Indeks Ekonomiczny narzędzie do hodowli ekonomicznych krów

Hodowcy bydła mlecznego w ostatnim czasie zaskakiwani są rosnącymi cenami środków produkcji. Sytuacja ta skłania nie tylko do optymalizowania wydatków, ale także do utrzymywania krów, które zapewniają rentowną produkcję mleka. Jak te cele można osiągnąć? – prezentujemy przykład z woj. lubuskiego.

tekst i zdjęcia RYSZARD LESIAKOWSKI, zdjęcia: ARCHIWUM

Podczas tegorocznej Lubuskiej Gali Mlecznej Hodowla Zwierząt Zarodowych Osowa Sień sp. z o.o. otrzymała wyróżnienie za najlepszą oborę pod względem Indeksu Ekonomicznego w rasie polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej w woj. lubuskim. Z aktualnego rankingu stad na bazie rodowodowego Indeksu Ekonomicznego (rIE) jałówek wynika, że trzy stada z tej hodowli zajęły najwyższe lokaty w woj. lubuskim. Pierwsze miejsce w tym wojewódzkim rankingu zapewnił indeks rIE na poziomie 1629,7 zł, uzyskany w stadzie w Przyczynie Górnej, liczącym 230 krów o średniej rocznej wydajności 12 357 kg mleka zawierającego 4,46% tłuszczu i 3,37% białka. Indeks rIE o wartości 1610 zł umożliwił zajęcie drugiego miejsca przez stado w Jędrzychowicach, które liczy 617 krów o średniej rocznej wydajności 12 514 kg mleka zawierającego 3,7% tłuszczu i 3,34% białka. Na trzecim miejscu w omawianym rankingu uplasowało się w Lubuskiem stado w Osowej Sieni, z indeksem rIE równym 1579,8 zł (od utrzymywanych w nim 643 krów uzyskano średnioroczną wydajność 11 862 kg mleka zawierającego 4,31% tłuszczu i 3,4% białka).

– Produkcja mleka, podobnie jak każda inna działalność gospodarcza, musi generować zyski. W naszej firmie bardzo dużo uwagi poświęcamy ekonomii. Wysoka wydajność mleczna krów nie może być celem samym w sobie, ważny jest wynik finansowy – relacjonuje Jan Pabierowski, prezes Hodowli Zwierząt Zarodowych Osowa Sień sp. z o.o. W jego opinii posługiwanie się Indeksem Ekonomicznym w pracy hodowlanej umożliwia wyhodowanie tzw. ekonomicznych krów, które będą tanie w utrzymaniu i jednocześnie zapewnią właścicielowi możliwie najwyższe zyski.
– Ekonomiczna krowa powinna produkować dużo mleka o wysokiej zawartości suchej masy i być długowieczna – podkreśla Janusz Kędziora, pełniący funkcję kierownika produkcji zwierzęcej i głównego hodowcy w spółce Hodowla Zwierząt Zarodowych Osowa Sień.

W opinii Jana Pabierowskiego posługiwanie się Indeksem Ekonomicznym w selekcjonowaniu samic i buhajów oraz w doborach par rodzicielskich ułatwia wyhodowanie rentownych krów

Mleczarnie nie płacą za wodę

– Na cenę litra mleka w skupie bardzo duży wpływ ma zawartość w nim tłuszczu i białka, mleczarnie nie chcą płacić za wodę zawartą w białym surowcu. Do tych uwarunkowań rynkowych trzeba się dostosować. Dzięki pracy hodowlanej krowy mogą uzyskiwać wysoką wydajność mleczną o dobrym składzie mleka. Nas zadowala poziom rocznej wydajności rzędu 12,5–13 tys. kg mleka zawierającego ok. 4% tłuszczu i 3,4% białka – mówi prezes. W jego opinii posługiwanie się Indeksem Ekonomicznym w selekcjonowaniu samic i buhajów oraz w doborach par rodzicielskich ułatwia wyhodowanie rentownych krów. Jak podkreśla rozmówca, indeks ten uwzględnia polskie uwarunkowania produkcji mleka, w tym system zapłaty za surowiec. Ponadto jest wyrażony w złotówkach i dzięki temu można porównywać zwierzęta i całe stada pod względem ekonomicznym. Pieniężna wartość Indeksu Ekonomicznego ułatwia podejmowanie decyzji hodowlanych. Łatwiej też znaleźć optimum między poziomem wydajności, składem mleka, poziomem brakowania i parametrami rozrodu. – Indeks Ekonomiczny uwzględnia wiele czynników wpływających na rentowną produkcję mleka – podkreśla główny hodowca.

