Innowacje w produkcji pasz z użytków zielonych

O wdrażaniu nowych metod pozyskiwania pasz z użytków w ramach unijnych programów informował prof. Piotr Goliński podczas tegorocznych targów Ferma Bydła w Łodzi.

TEKST: RYSZARD LESIAKOWSKI; ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI, FIRMOWE

W opinii prof. Piotra Golińskiego (UP Poznań), innowacyjność w rolnictwie nabrała innego wymiaru po przyjęciu regulacji unijnych w 2012 roku i powstania idei partnerstw innowacyjnych. Powołano EPI-AGRI, czyli „Innowacyjne Partnerstwo na Rzecz Wydajnego Rolnictwa”, którego celem jest konkurencyjne i wydajne rolnictwo produkujące w harmonii ze środowiskiem przyrodniczym. Nowym wymiarem tej koncepcji jest wprowadzanie innowacji przy współpracy nauki z praktyką rolniczą. – Interesujące jest to, że poszukuje się innowacji nie tylko w nauce, ale także już obecnych w praktyce rolniczej. Należy zwrócić uwagę na postępowe i rozwojowe gospodarstwa, które same poszukują nowych rozwiązań, praktycznie je stosują, ale nie są jeszcze upowszechnione – powiedział prelegent. Informował, że do określenia celów poszukiwań innowacyjnych rozwiązań w zakresie użytków zielonych została powołana grupa ekspercka, która w tłumaczeniu nazywa się „Opłacalność użytków zielonych”. Tym samym określono główny cel innowacji – jest nim rentowność gospodarowania na użytkach zielonych. Jednocześnie w ramach EPI-AGRI zwrócono uwagę na dwa aspekty:
• sekwestrację węgla, czyli jego zatrzymywanie, tak aby nie przechodził w dwutlenek węgla i nie powodował zmian klimatycznych;
• bioróżnorodność, aby zapewnić środowisku bogactwo w różne gatunki flory i fauny.

Wyhodowano odmiany lucerny, które mają szyjki korzeniowe wciągnięte w glebę i dzięki temu są odporne na udeptywanie przez zwierzęta – informował prof. Piotr Goliński

– W gronie 20 ekspertów opracowano dokument „Wspólna przestrzeń innowacyjna dla zrównoważonego gospodarowania na użytkach zielonych w Europie”, który wytycza kierunki badań do 2020 roku – relacjonował prelegent. Poinformował, że w ten unijny projekt, który koordynują Niemcy, zaangażowanych jest 20 partnerów z 8 krajów (Niemcy, Holandia, Belgia, Szwecja, Polska, Francja, Irlandia, Włochy). Polskę prezentują: Katedra Łąkarstwa i Krajobrazu Przyrodniczego UP w Poznaniu oraz Wielkopolska Izba Rolnicza. – W tym projekcie chodzi o połączenie partnerów naukowych i z praktyki rolniczej w dążeniu do osiągnięcia wspólnego celu. Jest nim wdrożenie innowacyjnych systemów gospodarowania na użytkach zielonych w celu zwiększenia opłacalności produkcji zwierzęcej – wyjaśnił prelegent. Innowacja może mieć charakter:
• techniczny – związany z wybranym elementem technologii produkcji pasz (np. mieszanka nasienna złożona z komponentów odpornych na suszę, nowy typ ogrodzenia pastwisk itp.);
• organizacyjny – dotyczący całościowego procesu produkcyjnego (np. program komputerowy wspomagający decyzję o renowacji trwałych użytków zielonych).

Użytki zielone w Polsce
– W naszym kraju powierzchnia trwałych użytków zielonych (TUZ) wynosi 3,12 mln ha. Stanowią one 21,4% ogółu użytków rolnych w Polsce. Duże zróżnicowanie środowiskowe determinuje intensywność użytkowania obiektów łąkowych – referował prof. Piotr Goliński. Poinformował, że 50% trwałych użytków zielonych w naszym kraju możemy zaliczyć do dobrych paszowisk, to są łąki i pastwiska dostarczające pasze o bardzo dobrej jakości w żywieniu bydła mlecznego. Pozostałe 50% stanowią użytki zielone naturalne i półnaturalne wykorzystywane ekstensywnie. W opinii naukowca, odmiennie należy rozpatrywać innowacje na trwałych łąkach i pastwiskach użytkowanych intensywnie i na użytkach zielonych eksploatowanych ekstensywnie. W pierwszym przypadku celem innowacji jest zwiększenie plonu i jakości paszy oraz co najmniej zachowanie funkcji ekosystemowych. Natomiast na ekstensywnych trwałych użytkach zielonych innowacje mają na celu utrzymanie określonego potencjału produkcyjnego i zwiększenie funkcji ekosystemowych.

W opinii prelegenta, użytki zielone bez względu na sposób użytkowania z uwagi na funkcje, jakie pełnią w lokalnym ekosystemie, nie mogą być postrzegane tylko jako źródło paszy.

