, każde z nich jest wyposażone w siedem dysków tnących, czyli razem jest ich czternaście. W wersji roboczej ramiona są opuszczone i zielonka jest ścinana za ciągnikiem, po obu jego stronach. Środkowy pas kosi maszyna zamontowana z przodu ciągnika. W przypadku czołowej kosiarki GDM 802F, wyposażonej w 8 dysków tnących, szerokość robocza wynosi 3,1 m. Cały zestaw kosiarek, tj. frontalna (GDM 802F) i tylna (GDM 7830), umożliwia koszenie na szerokości 8,45 m za jednym przejazdem ciągnika o mocy 185 KM. Rolnik informuje, że szerokość roboczą kosiarki GDM 7830 można regulować za pomocą odpowiedniego przestawienia sworzni (zdjęcie). Dzięki temu kosiarka może kosić trawę na szerokości 8,1 m lub 8,45 m albo 8,75 m. – Każda z tych trzech szerokości roboczych wymaga innej kosiarki frontalnej, o odpowiedniej szerokości, tak aby nie zostawały miejsca z trawą nieskoszoną – wyjaśnia rolnik.

Wysoka wydajność kosiarek zespolonych
– Od kiedy użytkuję zestaw kosiarek firmy Kuhn, zupełnie zmieniła się organizacja koszenia traw w moim gospodarstwie – mówi hodowca. Wyjaśnia, że teraz czynność tę wykonuje jeden ciągnik obsługiwany przez jedną osobę. Tym sprzętem można w ciągu godziny skosić trawę na powierzchni od 4 do 7 ha. Zależy to od gęstości runi łąkowej oraz ukształtowania terenu. – Na równym terenie i niezbyt gęstym poroście łąkowym poruszam się podczas koszenia z prędkością 18–20 km/godzinę. Gdy ruń jest bujna, jadę wolniej: 10–12 km/godz. Teraz koszenie łąk przebiega bardzo sprawnie – relacjonuje rozmówca z Liszkowic. Wspomina, że zanim kupił kosiarki firmy Kuhn, kosił trawy na powierzchni wspomnianych 400 ha za pomocą czterech ciągników: jeden miał moc 80 KM, dwa – po 60 KM i jeden – 140 KM. Najmocniejszy ciągnik współpracował z dwoma kosiarkami, tj. frontalną i boczną, pozostałe ciągniki pracowały tylko z kosiarkami bocznymi. – Oczywiście do obsługi tych czterech ciągników potrzebne były cztery osoby. Zorganizowanie koszenia traw tym sposobem było kłopotliwe. Sporym problemem była również awaryjność mocno wysłużonego sprzętu – wspomina rolnik. Informuje, że teraz koszenie traw za pomocą wspomnianego zestawu kosiarek o szerokości roboczej 8,45 m trwa krócej, a pracę wykonuje tylko jedna osoba. Ponadto jeden ciągnik o mocy 185 KM zużywa na tym samym areale użytków zielonych o ok. 20% mniej paliwa niż cztery wymienione wyżej ciągniki.

Mała awaryjność i łatwy serwis
– Z użytkowanego od pięciu lat zestawu kosiarek firmy Kuhn jestem zadowolony, nie było poważniejszych awarii. W tym czasie w kosiarce zawieszanej z tyłu ciągnika zniszczeniu uległa jedynie uszczelka w skrzyni napędowej, tzw. zimering, oraz porwał się fartuch ochronny – relacjonuje rozmówca z Liszkowic. Informuje, że w kosiarce czołowej w ciągu pięciu lat użytkowania pękł pasek napędowy oraz konieczna była wymiana łożyska w jednej ze skrzyń przekładniowych. Naprawa tych uszkodzeń kosztowała ok. 1500 zł.

Rolnik wskazuje także na niewiele czynności serwisowych, które należy wykonać przy użytkowanych obecnie kosiarkach firmy Kuhn. – Przygotowanie obu kosiarek do sezonu sprowadza się do wymiany wszystkich noży, których w kosiarce GDM 7830 jest 28, a w frontalnej GDM 802F – 16. Zatem co roku wymieniam 44 noże, jeden kosztuje ok. 4,66 zł netto. Wymiana jest prostą czynnością – opowiada Błażej Daroszewski. Informuje, że raz, na początku sezonu w obu kosiarkach sprawdza i uzupełnia poziom oleju w skrzyniach przekładniowych i belkach tnących. Także raz na cały sezon wystarczy nasmarować wałki przekaźnika mocy i sworznie mocujące siłowniki. – Jedynie w kosiarce frontalnej jeden z wałków napędowych wymaga smarowania co osiem godzin pracy maszyny, ale nie jest to skomplikowana czynność – mówi rolnik. W jego opinii, przygotowanie do sezonu obu kosiarek, tj. gruntownie mycie maszyn, wymiana noży, uzupełnienie oleju i smarownie, pochłania ok. pięciu godzin.

Czysty zbiór zielonki
Rolnik z Liszkowic, oprócz nieskomplikowanych czynności serwisowych i wysokiej wydajności użytkowanego zespołu kosiarek, wskazuje na ich bardzo dobre dostosowywanie się do ukształtowania terenu. Dzięki temu unika się zanieczyszczenia ziemią skoszonej zielonki oraz uszkodzenia darni. W opinii rolnika, regulacja wysokości koszenia obu kosiarek, tj. tylnej i czołowej, nie jest skomplikowaną czynnością, wykonywana jest za pomocą cięgieł. Ponadto kosiarka tylna jest wyposażona w zabezpieczenie najazdowe, które chroni ją przed uszkodzeniem. Za obie maszyny w 2012 roku hodowca zapłacił ok. 155 tys. zł brutto.

W ciągu pięcioletniego użytkowania zestawu kosiarek firmy Kuhn awarii było niewiele. Maszyny te nie są wymagające pod względem serwisowym – informuje Błażej Daroszewski
Przestawiając sworznie w odpowiednie miejsce, można regulować szerokość kosiarki GDM 7830
Sworznie przy siłownikach smaruję raz na cały sezon zbioru – mówi Błażej Daroszewski