HR Danko na szczycie w rankingu stad żeńskiej młodzieży

Danko Hodowla Roślin sp. z o.o. od kilku lat z sukcesem inwestuje w hodowlę bydła mlecznego, korzystając zarówno z tradycyjnych metod hodowlanych, jak i nowoczesnych technologii.

TEKST I ZDJĘCIA: RYSZARD LESIAKOWSKI

W tegorocznej, kwietniowej aktualizacji rankingu stad na podstawie indeksu rodowodowego dwa z nich, należące do Danko, zajęły czołowe pozycje. Pierwsze miejsce w rankingu zapewnił średni indeks rodowodowy PF (rPF) w wysokości 123,2. Średnią obliczono z danych o 298 jałówkach w wieku do 24 miesięcy, wyhodowanych na fermie w Kopaszewie. Drugie miejsce we wspomnianym rankingu, ze średnim indeksem rodowodowym rPF = 122,9, zajęła żeńska młodzież wyhodowana w gospodarstwie w Choryni.
– Oba stada, w Kopaszewie i Choryni, liczące odpowiednio ok. 330 i 220 krów, należą do Zakładu Nasienno-Rolnego w Kopaszewie. Ogółem w całej firmie utrzymujemy ok. 1800 krów – wyjaśnia Dariusz Szlecht, główny zootechnik Danko Hodowla Roślin sp. z o.o. Czołowa pozycja stad z Kopaszewa i Choryni w rankingu według indeksu rodowodowego młodzieży żeńskiej nie jest zaskoczeniem, ponieważ o sukcesach tej hodowli informowaliśmy już rok temu w sierpniowym wydaniu „Hodowli i Chowu Bydła”. Teraz pytamy hodowców z HR Danko o praktyczne wykorzystanie indeksów rodowodowych w pracy hodowlanej.

Jałówka DANKO SZAMPA, po buhaju MILTON, urodzona w choryńskim stadzie, zajęła pierwszą pozycję w rankingu jałówek według indeksu gPF (wycena kwiecień 2018 r.)

Monitoring wartości hodowlanej
– HR Danko zajmuje się profesjonalnie hodowlą bydła mlecznego i na bieżąco monitoruje poziom genetyczny rodzących się zwierząt. Jestem bardzo zadowolony z funkcjonowania Centrum Genetycznego, które m.in. publikuje rankingi rodowodowe jałówek, buhajków oraz najlepszych stad żeńskiej młodzieży według indeksów rodowodowych – relacjonuje główny zootechnik z HR Danko. Jego zdaniem możliwość sprawdzenia, jak wypadają pod względem genetycznym własne jałówki i buhajki na tle zwierząt z innych hodowli jest cenną informacją. – Szczególnie przydatny jest ranking buhajków według indeksu rodowodowego, ponieważ ułatwia podjęcie decyzji o wyborze młodego rozpłodnika do dalszej hodowli. Jeżeli znajduje się w szpicy rankingu, to warto w takiego samca inwestować. W zasadzie wartość indeksu rodowodowego zwierzęcia jest znana przed jego narodzinami. Ale o losie buhajka przesądza pozycja w rankingu rodowodowym – wyjaśnia Dariusz Szlecht. Podkreśla, że wartości indeksów rodowodowych najlepszych zwierząt systematycznie rosną i sprawdzanie pozycji własnych buhajków na tle innych samców jest koniecznością.

