W jakich stadach najczęściej występuje subkliniczna ketoza? – cz. 1

TEKST: PROF. ZYGMUNT M. KOWALSKI, UNIWERSYTET ROLNICZY W KRAKOWIE

Analiza dwuletnich danych o zagrożeniu występowania ketozy w stadach objętych oceną wartości użytkowości mlecznej wykazała między innymi, że wysoka wydajność mleczna krów nie oznacza częstszego występowania tego schorzenia.

Mijają już prawie 4 lata od wprowadzenia w całym kraju nowej usługi dostarczanej hodowcom przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka (PFHBiPM). Od 1 kwietnia 2013 r. w mleku wszystkich krów objętych kontrolą użytkowości mlecznej oznaczane są ciała ketonowe, czyli kwas β-hydroksymasłowy (BHBA) oraz aceton (ACE). Posiadanie przez PFHBiPM świetnie wyposażonych laboratoriów analiz chemicznych mleka, z urządzeniami do oznaczania nie tylko zawartości białka, tłuszczu czy komórek somatycznych w mleku, ale także wspomnianych ciał ketonowych, pozwoliło na opracowanie metody wskazywania krów podejrzanych o subkliniczną ketozę. Pracownicy naukowi z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie wraz z pracownikami PFHBiPM opracowali model służący do identyfikacji krów zagrożonych subkliniczną ketozą. Ponadto opracowano metodę identyfikacji stad zagrożonych tą chorobą. W przypadku identyfikowania ryzyka zachorowania poszczególnych krów fakt wskazania konkretnej krowy jako zagrożonej nie jest równoznaczny z tym, że jest ona chora. W metodzie zakłada się, że w dniu próbnego doju była ona prawdopodobnie chora, z prawdopodobieństwem około 70%. Taka krowa otrzymuje w raporcie wynikowym RW-2 wskaźnik K!. Ze względu na prawdopodobieństwo występowania subklinicznej ketozy w pierwszych dwóch miesiącach laktacji ograniczono wskazywanie krów podejrzanych do grupy zwierząt, u których kontrolny udój wykonywany był w okresie od 6. do 60. dnia laktacji.

Grupa laktacyjna Liczba ocenianych krów Liczba krów K! Udział krów K! % PFSK %
ogółem Do
21 d.l.
21 d.l.
do 60 d.l.
Ostatni próbny udój
pierwiastki 125 <<10
wieloródki 247 1 1 0,40 <<10
razem 372 1 1 0,27 <<10
Trzy ostatnie próbne udoje
pierwiastki 352 1 1 0,28 <<10
wieloródki 752 3 3 0,38 <<10
razem 1134 4 4 0,35 <<10
 Rycina 1. Fragment raportu wynikowego RW-11 – dane dotyczące frekwencji
(częstotliwości) występowania w stadzie krów z K!
K! – krowy uznane za zagrożone subkliniczą ketozą (na podstawie składu mleka)
WAŻNE! PFSK << 10 – stado niezagrożone ketozą; PFSK > 10 – stado zagrożone ketozą; PFSK > 20 – stado silnie zagrożone ketozą

Kiedy stado jest zagrożone ketozą?
Za stado zagrożone ketozą uważa się takie, dla którego wyliczona prawdopodobna frekwencja subklinicznej ketozy (PFSK) wynosi powyżej 10%. Stado silnie zagrożone ketozą ma PFSK powyżej 20%. W najnowszych raportach wynikowych dotyczących żywienia, czyli w RW-11, informacje na temat PFSK zamieszczone są na stronie 4. raportu (rycina 1). Gdy PFSK wynosi >10 lub >20%, hodowca informowany jest o tym fakcie na stronie pierwszej raportów, czyli w RW-1. Czasami w raportach wynikowych pojawi się też wartość PFSK <<10%, co oznacza, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem stado nie ma problemów z ketozą.

Od momentu wprowadzenia usługi wskaźnik K! stał się znany każdemu hodowcy, którego stado objęte jest oceną wartości użytkowej bydła mlecznego (OWUB). „Radzę sobie z okresem okołoporodowym, bo nie mam krów z K!”. „Od czasu wprowadzenia krów do nowej obory zniknęły K! z moich raportów wynikowych”. To przykłady komentowania wskaźnika K! w praktyce. Mniej popularna jest natomiast analiza wielkości PFSK, a z punktu widzenia zarządzania stadem to właśnie ten wskaźnik powinien być analizowany jako najważniejszy. Jedna czy dwie krowy oznaczone jako K! mogą być na przykład zwierzętami z chorymi racicami, a ich ketoza nie świadczy o złym żywieniu stada. Wartość PFSK powinna decydować o konieczności ewentualnych zmian w żywieniu czy dobrostanie krów.

Usługa ketozowa zwiększyła wiedzę o tym schorzeniu
Efektem wprowadzenia usługi ketozowej jest zwiększenie świadomości wśród hodowców na temat samej ketozy, jej przyczyn oraz konsekwencji. Usługa spowodowała większe zainteresowanie różnymi typami ketozy. Hodowcy nauczyli się odróżniać ketozę typu 2, czyli tę, która występuje do około 21. dnia laktacji, od ketozy typu 1, pojawiającej się od 22. do 60. dnia laktacji. Podane dni laktacji są tylko orientacyjne i taki podział okresów występowania dwóch typów ketozy zaproponowano hodowcom w RW-11 (rycina 1).

W ślad za wprowadzeniem usługi wzrosła również aktywność lekarzy weterynarii, nie tylko w leczeniu ketozy, ale przede wszystkim w jej rozpoznawaniu i zapobieganiu. Naprawdę już spora grupa lekarzy weterynarii, zwłaszcza młodszych, korzysta z glukometrów, których używanie nie wyklucza usługi ketozowej, tylko ją uzupełnia. Wynik monitoringu ketozy, prezentowany w raportach wynikowych PFHBiPM, może zwrócić uwagę na istnienie problemu w stadzie, a lekarz diagnozujący ketozę za pomocą glukometru, oznaczając poziom ciał ketonowych we krwi, istnienie takiego problemu w stadzie weryfikuje. Za pomocą glukometru potwierdza się diagnozę u konkretnej krowy. Glukometr trudno wykorzystać do oznaczania PFSK w stadzie, chyba że hodowca podejmie wraz z lekarzem decyzję o zbadaniu wszystkich krów będących w tym dniu w okresie od 6. do 60. dnia laktacji.

Uważne czytanie raportów wynikowych i wyciąganie odpowiednich wniosków pozwala na podjęcie decyzji na przykład o zmianie żywienia, systemu przygotowywania krów do laktacji czy o konieczności poprawy dobrostanu. Aby to wszystko miało sens, raporty wynikowe muszą być analizowane natychmiast po ich otrzymaniu. To znakomicie, że są one dostarczane hodowcom elektronicznie, bardzo szybko i niezawodnie. Sprawność PFHBiPM w tym zakresie jest doceniana przez hodowców. Szybkość uzyskania informacji i jej przetwarzania decydują o powodzeniu. Subkliniczna ketoza trwa kilka dni (4–7) i czas od doju kontrolnego decyduje o powodzeniu w leczeniu krowy z potwierdzoną ketozą.

Ile krów jest podejrzanych o ketozę?
Ketoza, zwłaszcza subkliniczna, jest „chorobą zawodową” krów mlecznych. Chociaż w podręcznikach opisuje się ją jako chorobę krów wysokowydajnych, dane zebrane w okresie od 1 kwietnia 2013 r. do 31 marca 2015 r., a więc w trakcie 2 lat dostarczania hodowcom usługi ketozowej, przeczą tej tezie. Wśród ocenianych krów mamy około 9,7% podejrzanych o ketozę (krów z K!) i – co najważniejsze – znajdują się one w stadach o niższej średniej wydajności w dniu kontrolnego doju (rycina 2). Im wyższa jest średnia dzienna wydajność mleczna stada, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo K!. Im wyższa jest średnia dzienna wydajność mleka, tym większe jest prawdopodobieństwo, że krowy lepiej jedzą, co powoduje, że mniejsze jest prawdopodobieństwo głębokiego ujemnego bilansu energii. Subkliniczna ketoza nie jest wynikiem wysokiej wydajności mleka, to niska wydajność mleka może być powodem ketozy. Nie bójmy się wysokich wydajności mleka, bo to nie one odpowiadają za występowanie ketozy. Bójmy się ketozy (i innych chorób metabolicznych), bo ona nie pozwala na rozdojenie się krowy i osiąganie wysokich wydajności mleka.

Rycina 2. Najwięcej krów podejrzanych o ketozę występuje w stadach o najniższej wydajności

Rycina 3. Zagrożenie ketozą w kolejnych latach nie zmieniło się, najmniejsze występowało w regionie oceny Krotoszyn

Jak zestawiono w rycinie 3, na podstawie analizy około 1,85 mln próbek mleka pobranych od krów będących w okresie od 6. do 60. dnia laktacji, zagrożenie subkliniczną ketozą nie zmieniało się w kolejnych latach, tj. w 2013/2014 i 2014/2015. Porównując regiony oceny, najwięcej krów zagrożonych ketozą było w tym okresie w tej części Polski, którą obsługuje laboratorium w Minikowie (woj. pomorskie, zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie), a najmniej – w tej części, którą obejmuje laboratorium w Kobiernie (woj. śląskie, opolskie, dolnośląskie, lubuskie, wielkopolskie). W gospodarstwach obsługiwanych przez laboratoria w Jeżewie Starym (k. Białegostoku) oraz Parzniewie (k. Pruszkowa) udział krów zagrożonych ketozą był zbliżony. Przyczyny, z powodu których najwięcej jest krów zagrożonych ketozą w gospodarstwach zlokalizowanych w północnych i północno-zachodnich rejonach Polski, są trudne do wytłumaczenia. O wiele łatwiej znaleźć przyczynę najniższego udziału krów z K! w gospodarstwach obsługiwanych przez laboratorium w Kobiernie (k. Krotoszyna). Próbki mleka dostarczane do tego laboratorium pochodzą w dużej mierze z większych gospodarstw, w których poziom dobrostanu jest z reguły wyższy niż w gospodarstwach mniejszych. W wielu z tych gospodarstw poziom zarządzania jest również wyższy. Często odpowiada za nie wykształcony zootechnik lub osoba do tego przygotowana. Ze względu na skalę produkcji w wielu gospodarstwach krowy żywione są dawkami kompletnymi, czyli popularnymi TMR-ami. W tych gospodarstwach lepiej przygotowuje się krowy do laktacji. Ze względu na ich wielkość jałówki odchowywane są częściej niż w innych rejonach Polski w grupach wiekowych, co zmniejsza prawdopodobieństwo ich otłuszczenia.

Dominuje subkliniczna ketoza typu 2!
W analizowanym okresie 2013/2014 r. i 2014/2015 r. zagrożenie ketozą typu 2 było ponad dwukrotnie większe niż ketozą typu 1 (rycina 4). Ketozą typu 2, a więc ketozą u krów będących w okresie od 6. do 21. dnia laktacji, zagrożonych było około 15,2%, natomiast ketozą typu 1 (okres od 22. do 60. dnia laktacji) – około 7,2. To niestety dosyć typowy wynik, kiedy porównuje się go z danymi na temat ketozy publikowanymi w innych krajach.

Rycina 4. Zagrożenie ketozą typu 2 było ponad dwukrotnie większe niż ketozą typu 1

Gdy ketozę (ketoza typu 2) diagnozuje się u krowy w pierwszych kilku dniach po porodzie (do około 21. dnia laktacji), to jej przyczyną jest najczęściej niedostateczne pokrycie zapotrzebowania na energię. Powodem takiej ketozy jest to wszystko, co powoduje nadmiernie ujemny bilans energii w tym okresie. Najczęściej, choć nie zawsze, wynika to ze zbyt małego pobrania energii, a najczęstszym, chociaż nie jedynym, powodem braku apetytu w tym okresie jest nadmierna kondycja krowy (syndrom tłustej krowy). Tej ketozie często towarzyszy zwyrodnienie tłuszczowe wątroby. Chociaż rzadziej, przyczynami ketozy typu 2 mogą być również: zaleganie poporodowe, zatrzymanie łożyska lub choroba infekcyjna (mastitis, zapalenie błony śluzowej macicy). Ze względu na znaczne stłuszczenie wątroby w tym typie ketozy rokowania dla krowy są znacznie gorsze niż w ketozie typu 1. Stłuszczona wątroba powoduje również pogorszenie odporności, co tłumaczy częste stany zapalne gruczołu mlekowego i metritis u krów chorych na ketozę typu 2.

