Królewska piękność REGINA z Biedrzychowic

Dziś wpływ cech pokroju na długość pozostawania krowy w stadzie nie podlega wątpliwości.

Tekst: Anna Siekierska

Dla określenia okresu produkowania przez krowę mleka stosuje się różne wskaźniki, takie jak „życie produkcyjne” (z ang. productive life), długowieczność czy przeżywalność. Hodowcy korzystający z katalogów firm inseminacyjnych, krajowych i zagranicznych, spotykają się z tymi terminami nader często. W wielu indeksach selekcyjnych dla buhajów holsztyńsko-fryzyjskich (ale nie tylko) długowieczność w takim czy innym ujęciu jest obecna. Długowieczność zawsze sprawiała genetykom sporo kłopotu, ponieważ należy do cech trudno mierzalnych i nisko odziedziczalnych, a więc w znacznej mierze podlegających wpływom środowiska, w jakim przebywają krowy. Ocena buhaja na podstawie np. liczby laktacji, które ukończą jego córki, trwa długo i jest z punktu widzenia realizacji programów hodowlanych i możliwości wykorzystania tzw. młodej genetyki mocno nieefektywna. W wielu krajach naukowcy wykonali badania, aby stwierdzić, czy i które cechy pokroju w sposób pośredni można wykorzystać do oszacowania długowieczności, jaką buhaj przekazuje swoim córkom. Dziś w sukurs genetykom idzie biologia molekularna, a znalezienie na łańcuchach DNA odpowiednich markerów wskazujących na przeżywalność może ułatwić i przyspieszyć szacowanie wartości hodowlanych dla tej cechy. Jednakże genetyczne powiązania (tzw. korelacje genetyczne) między niektórymi cechami pokroju a długowiecznością pozostają w mocy, a ocena pokroju krów pierwiastek w dobie genomiki ma kolosalne znaczenie. Istnieje bowiem konieczność okresowego odświeżania równań predykcji używanych w ocenie genomowej, a robi się to na podstawie wartości fenotypowych, czyli ocen klasyfikatorów, jakie krowy uzyskują podczas ich wizyt w oborach. Kanadyjczycy, którzy znani są z niemal fanatycznego podejścia do doskonalenia pokroju, a z tego kraju wywodzi się wiele buhajów tzw. pokrojowców, jak choćby w ostatniej dekadzie Breadle Goldwyn, stwierdzają, że na długowieczność największy wpływ mają: położenie wymienia, przednie zawieszenie, więzadło środkowe i wysokość tylnego zawieszenia wymienia oraz postawa nóg tylnych – widok z tyłu, kąt racicy i struktura kostna.

Biorąc te informacje pod uwagę, można założyć, że perspektywy na długie pozostawanie w stadzie, z którego pochodzi, ma REGINA PL0052559658729. REGINA urodziła się 12 listopada 2013 r. na fermie w Biedrzychowicach, jednej z trzech w Ośrodku Hodowli Zarodowej Sp. z o.o. w Głogówku, gdzie odbywa się produkcja mleka. Pierwszy raz wycieliła się w niespełna dwa lata od urodzenia, a drugie wycielenie nastąpiło z dokładnością szwajcarskiego zegarka po roku. W styczniu 2017 roku REGINA została sklasyfikowana na ocenę doskonałą. Cechy wcześniej wymienione stwierdzono u niej powyżej średniej. Przywołanie kanadyjskich doświadczeń było tu nie bez kozery, gdyż REGINA ma w swoim rodowodzie – zarówno po stronie ojca, jak i po stronie matki – znanego i bardzo cenionego kanadyjskiego rozpłodnika, syna zasłużonego Aerostara – Maughlin Storma. Storm był w Polsce pod koniec lat 90. ubiegłego stulecia ojcem buhajów, a wyróżniał się nie tylko wysoką produkcją, ale właśnie znakomitym pokrojem. W dodatku Storm przekazywał swoim synom gen czerwonego umaszczenia i dlatego przez takie buhaje, jak Talent czy September, trafił do rodowodów czerwono-białych holsztyno-fryzów. Do dziś podindeksy pokroju dla tych niemłodych przecież rozpłodników przekraczają jedno odchylenie standardowe. REGINA otrzymała ogólną ocenę EX=90 pkt. Na ocenę doskonałą 90 pkt były sklasyfikowane: rama ciała, siła mleczności i wymię, a za nogi i racice otrzymała ocenę bardzo dobrą – 88 pkt. W maju br. REGINA PL005259658729 była uczestniczką XXVII Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu, gdzie wywalczyła 1. lokatę.