SOL – dlaczego, po co, jak?

Rozmowa z dr. hab. Krzysztofem Słoniewskim i Piotrem Goździkiewiczem, którzy kierują pracami nad programem SOL

Rozmawiali: HiCHB, zdjęcie: Mateusz Uciński

HiChB: Zacznijmy od wyjaśnienia, co oznacza „SOL”?

Piotr Goździkiewicz: SOL to skrót nazwy programu „Stado OnLine”. Słowa „stado” nie trzeba tłumaczyć w czasopiśmie skierowanym do hodowców, natomiast „online” jest co prawda anglicyzmem, ale zadomowionym już w języku polskim. Oznacza, że coś lub ktoś ma aktywny dostęp do łączy telekomunikacyjnych, zwłaszcza do Internetu. Reasumując, „stado online” oznacza „stado z aktywnym dostępem do Internetu”. Taka jest bowiem idea przyświecająca tworzeniu programu SOL. Chcemy zapewnić hodowcy stały dostęp do informacji o jego stadzie, a także umożliwić przekazywanie informacji do i z tego stada za pośrednictwem Internetu. Dlatego SOL jest od początku pomyślany jako aplikacja internetowa.

HiChB: Dlaczego PFHBiPM postanowiła stworzyć taki program?
Krzysztof Słoniewski: SOL ma być przede wszystkim programem wspierającym zarządzanie stadem bydła mlecznego. Generalnie pojawienie się takich programów jest owocem dwóch zjawisk. Jednym z nich jest postępująca koncentracja i automatyzacja produkcji. W rezultacie hodowca ma „na głowie” coraz więcej zwierząt, a urządzenia automatyczne dostarczają mu coraz więcej danych o tych zwierzętach. Do tego dochodzą informacje pochodzące z innych źródeł – z oceny wartości użytkowej, z oceny wartości hodowlanej, z wyników badań weterynaryjnych i testów laboratoryjnych. Od niedawna doszły do tego informacje otrzymywane dzięki genotypowaniu zwierząt. Z drugiej strony, łatwy dostęp do urządzeń elektronicznych oraz możliwość przesyłania danych za pośrednictwem Internetu umożliwiają przetworzenie tych danych w informacje, które hodowca może wykorzystać z pożytkiem dla siebie. Bezprzewodowy Internet i korzystające z niego urządzenia mobilne, takie jak tablety czy smartfony, pozwoliły dodatkowo na wyjście programów „w teren”. Poczynione obserwacje można teraz wprowadzać bezpośrednio w oborze lub na pastwisku i tam uzyskiwać potrzebne informacje o danym zwierzęciu.

Biorąc to wszystko pod uwagę, PFHBiPM postanowiła zaoferować hodowcom program, który ułatwi im codzienną pracę, umożliwiając równocześnie optymalne wykorzystanie informacji, które nasza organizacja dostarcza w ramach oceny użytkowości.

Jak przebiegają prace nad SOL-em? Kiedy program zostanie udostępniony hodowcom?
KS: Tworzenie programu rozpoczęło się wiosną 2015 roku. Rok później program został udostępniony kilkunastu gospodarstwom, które podjęły trud jego testowania w swojej działalności. Chciałbym tu bardzo podziękować tym ludziom, którzy nam zaufali w czasie, gdy program dopiero raczkował. Ich uwagi były i są dla nas bardzo cenne. Nie tylko umożliwiają usuwanie błędów w programie (które na etapie jego powstawania są nieuniknione), ale też pozwalają dostosować program do oczekiwań tych, dla których jest tworzony – dla hodowców. Obecnie dobiegają końca prace nad pierwszą wersją programu. Udostępnimy go wszystkim chętnym w trzecim kwartale tego roku. Zanim to jednak nastąpi, chcemy znacznie poszerzyć grono gospodarstw testujących program. Pozwoli to uzyskać pewność, że nadaje się on do masowego wdrożenia. Korzystając z łamów HiChB, chcemy zaprosić hodowców do udziału w testowaniu programu SOL.

Kto może uczestniczyć w testowaniu programu i na jakich warunkach? Gdzie należy zgłosić taką chęć?
PG: Do testowania SOL może się zgłosić każde gospodarstwo, w którym PFHBiPM prowadzi ocenę wartości użytkowej. Właściciel gospodarstwa (lub upoważniona przez niego osoba) będzie mógł zadeklarować taką chęć począwszy od 8 maja bieżącego roku. Wszelkie informacje na ten temat podajemy w tym samym numerze HiChB, w specjalnym ogłoszeniu. Tutaj powiem jedynie, że najprościej będzie zgłosić taki zamiar za pośrednictwem poczty elektronicznej. Odpowiedni adres oraz wszelkie niezbędne informacje znajdują się we wspomnianym ogłoszeniu, a także w witrynie internetowej PFHBiPM (www.pfhb.pl). Hodowca, który chciałby testować program, będzie musiał podać pewne minimum informacji, które są konieczne, aby umożliwić udzielenie mu dostępu do programu. Dotyczy to nazwy gospodarstwa oraz numeru obory SYMLEK, który jest przydzielony jego gospodarstwu. Konieczne będzie także podanie imienia i nazwiska osoby, która w danym gospodarstwie będzie głównym użytkownikiem programu, oraz wybranego dla niej loginu, czyli nazwy, jaką ten użytkownik będzie wprowadzał, logując się do programu. Trzeba też będzie podać adres poczty elektronicznej (e-mail) głównego użytkownika. Po otrzymaniu tych informacji pracownik PFHB sprawdzi, czy wskazana osoba jest rzeczywiście upoważniona do uzyskania dostępu do programu, po czym główny użytkownik otrzyma pocztą elektroniczną hasło do programu. Od tej chwili będzie mógł korzystać z SOL. Chcemy, aby w testowaniu programu wzięło udział
100–150 gospodarstw, możliwie ze wszystkich rejonów kraju. Nabór będzie się odbywał na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy” – czyli w kolejności zgłoszeń, jednak z uwzględnieniem Regionu Oceny, w którym znajduje się stado. Zarówno rozpoczęcie naboru gospodarstw testowych, jak i jego zakończenie zostaną publicznie ogłoszone na stronie internetowej PFHBiPM. Samo testowanie pierwszej wersji programu potrwa dwa do trzech miesięcy.