Gdy ketoza diagnozowana jest w okresie od 22. do 60. dnia laktacji (ketoza typu 1), to mamy do czynienia z tak zwaną ketozą spontaniczną lub ketozą, której przyczyną jest najczęściej niedoborowe żywienie energetyczne w okresie poporodowym. Pod pojęciem „niedoborowe żywienie” należy rozumieć takie żywienie, które nie pokrywa wysokiego zapotrzebowania wynikającego z wysokiej wydajności mleka (szczyt laktacji). Ten typ ketozy jest charakterystyczny dla krów wysokowydajnych. Ich start w laktację był bardzo dobry, lecz niedostateczne pobranie energii spowodowało ketozę. Słabe pobranie energii może być również wynikiem złych warunków utrzymania. Przyczynami ketozy typu 1 mogą być również inne choroby okresu okołoporodowego, których konsekwencją jest brak apetytu.

Jak wskazują dane przedstawione na rycinie 5, zagrożenie krów subkliniczną ketozą w poszczególnych dniach doju (w okresie od 6. do 60. dnia laktacji) zależy od numeru laktacji (rycina 5). U krów pierwiastek zagrożenie subkliniczną ketozą jest większe w okresie pierwszych dni laktacji. Na przykład wśród pierwiastek, u których kontrolny dój przypadał na 6. dzień laktacji, prawie 30% było zagrożonych subkliniczną ketozą.

Rycina 5. U krów pierwiastek zagrożenie subkliniczną ketozą jest większe w okresie pierwszych dni laktacji

W tej grupie wiekowej krów dominuje ketoza typu 2. Wynikać to może przede wszystkim ze złych standardów odchowywania młodzieży remontowej w naszym kraju. Nie zawsze jest to efekt zamierzony, chociaż ciągle jeszcze wielu hodowców woli „okrągłe” jałówki zamiast chudych, a wyrośniętych. Niezamierzony, bo jak dobrze odchowywać jałówki w małych grupach, żywionych bez podziału na grupy wiekowe. Taki jest niestety standard odchowu jałówek w małych stadach.

Z kolei wśród krów starszych, tj. w 3. laktacji i powyżej, coraz więcej jest krów z ketozą typu 1, diagnozowanych w 22.–60. dniu laktacji. Wynikać to może ze wspomnianych powyżej niedoborów energii u krów, które ze względu na wysoką wydajność mleka żywione są dawkami o wartości pokarmowej niższej od zapotrzebowania. Te krowy nie mają wystarczającej ilości (lub jakości) paliwa do produkcji składników mleka. Warto zauważyć, że najmniej, zarówno na ketozę typu 2, jak i typu 1 chorują krowy będące w 2. laktacji.

Ketoza bardziej prawdopodobna w małych stadach
Na podstawie danych zebranych w roku 2013/2014 można stwierdzić, że najwięcej jest stad podejrzanych o za wysokie PFSK (za dużo ketoz w stadzie) w grupie stad najmniejszych, tj. posiadających poniżej 20 sztuk krów (patrz rycina 6). W tej grupie aż ponad 22% stad jest zagrożonych ketozą. Z kolei w stadach z liczbą krów przekraczającą 100 sztuk udział stad z PFSK powyżej 10 i 20% wynosi odpowiednio 2 i 1,2%.

Liczba krów Liczba stad Problematyczne stada, % z PFSK
> 10%  > 20%
< 20 4611 9,0 13,2
21-50 9723 7,7 14,4
51-100 4480 6,6 6,8
>100 1557 2,0 1,2
Razem 20371 7,3 11,4
Rycina 6. W stadach małych, tj. do 20 krów, ketozy występują najczęściej

Uzyskane wyniki jeszcze raz potwierdzają, że ketoza nie jest chorobą krów wysokowydajnych, bo z reguły niewiele jest takich krów w stadach bardzo małych, z liczbą krów poniżej 20 sztuk. Są to raczej stada ekstensywne, w których ketoza jest efektem bardzo słabych standardów żywienia. Największym mankamentem takich obiektów są jednak najczęściej złe warunki środowiskowe. Zwraca uwagę bardzo duża frekwencja ketozy (PFSK >20%) w stadach najpopularniejszych, tj. takich, w których utrzymywanych jest 21–50 krów. Do tej grupy docelowej powinniśmy skierować najwięcej doradztwa żywieniowego oraz na temat dobrostanu krów.

W następnym wydaniu naszego czasopisma przedstawimy czynniki ryzyka występowania ketozy w stadach bydła mlecznego.