Długowieczność jest jednym z najważniejszych wskaźników opłacalności produkcji mleka

Wydłużenie okresu życia krów mlecznych jest procesem niezwykle złożonym, na który składa się wiele czynników, zarówno genetycznych, jak i środowiskowych. O większości z nich rozmawialiśmy z dr inż. Barbarą Stefańską z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

tekst: Mateusz Uciński

M.U.: Pani doktor, przez wiele lat w naszym kraju najbardziej pożądaną cechą krów była wydajność mleczna. Teraz jednak hodowcy coraz częściej stawiają na długowieczność swoich zwierząt. Jakie są najważniejsze zalety utrzymywania takich „starszych” sztuk w stadzie?
B.S.: Przez ostatnich kilkadziesiąt lat prowadzono intensywną selekcję genetyczną krów mlecznych rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej, skierowaną przede wszystkim na wzrost wydajności mlecznej i poprawę składu chemicznego mleka. Potwierdzeniem efektywności prowadzonej pracy hodowlanej są dane statystyczne corocznie publikowane przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Dynamiczny postęp związany z poprawą produkcyjności zwierząt jest szczególnie widoczny w ostatnich dwudziestu latach – wzrost aż o ok. 3500 kg. Aktualnie średnia wydajność laktacyjna krów mlecznych objętych rutynową kontrolą oceny użytkowości mlecznej w Polsce w roku 2021 wyniosła 8837 kg mleka o zawartości tłuszczu i białka odpowiednio 4,13% i 3,42%. Ponadto średnia wydajność laktacyjna w najlepszych stadach bydła mlecznego przekroczyła 16,5 tys. kg mleka, co z pewnością stanowi powód do dumy dla polskiej hodowli bydła mlecznego. Jednakże w mojej opinii, patrząc całościowo, nie tylko wydajność laktacyjna determinuje opłacalność jednej z najprężniej rozwijających się w ostatnich latach gałęzi produkcji zwierzęcej w naszym kraju. Kluczowym elementem wpływającym na sukces produkcji mleka jest właśnie wspomniana długowieczność krów mlecznych, która najczęściej jest definiowana na podstawie długości użytkowania (okres od pierwszego wycielenia do wybrakowania) lub cech mierzonych w okresie użytkowania, takich jak całkowita produkcja mleka i liczba dni doju. W praktyce krowa mleczna, która tak naprawdę generuje relatywny dochód, to taka, której wiek pierwszego wycielenia przypada na 22.–23. miesiąc życia i produkuje mleko przez minimum cztery laktacje, uzyskując wydajność w szczycie laktacji 60 kg oraz życiową – 40 tys. kg.