Nowoczesne technologie przyspieszają postęp hodowlany

Rozmówcy z Hodowli Zwierząt Zarodowych Osowa Sień, stosując nowoczesne technologie hodowlane i rozrodu, systematycznie zwiększają jakość genetyczną utrzymywanych stad bydła mlecznego. – W doborze par rodzicielskich wybieramy buhaje z czołówki rankingów według Indeksu Ekonomicznego i indeksu Produkcja i Funkcjonalność (PF). Jesteśmy zainteresowani najlepszą genetyką, dlatego z tych dwóch rankingów wybieramy najlepsze osobniki – mówi główny hodowca. Jak informuje, jest to pierwszy etap wyboru, kolejną selekcję rozpłodników przeprowadza się za pomocą federacyjnego programu do kojarzeń DoKo, w którym rozmówcy z HZZ Osowa Sień ustawili następujące parametry doborowe: 45% wartości indeksu selekcyjnego przypada na cechy funkcjonalne, 40% – na cechy produkcyjne, a 15% – na pokrój.
– Największą wagę przywiązujemy do cech funkcjonalnych, czyli długowieczności, płodności, zdrowotności wymion. Cechy te w znacznym stopniu wpływają na poziom brakowania krów, a tym samym na koszty remontu stada – mówi Janusz Kędziora. Informuje, że średni odsetek brakowania krów w trzech utrzymywanych stadach (ok. 1,5 tys. krów) wynosi 31%, co przy przeciętnej wydajności rzędu 12,2 tys. kg mleka jest bardzo dobrym wynikiem. Średnia wydajność życiowa krów wynosi ok. 39 tys. kg mleka. Hodowcy podkreślają, że w utrzymywanych stadach jest duży potencjał poprawy długowieczności krów. Dowodem są zwierzęta o wydajności życiowej przekraczającej 100 tys. kg mleka. – Od 2015 roku takich mlecznic mieliśmy kilkanaście – nadmieniają rozmówcy. Jak informują, dążą do tego, aby tzw. stutysięcznic w stadach było jak najwięcej. Jest to możliwe dzięki stosowaniu technologii przyspieszających postęp hodowlany.

– Rocznie genotypujemy ok. 200 jałóweczek i dzięki temu wcześnie znamy ich genomową wartość hodowlaną. Jest to podstawa do precyzyjnych doborów par rodzicielskich. Stosowanie nasienia młodych buhajów z wyceną genomową zwiększa rotację pokoleń rozpłodników, co przyspiesza postęp hodowlany. Ponadto w naszych stadach praktykujemy płukanie zarodków od jałówek z najwyższą genomową wartością hodowlaną. Rocznie pozyskujemy przeciętnie 50–60 zarodków od ok. 8 dawczyń. W ten sposób w naszych stadach zwiększamy liczbę samic o wysokiej wartości hodowlanej – relacjonuje Janusz Kędziora.

Indeks Ekonomiczny uwzględnia wiele czynników wpływających na rentowną produkcję mleka – podkreśla Janusz Kędziora

Okazuje się, że hodowcy z HZZ Osowa Sień, w celu zwiększenia wartości hodowlanej swoich stad, kupują zarodki z renomowanych hodowli zagranicznych. – W tym roku planujemy zakup w USA 25 zarodków z najwyższymi indeksami selekcyjnymi. Stosowne zamówienie złożyliśmy rok wcześniej. Zakup elitarnego materiału hodowlanego wymaga wielu starań, ponieważ zainteresowanie nim jest bardzo duże – mówi prezes. Jak informuje, zakupione zarodki posłużą do stworzenia nowych linii matecznych przyszłych pokoleń krów. – W tworzeniu nowych linii matecznych szczególną uwagę zwróciliśmy na cechy funkcjonalne, a zwłaszcza na długowieczność – nadmienia główny hodowca.

