XV FSM – znakomite wydarzenie w polskim wydaniu

To była szczególna, bo jubileuszowa, edycja Forum Spółdzielczości Mleczarskiej. Od 18 do 20 października br. już po raz 15. w Polsce spotkały się najważniejsze osoby związane z branżą mleczarską na świecie, przedstawiciele instytucji państwowych, biznesu, eksperci. To bardzo prestiżowe wydarzenie dla całej tej branży zaszczycili swoją obecnością ci, bez których trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie branży mleczarskiej. Wystarczy wymienić takie osoby, jak: Krzysztof Jurgiel, Phil Hogan, Agnieszka Maliszewska, Krzysztof Banach, Jerzy Plewa, Michel Nalet, Andrzej Babuchowski. Byli obecni prezesi największych polskich mleczarni, m.in. Dariusz Sapiński, Edward Bajko, Zbigniew Kalinowski.

Tekst i zdjęcia: Radosław Iwański

Potrafimy nie tylko produkować bardzo wysokiej jakości mleko i nabiał, ale także organizować wiodące na świecie wydarzenia. Forum zawsze było doskonałym miejscem do nawiązywania kontaktów i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Tak było i tym razem. W ciągu dwóch dni, w podwarszawskim Serocku, goście z całego świata, wygłaszając referaty i uczestnicząc w panelach dyskusyjnych, przedstawili swoje wizje dotyczące przyszłości światowej branży mleczarskiej. – Europejski głos w sprawie naszej branży jest ciągle umacniany – mówiła na otwarciu Forum Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka, organizatorka tego wydarzenia. W tym roku gośćmi specjalnymi byli Phil Hogan, komisarz UE ds. rolnictwa, oraz Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

O globalizacji rynku mleka rozmawiali eksperci ministerstw Europy Środkowej i Wschodniej. Debatę prowadził prof. Andrzej Babuchowski

Hogan i Jurgiel o rynku
Zażyłość pomiędzy obu panami jest bardzo duża i obydwaj zawsze podkreślają ten fakt. Tym razem nie krył tego unijny komisarz. – Z moim przyjacielem Krzysztofem Jurgielem ciężko pracujemy nad poprawą unijnego rolnictwa – oświadczył Hogan w swoim wystąpieniu, podkreślając także fachowość polskiego ministra. To właśnie Jurgiel najmocniej naciskał Komisję Europejską, aby ta uruchomiła interwencyjny skup mleka w proszku, gdy ceny surowego mleka w skupie były niezadowalające dla producentów.

Hogan i Jurgiel mieli swój czas na rozmowy. Wsłuchiwali się w głosy płynące z ust przedstawicieli branży mleczarskiej po to, żeby przyszła Wspólna Polityka Rolna UE była doskonalsza dla hodowców była i producentów mleka od tej obecnej.

Hogana nie mogło nie być w Polsce na tak ważnym wydarzeniu. Jesteśmy znaczącym europejskim producentem mleka. W minionym roku produkcja mleka w Polsce wyniosła 12,8 mld kg, zaś w 2017 r. może osiągnąć ok. 13,3 mld.
– Cieszę się, że po raz kolejny mogę uczestniczyć w tej konferencji, która wyznacza kierunki polskiego i unijnego rynku mleka. Mam przyjemność współtworzyć to przedsięwzięcie, patronując mu i zapraszając moich kolegów i koleżanki, ministrów rolnictwa z innych krajów – mówił Jurgiel. Minister zaznaczył, że w obszarze światowego mleczarstwa czekają nas poważne wyzwania i zmiany. Z grona największych unijnych producentów mleka i produktów mlecznych odejdzie Wielka Brytania. – Będziemy się zastanawiać, jakie skutki wywoła brexit i jak odbije się to na rynku mleka – powiedział szef resortu rolnictwa, i dodał, że podczas Forum rozważane będą szanse i zagrożenia dla unijnego rynku mleka.