Aktualne wyniki badań wskazują, że najwyższą wydajność laktacyjną uzyskują krowy mleczne pomiędzy piątą a ósmą laktacją, jednak w Polsce średnia długowieczność krów to jedynie trzy laktacje. Z czego to wynika?
Pomimo intensywnej pracy hodowlanej, wspartej oceną genomową, skierowaną w ostatnich latach również na cechy funkcjonalne, nowych metod diagnozowania i technik terapii weterynaryjnej, nowoczesnych i coraz bardziej precyzyjnych narzędzi w zarządzaniu stadem krowy mleczne w Polsce żyją nadal zbyt krótko. Długowieczność i wydajność życiowa, które bezpośrednio determinują opłacalność produkcji mleka w większości stad objętych rutynową oceną użytkowości mlecznej w naszym kraju, wynosi, niestety, odpowiednio trzy laktacje i mniej niż 30 tys. kg mleka. Wyniki te korespondują z danymi globalnymi przedstawiającymi sytuacje w światowej hodowli bydła mlecznego. Wspólnym mianownikiem bieżącej sytuacji jest wzrost zapotrzebowania na składniki pokarmowe (energia, białko), rosnące wraz z wydajnością, oraz coraz większe trudności w ich zaspokojeniu. W praktyce uzyskany wysoki poziom postępu hodowlanego spowodował między innymi nasilenie występowania chorób metabolicznych (m.in. ketoza I i II typu, hipokalcemia, przemieszczenie trawieńca), szczególnie w newralgicznym okresie przejściowym, obejmującym ostatnie dwa, trzy tygodnie ciąży (close-up) i pierwszy miesiąc laktacji (fresh), oraz lawinowe pogorszenie wskaźników płodności, prowadząc pośrednio do skrócenia użytkowania najbardziej wydajnych krów mlecznych i generując przy tym znaczne straty ekonomiczne dla hodowcy. Analizując podstawowe przyczyny brakowania, a właściwie eliminacji w naszych stadach krów mlecznych, to właśnie bezpłodność znajduje się na pierwszym miejscu (ok. 45%), a kolejne czołowe miejsca na liście zajmują choroby metaboliczne (szczególnie <60. dnia po porodzie – ok. 20%), mastitis (ok. 20%) oraz schorzenia racic (ok. 15%). Dobrym przykładem wskazującym bezpłodność jako główną przyczynę eliminacji krów mlecznych z naszych stad jest okres międzywycieleniowy, monitorowany przez PFHBiPM w ramach kontroli oceny użytkowości mlecznej. Niezmiennie od kilku lat jest on o kilkadziesiąt dni za długi w porównaniu z wartościami rekomendowanymi, a w 2021 wyniósł 426 dni. Należy wspomnieć, że problem ten dotyczy również innych krajów, w których produkcja mleka jest na podobnym lub nieco wyższym poziomie w porównaniu z poziomem produkcji w naszym kraju, w tym między innymi Niemiec, Holandii, Finlandii, USA oraz Kanady.

Co ma obecnie większy wpływ na długowieczność: działania genetyczne w stadzie czy czynniki środowiskowe – jakie?
Sukces produkcji mleka jest składową wielu czynników, do których niewątpliwie należą między innymi potencjał genetyczny zwierząt oraz warunki środowiskowe, co równocześnie wskazuje, że aby uzyskać jak najlepsze wyniki produkcyjne, należy doskonalić oba czynniki jednocześnie. Niestety długowieczność jest cechą nisko odziedziczalną, co oznacza, że genetyczne jej doskonalenie jest powolne. Długowieczność ma duże znaczenie hodowlano‑produkcyjne i jest wypadkową między innymi takich cech, jak produkcyjność, pokrój oraz zdrowie zwierząt. Dlatego w praktyce do kluczowych czynników bezpośrednio determinujących długość użytkowania krów mlecznych należy zaliczyć czynniki środowiskowe, wśród których, w mojej opinii, na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim odchów cieląt i jałówek hodowlanych, żywienie krów mlecznych, szczególnie w newralgicznym okresie przejściowym, oraz doskonalenie jakże ważnego i podkreślanego w ostatnich latach dobrostanu zwierząt.

