Dokładność pomiarów przede wszystkim!

Jak ważna jest dokładność wszelkich pomiarów, szczególnie tych badawczych związanych z produkcją mleka, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. Zwłaszcza gdy pomiary te muszą być ze sobą kompatybilne w skali całego hodowlanego świata. Prawidłowym działaniem takiego sprzętu i jego jak najwyższą dokładnością zajmuje się podkomitet ICAR ds. Urządzeń Pomiarowych i Próbników Mleka. W jednym ze spotkań podkomitetu pozwolono uczestniczyć naszej redakcji, co poczytujemy za wyróżnienie, ponieważ bardzo rzadko podczas tego typu obrad obecni są dziennikarze.

Tekst i zdjęcia: Mateusz Uciński

Jednym z zadań ICAR (Międzynarodowego Komitetu ds. Oceny Użytkowości Zwierząt) jest praca na rzecz ujednolicenia i standaryzacji w skali światowej wszelkich procedur związanych z oceną wartości użytkowej bydła mlecznego, w tym samych próbnych udojów. Właśnie z tą działalnością związane są prace wyżej wspomnianego podkomitetu, który stanowi swoisty pomost pomiędzy producentami sprzętu stosowanego w ocenie, takiego jak mlekometry przenośne czy mierniki stosowane w automatycznych systemach doju, a organizacjami prowadzącymi samą usługę. Ma to wpływ na hodowców, którzy dzięki tym działaniom mają dostęp do rzetelnych i wiarygodnych danych uzyskiwanych po próbnych udojach w ich gospodarstwach. Urządzenia stosowane w takich pomiarach muszą uprzednio przejść złożoną procedurę w trzech istniejących w Europie centrach testujących. Jeżeli efekty tych prób dadzą pozytywne wyniki, sprzęt taki jest akredytowany do użytku w ocenie i zostaje wpisany na listę modeli, z których można korzystać.

Tegoroczne, dwudniowe spotkanie robocze podkomitetu ds. Urządzeń Pomiarowych i Próbników Mleka odbyło się w połowie lutego w Rzymie. Udział w nim wzięli: Steven J. Sievert (przewodniczący podkomitetu) z USA, Clement Allain z Francji, Richard Cantin z Kanady, Justin Frankfort z Wielkiej Brytanii, Peter Huijsmans z Holandii, Snorri Sigurdsson z Danii, Hubert Rothfuss, Sandra Rose-Meierhofer z Niemiec oraz Danuta Radzio z PFHBiPM, która niedawno została zaproszona do tej bardzo wyspecjalizowanej grupy. W obradach wzięli także udział Andie Dimitriadou i Cezare Mosconi z Sekretariatu ICAR we Włoszech.

Pierwszą kwestią, jaką zajęli się członkowie podkomitetu, była prezentowana na stronie ICAR lista wszystkich zatwierdzonych przez tę organizację modeli sprzętu zatwierdzonego do użytkowania w prowadzeniu pomiarów u zwierząt dojnych (krowy, owce, kozy). Dotychczas była to zwykła tabela, lecz niedługo to się zmieni, zastąpi ją baza danych, którą zainteresowani będą mogli przeszukiwać według interesujących ich kryteriów. Oprócz podstawowych informacji o akredytowanych mlekometrach lub pulsometrach dodane zostaną ich zdjęcia oraz pełna dokumentacja techniczna, a także wiele innych przydatnych informacji, które pozwolą podmiotom prowadzącym ocenę na jak najgruntowniejsze zapoznanie się z możliwościami takich urządzeń, co w dużej mierze pomoże w wyborze najbardziej odpowiedniego dla ich potrzeb sprzętu. Obecnie podkomitet zaaprobował formę przedstawienia tych danych i wydał zalecenia dla producentów urządzeń, aby ci uzupełnili brakujące części dokumentacji, co pozwoli na stworzenie nowych, przejrzystych procedur prezentowania zatwierdzonych przez ICAR urządzeń.

