Targi w Cremonie

Ponad 60 tys. osób odwiedziło tegoroczną Międzynarodową Wystawę Hodowlaną w Cremonie we Włoszech (Cremona International Livestock Exhibitions) i odbywające się w tych dniach targi. Wśród odwiedzających byli hodowcy z Polski.

Tekst i zdjęcia: Radosław Iwański

Cremona, położona w sercu Lombardii, jest najbardziej rolniczym regionem Włoch. To właśnie tam produkuje się blisko połowę włoskiego mleka i mięsa trzody chlewnej, a powierzchnia średniego gospodarstwa w tym regionie wynosi niespełna 20 ha. Wystawa bydła i targi w Cremonie to jedno z najważniejszych wydarzeń hodowlanych w Europie. W tym roku firmy zaprezentowały ponad 800 marek do produkcji zwierzęcej.

Maciej Burzyński, Łukasz Majkowski, Corrado Zilocchi z ANAFI i Sebastian Skrodzki

Włosi od lat chwalą się renomą tego wydarzenia. Nic dziwnego, bo ściągają do siebie oficjalne delegacje z ponad 20 krajów. Polskę, na zaproszenie organizatorów, reprezentowało trzech hodowców bydła: Łukasz Majkowski z Mazowsza oraz Maciej Burzyński i Sebastian Skrodzki z Podlasia. Wystawę wzdłuż i wszerz przemierzył z nimi autor niniejszego artykułu.

Co przykuło największą uwagę naszych hodowców? Wszyscy z nich są zainteresowani zwiększeniem produkcji mleka, a co się z tym wiąże – rozbudową lub budową nowych obiektów dla krów, dlatego uwagę skierowali m.in. na ofertę legowisk i na wygrodzenia. Zarówno firmy oferujące produkty, jak i hodowcy chcą zapewnić bydłu komfortowe warunki bytowania. Najnowszymi rozwiązaniami w tym zakresie są elastyczne, zbudowane z plastiku wygrodzenia, montowane na stalowej konstrukcji, oraz ruchome rury karkowe. Takie wygrodzenia mają zapewnić jeszcze większą ilość miejsca dla krów podczas kładzenia się, wstawania i odpoczynku, bez żadnych przeszkód, kontuzji i stresu. Czy są one trwalsze i nie odkształcają się? Zdania są podzielone. Na pewno tego typu rozwiązania są warte dalszej dyskusji. Można stwierdzić jedno – plastik jest tańszy od stali. Włoski biznes, o czym przekonali się goście z Polski, poszukuje nad Wisłą przedstawicieli handlowych.

Targi są także okazją do nagrodzenia najbardziej innowacyjnych rozwiązań do produkcji zwierzęcej oraz najważniejszych, z praktycznego punktu widzenia, projektów naukowych. Specjalną nagrodę za innowacje w branży rolno-spożywczej przyznano holenderskiemu Uniwersytetowi Wageningen. Ta uczelnia jest jednym z najbardziej wpływowych centrów badawczych na świecie, dla którego wśród prowadzonych badań priorytet mają te, które dostarczą hodowcom nowych możliwości biznesowych. Jury targowe nagrodziło firmy za rozwiązania wyróżniające się znaczącym poziomem innowacyjności w zakresie maszyn, procedur roboczych i procesów. Pierwszą nagrodę otrzymała, znana już polskim hodowcom i prezentowana na łamach „Hodowli i Chowu Bydła”, kamera BCS DeLaval. Ocena kondycji samic w laktacji, której ona dokonuje, jest nieodzowna pod względem ekonomicznym produkcji mleka. Wyróżnienia przypadły firmom: Interpuls, Sgariboldi i Ozolea. Interplus otrzymał je za urządzenia do doju i precyzyjnego zarządzania stadem. Sgariboldi wyróżnił się inteligentną technologią do sporządzania pasz. Wozy paszowe tej firmy od lat otrzymują najważniejze trofea imprez targowych. Nagrodzony system pozwala jeszcze lepiej sterować mieszadłami samobieżnymi, zmniejszając ich zużycie, jednocześnie znacząco wpływa na poprawę warunków pracy operatorów. Natomiast Ozolea po targach w Cremonie będzie znana ze sposobów niefarmaceutycznego leczenia wymion. Żeby zmniejszyć nadmierne i niewłaściwe stosowanie antybiotyków w gospodarstwach mlecznych, firma opracowała produkt w celu zapobiegania mastitis i poprawy dobrostanu zwierząt. Ten niefarmaceutyk składa się m.in. z oleju roślinnego i nie pozostawia śladów w mleku. Jego użycie jest bezpieczne i nie wymaga wprowadzania okresów karencji.

Firmy wystawiające się na targach w Cremonie zaprezentowały najnowsze rozwiązania do przetwórstwa mleka, w tym takie, które adresowane są do hodowców bydła i producentów mleka. Obszar ten, gdzie można ich„dotknąć”, nosi nazwę „wioski mlecznej”. Jest to specjalny teren, na którym odbywają się warsztaty i praktyczne pokazy urządzeń do przetwórstwa mleka na niewielką skalę.

W tym roku w Cremonie miała miejsce wystawa bydła hodowlanego, która odbywa się pod bacznym okiem ANAFI (to włoski odpowiednik PFHBiPM). Hodowcy z Polski mieli okazję, aby wymienić swoje doświadczenia z Corrado Zilocchim, szefem włoskich klasyfikatorów. Dopytywali go o kodeks etyczny dla wystawców bydła, którego wprowadzenie zaleca Europejska Federacja Hodowców Bydła Holsztyńsko‑Fryzyjskiego. Jak się okazało, Włosi już go przyjęli. Mówiąc kolokwialnie, ANAFI nie życzy sobie, żeby zwierzęta były mocno „tuningowane”. Wszystkie są przygotowywane do wystawy w miejscu jej odbywania się, a kilkudniowym zabiegom przygląda się specjalna komisja. Samice, które zdobyły laury, badane są aparatem USG. Lekarz weterynarii poddaje w ten sposób ocenie ich wymię i jamę brzuszną. Jakiekolwiek leki i zastrzyki są podawane zwierzętom, co oczywiste, przez lekarza weterynarii.