Troska o dobrostan

Jak informują rozmówcy, aby praca hodowlana przyniosła efekty, konieczne jest także systematyczne doskonalenie warunków utrzymania. – Od lat inwestujemy w dobrostan zwierząt. Wszystkie nasze obiekty hodowlane spełniają wymagania w tym zakresie. Aby łagodzić skutki stresu cieplnego w okresie lata, w oborach zamontowane są wentylatory. Szczególną wagę przywiązujemy do jakości produkowanych kiszonek. Dobrej jakości pasze objętościowe ograniczają zużycie obecnie drogich pasz treściwych oraz zapobiegają występowaniu zaburzeń metabolicznych, w tym kwasicy żwacza – relacjonują rozmówcy. Jak informują, wcześniejsze inwestycje w użytki zielone procentują szczególnie obecnie, kiedy pasze treściwe, zwłaszcza białkowe, osiągają bardzo wysokie ceny. – Staramy się pozyskiwać białko z własnych pól, uprawiamy ok. 215 ha lucerny, którą zakiszamy – nadmieniają hodowcy.

Koszty pod kontrolą

– Aby zwiększyć opłacalność produkcji mleka w naszej firmie, opracowaliśmy własny system monitorowania rentowności tej działalności w poszczególnych stadach i w całej firmie. Jest to metoda bardzo szczegółowa, obejmuje wszystkie ponoszone nakłady, w tym m.in. wynagrodzenia pracowników, amortyzację budynków, koszty ogólnogospodarcze. Prowadzimy kalkulację kwartalną, obejmującą zestawienie kosztów i przychodów. Obliczamy m.in. zysk w przeliczeniu na litr wyprodukowanego mleka oraz na krowę. Ponadto z końcem każdego roku planujemy wydatki na kolejny rok, uwzględniając poziom inflacji i spodziewany wzrost kosztów. Na tej podstawie sporządzamy miesięczny limit wydatków dla każdego działu – relacjonuje Jan Pabierowski. – Na ten rok przewidzieliśmy wzrost kosztów o ok. 20%, ale już w maju stwierdziliśmy, że nakłady będą jeszcze wyższe. Paliwo od stycznia do kwietnia br. zdrożało o 65%, a nawozy sztuczne o 200–300% – nadmienia Przemysław Matecki, pełniący w HZZ Osowa Sień funkcję głównego księgowego. – Gdy ceny rosną, to szukamy alternatywnych rozwiązań, aby zmieścić się w zaplanowanych limitach wydatków i jednocześnie uzyskać wysoki poziom produkcji mleka. Na szczęście drożeje także mleko w skupie. Proporcjonalnie do wzrostu ceny mleka możemy zwiększyć wydatki, np. na pasze – relacjonują rozmówcy.

– Rosnące ceny środków produkcji wymagają bieżącego monitorowania wydatków i poszukiwania tańszych alternatyw, tak aby utrzymać dotychczasowy poziom produkcji i rentowności – podkreśla prezes. Jako przykład rozmówcy podają ograniczenie nawożenia mineralnego na rzecz stosowania większych dawek nawozów organicznych oraz bieżące monitorowanie kosztów żywienia i, stosownie do sytuacji, odpowiednie modyfikowanie dziennych dawek pokarmowych.
– Dotychczas udaje się nam zarabiać na mleku mimo znacznego wzrostu kosztów. W ubiegłym roku przy średniej cenie litra mleka 1,64 zł zysk w przeliczaniu na litr wyniósł 8 gr – relacjonują rozmówcy z HZZ Osowa Sień. Jak podkreślają, zysk jednostkowy jest niewielki, ale duża skala produkcji mleka przynosi spółce znaczny przychód. – W ubiegłym roku ze sprzedaży ok. 16 mln litrów w naszej spółce, po odliczeniu wszystkich kosztów, pozostało prawie 1,5 mln zł – informuje Jan Pabierowski.

Z relacji rozmówców HZZ Osowa Sień wynika, że rentowna produkcja mleka wymaga dużej aktywności na wielu płaszczyznach. Podstawą są wysokowydajne krowy, produkujące surowiec o wysokiej zawartości suchej masy i jednocześnie tanie w utrzymaniu. Wyhodowanie takich mlecznic ułatwia posługiwanie się w pracy hodowlanej Indeksem Ekonomicznym. Zwierzętom należy zapewnić możliwie najlepsze warunki utrzymania. Kluczem do rentownej produkcji mleka jest także systematyczne monitorowanie ponoszonych kosztów i umiejętne poszukiwanie tańszych alternatyw.  

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl