Superczempiony z OHZ Lubiana

Tekst i zdjęcia: Ryszard Lesiakowski

Hodowcy OHZ Lubiana mają powody do dumy. W tym roku triumfowali na tegorocznej Krajowej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu, zdobywając tytuł superczempiona, trzy tytuły czempiona i jeden wiceczempiona. Jeszcze większy sukces odnieśli na ubiegłorocznej Ogólnopolskiej Wystawie Bydła Hodowlanego w Minikowie.

Korzystanie z nowoczesnych metod hodowlanych, a zwłaszcza selekcji genomowej, przyspiesza postęp w hodowli bydła mlecznego – informuje Stanisław Dycha

Zdobycie najcenniejszych laurów hodowlanych na dwóch kolejnych wystawach o zasięgu krajowym bez wątpienia zwiększa prestiż w środowisku hodowców. – Tytuły superczempiona i czempiona przyznane w tym roku na wystawie w Poznaniu i w 2016 roku w Minikowie wieńczą 60 lat funkcjonowania naszego ośrodka i pracy całego zespołu pracowników – powiedział Stanisław Dycha, prezes Ośrodka Hodowli Zarodowej Lubiana Sp. z o.o., związany z tą firmą od 40 lat. Podkreśla, że sukcesy w hodowli łatwiej się zdobywa, jeśli zaangażowani są w nią pracownicy doświadczeni i wykształceni. Zaznacza, że niezbędna jest systematyczna aktualizacja wiedzy, ponieważ na przestrzeni lat zmieniały się cele i metody hodowlane.

Selekcja genomowa w praktyce
– Obecnie powszechną praktyką jest zastosowanie selekcji genomowej do wyłaniania najlepszych genetycznie zwierząt w bardzo młodym wieku. Kiedyś na wyniki oceny wartości hodowlanej czekało się latami. Dzięki selekcji genomowej szybciej osiągamy zamierzony cel hodowlany. Z tej technologii korzystamy na co dzień – powiada prezes. – W naszych stadach nasienie od młodych buhajów z wyceną genomową stanowi ok. 90% ogółu stosowanego. W tym roku wycenie genomowej poddamy 240 jałóweczek – uzupełnia Gabriela Gaworecka, główny hodowca w OHZ Lubiana. Informuje, że obecnie w spółce utrzymuje się ok. 950 krów o średniej rocznej wydajności 11 700 kg mleka. Na możliwości produkcyjne stada wskazuje żyjąca rekordzistka, która w drugiej laktacji wyprodukowała 17 038 kg mleka zawierającego 3,8% tłuszczu i 2,89% białka.

Aby pozyskać jak najwięcej cennych genetycznie sztuk, hodowcy w tym ośrodku stosują technologię transplantacji zarodków. W ciągu roku w celu pozyskania cennych zarodków płukanych jest od 5–6 jałówek z najwyższymi genomowymi ocenami wartości użytkowej, które pokryto równie cennymi buhajami.
– Doboru buhajów do najlepszych jałówek dokonujemy we współpracy ze SHiUZ-em, który partycypuje w kosztach przenoszenia zarodków. Jałóweczki z tych kojarzeń pozostają u nas. SHiUZ kupuje od nas tylko te buhajki, które spełniają jego wymagania. W ubiegłym roku do stacji unasieniania sprzedaliśmy tylko 2 buhajki w wieku 12 miesięcy – relacjonuje główny zootechnik. Buhajki hodowlane kupują też hodowcy do własnych stad. W 2016 r. trafiło do nich łącznie 30 samców. – Sprzedaż jałówek hodowlanych warunkuje cena mleka, gdy jest dobra koniunktura, hodowcy kupują nawet w ciągu roku 100 szt. Obecnie nie ma dużego zainteresowania – opowiada rozmówczyni.

Czempionów na życzenie nie ma
– Potomstwo po wspaniałych rodzicach nie zawsze zdobywa laury na wystawach zwierząt. W doborach par rodzicielskich oprócz rzetelnej wiedzy potrzebny jest łut szczęścia – mówi Gabriela Gaworecka. Informuje, że aby wybrać piękne pokrojowo krowy, każda sztuka jest oceniana przez specjalistów Federacji trzy razy, tj. jako pierwiastka i kolejno w drugiej i trzeciej laktacji. Obecnie w stadzie krów z oceną Excellent jest 11, pierwiastek z oceną bardzo dobrą – 62, a krów starszych – 79. – Pokrój z wiekiem krowy się zmienia, także na korzyść, i sztuki z oceną bardzo dobrą są także kandydatkami do tytułu czempiona – wyjaśnia rozmówczyni. Według jej opinii, o sukcesie na wystawach decyduje także faza laktacji, w jakiej krowa jest prezentowana na ringu i przygotowanie zwierzęcia. – Od 2 lat korzystamy z usług profesjonalnego fittera z Irlandii – uzupełnia hodowczyni.

Zapewnić dobrostan i rentowność
Hodowcy z Lubiany podkreślają, że pracy hodowlanej towarzyszyć musi troska o dobrostan, zwłaszcza o poprawne żywienie, odchów młodzieży (pisaliśmy o tym w wydaniu 1/2017). – Ponadto musimy pilnować kosztów produkcji mleka, tak aby pokryła je uzyskiwana cena mleka. Obecnie koszt produkcji jednego litra to 1,3 zł, a w ubiegłym roku było to 1,24 zł – podkreśla prezes. Zaznacza, że ośrodki hodowli zarodowej, choć są strategicznymi spółkami Skarbu Państwa, nie są w jakikolwiek sposób uprzywilejowane. – Wręcz przeciwnie, traktowane są gorzej niż pozostałe podmioty gospodarcze w sektorze rolnym. Od dwóch lat decyzją władz otrzymujemy dopłaty powierzchniowe jedynie do 1200 ha, a uprawiamy 3400 ha, na których utrzymujemy 2700 sztuk bydła i 1000 sztuk owiec. W ciągu 2 lat nasze wpływy uszczupliły się o 3 mln zł, które można byłoby przeznaczyć na nową oborę – mówi szef OHZ Lubiana. Podkreśla, że nie oczekuje jakichkolwiek przywilejów, ale równego traktowania wszystkich podmiotów w sektorze rolnym, tak aby wszyscy konkurowali na takich samych warunkach.