Kulawizna i wycielenia. Jak zapobiegać?

Autor: Mateusz Uciński

Kulawizny u krów są w większości farm bydła mlecznego, tak w kraju, jak i za granicą problemem zdrowotnym nie tylko związanym z odczuwaniem bólu i brakiem dobrostanu zwierząt, ale także obniżeniem produkcji mlecznej, efektywności rozrodu oraz wzrostem brakowania krów, co powoduje znaczne straty ekonomiczne.

Za powstawanie kulawizn u bydła odpowiedzialnych jest wiele czynników, takich jak błędy żywieniowe,  niedobory mineralno-witaminowe,  brak korekcji racic lub błędne jej przeprowadzenie, nadmierna kondycja oceniana w skali BCS, nieprawidłowe podłoże i  zbyt krótkie stanowiska,  źle usytuowany stół paszowy,  brak ruchu,  zła higiena w oborze i kiepski  stan wybiegów. Do tego dochodzą jeszcze  czynniki genetyczne, czyli cechy osobnicze świadczące o zmniejszonej wytrzymałości narządu ruchu i rogu racicowego, które powinny być eliminowane przez prawidłowo prowadzoną selekcję krów.

Według badań od 20% do 35% krów cierpi na pewien stopień kulawizny. Spośród tych przypadków 90% kulawizny jest zlokalizowane na racicy, a 80% w kończynach tylnych. Kulejąca krowa mleczna może odczuwać silny ból i dyskomfort, co zaburza jej odpoczynek, a w konsekwencji prowadzi do zmniejszonej płodności i obniżonej wydajności mlecznej. Naturalnie zwiększa także prawdopodobieństwo uboju chorej sztuki.

Kulawizna we wczesnej laktacji może mieć negatywny wpływ na wydajność takiej krowy i rzutować również na proces karmienia cieląt, dlatego warto poczynić pewne kroki już przed wycieleniem, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia takiego schorzenia. Lekarze weterynarii, zalecają pewne profilaktyczne działania, które mogą pomóc zarówno zacielonej krowie, jak i oszczędzić hodowcy późniejszych kosztów jej leczenie, czy ostatecznie – usunięcia ze stada.

Rekomendowane jest przestawienie jałówek w stadzie na długo przed wycieleniem. Ograniczy to liczbę walk z dominującymi krowami i zmniejszy stres i obciążenia na kopytach jałówek. Po wycieleniu, zalecana jest szczególna ostrożność, ponieważ świeżo ocielona sztuka jest bardzo narażona na wszelkiego rodzaju potknięcia i urazy, które mogą prowadzić właśnie bezpośrednio do kulawizn.

Wielu lekarzy sugeruje, aby trzymać wycielone krowy w jak najbliższej odległości od hali udojowej przez co najmniej 48 godzin po porodzie. Pozwoli to uniknąć im chodzenia na duże odległości i zminimalizuje ryzyko kontuzji.

Bardzo istotne jest także wprowadzenie żywienia przejściowego u krów przed wycieleniem, osiągając pełne dawkowanie koncentratów w szczycie laktacji.  Może to pomóc wyeliminować zagrożenie ochwatem, czyli aseptycznym, surowiczym i rozlanym zapaleniem tworzywa.

Niestety, chociaż to rozwiązanie dość drastyczne, w związku z genetycznymi przyczynami wystąpienia choroby, należy wykluczać z rozrodu osobniki przekazujące cechę przerostu skóry w okolicach przestrzeni międzypalcowej, aby uniknąć potem tzw. międzyraciczaka.

Należy także pamiętać o stopniowym przyzwyczajaniu cielnych jałówek do betonowych systemów utrzymania na fermie, ponieważ jak pisaliśmy wcześniej, podłoże i umiejętność poruszania się po nim zwierzęcia, może pełnić kluczowy powód występowania późniejszych kulawizn.