Wstępna selekcja jałówek
Indeksy rodowodowe służą do przewidywania wartości hodowlanej potomstwa i selekcji zwierząt. O ile w przypadku buhajków są podstawą do kwalifikowania ich do dalszej hodowli, o tyle w przypadku jałówek pomagają wybrać najlepsze jałówki do genotypowania. – Od jałówek w wieku do pół roku o najwyższych indeksach rodowodowych pobieramy materiał genetyczny i wysyłamy go do laboratorium genomowego. W Zakładzie Rolnym Kopaszewo w 2016 r. w dwóch oborach genotypowaniu poddaliśmy 88 jałówek, a rok później 132 sztuki. W ciągu pięciu miesięcy 2018 r. materiał genetyczny pobraliśmy od 42 jałówek. Obejmowanie genotypowaniem coraz większej liczby jałówek zwiększa prawdopodobieństwo wyłonienia wybitnych osobników – relacjonuje główny zootechnik. Informuje, że wymagania stawiane jałówkom systematycznie rosną. W tym roku wytypowane do genotypowania jałówki miały indeks rodowodowy rPF powyżej 130, a w 2017 r. minimum wynosiło 125.

Zdaniem hodowcy z HR Danko, warto także korzystać ze wspomnianego rankingu stad według indeksu rodowodowego jałówek. Umożliwia on zorientowanie się, jaką pozycję w tym zestawieniu zajmuje własne stado oraz w jakim regionie znajdują się najlepsze stada z młodzieżą hodowlaną. Ranking stanowi także pomocne źródło informacji dla zainteresowanych kupnem materiału hodowlanego.

Zdaniem Dariusza Szlechta postęp hodowlany w stadzie krów wnosi młodzież, dlatego konieczny jest umiejętny dobór rodziców przyszłego pokolenia. Jednocześnie nie można zapominać o prawidłowym odchowie jałówek

Indeks rPF przekłada się na wartość oceny genomowej
– Indeks rodowodowy jest dodatnio skorelowany z indeksem genomowej wartości hodowlanej gPF. Zatem od zwierząt z wysokim indeksem rodowodowym rPF można oczekiwać wysokiego indeksu genomowego gPF – mówi rozmówca. Jako przykład podaje najwyżej ocenionego buhajka z hodowli HR Danko o imieniu DANKO WANILA, urodzonego 18.02.2018 r., którego indeks rodowodowy rPF wynosi 137, a w wycenie genomowej uzyskał indeks gPF 145. Zdaniem rozmówcy bardzo rzadko zdarza się, aby zwierzę o niskim indeksie rodowodowym uzyskało wysoką wartość hodowlaną w wycenie genomowej. Dlatego do kojarzeń należy wybierać rodziców o wysokich indeksach rodowodowych.

Hodowcy w HR Danko systematycznie podnoszą wymagania nie tylko w odniesieniu do jałówek poddawanych genotypowaniu, ale także buhajom. – Do krycia matek buhajów wybieramy młode rozpłodniki o indeksie gPF wynoszącym co najmniej 145, a buhaje ocenione na córkach muszą mieć indeks PF nie mniejszy niż 136. Do stada produkcyjnego nasienie kupujemy na podstawie zapytania ofertowego. Interesują nas młode rozpłodniki o indeksie gPF na poziomie 140–154 lub z wyceną konwencjonalną, których indeks PF mieści się w przedziale 131–137. Na nasienie seksowane decydujemy się, gdy indeks gPF wynosi 140–149, a indeks PF 136–140 – relacjonuje hodowca z HR Danko. Jego zdaniem pocieszająca jest systematycznie rosnąca wartość indeksu PF polskich buhajów.

Embriotransfer zwiększa liczbę cennych samic
HR Danko czołowe miejsca w rankingu stad żeńskiej młodzieży według indeksu rodowodowego zawdzięcza m.in. doborowi na pary rodzicielskie osobników o wysokich indeksach rodowodowych. – Jako firma hodowlana dążymy do zwiększania wartości hodowlanej naszego bydła, czyli wartości indeksu PF. Ponadto od jałówek o najwyższej genomowej ocenie wartości hodowlanej pozyskujemy zarodki i przenosimy je do biorczyń. Dzięki temu uzyskujemy szybki wzrost liczby samic o najwyższym indeksie gPF, co wpływa na uzyskiwaną średnią – relacjonuje główny zootechnik. Informuje, że w dwóch oborach należących do Zakładu Rolnego w Kopaszewie rocznie wypłukuje się zarodki 5–6 jałówek wybitnych pod względem indeksu gPF. W zakładzie w Kopaszewie na embriotransfer wydaje się rocznie ok. 18 tys. zł. – Przenoszenie zarodków jest obecnie dostępną technologią, umożliwiającą uzyskanie szybkiego postępu hodowlanego w stadzie, i warto w nią inwestować – nadmienia rozmówca. Informuje, że dzięki prowadzonej pracy hodowlanej systematycznie zwiększa się średnia wartość indeksu PF krów utrzymywanych w Zakładzie Rolnym Kopaszewo. W 2017 r. w kopaszewskim stadzie średni indeks PF krów wyniósł 109, a w choryńskim – 108. Wartość hodowlana krów w obu stadach w porównaniu do średnich indeksów PF uzyskanych w 2016 r. wzrosła o 4 punkty. Potwierdzeniem skuteczności przyjętej strategii prowadzenia pracy hodowlanej w HR Danko są nie tylko czołowe pozycje w rodowodowym rankingu stad młodzieży hodowlanej, ale także w rankingu jałówek pod względem indeksu gPF. Jałówka DANKO SZAMPA, po buhaju MILTON, urodzona w choryńskim stadzie, uzyskała indeks gPF 144, co dało jej pierwszą pozycję w zestawieniu z kwietnia 2018 r.

Indeks PF wpływa na ekonomię produkcji mleka
Indeks PF jest sumą wielu cech zwierząt wpływających na rentowną produkcję mleka. Im wyższy, tym większe są ekonomiczne korzyści z produkcji. Wysoki indeks PF niesie ze sobą wysoką wydajność mleczną, dobrą płodność oraz mniejszą podatność na choroby wymion i wzrost długowieczności. Sprawdziliśmy, jak rosnąca wartość hodowlana krów w Zakładzie Nasienno-Rolnym Kopaszewo przekłada się na uzyskiwane parametry produkcyjne, płodności i zdrowia.

W 2017 r. w stadzie w Kopaszewie, utrzymującym 330 krów, średnia roczna wydajność wzrosła o 420 l, do poziomu 11 363 l mleka. W tym samym czasie w Choryni, w stadzie liczącym 220 krów, średnioroczna mleczność wzrosła o 336 l, do poziomu 10 917 l. – W 2018 r. w ciągu pięciu miesięcy średnia roczna wydajność krów w Kopaszewie zwiększyła się o 480 l, a w Choryni – o 320 l. Na przestrzeni lat wydajność mleczna krów w naszych stadach systematycznie rośnie – relacjonuje Dariusz Szlecht. Jego zdaniem rosnący indeks PF mógł mieć także wpływ na ograniczenie brakowania o 3%, które w 2016 r. wynosiło 31,6%, a rok później – 28,6%. W obu stadach zadowalająca jest zdrowotność wymion, zawartość komórek somatycznych wynosi poniżej 250 tys./ml mleka. – W 2017 r. nastąpiła znaczna poprawa zdrowotności racic. W obu oborach, liczących łącznie ok. 550 krów, opatrunki na racicach założono u 5% mlecznic, a w 2015 r. były one konieczne u ok. 8% zwierząt – opowiada główny zootechnik. Informuje, że w obu stadach wysokiej wydajności mlecznej towarzyszy zadowalająca płodność, a średni okres międzywycieleniowy (OMC) w 2017 r. wyniósł 418 dni, rok wcześniej – 426 dni. Relatywnie niskie jest zużycie nasienia, wynosi 2 porcje na ciążę u krowy i 1,6 porcji na skuteczne pokrycie jałówki.

– Hodowcy, dzięki prowadzeniu pracy hodowlanej, mają wpływ na wartość hodowlaną bydła mlecznego, która przekłada się na wyniki ekonomiczne produkcji mleka – konkluduje Dariusz Szlecht.