Dzięki zaangażowaniu resortu rolnictwa nasi producenci są dziś obecni w wielu krajach świata, a eksport stanowi ważny element naszego handlu. W pierwszym półroczu 2017 wartość eksportu polskich produktów mleczarskich zwiększyła się o ok. 45 proc. Na eksport wysyłaliśmy głównie sery, mleko, śmietany, serwatkę i mleko w proszku oraz masło. Główni odbiorcy tych towarów to Niemcy, Czechy, Holandia i Wielka Brytania. W grupie krajów trzecich najbardziej znaczącymi partnerami Polski są: Algieria, Wietnam, Arabia Saudyjska oraz Chiny. – Najważniejszą kwestią dla Polski są równe warunki konkurencji, skuteczne zarządzanie rynkami rolnymi, odpowiednia polityka w stosunku do małych i rodzinnych gospodarstw rolnych, a także spójność pomiędzy WPR a innymi politykami UE, m.in. handlową, środowiskową, klimatyczną, energetyczną, konkurencji – powiedział minister Krzysztof Jurgiel podczas konferencji prasowej towarzyszącej XV Forum Spółdzielczości Mleczarskiej.

Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka i organizatorka Forum Spółdzielczości Mleczarskiej, pytała uczestników panelu dyskusyjnego, jak sprostać światowej konkurencji

Komisarz UE Phil Hogan zauważył, że w Polsce jest ponad 130 tys. producentów nabiału. – To daje waszemu krajowi drugie miejsce w całej UE. Większość z nich to rodzinne gospodarstwa. Dorastałem na takiej farmie, więc wiem, jak ważny jest silny i dobrze działający sektor mleczarski dla społeczeństwa – podkreślił komisarz. Hogan chce zapewnić producentom mleka właściwe narzędzia, aby w najbliższych latach mogli skutecznie konkurować na rynku i odnosić sukcesy. – Obecna sytuacja na rynku mleka jest dobra. Musimy być jednak czujni, gdyż mamy bardzo duże zapasy odtłuszczonego mleka w proszku – powiedział i podkreślił, że te zapasy trzeba będzie upłynnić, jednak w taki sposób, aby nie przyczynić się do destabilizacji rynku. W licencjonowanych przez Komisję Europejską magazynach jest blisko 400 tys. ton mleka w proszku. Dyskusja nad tym, czy urynkawiać te zapasy, toczyła się także podczas XV Forum. Na razie nikt z Brukseli nie chce słyszeć o tym, że można by je przeznaczyć na pomoc żywnościową do krajów trzecich czy też na paszę dla zwierząt. Jurgiel stoi na stanowisku, że powinny zostać wyeksportowane poza Unię Europejską.

O przyszłości WPR
Na dyskusję o reformie Wspólnej Polityki Rolnej ma wpływ szereg zjawisk, na które wystawiona jest Unia Europejska i jej rolnictwo. Minister Jurgiel zaznaczył, że znaczenie będą miały kwestie bezpieczeństwa, stan gospodarki, brexit, zobowiązania międzynarodowe, takie jak Agenda ONZ zrównoważonego rozwoju, obecne i nowe porozumienia handlowe UE. – W dyskusji nad przyszłością UE mówi się o europejskiej wartości dodanej polityki Unii, szczególnie w związku z ich finansowaniem ze wspólnego budżetu. Z analizy wynika, że WPR ma obecnie wysoką wartość dodaną. Bez tej polityki trudno byłoby Unii aktywnie działać na forum globalnym, a także realizować traktatowy cel, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego. Dzięki WPR rolnictwo może dostarczać tzw. dobra publiczne, które nie są opłacane przez mechanizm rynkowy, jak np. czysta woda i powietrze, otwarte krajobrazy. Dlatego właśnie konieczny jest wysoki budżet na WPR, który będzie odzwierciedlał jej wartość dodaną dla Unii – mówił Jurgiel. Szef resortu rolnictwa zapewnił, że dla niego osobiście i dla rządu sprawy polskiej wsi, rolnictwa, a w tym także mleczarstwa mają ogromne znaczenie. Obecnie producenci oraz przetwórcy mleka sytuację na tym rynku oceniają pozytywnie. Sektor ten potrzebuje jednak stałego monitorowania, reagowania na sytuacje kryzysowe i wsparcia z budżetu unijnego oraz krajowego. Pytanie zasadnicze brzmi: jak będzie wyglądała siatka bezpieczeństwa na rynkach rolnych, w tym na rynku mleka, oferowana przez Komisję Europejską po 2020 r.? Za nami jest liberalizacja produkcji mleka i zniesienie kwot mlecznych. Czy będzie ona postępowała? Kraje członkowskie UE, ze względu na istotne znaczenie sektora mleczarskiego, podejmują szereg instrumentów wspierających ten sektor, w tym bezpośrednio producentów mleka. U nas głównymi instrumentami w ramach PROW 2014–2020 są: „Modernizacja gospodarstw rolnych”, „Tworzenie grup i organizacji producentów”, „Wsparcie inwestycji w przetwarzanie produktów rolnych, obrót nimi lub ich rozwój”.

