Odchów tylko planowany

Doradcy żywieniowi PFHBiPM na co dzień spotykają się z całą gamą błędów popełnianych podczas odchowu cieląt i jałówek. O tym, jakie one są, kiedy najczęściej występują, co za sobą niosą i – co najważniejsze – jak im zaradzić opowiedział Zbigniew Wróblewski.

Rozmawiał i zdjęcie: Mateusz Uciński

Jak doradcy żywieniowi podchodzą do odchowu cieląt i jałówek w gospodarstwie i jak bardzo jest on ważny dla stada i hodowli?

Żywienie cieląt i jałówek ma wpływ na użytkowanie przyszłej krowy i – co ważne – błędów popełnionych w tym okresie nie da się naprawić w przyszłości. Odchów cieląt i żywienie jałówek powinny być planowane z systematyczną kontrolą postępów. Szczególnej kontroli powinny być poddawane wzrost i waga. W każdym gospodarstwie przyglądamy się odchowowi młodzieży. Sprawdzamy, co je, czy ma wodę do woli, jakie ma warunki sanitarne, jak przyrasta, w jakiej jest kondycji. Dokładnej analizie poddajemy żywienie – skład preparatów mlecznych i ich jakość, układamy dawki pokarmowe.

Z jakich narzędzi korzystacie, czy są to raporty wynikowe z oceny?

Korzystamy przede wszystkim z obserwacji podczas pobytu w gospodarstwie. Oceniamy kondycję w skali BCS, wykonujemy pomiary laską zoometryczną. Raporty wynikowe dostarczają nam informacji o tym, czy jałówka była prawidłowo żywiona. Analizujemy następujące informacje: wiek pierwszego wycielenia (W1W), wydajność za pierwsze 100 dni laktacji, wydajność za 305 dni laktacji, występowanie chorób metabolicznych (ketoza II typu), start w pierwszą laktację, wytrwałość laktacji i współczynnik odchowu, czyli stosunek wagi do wzrostu.

Czy sami hodowcy zwracają się do Was z prośbą o rady i wskazówki dotyczące odchowu cieląt i jałówek?

Aktualnie coraz więcej hodowców zwraca się do nas z prośbą o zaplanowanie żywienia jałówek, jak również określenie dla nich wymogów środowiskowych. W praktyce każda wizyta doradcy sprowadza się do ułożenia dawek pokarmowych. Obserwuję, że hodowcy trochę „przesadzają” z żywieniem i dostarczają zwierzętom zbyt energetyczną paszę, zwłaszcza między 4. a 11. miesiącem życia, czyli w okresie formowania się wymienia, i gdy zwierzę dojrzewa płciowo.

Czy w tym wypadku można generalizować i czy da się odpowiedzieć na pytanie: dobrze czy źle odchowują jałówki nasi hodowcy?

Wszystko zależy od właściciela stada. Niestety, pokutuje stare przekonanie, które mówi, że jałówki mogą jeść pasze najgorsze w gospodarstwie i że wytrzymają najgorsze warunki. Walczymy z tym przekonaniem. Według mnie jest jeszcze wiele do zrobienia.

Jakie błędy w odchowie najczęściej napotykacie w swojej pracy?

Za późno po urodzeniu się cieląt podawana jest im siara. Otrzymują jej zbyt mało. Często brakuje im świeżej wody. Jak już wspomniałem, otrzymują pasze objętościowe o niskiej wartości pokarmowej. Obserwuję niedobory białka w stosunku do energii. Nieraz nie jesteśmy w stanie zweryfikować wyników żywienia. Ogólnie mówiąc: żywienie jałówek nie jest planowane. Myślę, że cały okres odchowu cieląt i żywienia jałówek to jeden długi okres krytyczny w użytkowaniu przyszłej krowy mlecznej. Oczywiste powinno być dla wszystkich to, że wtedy programują samicę na kolejne laktacje.

Hodowcy ciągle muszą się uczyć?

Planowanie odchowu cieląt i żywienia jałówek polega na skonstruowaniu dawek pokarmowych z założeniem pożądanych przyrostów dziennych i uwzględnieniem odpowiedniej ilości i jakości białka i energii.

Czy w tym procesie można zrobić coś, aby poprawić przyszłą użyteczność mleczną tych zwierząt?

Prawidłowe żywienie jest podstawą do uzyskania krowy, która przyniesie zysk z produkcji mleka i przekaże swoje dobre geny następnemu pokoleniu. Jak wspomniałem wcześniej, jest to czas nie do powtórzenia, a błędy popełnione w tym czasie są już nie do naprawienia.

Dlaczego tak ważny jest prawidłowy odchów cieląt i jałówek? Odpowiedź jest jedna! Brak błędów żywieniowych w tym okresie to gwarancja przyszłych sukcesów w produkcji mleka i hodowli.

Dziękuję za rozmowę.

Numer 1/2017