Dobrostan zapewnia optymalny rozwój cieląt

TEKST I ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI

Spełnienie warunków dobrostanu jest szczególnie istotne podczas odchowu cieląt, ponieważ popełnione błędy skutkują w przyszłości spadkiem produkcyjności dorosłych zwierząt, w tym krów.

Główne założenia dobrostanu zostały opracowane przez Radę Dobrostanu Zwierząt (Farm Animals Welfare Council) i są zawarte w Kodeksie Dobrostanu Zwierząt Gospodarskich – informował prof. Robert Kupczyński (UP we Wrocławiu) w swoim referacie pt. „Wpływ dobrostanu i warunków środowiskowych na zdrowie i rozwój cieląt”, wygłoszonym podczas konferencji bujatrycznej, która odbyła się w grudniu ub.r. we Wrocławiu. Założenia te obejmują pięć wolności:
• od głodu i pragnienia;
• od dyskomfortu;
• od bólu, urazów i chorób;
• od strachu i stresu;
• do wyrażania normalnego zachowania (behawior).

Prelegent podkreślił, że utrzymywanie zwierząt w złych warunkach jest uznawane za znęcanie się nad nimi. Jako kryteria oceny dobrostanu wymienił: warunki utrzymania, żywienie, procedury zootechniczno-weterynaryjne (np. znakowanie, dekoronizacja, kastracja). Natomiast za czynniki ryzyka naruszające dobrostan cieląt naukowiec uznał:
• brak nadzoru podczas porodów i brak pomocy przy porodzie;
• brak oceny żywotności i dezynfekcji pępowiny;
• zbyt późne podawanie siary, brak oceny jej jakości oraz brak oceny transferu odporności biernej;
• podawanie mleka odpadowego lub niezapewnienie odpowiedniej ilości mleka – żywienie restrykcyjne;
• dekoronizację i usuwanie dodatkowych strzyków;
• zbyt wczesne odsadzenie i niekontrolowanie pobierania paszy startowej przy odsadzeniu;
• długotrwałe utrzymanie cieląt pojedynczo lub złe warunki środowiskowe;
• wczesne diagnozowanie i leczenie.

Umiejętna pomoc porodowa

Celem hodowcy powinno być ograniczenie śmiertelności nowo narodzonych cieląt. Zdaniem prof. Roberta Kupczyńskiego, za akceptowany wskaźnik można uznać śmiertelność cieląt nie większą niż 5%. W jego opinii, bardzo istotna jest redukcja strat w pierwszych 24 godzinach życia, dlatego konieczny jest nadzór nad porodami. O wysokiej śmiertelności cieląt w okresie okołoporodowym informowali także inni prelegenci podczas ubiegłorocznej konferencji bujatrycznej we Wrocławiu. Jako przyczynę strat cieląt w tym czasie lekarz weterynarii Dawid Król (UP we Wrocławiu) podał m.in. niewłaściwie udzielaną pomoc porodową. W świetle prowadzonych w Polsce obserwacji wnioskujemy, że częstym błędem osób odbierających poród jest pośpiech i nieadekwatne użycie siły podczas prób wyciągania cielęcia z dróg rodnych. W opinii prelegentów, sytuację może zmienić przeszkolenie osób odbierających porody. Na konieczność posiadania praktycznych umiejętności w tym zakresie wskazał także dr Grzegorz J. Dejneka (UP we Wrocławiu). Z obserwacji prowadzonej w stadzie bydła mięsnego wynika, że poprawne udzielenie pomocy porodowej umożliwia przeżycie nawet cielęciu o dużej masie urodzeniowej.