Otoczkowane nasiona
Jako innowację na intensywnych użytkach zielonych prof. Piotr Goliński wskazał na otoczkowanie nasion wysiewanych podczas renowacji łąk i pastwisk w ramach tzw. podsiewu. Otóż niektóre firmy oferują nasiona dedykowane do podsiewu, które dzięki zastosowaniu kilku warstw otaczających nasiono mają ułatwiony proces kiełkowania i wschodów. Wielowarstwowe otoczkowane nasiono (seed coating) może składać się z następujących warstw: (od środka) nasiono, szczepy Rhizobium (bakterie korzeniowe), ochronna warstwa polimerowa, stymulator wzrostu, fungicydy przeciw Pythium (zgorzel siewek), NPKS i mikroelementy, powłoka wapniowa, ochronna warstwa polimerowa. Zdaniem naukowca, taka siewka ma większą konkurencyjność w darni, niż gdyby rozwijała się z nasion nieotoczkowanych. Jednocześnie prelegent wskazał na sposób przygotowania darni do podsiewu, co jest szczególnie ważne na glebach murszowych i torfowych. Konkurencyjność starej darni na glebach organicznych można ograniczyć np. poprzez zastosowanie glebogryzarki, brony aktywnej czy oprysku Reglone. Gleb torfowych nie powinno się orać, aby nie powodować mineralizacji materii organicznej.

Zioła na użytkach zielonych
– Obecnie promujemy produkcję rodzimego białka. Na użytkach zielonych wracamy do kanonów wiedzy łąkarskiej, tak aby w skład mieszanek siewnych wchodziły motylkowate. Dzięki temu ruń, jako pasza podstawowa, będzie bogata w białko. Mieszanki powinny zawierać koniczyny, renesans ma komonica rożkowa. Warto wprowadzić lucernę do mieszanek siewnych na pastwiska. Wyhodowano odmiany, które mają szyjki korzeniowe wciągnięte w glebę i dzięki temu są odporne na udeptywanie przez zwierzęta – informował naukowiec. W jego opinii, wielogatunkowe mieszanki siewne powinny być stosowane szczególnie przy zakładaniu trwałych użytków zielonych. Doświadczenia wykazały, że przy dużej różnorodności gatunkowej runi rośnie pobranie paszy i wydajność mleczna krów.

– Nowym tematem badanym w ramach pracy doktoranckiej w naszej poznańskiej Katedrze Łąkarstwa i Krajobrazu Przyrodniczego są zioła, jako komponent mieszanek siewnych na użytki zielone – powiedział prof. Piotr Goliński. Poinformował, że w warunkach polskich testowane są dwa gatunki, wprowadzone już w Danii. Jest to cykoria pastewna, która poprawia smakowitość i stabilizuje rozkład plonowania w okresie wegetacji, oraz babka lancetowata. Te dwa zioła mają już status roślin pastewnych, w obrębie których są odmiany hodowlane. Hodowla tych dwóch gatunków jest szczególnie rozwinięta w Nowej Zelandii i Australii. Na europejskim rynku dostępne są odmiany właśnie z tych krajów.

Coraz mniej pastwisk
– W naszym kraju powierzchnia pastwisk systematycznie maleje z 4,9% ogółu użytków rolnych w 1990 r. do 3,3% w 2014 r. – referował naukowiec. Poinformował, że UE zamierza promować żywienie zwierząt na pastwiskach. W Holandii rolnicy otrzymują bonusy za ten sposób żywienia. Prelegent podkreślił, że w niektórych krajach system żywienia pastwiskowego jest bardzo rozwinięty. Funkcjonują tzw. wirtualne ogrodzenia pastwisk, wyznaczające powierzchnię do spasania. Gdy krowa zbliży się do wirtualnej strefy, otrzymuje sygnał dźwiękowy (np. szczeknięcie psa) i wie, że musi się zatrzymać. Farmer w biurze na komputerze wyznacza powierzchnię do wypasu i krowy same się przemieszczają w wytyczonych strefach. Wirtualnym ogrodzeniem steruje się za pomocą satelitów. – Jest to nowa technologia i ciekawe, jak będzie się rozwijać – informował prelegent. Zwrócił uwagę na technologię mobilnych robotów udojowych wykorzystywanych na pastwisku. Niestety, z uwagi na ostatni kryzys w mleczarstwie projekt ten został wstrzymany z powodu wysokich kosztów.

Mówiąc o żywieniu pastwiskowym, naukowiec wskazał też na rasy bydła, które mają szczególne predyspozycje do tego sposobu użytkowania. Do wypasu poleca się rasy: norweską, montbeliarde, normandzką, jersey. Na rzecz pastwiskowania bydła przemawiają kwestie zdrowotne i dobrostanu. – Ponadto produkty mleczarskie najwyższej jakości uzyskuje się z mleka od krów żywionych nie kiszonkami, lecz właśnie świeżą trawą i sianem – argumentował prelegent. Zaznaczyć trzeba, że utrzymanie alkierzowe i podawanie TMR-u zapewniają wyższą wydajność mleczną krów niż żywienie na pastwisku – wybór należy do rolnika. Nie ulega wątpliwości, że troska o użytki zielone przynosi wiele korzyści i jest podstawą rentownej produkcji mleka.

Żywienie bydła mlecznego na pastwisku dostarcza nie tylko relatywnie taniej paszy, ale ma także działanie prozdrowotne