Okres przejściowy – klucz do efektywnej produkcji mleka (cz. 2.)

 

TEKST: PROF. ZYGMUNT M. KOWALSKI, UNIWERSYTET ROLNICZY W KRAKOWIE
ZDJĘCIE: Ryszard LESIAKOWSKI

 Spadek pobrania pasz przed porodem jest nieunikniony, ale warto zadbać o to, aby był jak najniższy. Wtedy krowa po porodzie szybko odzyskuje apetyt i może produkować dużo mleka.

W poprzednim artykule z cyklu poświęconemu okresowi przejściowemu u krów mlecznych omawialiśmy między innymi zagrożenia będące w tym okresie wyzwaniem dla krowy. Jednym z najważniejszych jest zmniejszające się pobranie paszy. Z każdym kolejnym dniem okresu przejściowego przed porodem krowa traci apetyt. Niestety, odbywa się to równolegle ze zwiększającym się zapotrzebowaniem krowy, wynikającym z jednej strony ze znacznego w tym okresie wzrostu płodu (płód najintensywniej rośnie w ostatnich 3–4 miesiącach ciąży), a z drugiej – z rozpoczęciem sekrecji siary. Coraz mniejsze pobranie paszy, przy jednoczesnym coraz większym zapotrzebowaniu na składniki pokarmowe, powoduje stan niedoborów, z których najważniejsze to ujemny bilans energii (niedobór energii) oraz hipokalcemia (niedobór Ca w organizmie, czego przejawem jest niski poziom Ca we krwi). W niniejszym artykule omówimy przyczyny i konsekwencje utraty apetytu, a także zwrócimy uwagę na zalecenia praktyczne, które mogą zmniejszać zakres pogarszania się pobrania paszy. Krowa, która nadmiernie straciła apetyt przed porodem, słabo pobiera paszę po porodzie, przez co utrudniony jest początek laktacji. Maksymalizacja pobrania paszy powinna być nadrzędnym celem żywienia krów w okresie okołoporodowym!

 

Utrata apetytu przed porodem jest nieunikniona

Z każdym kolejnym dniem zbliżającego się porodu maleje pobranie paszy. O ile na początku okresu zasuszenia (około 60 dni przed porodem) krowy pobierają taką ilość suchej masy (SM), która odpowiada około 2% masy ciała krowy (jałówki około 1,75%), o tyle w ostatnich 3 tygodniach ciąży pobranie maleje o 20–40%. Według Hayirili i wsp. (2002) w stosunku do początku okresu zasuszenia pobranie SM zmniejsza się w 3 ostatnich tygodniach ciąży średnio o 32%, a 89% tego zmniejszenia pobrania ma miejsce w ostatnim tygodniu przed porodem. O ile w 21. dniu przed porodem krowa o masie ciała 700 kg pobiera 14 kg SM/dzień (2% masy ciała), to w dniu porodu pobranie wynosi około 10 kg SM/dzień (1,6% masy ciała). Szczególnie istotne zmniejszenie pobrania paszy obserwuje się od około 7. dnia przed porodem. Warto wiedzieć, że zależność pomiędzy pobraniem SM w dniu poprzedzającym poród a pobraniem SM w 21. dniu po porodzie jest bardzo duża, co oznacza, że krowa mająca problemy z apetytem przed porodem będzie krową „problemową” po porodzie (rycina 1.).

 