Opieka nad oseskiem

Umiejętne postępowanie z nowo narodzonymi cielętami także może ograniczyć straty młodych zwierząt. – Niekiedy zaniedbywana jest dezynfekcja pępowiny, co prowadzi do zakażeń – przestrzegał prof. Robert Kupczyński. Zalecał, aby przeprowadzać ją dwukrotnie w pierwszej dobie po urodzeniu, a w kolejnych ją powtarzać. Jednokrotna dezynfekcja pępowiny po porodzie jest niewystarczająca. Opieka nad oseskiem obejmuje także ocenę jego żywotności, aby w razie konieczności otoczyć go szczególną troską. Za typowe zachowanie tuż po porodzie uznaje się:
• prostowanie głowy w ciągu kilku minut;
• przyjęcie pozycji mostkowej w ciągu 5 minut;
• podjęcie prób wstania w ciągu 15 minut;
• pozycja stojąca w ciągu 1 godziny;
• rozpoczęcie ssania w ciągu 2 godzin po porodzie, w tym czasie należy podawać pierwszą siarę.
Dr John F. Mee (Teagasc, Irlandia) w wygłoszonym podczas wrocławskiej konferencji referacie pokreślił, że szczególną uwagę trzeba zwrócić na cielęta po ciężkich lub przedłużających się porodach, rodzące się za wcześnie, pochodzące z mnogich ciąż, pozyskanych w wyniku cesarskiego cięcia. Takie zwierzęta wymagają szybkiej interwencji, ponieważ stwierdzono, że ok. 2/3 śmiertelności okołoporodowej zdarza się w ciągu pierwszej godziny po porodzie, a 95% z nich zachodzi w ok. 5 minut po porodzie. Zdaniem naukowca zaproszonego z Irlandii, cielęta z nieprawidłowym oddychaniem (dyszenie, nieregularne lub rzadkie oddechy), o słabych odruchach (oka, ssania, racicowym) wymagają natychmiastowej resuscytacji (czynności przywracające oddech i krążenie). Do podstawowych czynności u wszystkich nowo narodzonych zwierząt należy usunięcie błon płodowych z głowy zwierzęcia, oczyszczenie dłonią pyska i nozdrzy z wody. Natomiast wody płodowe z noso-gardzieli można usunąć za pomocą aspiratora lub zwieszając zwierzę głową w dół na nie dłużej niż 1 minutę. Rozpoczęcie oddychania u cielęcia można pobudzić przez wylanie zimnej wody na jego głowę, wkładając słomkę do nozdrza, szczypanie nozdrzy. Gdy to nie spowodowuje oddechów, można uciskać klatkę piersiową oraz zalecana jest wentylacja mechaniczna z zastosowaniem respiratora pompkowego (lub workowego) i podawanie tlenu za pomocą specjalnej maski. – Gdy uzyska się prawidłowe oddychanie u cielęcia, wskazane jest ułożenie go w pozycji mostkowej, ponieważ poprawia to wymianę gazową – radził dr John F. Mee.

[one-half-first]

Ważenie cieląt i kontrolowanie dobowych przyrostów jest podstawą monitorowania poprawności ich wzrostu i rozwoju

[/one-half-first]
[one-half]

Umieszczenie budek pod zadaszeniem chroni cielęta przed stresem termicznym podczas upałów

[/one-half]

 

Jak żywić cielęta?

Prelegenci, m.in. prof. Tadeusz Stefaniak (UP we Wrocławiu), stwierdzili, że późne podanie siary, niekontrolowanie jej jakości oraz poprawności odpojenia zwierząt siarą są częstymi uchybieniami w żywieniu cieląt i opiece nad nimi. Jako optymalny termin pojenia pierwszą siarą naukowcy zalecają pierwsze dwie godziny po porodzie. Jakość siary od wszystkich krów trzeba sprawdzać, można do tego celu użyć m.in. refraktometru. – Litr siary powinien zawierać co najmniej 50 g immunoglobulin (IgG), a cielę powinno pobrać w pierwszych godzinach życia 150–200 g IgG, co warunkuje dobre nabycie odporności biernej. Jakość odpojenia siarą (transfer odporności biernej) można sprawdzić, mierząc stężenie immunoglobulin w surowicy krwi pobranej od cieląt w ok. 3. dobie życia – powiedział prof. Robert Kupczyński. Zwrócił uwagę, że w ocenie jakości siary nie uwzględnia się zawartości bakterii. Tymczasem badania wykazują, że 40% próbek siary zawiera w 1 mililitrze pow. 100 tys. bakterii. – Dlatego zaleca się pasteryzowanie siary – informował naukowiec. Przytoczył wyniki doświadczenia, w którym porównano śmiertelność i zachorowalność cieląt żywionych siarą pasteryzowaną i niepasteryzowaną. Straty cieląt żywionych siarą poddaną obróbce cieplnej wynosiły 2,8%, a zachorowalność była na poziomie 5,2%. Natomiast podanie siary niepasteryzowanej skutkowało wyższą śmiertelnością, rzędu 6,5%, i wyższą zachorowalnością, tj. 15%. – Czyli podanie siary pasteryzowanej trzykrotnie zmniejszyło zapadalność na choroby płuc. Spadek śmiertelności uzyskano w wyniku redukcji przypadków biegunki – skomentował wyniki doświadczenia naukowiec.

Za pasteryzacją siary opowiedział się także dr Sebastian Smulski (UP w Poznaniu). Zaleca on m.in. pasteryzowanie tzw. mleka mastitowego przeznaczonego dla cieląt, co ogranicza występowanie chorób przewodu pokarmowego u młodych zwierząt. Prof. Robert Kupczyński zwrócił uwagę na zasadność restrykcyjnego żywienia cieląt mlekiem lub preparatami mlekozastępczymi. W jego opinii, coraz więcej badań naukowych podważa ten sposób karmienia. Zwiększenie jałóweczkom dawki mleka przed osadzeniem może powodować wzrost wydajności w pierwszej laktacji o 640–820 l. Ponadto stosowanie restrykcyjnego karmienia cieląt powinno uwzględniać porę roku. W zimie należy podać im więcej mleka lub preparatu mlekozastępczego. Jeżeli temperatura otoczenia wynosi 15oC, to wzrost ten powinien być na poziomie 15%, przy temperaturze 10oC – 27%, a przy 0oC dawka mleka powinna być większa o 50%. Przy restrykcyjnym żywieniu wyższe dawki mleka należy także uwzględnić w okresie upałów, ponieważ spada pobranie paszy treściwej. – Głodzenie zwierząt nie ma nic wspólnego z dobrostanem – konkludował naukowiec.

Warunki utrzymania

Dobra jakość siary i wczesne jej podanie oraz poprawne żywienie cieląt muszą iść w parze z warunkami, w jakich utrzymywane są zwierzęta. Prelegenci zwrócili uwagę, że częstość występowania biegunek ogranicza regularna dezynfekcja budek i kojców dla cieląt, mycie i dezynfekcja sprzętu do pojenia, łącznie ze smoczkami. Konieczne jest zwalczanie owadów i gryzoni. – Im dłuższa przerwa między kolejnymi zasiedleniami kojca, tym lepiej – radził prof. Robert Kupczyński. Wspomniał o uregulowaniach prawnych odnośnie do minimalnej powierzchni, na jakiej mogą być utrzymywane młode zwierzęta. Ponadto konieczne jest zapewnienie zwierzętom kontaktu wzrokowego, nawet jeśli utrzymywane są w budkach indywidualnych. Niekiedy cielęta przebywające w nich narażone są na stres cieplny podczas upałów, ponieważ budki stoją w mocno nasłonecznionym, niezacienionym miejscu. Ważna jest także jakość ściółki, ponieważ znacząco wpływa ona na komfort podczas leżenia. Cielęta powinny leżeć w ciągu doby 17–18 godzin.

Zabiegi zootechniczno-weterynaryjne

Niestety, dekoronizacja jest bolesna dla cieląt. Prof. Robert Kupczyński zaleca wykonywanie jej wcześnie, tj. w wieku 2 tygodni, metodą chemiczną. Ale i ta metoda sprawia zwierzętom silny ból w pierwszych 15–30 minutach, i trwa przez ok. jedną godzinę. U starszych cieląt dekoronizowanych metodą termiczną wskazane jest stosowanie niesterydowych leków przeciwzapalnych, które zmniejszają odczuwanie bólu oraz miejscowego znieczulenia. Dotychczas nie opracowano bezbolesnej metody farmakologicznej usuwania związków rogowych. Ale dekoronizacja może być ograniczona w drodze metod hodowlanych, są buhaje rasy holsztyńsko-fryzyjskiej przekazujące bezrożność. Dzięki temu można ograniczyć konieczność wykonywania bolesnych zabiegów.

W podsumowaniu swojego wystąpienia na temat dobrostanu zwierząt prof. Robert Kupczyński powiedział: – nowoczesne metody chowu i hodowli nie zawsze spełniają potrzeby zwierząt.

[one-third-first]

U NOWO NARODZONYCH CIELĄT NALEŻY JAK NAJSZYBCIEJ POBUDZIĆ ODDYCHANIE, POZYCJA MOSTKOWA SPRZYJA WYMIANIE POWIETRZA – RADZIŁ DR JOHN F. MEE

[/one-third-first]
[one-third]

W OPINII DR. GRZEGORZA DEJNEKI, UMIEJĘTNIE UDZIELONA POMOC PORODOWA UMOŻLIWIA PRZEŻYCIE NAWET CIELĘTOM O DUŻEJ MASIE URODZENIOWEJ

[/one-third]
[one-third]

NOWOCZESNE METODY CHOWU I HODOWLI NIE ZAWSZE SPEŁNIAJĄ POTRZEBY ZWIERZĄT – POWIEDZIAŁ PROF. ROBERT KUPCZYŃSKI

[/one-third]