Strategia przyjęta

Uwolnienie rynku usług hodowlanych ma nastąpić pod koniec 2018 r. – za niespełna dwa lata. Wydawać by się mogło, że pozostało do tego momentu dużo czasu. Nic bardziej mylnego. Dlatego w lutym br. kierownictwo Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka podczas wewnętrznej narady dyskutowało nad założeniami dla jej funkcjonowania.

Tekst: Radosław Iwański

Cele, jakie ma osiągnąć PFHBiPM do 2020 r., zostały zdefiniowane przez poszczególne działy (Hodowlę, Ocenę, Laboratorium Genetyki Bydła, Centrum Genetyczne, Ocenę Typu i Budowy oraz Doradztwo) i zapisane w dokumencie pt. „PFHBiPM na konkurencyjnym rynku”. Stanisław Kautz, dyrektor PFHBiPM, tuż po wprowadzeniu tych przepisów zwrócił się do poszczególnych wydziałów PFHBiPM o opracowanie strategii i wyznaczenie celów. Niektóre z dokumentów będą musiały być poprawione, a strategie rozbudowane.

Strategia pt. „PFHBiPM na konkurencyjnym rynku” zawiera cele krótkookresowe, które zostaną zrealizowane w najbliższym czasie, oraz średnio- i długoterminowe, które będą wprowadzone najpóźniej do końca 2018 r. Dotyczą one przede wszystkim wprowadzenia nowych narzędzi do zarządzania stadami bydła, zarówno związanych z oceną wartości użytkowej bydła mlecznego, jak i hodowlą.
Będę stopniowo informował o ich wprowadzaniu w „Hodowli i Chowie Bydła”. Zresztą sami o tym się przekonacie, bo przecież te działania będą skierowane do Was.

Konkurencja, przede wszystkim ta zagraniczna, nie śpi i pewnie już także zastanawia się, jak mogłaby wejść na nasz rynek i konkurować z Polską Federacją.

Zapytałem przedstawicieli i rzeczników prasowych kilku organizacji hodowlanych (maile z adresatami pytań są do wglądu u mnie) z takich krajów, jak Niemcy, Francja i Holandia o ich plany związane z wejściem w życie nowego prawa zootechnicznego. Zdawałem sobie sprawę, że nikt nie odkryje swoich kart, tak jak i Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, dlatego pytałem o sprawy generalne. Czym nowe prawo jest dla europejskiej hodowli bydła i jak ją zmieni? Jakich zmian prawno-organizacyjnych w działalności firm hodowlanych można się spodziewać w Europie w najbliższych latach? I w końcu: czy te organizacje, do których kierowałem swoje pytania, szykują się do ekspansji na rynki innych europejskich krajów? Nikt na wyżej postawione pytania nie udzielił mi odpowiedzi. Rozumiem, gdyby mnie ktoś z Niemiec czy innego kraju o to samo zapytał, także udawałbym przysłowiowego Greka.

Podczas wspomnianej konferencji uzgodnieniowej kierownictwa PFHBiPM rozmawiano także o tym, jak własną przewagę Polska Federacja może wykorzystać na europejskim rynku, w tym także na rynku krajów sąsiadujących z Polską. Czy wybierze się tam ze swoimi usługami? Czas pokaże.

Reasumując, można śmiało powiedzieć, że PFHBiPM ma bardzo dobrą pozycję rynkową w ocenie wartości użytkowej bydła mlecznego. Nieco gorzej wygląda sytuacja w hodowli, na co nie miała ona wpływu, gdyż do tej pory nie realizuje oceny wartości hodowlanej (robi to Instytut Zootechniki). Dlatego też wiedza i działania hodowlane w Polsce są na niskim poziomie i zalewa nas import materiału hodowlanego, do którego można by sformułować wiele uwag. Jakość i zakres oceny wartości hodowlanej są niewystarczające, lista potrzebnych do selekcji cech jest bardzo długa.

SARA w ocenie

Zespół naukowców, któremu przewodzi dr hab. Krzysztof Słoniewski, nadal pracuje nad „metodą monitorowania kwasicy żwacza w ocenianych stadach”. Podsumowano kolejny etap badań, które były prowadzone w kilku stadach bydła mlecznego. Zakończono analizę danych i opracowano alternatywne koncepcje kontynuacji projektu. Badania wdrożeniowe wymagają znacznych nakładów. Jest duże zainteresowanie tym projektem ewentualnych partnerów zagranicznych.

Zespół pracujący nad SARA, w środku: dr hab. Krzysztof Słoniewski, szef wydziału Badań i Rozwoju PFHBiPM; od prawej: prof. dr hab. Zygmunt M. Kowalski, prof. dr hab. Beata Walczak, prof. dr hab. Włodzimierz Nowak. Dr Sebastian Mucha z Centrum Genetycznego PFHBiPM (pierwszy z lewej) nie jest członkiem tego zespołu.