Jakie są najefektywniejsze sposoby na wydłużenie czasu użytkowania krów w stadzie?
Jednym z najważniejszych elementów chowu bydła mlecznego w Polsce, który wymaga specjalnej uwagi, ze względu na największe rezerwy ekonomiczne determinujące bezpośrednio długowieczność krów mlecznych, jest odchów cieląt i jałówek hodowlanych. Aktualnie optymalizacja modelu żywienia cieląt i odchowu jałówek stanowią, obok żywienia krów mlecznych w okresach zasuszenia właściwego (far-off) i przejściowym (close-up i fresh), główne kierunki badań i obserwacji prowadzonych zarówno na polu naukowym, jak i praktycznym. Odchów cieląt i jałówek jest bardzo trudny i wymaga nieustannego doskonalenia i elastyczności w adaptacji nowych rozwiązań do specyficznych warunków każdego stada krów mlecznych. Optymalizacja programu żywienia cieląt, w tym w pierwszych ośmiu tygodniach życia, jest szczególnie ważna, gdyż wpływa bezpośrednio na zdrowotność oraz tempo wzrostu, determinujące wiek zarówno wykonania pierwszego zabiegu inseminacji, jak i wycielania, skracając zarówno okres odchowu, jak i koszty z nim związane (aktualnie ok. 6,5–7,5 tys. zł), których amortyzacja – co należy podkreślić – następuje dopiero pod koniec drugiej lub na początku trzeciej laktacji. Dlatego opóźnienie zarówno wieku wykonania pierwszego zabiegu inseminacji, jak i skorelowanego z nim wieku pierwszego wycielenia (późniejsze niż 23 miesiące) generuje bezpośrednie i pośrednie straty ekonomiczne dla hodowcy i producenta mleka. Niestety średni termin pierwszego wycielenia jałówek rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej w stadach objętych oceną użytkowości mlecznej w Polsce to 800 dni (ok. 26 miesięcy) – zdecydowanie zbyt późno i zbyt drogo! Kluczowymi elementami odchowu w okresie podawania pasz płynnych są zarówno prawidłowo przeprowadzony odpój siarą w pierwszej dobie życia, jak i optymalizacja modelu żywienia preparatem mlekozastępczym (lub mlekiem pełnym) oraz mieszanką treściwą typu starter, determinujące bezpośrednio zarówno rozwój i przygotowanie przewodu pokarmowego (żwacz) do efektywnego wykorzystywania pasz stałych, jak i średnie przyrosty masy ciała. Nadal wiele ważnych pytań związanych z powyższymi elementami odchowu pozostaje bez odpowiedzi, a w celu podjęcia próby odpowiedzi na nie należałoby przygotować kolejny artykuł związany z tą tematyką. Jednakże na pewno wśród kluczowych rekomendacji determinujących dalsze wyniki produkcyjne i długowieczność zwierząt związane z odchowem cieląt w okresie podawania pasz płynnych należy wskazać:

  • optymalizację modelu odpoju siarą (3 × Q = quality (jakość) >50 IgG g/L, gęstość właściwa >1,060 mg/mL; quantity (ilość) minimum 10% urodzeniowej masy ciała oraz quickly (szybkość) <2 h i <10 h w pierwszej dobie życia); koncentrację białka całkowitego w surowicy krwi jako biomarkera odporności siarowej w okresie od 24 h do 48 h po porodzie >55 g/L;
  • maksymalizację dobowych przyrostów w pierwszych ośmiu tygodniach życia >800 g/d;
  • maksymalizację pobrania mieszanki treściwej typu starter w tygodniu poprzedzającym rezygnację z podawania pasz płynnych >1,70 kg.

Analizując aktualną sytuację zarówno w polskiej, jak i światowej hodowli bydła mlecznego, tematykę prowadzonych aktualnie badań naukowych przyczyniających się bezpośrednio do rozwoju wiedzy, transfer technologii do praktyki i rozwój nowoczesnych i coraz bardziej precyzyjnych systemów ułatwiających zarządzanie stadem, pozwolę sobie pokusić się o stwierdzenie, że aktualnie dobowo mamy dostęp do znacznie większej liczby danych dotyczących krów mlecznych w porównaniu z liczbą danych dotyczących żywienia człowieka, a główna uwaga powinna być skierowana na doskonalenie szczególnie podkreślanego w ostatnich latach dobrostanu – definiowanego jako stan równowagi pomiędzy środowiskiem zewnętrznym a wewnętrznym organizmu warunkujący zdrowie zwierzęcia. W mojej opinii doskonalenie dobrostanu, który bezdyskusyjnie wpływa na długowieczność krów mlecznych, powinno opierać się na skupieniu uwagi hodowcy w obrębie trzech grup cech:

Budynek inwentarski:

  • obsada – okres przejściowy: 9 m2/szt.,
  • laktacja: 6,5 m2/szt.;
  • maksymalizacja dostępu do stołu paszowego – okres przejściowy: 77 cm/szt. oraz laktacja: 65 cm/szt.;
  • maksymalizacja dostępu do poideł – ok. 10 cm dostępu liniowego/krowę nie tylko w oborze, ale również w poczekalni podczas oczekiwania krów na dój;
  • przegroda karkowa nad stołem paszowym: >5 cm nad kłębem;
  • temperatura w budynku: max. >5°C od temperatury zewnętrznej;
  • montaż kurtyny bocznej – osłona przed słońcem i przeciągami;
  • wentylatory – ale jeśli to możliwe, nie nad stołem paszowym – „wysuszanie TMR”;
  • przeciwdziałanie odczuwaniu stresu cieplnego poprzez stosowanie schładzania (wentylator + zraszanie) = wentylator, ruch powietrza: 3 m/s + nawilżania tzw. grubą kroplą w cyklu ok. 30 sek. co 5 min – sesja schładzania: 40–60 min;
  • automatyzacja i robotyzacja budynku inwentarskiego.

Żywienie:

  • maksymalizacja pobrania suchej masy – zasuszenie właściwe: 10–12 kg SM, okres close-up: 10–12 kg SM, okres fresh: >20 kg SM, laktacja: 24–29 kg SM;
  • monitoring niedojadów: <3%;
  • ocena strukturalności dawki pokarmowej (sita paszowe);
  • ocena odchodów (sita kałowe); monitoring kondycji BCS w całym cyklu produkcyjnym krowy;
  • monitoring trudnych porodów – pierwiastki: <15%, wieloródki: <8%;
  • monitoring występowania chorób metabolicznych i towarzyszących;
  • monitoring występowania schorzeń racic: <10%;
  • analiza wiarygodnych wskaźników biochemicznych krwi, tj. wapń i β-hydroksymaślan, w okresie close-up;
  • monitoring wskaźników płodności – 1. poporodowa ruja: 40 d, skuteczność pierwszego zabiegu inseminacji: >50%.

Zarządzanie:

  • ograniczenie oczekiwania na dój;
  • sucha ściółka;
  • odpoczynek: >10 h;
  • przeżuwanie: >80%;
  • optymalna liczba grup żywieniowych – jeśli to możliwe: <30. dnia po porodzie osobna grupa żywieniowa dla pierwiastek i wieloródek.

Jak Pani zdaniem wygląda ekonomiczny aspekt długowieczności krów?
Długowieczność krów mlecznych ma duże znaczenie ekonomiczne i wskazuje pozytywną kooperację między innymi z wynikami produkcyjnymi. Uzasadnieniem tego stwierdzenia są na przykład ostatnie wyniki badań zespołu holenderskiego, opublikowane w opiniotwórczym czasopiśmie naukowym „Journal of Dairy Science”, wskazujące wzrost wydajności z każdą laktacją, której szczyt osiągany jest między piątym a ósmym rokiem użytkowania mlecznego krów. Dlatego też przedwczesna eliminacja zwierząt ze stada sprawia, że nie zdążą one osiągnąć szczytu produkcyjnego, co bezpośrednio i negatywnie wpływa na opłacalność produkcji mleka. Wprawdzie krótszy okres życia zwierząt prowadzi do zmniejszenia odstępu pokoleń, co wpływa na przyspieszenie postępu genetycznego, ale niesie ze sobą również szereg negatywnych skutków. Zbyt krótkie użytkowanie krów mlecznych jest po prostu nieopłacalne, choćby ze względu na amortyzację kosztów odchowu jałówek hodowlanych. Skrócenie długowieczności zwiększa koszty związane z odchowem cieląt, które stanowią ok. 20% całkowitych kosztów produkcji mleka – amortyzacja następuje pod koniec drugiej lub na początku trzeciej laktacji. Ponadto krótsze użytkowanie bezpośrednio uniemożliwia uzyskanie przez zwierzęta największego potencjału produkcyjnego. Produkcja 1 kg mleka jest znacznie bardziej obciążona kosztami odchowu cieląt i jałówek hodowlanych przy krótszym użytkowaniu. Zakładając, że średni koszt wyhodowania jałówki wynosi ok. 6,5 tys. zł, to po wycieleniu i użytkowaniu tylko przez trzy lata z wydajnością życiową 30 tys. kg mleka koszt jej odchowu będzie obciążał każdy kilogram wyprodukowanego mleka na poziomie ok. 0,22 zł. Z kolei wydłużenie użytkowania do sześciu lat przy minimalnej życiowej wydajności 60 tys. kg mleka spowoduje obciążenie produkcji 1 kg mleka zaledwie o 0,11 zł.

W ostatnich latach obserwujemy negatywny stosunek do hodowli bydła ze względu na emisję gazów cieplarnianych. Jak ma się do tego kwestia długowieczności krów?
Aktualnie poważnymi problemami społeczno-gospodarczymi są postępujący deficyt wody, duża konkurencja o dostępność gruntów rolnych niezbędnych do produkcji żywności oraz negatywne oddziaływanie produkcji zwierzęcej na środowisko naturalne, przyczyniające się do globalnego ocieplenia klimatu. Chociaż przyczyny efektu cieplarnianego i globalnego ocieplenia klimatu mogą być różne, to jednak najczęściej podkreśla się negatywny wpływ emisji gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla i metanu. Jednym ze źródeł emisji gazów cieplarnianych pochodzenia antropogenicznego, negatywnie oddziaływającego na środowisko naturalne, jest rolnictwo, w tym przede wszystkim, najczęściej wskazywane, zwierzęta przeżuwające. Krowy mleczne, ze względu na specyficzną budowę układu pokarmowego, w wyniku fermentacji składników pokarmowych dawki, głównie włókna surowego i jego frakcji (NDF, ADF), w żwaczu oprócz energii w postaci lotnych kwasów tłuszczowych produkują również gazy fermentacyjne, w tym dwutlenek węgla i wodór. Metanogeny (bakterie z grupy archeonów), stanowiące 3% mikroorganizmów zasiedlających żwacz, asymilują wolne atomy wodoru z cząsteczkami dwutlenku węgla, produkując metan – gaz powodujący ok. 23-krotnie większy efekt cieplarniany niż dwutlenek węgla. Analizując praktyczne żywienie przeżuwaczy, produkcja metanu powstającego w wyniku procesu metanogenezy generuje straty energii (brutto) paszy na poziomie ponad 10%, co bezpośrednio pogarsza wykorzystanie dawki paszowej i bilans energii, wpływając tym samym na pogorszenie wyników produkcyjnych, wskaźników płodności oraz pośrednio na długowieczność krów mlecznych. Aktualnie zarówno w obszarze badań naukowych, jak i w praktyce poszukuje się rozwiązań mających na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych przez zwierzęta przeżuwające, a tym samym ochronę środowiska naturalnego. W mojej opinii należy rozpocząć od podstawowych, a zarazem najprostszych rozwiązań, do których z pewnością można zaliczyć optymalizację modelu żywienia wysokowydajnej krowy mlecznej i strawności składników pokarmowych (największą produkcję mleka z 1 kg suchej masy dawki pokarmowej, poprawę odchowu cieląt, determinującą przyspieszenie wieku pierwszego wycielenia – optymalny termin to 22–23 miesiące), ograniczenie produkcji metanu w okresie „nieprodukcyjnym” utrzymania jałówek oraz podejmowanie działań mających na celu wydłużenie długowieczności – pierwiastki w pierwszej laktacji przy niższej wydajności emitują więcej gazów cieplarnianych w przeliczeniu na każdy kilogram wyprodukowanego mleka w porównaniu z krowami wieloródkami w szóstej czy siódmej laktacji przy znacznie wyższej wydajności.

Czy w Pani opinii hodowcy krów mlecznych postawią w przyszłości właśnie na długowieczność?
W mojej opinii długowieczność jest jednym z najważniejszych i jakże pożądanych już teraz wskaźników opłacalności produkcji mleka. Aktualnie obserwuję wzmożone zainteresowanie zarówno naukowców (w obszarze badań naukowych), jak i hodowców i producentów mleka możliwościami wydłużenia użytkowania krów. Podsumowując, zaobserwowany kierunek działań wskazuje, że głównym celem hodowlanym w stadach bydła mlecznego w naszym kraju jest uzyskanie nie tylko wydajnej, ale przede wszystkim zdrowej i długowiecznej krowy mlecznej. 

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl