Konferencja z wyraźnym przesłaniem

Konferencja związków hodowców bydła czerwonego odbyła się w Krakowie. Jakie jest jej przesłanie dla europejskich hodowców?

Tekst i zdjęcia: Radosław Iwański

W ERDBA (European Red Dairy Breed Association – Europejski Związek Hodowców Bydła Czerwonego) od kilku lat duży nacisk kładzie się na uświadomienie wszystkim członkom, że selekcja genomowa to w chwili obecnej praktycznie jedyna ekonomicznie efektywna droga szacowania wartości hodowlanej. W dobie selekcji genomowej jedyną możliwością, by nadążyć za niezwykle dynamicznymi zmianami i być konkurencyjnym na rynku, jest szacowanie wartości hodowlanej na podstawie genomu.

Europejskie związki hodowców bydła czerwonego mają własne cele hodowlane dla ras czerwonych bydła. Jednak współpracują ze sobą coraz bardziej.
Współpracują po to m.in., żeby hodowla bydła była tańsza. Np. grupa Viking stosuje selekcję genomową do oceny wartości hodowlanej bydła od 2009 r., a od 2013 r. wartość hodowlana zgenotypowanych samic poszerza populację referencyjną bydła. W 2015 r. dołączyli do nich Norwegowie ze swoją rasą NRF, pozostając przy swoim programie hodowlanym. Niemcy swoją rasę czerwoną angler genotypują wspólnie z grupą Viking. Ponieważ rasa angler bierze udział w porównywaniu przez Interbull, można więc wyliczyć równania konwersji. Niemcy oszacowali wartość hodowlaną dla kilku młodych buhajów, uzyskując o kilka lat wcześniej, w porównaniu do metody klasycznej, młode buhaje z oszacowaną wartością hodowlaną z wystarczającą wiarygodnością. Niemiecki system spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony państw bałtyckich. Uświadomienie im, że jest to możliwe, jest niewątpliwie sukcesem krakowskiej konferencji.

W jakim miejscu znajduje się nasza rasa polska czerwona?
Mamy zdecydowanie najmniejszą ilościowo rasę czerwoną w ERDBA. Na dodatek trzy czwarte krów wpisanych do ksiąg hodowlanych uczestniczy w programie ochrony zasobów genetycznych, więc nie uczestniczy w klasycznym programie hodowlanym opartym o wybór najlepszych zwierząt na rodziców następnego pokolenia. Gdybyśmy zgenotypowali wszystkie buhaje, do nasienia których mamy dostęp, a dodatkowo wszystkie żyjące samice, by implementować ich oszacowaną genomowo wartość hodowlaną w celu poprawienia wiarygodności, to i tak rezultat byłby nie do zastosowania na współczesnym rynku. Mielibyśmy jedynie doskonale opisaną populację, bez przełożenia na atrakcyjność oferty rynkowej. Trzeba pamiętać, że w programie ochrony zasobów genetycznych korzystamy z genetyki z lat 60., 70. ubiegłego wieku. Obecnie wprowadzenie genotypowania do szacowania wartości hodowlanej dla naszej rasy czerwonej jest merytorycznie wątpliwe, niebywale kosztowne w stosunku do oczekiwanych rezultatów, a więc po prostu bezzasadne. Być może badania nad genomem bydła polskiego czerwonego mogłyby być ukierunkowane na poszukiwanie konkretnych genów, warunkujących bardzo dużą odporność na choroby trapiące populacje bydła, czy też geny kodujące prozdrowotne właściwości mleka i mięsa naszej rasy czerwonej, bądź odpowiedzialne za wytrwałość na niekorzystne warunki utrzymania. Gdyby dało się to udokumentować, mogłyby być to atuty naszej rasy w niedalekiej przyszłości

Czy powinniśmy podążyć niemiecką drogą?
Jeżeli chodzi o współpracę z krajami zrzeszonymi w ERDBA, to obecnie i w najbliższej przyszłości może to mieć wpływ na populację masową, będącą poza oceną wartości hodowlanej. W samej Małopolsce jest kilkanaście tysięcy krów polskich czerwonych, utrzymywanych prawie wyłącznie w południowej, górzystej części regionu. Możemy używać genetyki innych krajów zrzeszonych w ERDBA, korzystając przy tym z informacji o cechach nas interesujących. To może pomóc nam w przedstawianiu oferty dla populacji masowej bydła polskiego czerwonego, która nie jest bezpośrednio objęta programem hodowlanym, ale która od zawsze najbardziej korzysta z jego efektów. Od jakości bydła polskiego czerwonego nieobjętego programem hodowlanym zależy, czy jadąc w góry będziemy nadal mogli oglądać pasące się czerwone krowy, czy też na zawsze znikną z naszego krajobrazu.

Dziękuję za rozmowę.