Szczepienia zwiększają odporność stada

IBR i BVD łatwo zawlec do stada, ale bardzo trudno pozbyć się tych chorób – przekonał się o tym m.in. hodowca z Wielkopolski.

TEKST I ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI

Dzięki szczepieniom stada przeciwko IBR i BVD możliwe było wyeliminowanie negatywnych skutków tych chorób – informuje Jakub Kazuś

Od 2010 roku szczepię stado przeciwko IBR i BVD – relacjonuje Jakub Kazuś, prowadzący wraz z żoną Moniką 100-hektarowe gospodarstwo w Grobli, w powiecie słupeckim. Utrzymują w nim obecnie 80 krów o średniej rocznej wydajności rzędu 9500 l mleka, które przebywają w wolnostanowiskowej oborze, użytkowanej od 2007 roku. Wcześniej stado liczyło 29 krów i było utrzymywane w oborze uwięziowej. Produkcja mleka w tym gospodarstwie jest wielopokoleniową tradycją, od 60. lat ubiegłego wieku prowadzi się tutaj kontrolę użytkowości mlecznej. – Nowy budynek chcieliśmy jak najszybciej zasiedlić i kupowaliśmy jałówki, niektóre z nich były sprowadzone z Czech – relacjonuje hodowca.

Zawleczone choroby
Rolnik informuje, że do szczepień zmobilizowały go coraz częściej występujące przypadki martwych porodów, zamierania zarodków, kłopoty z zacielaniem krów. W całym stadzie, także u krów, występowały biegunki, które mlecznice mocno odchorowywały. Wtedy spadała wydajność mleczna nawet o 70–80%. – To typowe objawy wirusowej biegunki bydła, czyli BVD – podpowiada lekarz weterynarii Krzysztof Grajek, od trzech lat opiekujący się stadem odwiedzonego hodowcy.

– W 2010 r. zleciłem badanie próbek krwi pobranych od 25% stada pod kątem występowania IBR i BVD. Wyniki u wielu sztuk były pozytywne. W tej sytuacji zdecydowałem wraz z ówczesnym lekarzem weterynarii o wprowadzeniu szczepień profilaktycznych przeciwko tym chorobom, które kontynuuję, z krótką przerwą, od 7 lat – mówi hodowca. – Choroby te kupiliśmy prawdopodobnie wraz z jałówkami – przypuszcza pani Monika Kazuś. Potwierdza to lek. wet. Krzysztof Gajek, według którego zakup zakażonych zwierząt jest częstą drogą zainfekowania stada wirusami odpowiedzialnym za IBR i BVD.

 

Donosowa szczepionka przeciwko IBR zwiększa odporność cieląt do wieku trzech miesięcy, które następnie objęte są rutynowym szczepieniem przeciwko tej chorobie – mówi lekarz weterynarii Krzysztof Grajek

Szczepienie całego stada
Przeciwko obu tym chorobom całe stado jest szczepione dwa razy w roku. – Rutynowym szczepieniem przeciw IBR obejmujemy bydło w wieku pow. 3. miesiąca życia. Jest to szczepionka podawana domięśniowo, zawierająca martwe wirusy, umożliwiająca rozróżnienie zwierząt szczepionych od zakażonych wirusem terenowym. Szczepienie przypominające przeprowadza się co sześć miesięcy – wyjaśnia wspominany lekarz weterynarii. Informuje, że szczepieniem przeciwko BVD objęte są w tym gospodarstwie zwierzęta w wieku pow. 8. miesiąca życia, iniekcję przeprowadza się dwukrotnie w ciągu roku.

– Obie choroby są kosztowne, co roku przeciwko IBR szczepię ok. 150 zwierząt, a przeciw BVD 110 sztuk. Jedna szczepionka kosztuje 18–22 zł, czyli na sztukę przeciwko jednej chorobie jest to wydatek 36–44 zł – nadmienia hodowca z Grobli. W jego opinii wprowadzenie szczepień dało pozytywny efekt. Wydajność mleczna stada jest na zadowalającym poziomie, parametry rozrodu stada także. Średni okres międzywycieleniowy w stadzie wynosi ok. 400 dni, a na jedną ciążę zużywa się 2,5 porcji nasienia, nie ma też masowych poronień. Hodowca przestrzega przed przerywaniem programu szczepień, ponieważ sytuacja z pewnością się pogorszy. – Sam tego doświadczyłem, nadmiar pracy sprawił, że odwlekałem termin szczepień. 9-miesięczna przerwa spowodowała spadek odporności u cieląt i zapadały na różne choroby – wspomina hodowca. Jest przekonany, że bez szczepień nie udałoby się utrzymać stada, ponieważ straty z tytułu spadku wydajności, obniżonej płodności i wynikłe w odchowie cieląt przekreśliłyby ekonomiczny sens produkowania mleka.

Dmuchać na zimne
– Niektóre cielęta wykazywały objawy ze strony układu oddechowego, podjęliśmy decyzję o szczepieniu cieląt w wieku 2–3 dni przeciwko IBR szczepionką donosową zawierającą żywe wirusy. Celem tego szczepienia jest zwiększenie odporności cieląt do wieku trzech miesięcy, w późniejszym wieku objęte są standardowym szczepieniem przeciwko IBR – relacjonuje lekarz weterynarii.

– W ten sposób postępujemy od czterech miesięcy i cielęta dobrze się odchowują. Profilaktyka jest zawsze korzystniejsza niż leczenie. Każda choroba cieląt opóźnia ich rozwój i nawet jeśli uda się zwierzę wyleczyć, to z reguły odstaje ono od zdrowych rówieśników – opowiada hodowca.

Kiedy można zaprzestać szczepień?
Szczepienia przeciw IBR i BVD są dodatkowym kosztem i nasuwa się pytanie, w jakich okolicznościach można ich zaprzestać. W opinii lekarza weterynarii okolicznością taką jest uwolnienie stad od IBR i BVD, ale trzeba spełnić surowe wymogi bioasekuracji. Wyeliminowanie tych chorób wymaga usunięcia ze stada wszystkich zwierząt zakażonych wirusem IBR oraz osobników trwale nim zakażonych, co musi być potwierdzone badaniami serologicznymi. – Gdy uwolnimy stado od tych chorób i przestajemy je szczepić, to mamy tzw. stado naiwne, które wystawione jest na presję wirusów IBR i BVD. Aby nie dopuść do zakażeń, konieczne jest przestrzeganie zasad bioasekuracji, podobnej do tej, jaka obowiązuje w kurnikach i chlewniach. W większości obór jest to niewykonalne, ponieważ wiele stad jest wypasanych, do obory wchodzi z zewnątrz wiele osób, które wykonują m.in. usługi inseminacyjne, korekcji racic, przeglądy dojarek – informuje lekarz weterynarii. Podkreśla, że w tej sytuacji nikt nie zagwarantuje, że uwolnione stado i nieszczepione nie zostanie ponownie zainfekowane wirusami IBR i BVD. – Rozsądnym rozwiązaniem jest kontynuowanie szczepień w uwolnionym stadzie, zarówno przeciwko IBR, jak i BVD – konkluduje lekarz weterynarii.
– Szkoda, że wprowadzony program zwalczania IBR i BVD nie rekompensuje części ponoszonych kosztów na uwalnianie stad, podobnie jak to było w przypadku zwalczania białaczki – dodaje Jakub Kazuś. W opinii lek. wet. Krzysztofa Grajka powszechność uwalniania stad od IBR i BVD jest kluczowa właśnie z uwagi na szeroko rozumianą bioasekurację.