Kolejnym tematem, wokół którego skupiły się obrady podkomitetu, był tzw. efekt carry-over. Problem ten polega na tym, iż w wielu systemach doju podczas próbnych udojów pozostają resztki mleka, które przedostają się do próbek innych zwierząt. Ma to ogromne znaczenie w indywidualnych badaniach krów na podstawie próbki mleka, jak choćby sprawdzanie cielności zwierzęcia. Obecność mleka od innej sztuki zaburza wynik takiego badania w ogromnym stopniu. Aby temu zapobiec, wszystkie trzy laboratoria, w których sprawdza się sprzęt użytkowany w próbnych udojach, tj. l’Institute de l’Elevage we Francji, Animal Science Group w Holandii i Leibniz-Institut für Agrartechnik Potsdam-Bornim e.V. w Niemczech, przeprowadzą gruntowne testy tego typu urządzeń udojowych, aby określić skalę problemu i ustalić poziom akceptowalny, na jakim mogą pozostawać resztki mleka po wcześniejszych dojach. Na zbliżającym się tegorocznym Zgromadzeniu Ogólnym Członków ICAR, które odbędzie się w czerwcu w Edynburgu, przedstawiciele producentów takich urządzeń będą poproszeni o wypowiedzenie się w kwestii efektu carry-over, a także będą rozważane kwestie ograniczeń technicznych, które mogą sprzyjać jego występowaniu.

Podczas rzymskiego spotkania poruszono również kwestię pracy zespołu zadaniowego zajmującego się wszelkiego rodzaju czujnikami mierzącymi aktywność krów, takimi jak pedometry i im podobne. Urządzenia takie są wykorzystywane podczas monitorowania rui, kondycji zwierząt czy aktywności przeżuwania. W chwili obecnej rynek jest zalewany tego typu sprzętem, jednak uzyskiwane pomiary bardzo się od siebie różnią. Celem zespołu zadaniowego ma być ustandaryzowanie danych pochodzących z tych urządzeń, które spowoduje większą dokładność informacji i przełoży się na prawidłowe korzystanie z nich.

W trakcie obrad podkomitetu zaprezentowano także raport pochodzący z wszystkich trzech laboratoriów dotyczący zakończonych procedur akredytacyjnych urządzeń, a także trwających procesów zatwierdzania sprzętu pomiarowego. Przedstawiono również przedłużające się z winy producentów aplikacje, co niestety może skutkować, w myśl zaleceń ICAR, skreśleniem niektórych modeli z listy zalecanych przez tę organizację. Trzeba również nadmienić, że podczas rozmów wielokrotnie zwracano uwagę na fakt, iż upływ czasu jest nieubłagany, a co za tym idzie rozwój technologii dojarskich, postęp hodowlany i biologiczny i – co ważniejsze – wydajność krów stale się powiększają, pozostawiając w tyle niektóre z nadal użytkowanych urządzeń. Zadaniem podkomitetu w najbliższym czasie będzie sprawdzenie możliwości i zdolności pomiarowych starszych modeli sprzętu i weryfikacja ich działania w nowych warunkach, aby ich wskazania nie odbiegały od obecnie przyjętych i obowiązujących standardów.

Spotkaniu podkomitetu ds. Urządzeń Pomiarowych i Próbników Mleka towarzyszyły prezentacje lokalnych producentów sprzętu używanego podczas próbnych udojów, starających się o akredytację ich produktów przez ICAR. Przedstawiciele firm zwrócili uwagę na to, jak wiele rozwiązań technologicznych pojawiło się w ostatnich latach oraz jak różne są zastosowane w nich rozwiązania i metody pomiarowe. To powoduje, że ich standaryzacja i ujednolicenie na skalę globalną jest koniecznością, i będzie służyć przede wszystkim hodowcom korzystającym z uzyskiwanych dzięki nim informacjom.

Konkluzją, która nasuwa się po uczestnictwie w tych rzymskich obradach, jest to, że kwestie prawidłowej i – co ważniejsze – rentownej hodowli bydła w dużej mierze opierają się na dostarczanych hodowcy danych, które po zamienieniu ich w czytelną i prostą do zinterpretowania informację stanowią podstawę sukcesu w tej niełatwej branży. Dzięki działaniom ds. Urządzeń Pomiarowych i Próbników Mleka o dokładność takich danych i prawidłowe odczyty płynące z akredytowanych przez ICAR urządzeń możemy być spokojni!

Podczas obrad podkomitetu Danuta Radzio z PFHBiPM wskazywała, jakie dane są najczęściej wyszukiwane w zestawieniu producentów sprzętu akredytowanego przez ICAR