Dlaczego krowy tracą apetyt przed porodem

Przyczyny zmniejszenia pobrania paszy w okresie przejściowym przed porodem nie są w pełni poznane. Z pewnością związane są z regulacją hormonalną oraz ze stresem zbliżającego się porodu. Z każdym kolejnym dniem zwiększa się poziom estrogenów w organizmie krowy, które przygotowują ją do porodu. Ich efekt zmniejszający pobranie paszy jest dobrze udokumentowany. Za zmniejszenie pobrania paszy nie odpowiada, jak kiedyś sądzono, wypełnienie jamy ciała płodem i wodami płodowymi. Ten pogląd odrzucono, pokazując, że krowa nieciężarna jadła bardzo dobrze pomimo „zainstalowania” w jamie jej ciała balonu wypełnionego wodą. Z pewnością hormony stresu (glikokortykoidy), wydzielane przez korę nadnercza, działają hamująco na apetyt. Wiele nowych informacji dostarczą z pewnością badania związane z wpływem leptyny na apetyt krowy, hormonu wydzielanego przez tkankę tłuszczową. Krowa, która chudnie przed porodem, zmniejsza produkcję tego hormonu, ale do krwi dostaje się leptyna, wcześniej zgromadzona w tkance tłuszczowej. Wyjaśnienia ciągle wymaga ewentualny wpływ stresu oksydacyjnego (produkcja reaktywnych form tlenu), a także wpływ na apetyt krowy kwasów tłuszczowych, uwalnianych z rezerw tłuszczowych, (NEFA) i produktów ich przemian (ciała ketonowe).

Według Hayirili i wsp. (2002) za zmienność w pobraniu paszy w okresie przejściowym przed porodem w około 56,1% odpowiada dzień ciąży oraz w 10% – numer laktacji (razem około 66%, czyli 2/3). Zmniejszenie pobrania SM jest więc w tym okresie w znacznym stopniu „biologicznie” nieuniknione, czyli obiektywne, i wynika z postępującej ciąży. Pozostałe powody zmienności, a więc kondycja krów (BCS; 9,7%) i aż w 15,3% pobranie włókna (NDF), to powody, na które ma wpływ hodowca, czyli subiektywne.

 

Więcej problemów z wieloródkami

Zmniejszenie pobrania SM jest wyraźniejsze u starszych zwierząt (z 1,95 do 1,35% masy ciała u wieloródek oraz z 1,75 do 1,25% u jałówek; rycina 2.). Chociaż krowy jedzą więcej niż jałówki, to bardziej tracą apetyt. Przyczyny różnic pomiędzy wieloródkami i jałówkami w zmniejszeniu pobrania SM nie są w pełni wyjaśnione. Można jednak sądzić, że wynikają po części z gorzej już, niestety, funkcjonujących wątrób u wieloródek, mających za sobą kilka okresów okołoporodowych. Możliwe jest również to, że wieloródki są zwykle bardziej otłuszczone, a także ich układ rozrodczy produkuje więcej estrogenów, które wpływają pośrednio na zmniejszenie apetytu. Z drugiej strony różnice te tłumaczą, dlaczego można się spodziewać większych problemów metabolicznych i kłopotów z rozrodem u krów starszych. Bo przecież problemy te są ściśle związane z gorszym apetytem.

 

Uwaga na kondycję krów zasuszonych

Różnice w kondycji krów (BCS) tłumaczyły zmienność w pobraniu paszy krów przed porodem w około 10% (Hayirili i wsp., 2002). To bardzo dużo. Kondycja krów jest więc tym czynnikiem, od którego wiele zależy, a na dodatek hodowca ma na niego bezpośredni wpływ. Jak wynika z danych przedstawionych na rycinie 3., krowy za tłuste nie tylko mniej jedzą w 5–7 dniu przed porodem, ale także wcześniej rozpoczynają utratę apetytu. Różnica w pobraniu paszy w 5. dniu pomiędzy krowami tłustymi i chudymi wynosi około 0,35% masy ciała, co u krowy o masie ciała 700 kg odpowiada około 2–2,5 kg SM/dzień. Często na moich spotkaniach z hodowcami podkreślam, że ta różnica decyduje o tym, w jakim stopniu pamiętamy numer telefonu lekarza weterynarii.

 

Inne przyczyny utraty apetytu przed porodem

Czynnikami mogącymi zmniejszać pobranie paszy w okresie przejściowym przed porodem są również:

  • niska jakość pasz objętościowych, w tym głównie ich niska jakość higieniczna (zagrzewanie się kiszonek, spleśniałe kiszonki, zmrożone wysłodki buraczane);
  • zbyt mała ilość zadawanych pasz;
  • zbyt krótkie przyzwyczajanie do dawki dla okresu przejściowego, czyli zbyt szybkie przejście z żywienia w okresie zasuszenia właściwego do żywienia w okresie przejściowym przed porodem;
  • dominacja w grupie, której podlegają przede wszystkim jałówki oraz zwierzęta kulawe, świeżo wycielone; częstym powodem dominacji jest zbyt mały dostęp do stołu paszowego, a także zmiana miejsca (zmiana kojca);
  • wiązanie krów, wcześniej utrzymywanych wolnostanowiskowo;
  • kulawizny;
  • upały (brak wentylacji) i nagłe zmiany pogodowe.

Szczególnie warto zwrócić uwagę na zbyt małą ilość zadawanych pasz. Nawet w najlepszych oborach często spotyka się puste koryta dla krów zasuszonych, zwłaszcza w godzinach wieczornych. Często porodówki organizowane są w obiektach specjalnie adaptowanych. Niestety, są one niejednokrotnie dużo gorsze niż nowe hale dla zwierząt, w których warunki do dobrego pobierania paszy są nieporównywalnie lepsze.

 

Słabe pobranie przed porodem, to słaby apetyt po porodzie

Po porodzie krowa odzyskuje apetyt stopniowo, osiągając największe pobranie SM w 11–12 tygodniu laktacji. Z punktu widzenia prewencji chorób metabolicznych najważniejsze jest jak najszybsze odzyskanie apetytu w pierwszych kilku tygodniach po porodzie. W końcu 3. tygodnia laktacji krowa powinna pobierać już około 90–92% ilości maksymalnej. Najważniejsze jest zapewnienie dobrego pobrania paszy już w pierwszym tygodniu laktacji.

Podobnie jak przed porodem, przyczyny słabego apetytu krów w okresie przejściowym po porodzie są również obiektywne i subiektywne, a więc uzależnione od hodowcy. Do przyczyn obiektywnych należy zaliczyć destabilizację hormonalną, wynikającą z porodu, a także związany z nim stres. Z kolei przyczyny subiektywne dotyczą błędów żywieniowych i organizacyjnych w systemie utrzymania i zadawania pasz (rycina 4.). Większość przyczyn pokrywa się z tymi, które omówiono w przypadku okresu przejściowego przed porodem.

Podobnie jak w okresie przed porodem, pobieranie paszy przez wieloródki i pierwiastki różni się. Pierwiastki zwiększają pobieranie paszy wolniej niż wieloródki. Mniej paszy pobierają po porodzie krowy „tracące” kondycję, których kondycja w okresie przejściowym przed porodem była nadmierna (BCS ponad 3,75 pkt.). Także i w tym okresie słaba jakość pasz objętościowych w istotny sposób ogranicza pobranie paszy. Pasze zbyt włókniste (zbyt późno koszone trawy czy lucerna na kiszonkę) są gorzej trawione i mają przez to niższą wartość energetyczną. Dłużej zalegają w żwaczu, przez co brakuje miejsca na następną porcję paszy. Z kolei im więcej jest ziarna w kiszonce z kukurydzy, tym jest ona chętniej pobierana przez krowy. W pobieraniu kiszonek oprócz jakości fermentacyjnej czy terminu zbioru ważna jest także staranność wybierania z silosu. Zagrzewanie się, a także namnażanie drożdży i pleśni drastycznie ogranicza pobranie kiszonek. Także skarmianie zmrożonych kiszonek znacznie ogranicza pobranie całej dawki pokarmowej.

 

