Jesienne szkolenie opolskiego związku

Okręgowy Związek Hodowców Bydła w Opolu od wielu lat organizuje szkolenia w okresie jesieni. Tegoroczna edycja odbyła się w końcu października w Kombinacie Rolnym w Kietrzu. Frekwencja przekroczyła najśmielsze oczekiwania.

Frekwencja na szkoleniu przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów, prelekcji wysłuchało ponad 100 osób

Kluczem do wysokiej frekwencji na szkoleniach jest dobrze dobrana tematyka. Na tegorocznym spotkaniu w Kombinacie Rolnym Kietrz swoimi doświadczeniami dzielili się najlepsi specjaliści z wielu firm. Zbigniew Zajner z firmy GEA informował o projektowaniu obór ze szczególnym uwzględnieniem gospodarki gnojowicą. Podczas swojego wykładu wskazał na zalety i wady poszczególnych typów obór: z posadzką ażurową, pełną i mieszaną. Przestrzegał przed budową tzw. obór rusztowych na terenach z wysokim poziomem wód gruntowych. Zasady prawidłowego doju i pozyskiwania wysokiej jakości mleka przypomniał Ronald Polniak z firmy GEA. Zwrócił uwagę na higieniczny dój, który zaczyna się na legowisku. Czyste zwierzęta są mniej narażone na występowanie chorób wymienia. W opinii prelegenta zwiększonej podatności na choroby wymienia sprzyjają także sytuacje stresowe podczas doju.

Jesienne szkolenie w Kombinacie Rolnym Kietrz otworzył Martin Ziaja, prezes Okręgowego Związku Hodowców Bydła w Opolu

Natomiast Paweł Wierzbicki z firmy Silosowe.pl wskazywał na zalety stosowania folii Silo2block z barierą tlenową EVOH. Według jego informacji jej stosowanie znacząco zmniejsza porażenie pleśnią kiszonki na górnej powierzchni silosu na głębokość 1 m. Jednocześnie tlenowe straty kiszonki zredukowane są o 70–98%. O zastosowaniu nowych technologii w zarządzaniu stadem informował Karol Mirota z firmy O.M. Agro S.C. Ciekawą propozycją jest detektor porodu, powiadamiający o tym zdarzeniu hodowcę na 1–2 godziny wcześniej przez wysłanie na telefon komórkowy wiadomości SMS. Z kolei dr Jarosław Jędraszczyk, wiceprezes Małopolskiego Centrum Biotechniki w Krasnem, informował o wykorzystaniu selekcji genowej w hodowli bydła mlecznego. Podkreślił, że hodowcy w krajach Europy Zachodniej znają genomową wartość hodowlaną wszystkich swoich młodych zwierząt. Dzięki temu na remont stada można wyselekcjonować najlepsze sztuki pod względem wartości hodowlanej. We Francji i Holandii genotypuje się rocznie ponad 150 tys. samic. Tymczasem w Polsce zaledwie ok. 10 tys. Duża liczba genotypowanych samic umożliwia tworzenie żeńskiej bazy referencyjnej dla nowych cech (zdrowotności racic, odporności na choroby metaboliczne itp.). – Zachęcam hodowców do genotypowania żeńskiej młodzieży, jeśli nie w 100%, to chociaż w części – powiedział dr Jarosław Jędraszczyk. Prawdziwą gratką dla uczestników szkolenia w Kombinacie Rolnym w Kietrzu była możliwość zwiedzenia nowej fermy na 1400 krów w Langowie. Relację z wydarzenia zamieściliśmy na stronie 63. rl

Atrakcją szkolenia w Kietrzu była możliwość zwiedzenia nowej fermy w Langowie