Triumf OHZ „Garzyn” na „KRAJÓWCE” w Poznaniu

Tytuł superczempiona w kategorii jałówek, dwa tytuły czempiona i jeden wiceczempiona
– to wystarczające powody do zadowolenia Zarządu i hodowców z OHZ „Garzyn” z „występów” na tegorocznej Krajowej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu.

Tekst i zdjęcia: Ryszard Lesiakowski

W Garzynie nigdy nie prowadziliśmy selekcji w kierunku krów wystawowych, zwierzęta do prezentacji na ringu wybieramy ze stada – opowiada Dariusz Kubasik, główny hodowca w Ośrodku Hodowli Zarodowej „Garzyn” Sp. z o.o. Utrzymuje się w nim obecnie ok. 1400 krów o średniej rocznej wydajności 11 100 kg mleka. Zwierzęta przebywają w trzech oborach, dwie znajdują się w Wielkopolsce, tj. w Górznie i Mierzejewie, a jedna na Podlasiu, w Knyszynie. W najlepszej oborze pod względem wydajności mlecznej przeciętnie w roku uzyskuje się od krowy ponad 11 800 kg mleka. Najbardziej wydajna krowa w tym Ośrodku wyprodukowała w ciągu roku ok. 18 588 kg mleka zawierającego 2,96% tłuszczu i 2,77% białka. Wysokiej wydajności mlecznej towarzyszą zadowalające parametry rozrodu. Okres międzywycieleniowy (OMC) wynosi 414 dni. Krów cielnych w stadzie jest 49–50%. – Wskaźniki płodności chcemy poprawić, celem jest uzyskanie udziału cielnych krów w stadzie na poziomie pow. 50% – wyjaśnia główny zootechnik.

Kierunek na długowieczność
– Nasze krowy uzyskują wysoką wydajność mleczną, użytkujemy je średnio trzy laktacje i teraz pracujemy nad wydłużeniem ich długowieczności. Wpływają na nią m.in. podindeksy nóg i racic, wymienia i płodności – mówi Paweł Wierzba, członek zarządu spółki OHZ „Garzyn”. Dariusz Kubasik informuje, że na cechy funkcjonalne kładzie szczególny nacisk od ok. 3 lat. Efekty są widoczne m.in. w postaci rosnącej wartości podindeksu długowieczności krów, który średnio w stadzie wynosi 107, a w kraju kształtuje się na poziomie 101. W opinii hodowcy, na rentowność produkcji mleka w ostatecznym rozrachunku wpływa wydajność życiowa krów, która w Ośrodku wynosi, zależnie od stada, od 33,3 tys. kg do 35,5 tys. kg mleka. Jest to znacznie więcej niż średnia wydajność życiowa krów ubyłych rasy PHF odmiany czarno-białej, nieprzekraczająca 24 tys. kg mleka. Hodowca z Garzyna informuje, że Ośrodek dochował się pięciu mlecznic z wydajnością życiową przekraczającą 100 tys. kg mleka. Zależnie od obory wskaźnik brakownia krów w OHZ „Garzyn” wynosi od 30 do 32%. Najczęściej przyczyną eliminowania krów jest jałowość, tj. ok. 50% ogółu brakowanych samic. Drugą z kolei pozycją są choroby wymion – ok. 20%. Po 10% udziałów o ogólnym brakowaniu krów ze stada przypada na zaburzenia metaboliczne, choroby racic i inne przyczyny.

Postawili na genomikę
– Cechy długowieczności doskonalimy metodami hodowlanymi poprzez odpowiedni dobór par rodzicielskich, korzystając z nowoczesnego narzędzia, jakim jest selekcja genomowa – relacjonuje Paweł Wierzba. Hodowcy poddają rocznie ocenie genomowej ponad 200 jałóweczek. 90% stosowanego nasienia pochodzi od młodych buhajów z wyceną genomową. – Ponosimy ryzyko hodowlane, ponieważ wiarygodność oceny genomowej jest nieco niższa niż tradycyjnej na podstawie potomstwa. Z drugiej zaś strony o postępie hodowlanym decyduje rotacja pokoleń, która w przypadku stosowania nasienia młodych buhajów wycenionych genomowo jest znacznie szybsza niż w przypadku stosowania rozpłodników z wyceną na córkach – opowiada główny zootechnik. Wyjaśnia, że ryzyko niższej wiarygodności wyceny genomowej można zniwelować dzięki stosowaniu do kojarzeń wielu buhajów. Hodowca z Garzyna po każdej wycenie wybiera do całego stada (1400 krów) 15–20 młodych buhajów z wyceną genomową. – Nasza taktyka odnośnie do stosowania nasienia genomowego sprawdza się. Obie jałówki nagrodzone tytułem czempiona na tegorocznej wystawie w Poznaniu, z których jedna zdobyła tytuł superczempiona, są po młodych buhajach z wyceną genową – argumentuje Dariusz Kubasik. Podkreśla, że w doborze buhajów trzeba uwzględniać spokrewnienie kojarzonych osobników, dbając o to, aby w całym stadzie nie przekraczało 6,25%. – Jednak w pojedynczych przypadkach ryzykujemy i decydujemy się na spokrewnienie 14-procentnowe. Podejmujemy ryzyko mieszczące się jeszcze w granicach rozsądku, aby mieć najlepsze zwierzęta – mówi główny hodowca.

Dobrze poznać stado
– Niektóre cechy pokroju wpływają na długowieczność krów, np. postawa kończyn i budowa wymienia, dlatego warto ocenić pokrój krów, aby poznać ich mankamenty. Można je zniwelować w następnym pokoleniu dzięki umiejętnemu doborowi buhajów – opowiada rozmówca. Hodowcy z Garzyna ocenę pokroju przeprowadzają obecnie u wszystkich pierwiastek, wcześniej przez wiele lat także u krów w II laktacji. – Z oceny u starszych krów zrezygnowaliśmy z przyczyn finansowych. Z naszych obserwacji wynika, że ocena pokroju pierwiastek w 80% pokrywała się z późniejszą wyceną starszych krów. Gdyby nie kwestie finansowe, ocenialibyśmy nadal krowy w II laktacji – mówi główny zootechnik. Informuje, że ocena pokroju krów to także sposobność wyłonienia potencjalnych czempionów na wystawach zwierząt.

W celu uzyskania jak największej liczby cennych osobników, hodowcy z Garzyna praktykują technologię płukania i przenoszenia zarodków pozyskiwanych od jałówek z najwyższą genomową oceną wartości hodowlanej i kojarzonych z także cennymi buhajami. – Rocznie płuczemy zarodki od 5–10 jałówek, od jednej samicy pozyskujemy ich średnio 6–7. Koszt pozyskania jałóweczki tym sposobem zależy od liczby zarodków i skuteczności transplantacji, trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu 1000–4000 tys. zł – opowiada główny zootechnik. Informuje, że byczkami po najlepszych jałówkach interesują się stacje unasieniania, w ub.r. zakupiły 10 buhajków w wieku 3–4 miesięcy. Ponadto Ośrodek sprzedaje rocznie
10–20 buhajów do krycia naturalnego w wieku 14–18 miesięcy, w cenie ok. 7 tys. zł/szt. – Co roku hodowcy kupują u nas 70–100 jałówek cielnych, płacą obecnie ok. 7 tys. zł. Zaletą naszego materiału hodowlanego jest bardzo dobry status zdrowotny stada. Jest ono wolne od IBR/IPV, BVD-MD, paratuberkulozy, naszych zwierząt nie szczepimy – mówi główny hodowca. Bez wątpienia stado krów utrzymywane w OHZ „Garzyn” jest bardzo dobrze zarządzane i z pewnością jeszcze będziemy mieli okazję podziwiać wspaniałe okazy bydła mlecznego z tej hodowli na ringach wystawowych.

Dążymy do ograniczenia brakowania krów dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii zarządzania stadem. Od roku z dobrym skutkiem użytkujemy skaner do monitorowania kondycji BCS i system kontroli przeżuwania oraz aktywności ruchowej – informuje Paweł Wierzba