Dbaj o strukturę TMR-u

Powodem zbyt słabego apetytu po porodzie może być także niedostateczna adaptacja bakterii żwaczowych do dawki poporodowej. Częstą przyczyną jest tutaj niestaranność w żywieniu w okresie przejściowym przed porodem, w którym bakterie w żwaczu przyzwyczają się do pasz skarmianych po porodzie. Słaby apetyt w okresie startu laktacji może być również wynikiem złej struktury fizycznej dawki, spowodowanej nadmiernym rozdrobnieniem pasz wchodzących w skład dawki. Zbyt drobno pocięte kiszonki, zmieszane w wozie paszowym z dużymi dawkami pasz treściwych oraz wysłodkami buraczanymi czy młótem, są „niefizjologiczne” dla krowy. Wtedy zwierzę słabo się ślini, przez co płyn żwacza nie jest naturalnie buforowany. W efekcie zbyt kwaśne środowisko w żwaczu powoduje zmniejszenie pobierania paszy. Dbając o strukturalność dawki (włókno, NDF), zabezpiecza się krowy przed kwasicą żwacza, a także przed przemieszczeniem trawieńca. Z drugiej strony skarmianie zbyt włóknistego TMR-u może sprzyjać sortowaniu pasz. Krowa pomijająca długie, włókniste cząsteczki pasz objętościowych wybiera drobne fragmenty pasz treściwych, przez co struktura fizyczna faktycznie pobranej dawki pokarmowej jest również nieprawidłowa.

Częstym powodem złego apetytu krów są kulawizny. Ich podłoże jest bardzo różne, ale często związane także z niestaranną korekcją. Wykonywanie zabiegu korekcji w okresie okołoporodowym nie jest dobrym pomysłem. Warto również zwrócić uwagę na aspekty behawioralne, a zwłaszcza na hierarchię wśród zwierząt. Niestety, w stadzie czy kojcu dominacja niektórych krów może być powodem słabszego startu w pobieraniu paszy u innych krów. Dotyczyć to może nie tylko pierwiastek czy krów kulawych, ale także wszystkich krów wchodzących z porodówki. Często obolałych, zestresowanych, nierzadko chorych. Bardzo uzasadnione jest tworzenie osobnych grup krów po porodzie, w których wszystkie mają podobne problemy. W takim kojcu należy szczególnie interesować się przejawami dominacji. Ogranicza je na pewno swobodny dostęp do stołu paszowego, częste zadawanie pasz, przegrupowywanie większej liczby zwierząt. Tam gdzie jest to możliwe warto prowadzić pierwiastki w osobnych grupach.

Bardzo istotne dla dobrego apetytu krów po porodzie jest zapewnienie im stałego dostępu do paszy przez minimum 20 godzin na dobę. Ponadto ważne jest również umożliwienie krowom spokojnego przeżuwania (najlepiej w pozycji leżącej), przez 10–14 godzin. Zapewnienie stałego dostępu do paszy oznacza karmienie „z zapasem” ilościowym. Ilość zadawanej paszy powinna umożliwiać pozostawianie niedojadów na poziomie około 3–5% w stosunku do ilości zadanej. Taka ilość powoduje, że pobieranie paszy nie jest ograniczane. W przypadku krów będących w pierwszym miesiącu laktacji należy uwzględnić fakt, że pobierają one średnio około 16–20 kg SM. W swojej praktyce doradczej namawiam hodowców nawet do zadawania tej grupie takiej ilości TMR-u, aby pozostawało około 10% niedojadów. Oczywiście z niedojadami jest zawsze pewien problem, bo przecież szkoda wywozić je na płytę gnojową. Nie radzę niedojadów z grupy wysokowydajnej zadawać jałówkom czy krowom zasuszonym, bo ich wartość energetyczna i zawartość składników mineralnych nie pasują dla tych grup żywieniowych.

 

Podsumowanie

Krowa rasy holsztyńsko-fryzyjskiej została „stworzona” dla dobrego apetytu. W okresie okołoporodowym apetyt ograniczają czynniki biologiczne, na które hodowca nie ma wpływu. Jednak od hodowcy zależy zakres utraty apetytu przed porodem oraz tempo powrotu do dobrego pobierania paszy po porodzie. Powiedzenie „krowa pyskiem doi” odnosi się do krów w laktacji. Dla dobrego apetytu krowy po porodzie konieczne jest jednak jak najlepsze pobieranie paszy w ostatnich dniach przed porodem. Nadmierna utrata apetytu przed porodem hamuje zwiększanie pobrania paszy po porodzie i prowadzi do zbyt dużego ujemnego bilansu energii, o którym podyskutujemy w kolejnym artykule.