Phil Hogan powiedział, że w KE prowadzone są intensywne prace dotyczące przyszłości WPR. Planowane jest stworzenie nowych możliwości związane z eksportem produktów za granicę. – W celu sprostania rosnącemu światowemu zapotrzebowaniu musimy uprościć i zmodernizować WPR – powiedział komisarz.

Wiele krajów UE uważa, że potrzebne będą instrumenty, które zabezpieczą producentów mleka. Chodzi przede wszystkim o takie, które można zdefiniować jako instrumenty do zarządzania ryzykiem cenowym na rynku mleka.

Krzysztof Banach, wiceprezydent PFHBiPM, uczestniczył w XV Forum Spółdzielczości Mleczarskiej

Globalizacja rynku mleka
Czy czeka nas zahamowanie tego procesu? Dyskutanci jednego z paneli stawiali sobie takie pytanie. Zgodzili się, że tego procesu nie można zatrzymać. A skoro nie da się tego zrobić, należy umiejętnie się w nim poruszać i znaleźć takie metody, które pozwolą się rozwijać producentom mleka. Między innymi dlatego głośno mówi o zarządzaniu ryzykiem, jako jednym z elementów przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej. – Istotną rolę w globalizacji rynków rolnych, w tym mleczarskiego, odgrywa ich rosnąca finansjalizacja – uważa Jakub Olipra, ekonomista w banku Credit Agricole. Rozwój giełd surowcowych sprawił, że surowce rolne stały się bardziej płynne, ale i bardziej narażone na napływ kapitału spekulacyjnego. Czy taka sytuacja była ostatnio widoczna na rynku masła? Dla wielu inwestorów płody rolne zaczęły być równie atrakcyjne pod względem inwestycyjnym, jak te standardowe, akcje, obligacje czy waluty. Liberalizacja handlu produktami mleczarskimi znajduje odzwierciedlenie w rosnącym udziale handlu zagranicznego w światowej produkcji mleka. – Przed globalizacją nie można uciekać, tylko należy szukać wartościowych rynków zbytu dla nabiału, który ponad potrzeby unijnych konsumentów jest produkowany w Europie – mówiła Brigitte Misonne, z Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich w Komisji Europejskiej. Żeby zabezpieczyć opłacalne ceny skupu mleka dla hodowców bydła mlecznego, sektor mleczarski musi znaleźć innowacyjne sposoby na sprzedaż wysokiej jakości produktów mlecznych na rynku światowym. – Choć cel ten został w znacznej mierze zrealizowany przez ostatnie lata, to zdarzały się okresy, gdy nieoczekiwane czynniki zewnętrzne doprowadzały do zachwiania funkcjonowania sektora – dodała Misonne. Waldemar Sochaczewski, wicedyrektor niedawno powołanej do życia agencji KOWR, ma podobne spojrzenie. W jego ocenie nasz sektor mleczarski ma wiele do zrobienia, żeby sprostać światowym trendom w kwestii produkcji mleka, a przede wszystkim przetwórstwa, które jest rozdrobnione.

Światowa konkurencja
– Europejski sektor mleczarski znajduje się w świetnym położeniu do czerpania wynikających z tego stanu rzeczy korzyści, przy czym musi on pozostawać w gotowości na coraz większą konkurencję – mówił Jerzy Plewa, dyrektor generalny ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich w Komisji Europejskiej. W jego ocenie o kompetencjach i dojrzałości unijnego sektora mleczarskiego może świadczyć ożywienie w handlu serem. Dwa lata po wprowadzeniu rosyjskiego embarga, które oznaczało utratę rynku zbytu dla jednej trzeciej sera wywożonego z UE, unijni operatorzy zdołali znaleźć innych klientów oraz zapewnić wielkość eksportu większą od tej sprzed embarga. Taka sytuacja dotyczy m.in. polskiego biznesu. Według Plewy niedawny kryzys mleczarski uświadomił nam wszystkim dwie istotne kwestie: z jednej strony państwa członkowskie UE o bardziej zorganizowanych sektorach mają się lepiej od innych w okresach zakłóceń na rynku, z drugiej zaś strony, stosowanie mechanizmów interwencyjnych we Wspólnocie miało pozytywny wpływ na rynek. Gdy nie ma kwot mlecznych, producenci i przetwórcy powinni być bardziej wyczuleni na sygnały rynkowe, które współgrałyby z łańcuchem dostaw. Komisja Europejska pracuje nad wprowadzeniem prawa w tym zakresie, które będzie dotyczyło wrażliwych rynków rolnych, w tym rynku mleka. Zapewne rozwiązania w tym zakresie poznamy niebawem, a wejdą one w życie od 2020 r., czyli od początku obowiązywania nowej, uproszczonej Wspólnej Polityki Rolnej UE.

Bardzo ważnym głosem w dyskusji podczas Forum był głos Michela Naleta, prezydenta Europejskiego Stowarzyszenia Mleczarzy (EDA). To stowarzyszenie jest bardzo mocnym partnerem opiniotwórczym dla Komisji Europejskiej. Nalet zaproponował wizję europejskiego liberalnego rynku mleka. Według niego potencjał unijnego rynku mleka był hamowany przez politykę zarządzania rynkiem, realizowaną m.in. przez kwotowanie produkcji mleka. System ten zaburzył możliwości inwestycyjne i nie umożliwiał maksymalizacji konkurencyjności oraz wydajności całego sektora. Odejście od tego systemu dało efekty. – W ciągu ostatnich trzech lat unijni przetwórcy mleka zainwestowali około 6 mld euro w dodatkowe zdolności przetwórcze, w związku ze spodziewanym wzrostem – mówił Nalet. Niepokoją go bariery związane z brakiem umów o wolnym handlu. – Wdrożenie porozumień o wolnym handlu pomiędzy UE a innym regionami świata przyniesie znaczne korzyści dla unijnego sektora mleczarskiego, z uwagi na rosnący popyt na produkty mleczne wysokiej jakości – dodał. Tylko w sektorze mleczarskim w całej UE aż 45 tys. miejsc pracy zależy bezpośrednio od eksportu mleka i produktów mlecznych. Wspólnotowy sektor mleczarski zatrudnia ponad 300 tys. osób przede wszystkim na obszarach wiejskich. W Europie skupuje się 160 mln ton mleka, które pochodzi z 700 tys. gospodarstw mlecznych, w tym blisko ze 130 tys. gospodarstw w Polsce. Dla stowarzyszenia EDA nie ma kwestii „kłopotów z mlekiem w proszku”. Jej szef, Michel Nalet, rozumie sprawy budżetowe w Europie i wie, że KE musi odzyskać wyłożone pieniądze na zakupy interwencyjne mleka w proszku. – Nie oczekuje jakiegoś rozwiązania ze strony Komisji – mówił Nalet i pytał, czy interwencja na rynku mleka od marca przyszłego roku, co dotyczy zakupów odtłuszczonego mleka w proszku i masła, powinna być prowadzona na tych samych zasadach.

Podsumowanie
Forum Spółdzielczości Mleczarskiej zgromadziło przez 15 lat 3 tys. uczestników, a 300 osób wygłosiło prelekcje i tyle samo wzięło udział w dyskusjach panelowych. Wydarzenie to relacjonowało 240 dziennikarzy. Te liczby także świadczą o randze wydarzenia i wystawiają mu najlepsze oceny.

Przed sektorem mleczarskim, co w zasadzie wszyscy podkreślali podczas Forum, rysują się dobre perspektywy, zarówno w średniej, jak i długiej perspektywie. Nie oznacza to, że na rynku nie będzie dochodziło do cenowych perturbacji, wynikających m.in. z relacji podażowo-popytowych. W UE rośnie produkcja mleka i nadal będzie rosła, co jest niezmiernie wymowne. Rośnie obrót produktami mlecznymi i eksport. To się nie zmieni przez najbliższą dekadę. Będzie rosło – wprawdzie nie w Unii Europejskiej, ale globalnie na świecie – spożycie mleka i jego przetworów. Unijni konsumenci chętniej będą sięgali po masło, śmietanę czy sery niż po płynne mleko. W Europie konsumpcja spadnie. Chiny nadal będą motorem wzrostu dla światowego rynku mleczarskiego. Pojawi się na nim nowy gracz. Będą to państwa Afryki. W nowej Wspólnej Polityce Rolnej będą mechanizmy adresowane innowacyjnemu marketingowi, a także zarządzaniu ryzykiem.