10-LECIE ROBOTÓW UDOJOWYCH W POLSCE

W tym roku mija dziesięć lat od uruchomienia pierwszych robotów udojowych w Polsce. Ten okrągły jubileusz stanowił inspirację do podsumowania krótkiej historii robotyzacji doju w Wielkopolsce.

Tekst: prof. dr hab. inż. Stanisław Winnicki, dr inż. Paulina Mielcarek, dr inż. Wojciech Rzeźnik; zdjęcie: Polska Federacja

Pierwszą oborą w Polsce, w której rozpoczął pracę dwustanowiskowy robot udojowy firmy DeLaval, był obiekt państwa Małgorzaty i Tomasza Kubiaków w Lubotyniu, w powiecie kolskim. Nastąpiło to w drugiej połowie 2008 r. – robot pracuje do dnia dzisiejszego. Następne urządzenia udojowe w Wielkopolsce uruchomiono trzy lata później.

Aktualnie roboty udojowe pracują w 34 oborach, doją prawie 5 tys. krów, co stanowi ok. 3% zwierząt znajdujących się pod kontrolą użytkowości mlecznej Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Analizą objęto obory, w których roboty pracowały przynajmniej jeden rok. Takich stad jest 26. Zakupu urządzeń dokonały różne podmioty gospodarcze, najwięcej gospodarze indywidualni (23 stada) oraz dwie spółdzielnie produkcyjne i jedno gospodarstwo państwowe. Zróżnicowanie dotyczyło wielkości stad i związanej z nią liczby stanowisk udojowych. W 6 oborach były roboty jednostanowiskowe, w 10 – dwustanowiskowe, oraz w 10 oborach – od 3 do 8 stanowisk udojowych. Przy analizie wyników produkcyjnych przyjęto taki właśnie podział stad: małe, z jednym robotem, oznaczono jako M, średnie, z dwoma – jako S, oraz z większą liczbą robotów, jako duże – D.

Poszczególne gospodarstwa różniły się poziomem wydajności mlecznej zarówno w 2008, jak i w 2017 r. Średnia krajowa wydajność krów rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej odmiany czarno-białej w 2008 r. wyniosła 7417 kg. W ciągu 10 lat nastąpił wzrost o 1576 kg i w 2017 wydajność ta wyniosła 8993 kg.

W grupie stad małych (M) w 2008 r. trzy z nich miały wydajność mleczną poniżej średniej krajowej (rys. 1), a po 10 latach (w 2017 r.) pozostała tylko jedna obora (M6), w której uzyskano tylko 7552 kg, czyli o 1,5 tys. kg mniej od średniej krajowej.

W grupie stad średnich (rys. 2) w 2008 r. tylko w jednym stadzie (S2) uzyskano niższą wydajność niż średnia krajowa. Stado to w 2017 r. uzyskało 9808 kg mleka. W 2017 r. również jedno stado – S7, miało wydajność niższą od średniej krajowej.


Spośród stad dużych – D (rys. 3), trzy stada, zarówno w 2008, jak i w 2017 r., miały wydajność niższą od średniej krajowej. Natomiast siedem stad zawsze miało wydajność wyższą.

Łącznie w 2017 r. tylko w 5 stadach uzyskano wydajność poniżej średniej krajowej. Natomiast w 21 stadach wydajność mleka przekraczała średnią krajową, w tym w 14 wyniosła powyżej 10 tys. kg.

Można więc stwierdzić, że zakupu robotów udojowych dokonano dla stad o wysokiej wydajności oraz że wzrost wydajności za 10 lat przewyższył średnią dla rasy PHF. W 2008 r. poszczególne stada różniły się pod względem średniej zawartości tłuszczu w mleku. Z reguły zakres zmienności wynosił od 3,9 do 4,3%. Zmienność zależała od poziomu pracy hodowlanej i żywienia poszczególnych stad. Zmiany, jakie nastąpiły w tych samych stadach w 2017 r., przedstawiono w tabeli 1.

W większości stad nastąpił spadek zawartości tłuszczu w mleku. Z reguły był niewielki: w 16 stadach wyniósł od 0,02 do 0,30%, w 7 stadach był większy – powyżej 0,31%. Równocześnie w trzech stadach nastąpił nieznaczny wzrost procentu tłuszczu w mleku.

Ogólna tendencja spadku zawartości tłuszczu w mleku występuje jako zjawisko fizjologiczne wraz ze wzrostem wydajności mleka. Taką sytuację mamy w przypadku analizowanych stad krów.

Inny przebieg zmian zaobserwowano dla zawartości białka w mleku (tab. 1) W 2008 r. zakres zmienności z reguły mieścił się w przedziale od 3,2 do 3,5%. Wskazuje to na równowagę pomiędzy wydajnością mleka a zabezpieczeniem energetycznym dawki pokarmowej.

W 2017 r. w połowie stad (13) nastąpił wzrost zawartości białka w mleku w stosunku do roku 2008. Wskazuje to na poprawę wartości energetycznej dawki pokarmowej i dostosowanie jej do aktualnej wydajności mlecznej krów. Świadczy to o profesjonalizmie hodowców.

W 10 stadach nastąpił nieznaczny spadek zawartości białka – od 0,04 do 0,20%, a w 2 stadach spadek wyniósł poniżej 0,3%. Tylko w jednym stadzie nastąpił duży spadek – z 3,59% do 3,24%. Wskazuje to na trudności ze zrównoważeniem wartości energetycznej dawki pokarmowej w stosunku do wydajności mleka. Stado to w 2008 r. miało wydajność na poziomie 8658 kg, natomiast w 2017 r. wzrosła do 12 013 kg. Żywienie krów o wysokiej wydajności stanowi poważne wyzwanie dla rolników.

Podsumowanie
1. Zakupu robotów udojowych dokonali rolnicy, zarówno dla stad małych – na jedno stanowisko udojowe – jak i dla większych stad.
2. W większości zakupu dokonano dla stad, które osiągnęły już wysoką wydajność mleka.
3. We wszystkich stadach nastąpił znaczny wzrost wydajności. W ponad połowie z nich w 2017 r. uzyskano przeciętną wydajność powyżej 10 tys. kg.
4. W większości stad nastąpił spadek zawartości tłuszczu w mleku. Jest to związane ze wzrostem wydajności mleka. Robot udojowy nie miał na to wpływu.
5. W połowie stad wzrosła zawartość białka w mleku. Świadczy to o poprawie żywienia zwierząt pod względem energii paszy.
6. Dotychczasowa eksploatacja robotów udojowych wskazuje na wzrost umiejętności i profesjonalizmu rolników – producentów mleka.