Udany rok Mlekovity

Kryzys w przeróżny sposób wpływa na gospodarkę i jej podmioty. Jedni starają się go przeczekać, inni chwytają byka za rogi, nadal inwestują i rozwijają swoje przedsiębiorstwa. Do tej drugiej grupy niewątpliwie należy podlaska Mlekovita i jej prezes zarządu Dariusz Sapiński, dla których miniony rok okazał się, mimo trudności na rynku, bardzo udany.

Tekst i zdjęcia: Mateusz Uciński

Koniec roku na ogół skłania do podsumowań, a w przypadku Grupy Mlekovita jest o czym rozmawiać. Ten największy w Europie Środkowo-Wschodniej zakład może poszczycić się doskonałą renomą na rynku, zarówno wśród współpracowników, jak i samych konsumentów. W jego skład wchodzi 16 zakładów produkcyjnych, 30 własnych centrów dystrybucyjnych i blisko 100 sklepów firmowych we własnej sieci detalicznej, działającej pod szyldem Mlekovitka. Zajmuje przy tym ponad 40 tys. metrów powierzchni magazynowych. Mlekovita posiada pozwolenie na eksport do 144 krajów na wszystkich kontynentach (28 państw Unii Europejskiej i 116 spoza UE), z jej usług korzysta 30 tys. klientów, a mleko dostarcza 15 tys. hodowców bydła. Działania firmy zapewniły jej ponad 18% udziału w polskim rynku, co wynika między innymi z dużego (6 mln l) dziennego przerobu mleka, z którego wytwarza się ponad 800 produktów (największy wybór nabiału w Polsce i Europie). Mleczarnia wytwarza swoje towary na 150 liniach produkcyjnych, utrzymuje 24 własne laboratoria oraz Centrum Badań i Rozwoju, zatrudniając przy tym 4 tys. pracowników.

Główną okazją do grudniowego spotkania z dziennikarzami i przedstawienia osiągnięć firmy była prezentacja dopiero co otwartej fabryki serów topionych, i właśnie od odwiedzin w tym obiekcie rozpoczęła się wizyta w Mlekovicie.

Nowoczesność w każdym calu
Prezes Dariusz Sapiński osobiście oprowadził gości, z dumą prezentując udaną inwestycję. Fabryka mieści się w budynku o powierzchni blisko 2,5 tys. m2, z infrastrukturą wartą ok. 30 mln zł. Wyposażono ją w 6 najnowocześniejszych kompletnych linii produkcyjnych, w tym urządzeń najwyższej światowej klasy. W ich skład wchodzą: linia do produkcji sera topionego o wydajności
1000 kg/godz., ze stacją mycia i linią pakującą ser topiony w plastry (każdy plaster o masie ok. 17 g pakowany jest indywidualnie, następnie maszyna pakuje 800 plastrów na minutę, automatycznie grupuje je po 8 szt. i pakuje w folię); linia do pakowania kwadratowych porcji sera topionego, składająca się z automatu do dozowania i pakowania kostek 17-gramowych i automatycznej kartoniarki (wydajność:
12 tys. kostek/godz., tj. 1500 paczek, po 8 kostek każda); oraz automat rotacyjny pakujący serki topione w kubki, w porcje 150-gramowe, o wydajności 4 tys. szt./godz. Oprócz tego w centrali firmy w Wysokiem Mazowieckiem przebudowano linię TETRA PAK na format kartonika 200 ml SlimLeaf ze słomką sensoryczną, a także rozbudowano instalację do produkcji mleka pasteryzowanego (linia pasteryzująca z homogenizatorem i tankiem buforowym 10 tys. l na godzinę oraz kolektory mleka pomiędzy silosami magazynowymi, liniami procesowymi i stacją mycia).

Głównymi atutami otwartej niedawno fabryki serów topionych są jej nowoczesność i wysoka wydajność.

Po obejrzeniu hal produkcyjnych, któremu towarzyszyło uroczyste poświęcenie obiektu, zwiedzający udali się do Centrum Badań i Rozwoju, gdzie mieli okazję zapoznać się z laboratoriami zakładu, w których sprawdza się stan przyjmowanego surowca, a także dba, aby wytwarzane z niego produkty były najwyższej jakości. Jej gwarancją są badania organoleptyczne, fizyko-chemiczne i mikrobiologiczne surowca, dodatków, opakowań, a także badania w trakcie procesu produkcyjnego oraz produktów gotowych.

Źródła sukcesu
Ukoronowaniem wizyty w Wysokiem Mazowieckiem była konferencja prasowa, podczas której przedstawiono aktualną sytuację przedsiębiorstwa i podsumowano dobiegający końca rok. Prezes Zarządu Grupy Mlekovita na początku zwrócił uwagę na pięć filarów, które definiują powodzenie rynkowe mleczarni. Są nimi: wysoka jakość surowca i produktów; rozpoznawalna i dobrze kojarzona marka; nowoczesne i sprawne systemy produkcyjny, logistyczny i handlowy; dobra strategia wsparta samodzielnymi i odpowiedzialnymi menedżerami na wszystkich szczeblach organizacji; oraz doświadczona, zaangażowana i zmotywowana załoga. Dariusz Sapiński szczególnie podziękował hodowcom bydła, którzy dzięki swej pracowitości i wytrwałości nie dali się kryzysowi i produkują mleko tak doskonałej jakości.

Jak zatem przekłada się to wszystko na kondycję mleczarni? W ciągu bieżącego roku w Grupie Mlekovita zwiększono zdolności produkcyjne o 500 tys. l mleka dziennie, co daje możliwości przerobu ponad 6,5 mln l tego surowca w ciągu doby. Dzięki temu wielkość produkcji przez 10 miesięcy roku 2016 osiągnęła poziom porównywalny do 11 miesięcy roku 2015. Od stycznia do października 2016 wyprodukowano łącznie: 82,5 tys. t serów i twarogów oraz 25 tys. t serów konfekcjonowanych, 36,2 tys. t masła, 48,5 tys. t proszków mlecznych, 73,5 tys. t galanterii mleczarskiej i blisko 500 mln l mleka. Oprócz tego firma z Wysokiego Mazowieckiego może się pochwalić doskonałymi wynikami w poszczególnych kategoriach, m.in. 141-procentowym wzrostem dynamiki produkcji i sprzedaży serów topionych oraz 125-procentową dynamiką produkcji (ponad 1 mln l miesięcznie) kefiru w rekordowej pod względem produkcji kategorii galanterii mleczarskiej. Należy zaznaczyć, że po rekordowym pod względem liczby nowych produktów roku 2015 (116 nowych produktów w 14 kategoriach), w 2016 na rynek wprowadzono kolejne 31 produktów w 8 kategoriach.

Skoro mowa jest o asortymencie, należy także wspomnieć o tym, że Mlekovicie – firmie ze 100-procentowym kapitałem polskim – bardzo bliska jest idea polskości, którą realizuje przez wprowadzenie na rynek innowacyjnych, naturalnych i zdrowych produktów o nazwie „Polskie”. Strategia promocji polskości przez wytwarzanie polskich produktów, wspartych dodatkowo charakterystyczną i rozpoznawalną marką, miała także niewątpliwy wpływ na obecną, najwyższą pozycję na rynku. Dodać tu trzeba, że prezes Sapiński podczas konferencji zaznaczył, iż jego firma planuje wycofywać się z produkcji tzw. marek własnych dla sieci handlowych i skoncentrować się na budowaniu i ugruntowaniu marki Mlekovita, co również wpisuje się w działania promocji i umocnienia polskiego towaru na sklepowych półkach.

