Ewolucja, a nie rewolucja

Na corocznej Międzynarodowej Konferencji Rolniczej, organizowanej przez Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej w podrzeszowskiej Jasionce, spotkali się ministrowie rolnictwa Grupy Wyszehradzkiej i Litwy oraz Phil Hogan, komisarz ds. rolnictwa i rozwoju wsi Komisji Europejskiej. Dyskutowali o Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) po 2020 r.

Tekst i zdjęcia: Radosław Iwański

Podczas panelu dyskusyjnego z udziałem Phila Hogana, komisarza UE ds. rolnictwa i rozwoju wsi, oraz ministrów i wiceministrów resortów rolnictwa Grupy Wyszehradzkiej i Litwy zostały przybliżone plany i propozycje Komisji Europejskiej dotyczące reformy Wspólnej Polityki Rolnej, a także oczekiwania oraz propozycje państw, których ona dotyczy.

W panelu dyskusyjnym, obok komisarza UE, udział wzięli: Krzysztof Jurgiel – minister rolnictwa i rozwoju wsi, Gabriela Matečná – minister rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Słowacji, Pavel Sekáč – wiceminister rolnictwa Republiki Czeskiej, István Nagy – wiceminister rolnictwa Węgier, oraz Rolandas Taraškevičius – wiceminister rolnictwa Litwy.
Konferencję rozpoczął Jerzy Buzek, obecnie europoseł, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

– W Parlamencie Europejskim nie mówi się o tym, żeby przekreślić WPR, nawet wtedy, gdy będzie Europa różnych prędkości – przyznał Buzek. W jego opinii mówi się jedynie o jej zmianie. – Parlament Europejski chce zachować wsparcie dla młodych rolników, na źródła energii odnawialnej i ochronę środowiska – dodał były przewodniczący PE.

Przed spotkaniem w Jasionce wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Grupa Wyszehradzka w obliczu wyzwań nowej polityki rolnej będzie mówiła jednym głosem, czy też przeważą interesy narodowe państw ją tworzących, a w efekcie tego Europa Środkowa przegra i nie będzie miała wpływu na jej kształt. Opinie i poglądy na WPR prezentowane w Jasionce przez przedstawicieli państw Grupy Wyszehradzkiej pozwalają rolnikom z tych krajów wierzyć, że jedność grupy zostanie zachowana. Czas pokaże, czy wobec tego uda się im zmienić niekorzystne historyczne płatności bezpośrednie i uczynić je sprawiedliwymi w całej Wspólnocie Europejskiej? Jedność Grupy Wyszehradzkiej jest także potrzebna wobec dystrybucji środków finansowych zapisanych w drugim filarze Wspólnej Polityki Rolnej.

Polska, Czechy, Węgry i Słowacja, a także doproszona na konferencję Litwa zdecydowanie opowiedziały się za ewolucją polityki rolnej UE, jej upraszczaniem, a nie rewolucyjnymi zmianami. Może niepokoić próba tworzenia „Europy różnych prędkości” przez Niemcy, Francję i Włochy, jednak pewnym antidotum na to zjawisko będzie jedność państw Grupy Wyszehradzkiej. Konferencja w podrzeszowskiej Jasionce pokazała, że jest możliwe wypracowanie przez państwa Europy Środkowej jednolitego frontu wobec polityki rolnej po 2020 r.

Do hasła „Europa różnych prędkości” nie odniósł się żaden uczestnik konferencji, być może dlatego, że rozmawiano o przyszłości WPR, a nie o obecnych problemach politycznych Unii Europejskiej. Te kłopoty spadają na przywódców krajów.

Dziś Europa ma swoje problemy. Na Wspólną Politykę Rolną będzie mniej pieniędzy, już w tej perspektywie finansowej, gdyż rozpoczął się Brexit. Być może Brytyjczycy nie będą wpłacali pieniędzy do unijnego budżetu już od przyszłego roku. Zrobi się dziura w finansowaniu polityki rolnej. Jak sobie z nią poradzi Wspólnota? To będzie dla niej pierwsze wyzwanie w trakcie rozmów nad przyszłością polityki rolnej i zapewne da nam odpowiedź na pytanie dotyczące jedności Grupy Wyszehradzkiej.

Zostawiając z boku rozważania na ten temat, przyjrzyjmy się, jakiej polityki rolnej spodziewa się po 2020 r. Komisja Europejska i czego oczekuje Europa Środkowo-Wschodnia? W jaki sposób Unia Europejska chce zapewnić rolnikom we Wspólnocie odpowiedni poziom życia?

Phil Hogan, odpowiadając na tak postawione pytanie, powiedział, że rozpoczęte konsultacje przyniosą odpowiedzi. Zgodził się, że rolnicy to nie prawnicy i nie mogą dywagować nad prawną poprawnością składanych przez nich wniosków. Uznał, że uproszczenie polityki rolnej musi być najważniejsze w kontekście przyszłej perspektywy finansowej.
– Rozpoczęliśmy dyskusje nad przyszłą Wspólną Polityką Rolną – zaznaczył Hogan. – Jeżeli poprawimy klimat, poprawi się jakość żywności, a w związku z tym łatwiej będzie przekonać nam społeczeństwa w krajach członkowskich UE, że wspieramy rolników i rozwój obszarów wiejskich – mówił. Podkreślił, że żywność jest w centrum zainteresowania KE.

Te słowa Hogana dają wiele do myślenia. Czy oznaczają, że utrzymanie obecnej polityki w dwóch filarach będzie niezmiernie trudne?

– To nie ja zdecyduję o finansowaniu WPR. Komisja Europejska jest jedynie partnerem krajów członkowskich w dyskusji nad jej przyszłością. O finansowaniu zdecydują przywódcy krajów członkowskich w Radzie Europy – powiedział Phil Hogan.

Głos Grupy Wyszehradzkiej – co zauważył Hogan – wybrzmiał jednoznacznie.

– Powinny pozostać dwa filary WPR – oznajmiła Gabriela Matečná. Słowacy chcą równych dopłat dla wszystkich, co oznacza, że niesprawiedliwa zasada historycznych płatności bezpośrednich musi zostać złamana.

István Nagy, węgierski wiceminister rolnictwa, uważa, że Komisja Europejska powinna się obawiać likwidacji dopłat bezpośrednich i o nie zabiegać, bo drugi filar WPR nie rozwiąże problemów rolnych UE.

– Producenci rolni nie mogą bez przerwy ponosić ryzyka swojej działalności – mówił Nagy. – Musimy zastanowić się, jak zintegrować producentów, bo oni powinni czerpać także zyski z handlu – dodał.

Z kolei Rolandas Taraškevičius, wiceminister rolnictwa Litwy, jest przekonany, że mamy za sobą wiele lat dobrych doświadczeń z polityką rolną UE, a cel traktatów europejskich pozostaje niezmienny. – Obecna architektura WPR jest bardzo dobra, a nasi rolnicy chcą jej kontynuacji – mówił. – Dobrze, że mówimy o przeglądzie WPR, a nie o reformie, dlatego że nie burzymy tego, co mamy, a naprawiajmy to, co źle działa – kontynuował Taraškevičius. Tak jak przedstawiciele krajów biorących udział w dyskusji, uznał, że bardzo ważna jest poprawa pozycji rolników w łańcuchu handlowym.

– Powinniśmy rozmawiać o tym, jak obronić wydatki z europejskiego budżetu na rolnictwo i jak obronić pozycję rolników w oczach opinii publicznej – przyznał Pavel Sekáč. – Rozmawiajmy o tym, w jakim zakresie chcemy obydwu filarów polityki rolnej – apelował czeski wiceminister rolnictwa.

Głośno wybrzmiała opinia na temat WPR polskiego rządu, którą przedstawił w Jasionce Krzysztof Jurgiel. – Aktywnie uczestniczymy w dyskusji nad przyszłością WPR od dawna i ja osobiście odbyłem z komisarzem Hoganem niejedną rozmowę na ten temat – mówił polski minister rolnictwa. – Przygotowaliśmy stanowisko, które przyjmie rząd – kontynuował. Polska rada ministrów zwróci uwagę na nierówne warunki konkurencji. Polska żąda wyrównania dopłaty bezpośredniej w UE. Według Jurgiela polityka handlowa Europy nie może działać kosztem rolnictwa. – Drugi filar WPR i polityki spójności UE powinny być kierowane na obszary wiejskie – zaznaczył minister. W jego opinii reakcja KE na kryzysy rynkowe na pewno powinna zostać poprawiona, bo rolnicy za długo czekają na decyzje pomocowe, a uproszczenie procedur w tym zakresie powinno być realne. Jurgiel podkreślił, że Wspólna Polityka Rolna ma służyć rozwojowi małych i średnich gospodarstw.

Konsultacje nad przyszłą WPR dopiero się rozpoczęły. Z Philem Hoganem o polityce rolnej rozmawiali także: Jarosław Kaczyński – prezes Prawa i Sprawiedliwości, Artur Balazs – były minister rolnictwa w rządzie Jerzego Buzka, i Jerzy Gowin – wicepremier i prezes Polski Razem. Zapewne Grupa Wyszehradzka nieraz zostanie wystawiona na próbę lojalności przez państwa, które chcą tworzyć Europę kilku prędkości. Jaka będzie polityka rolna UE po 2020 r. będzie zależało w dużej mierze od jedności państw Europy z naszego regionu i od tego, czy będą one mówiły jednym głosem.

[vls_gf_album id=”38″]