Grunt to inwestycje
Opisywana wcześniej fabryka serów topionych to tylko część inwestycji poczynionych przez Mlekovitę w mijającym roku. W związku z regularnym zwiększaniem zdolności produkcyjnych firma z Wysokiego Mazowieckiego wydaje na inwestycje około 80–100 mln zł rocznie, dbając, aby te wydatki były utrzymywane na zbliżonym poziomie, z możliwością zwiększania ich w zależności od sytuacji na rynku. Na ogół są to środki na rozwój bazy produkcyjnej i produktowej, handel hurtowy i detaliczny, ochronę środowiska oraz infrastrukturę wewnętrzną. Koncentruje się także na nowoczesnym zarządzaniu, rozwoju systemów informatycznych oraz ciekawych, innowacyjnych produktach.

W 2016 roku wydatki na inwestycje będą rekordowe – blisko 200 mln zł. Wiąże się to z trwającą budową Fabryki Proszków Mlecznych w centrali Grupy w Wysokiem Mazowieckiem, na której 15 września 2016 roku zawisła symboliczna wiecha. To kluczowe przedsięwzięcie i największe w historii firmy z dotychczas zrealizowanych, w którego wyniku będzie ona nie tylko największym producentem proszków mlecznych w Polsce, ale także w Europie Środkowo-Wschodniej. Wartość tej inwestycji wyniesie 300 mln zł, a Ministerstwo Gospodarki zakwalifikowało ją jako inwestycję o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011–2020. Projekt ten obejmuje budowę całego zakładu produkcyjnego, tj. budynków produkcyjno-magazynowych, instalację linii produkcyjnych i pakujących, budowę zaplecza technicznego i infrastruktury, zaopatrzenia w wodę, energię elektryczną, chłodzenia oraz innych elementów niezbędnych do funkcjonowania zakładu produkcyjnego. Fabryka powstaje na 4,5-hektarowej działce, a termin zakończenia budowy przewidziany jest na czerwiec 2017 roku.

Dariusz Sapiński zapewnił zgromadzonych, że jego firma nadal będzie starała się zdobywać zarówno rynki europejskie, jak i szukać nowych miejsc do dystrybucji swoich towarów. Szczególne nadzieje wiązane są z rynkami azjatyckimi, ponieważ fakt istnienia bardzo słabych jakościowo produktów mlecznych w tamtym regionie jest jednocześnie wielką szansą dla polskich przetwórców, której nie można zignorować. Firmy chińskie lub indyjskie w końcu nauczą się produkować zadowalające ich rynek towary, a wtedy może być już za późno na jakąkolwiek ekspansję. Trzeba jak najbardziej wykorzystać popyt na polskie mleko, a także modę na jego spożywanie i to, że np. Chińczycy dopiero odkrywają niektóre mleczne przetwory. Prezes Mlekovity, zapytany, czy jego zdaniem możemy mówić o zakończeniu się kryzysu na rynku mleka, odpowiedział, że zawsze trzeba się liczyć – jak to w kapitalizmie i gospodarce rynkowej – z wahaniami rynku. Jednak kiedy spojrzy się na to w szerszej perspektywie, mleko było, jest i będzie „złotym interesem”, i właśnie teraz, biorąc pod uwagę potencjał naszego kraju, jeżeli chodzi o możliwości produkcji i przetwórstwa tego surowca, należy w nie inwestować jak najwięcej.
Nie sposób się z tymi słowami nie zgodzić, zwłaszcza patrząc na prężność, z jaką działa Grupa Mlekovita. Dariusz Sapiński nie ukrywa, że celem firmy, której przewodzi, jest bycie jedną z największych na rynku europejskim, a rosnąca z roku na rok siła marki sprawia, że jest ona coraz bardziej znana i lepiej rozpoznawana.

Obserwując dotychczasowe dokonania mleczarni i widząc, jak dynamicznie inwestuje ona we własny rozwój, jesteśmy pewni, że bez problemu uda się te cele osiągnąć.

W Centrum Badań i Rozwoju czuwa się nad każdym etapem produkcji
Nowe inwestycje zostały uroczyście pobłogosławione i poświęcone