KS: Udział w testowaniu programu ma swoje zalety, ale czasem pociąga też za sobą pewne niedogodności. Chcę przede wszystkim podkreślić, że udział w testowaniu programu SOL jest całkowicie bezpłatny. Użytkownik, który decyduje się na jego testowanie, musi się jednak liczyć z tym, że w trakcie testów mogą wystąpić (miejmy nadzieję, że rzadko) zakłócenia w jego działaniu. W trakcie testów może też być konieczne wprowadzanie zmian i udoskonaleń, wpływających na sposób pracy użytkownika z programem. Gospodarstwo testujące SOL będzie mogło oczywiście w każdej chwili zaprzestać korzystania z tego programu.

Kiedy testowanie pierwszej wersji programu zostanie zakończone, gospodarstwo testowe będzie mogło wybrać jedną z dwóch ścieżek. Może zrezygnować ze statusu gospodarstwa testowego – będzie wówczas korzystało z SOL na ogólnych zasadach. Może też zdecydować się na pozostanie gospodarstwem testowym. Będzie wówczas nadal korzystało z SOL-a bezpłatnie. Gospodarstwa testowe będą uzyskiwały stopniowo dostęp do nowych lub udoskonalonych wersji programu SOL, który będzie nadal rozwijany. Innymi słowy – Ci, którzy „zasmakują” w testowaniu programu i będą chcieli mieć bezpośredni wpływ na jego dalszy rozwój, będą mogli pozostać przy statusie testera programu, zachowując związane z tym przywileje, ale także akceptując ewentualne niedogodności.

Co SOL ma do zaoferowania hodowcom?
KS: Zacznijmy może od tego, że SOL z założenia ma konstrukcję modułową. Oznacza to, że program składa się z wielu „klocków”, których hodowca może użyć, aby zbudować taki wariant programu SOL, jaki najbardziej odpowiada jego potrzebom. Podstawę programu i jedyną jego nieusuwalną część stanowi moduł „Bazowy”. Moduł ten jest omówiony w osobnym artykule, zamieszczonym w tym samym numerze HiChB. Króciutko podsumowując wspomniany artykuł, mogę powiedzieć, że moduł „Bazowy” umożliwia hodowcy rejestrowanie podstawowych zdarzeń, jakie mają miejsce w stadzie bydła mlecznego, takich jak wycielenia i poronienia, ruje, inseminacje, krycia naturalne i haremowe, stwierdzenia cielności oraz przybycia i ubycia zwierząt. Umożliwia także rejestrowanie wyników oceny kondycji krów i jałówek. Hodowca ma też do dyspozycji kalendarz, który umożliwia planowanie prac do wykonania oraz przypomina o terminie ich realizacji. Moduł „Bazowy” oferuje także cały zestaw narzędzi umożliwiających hodowcy analizowanie sytuacji w stadzie. Dotyczy to różnego rodzaju wykazów, których zawartość użytkownik może nie tylko oglądać na ekranie lub skierować do wydruku, ale także wyeksportować w postaci pliku, w celu ich dalszej obróbki w innych programach (np. w arkuszu kalkulacyjnym). Do dyspozycji hodowcy są także liczne analizy, które w postaci tabel i wykresów przedstawiają sytuacje w stadzie lub wybranej jego części. Ważną ich zaletą jest łatwość przechodzenia od ogółu do szczegółu. Od wykresu prezentującego całą grupę krów możemy przejść do karty każdego ze zwierząt, wchodzących w skład tej grupy. Moduł „Bazowy” daje też możliwość generowania dokumentów, które hodowca musi dostarczać do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach systemu IRZ (Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt).

Pierwszym z dodatkowych „klocków” programu, który oferujemy hodowcom, jest moduł „Zdrowie”. Umożliwia on rejestrację objawów chorobowych występujących u zwierząt, a także zapisywanie diagnoz (czyli rozpoznanych chorób lub zaburzeń zdrowotnych). Moduł ten pozwala także na zapisywanie zabiegów leczniczych wykonywanych na zwierzętach, w tym rodzaju i ilości podawanych im leków. Daje także możliwość planowania zabiegów, które mają być wykonane w przyszłości. Dotyczy to zarówno pojedynczych zabiegów, jak i całych terapii, czyli cykli zabiegów, które należy wykonać w określonej kolejności i z zachowaniem odpowiednich odstępów między nimi. Moduł „Zdrowie” pozwala także analizować częstość występowania poszczególnych chorób oraz ich grup, a także zużycie leków i materiałów pomocniczych stosowanych w trakcie wykonywania zabiegów leczniczych.

Na rynku jest wiele programów wspierających zarządzanie stadem bydła mlecznego. Dlaczego hodowca miałby zdecydować się akurat na SOL, przedkładając go nad inne podobne rozwiązania?
KS: Rzeczywiście, programów tego typu już jest sporo i wciąż przybywają nowe. Są wśród nich zarówno programy dostarczane wraz z systemami udojowymi (takimi jak skomputeryzowane dojarnie oraz roboty), jak i rozwiązania samodzielne. Są aplikacje internetowe, ale są też programy instalowane na komputerach, na których mają być użytkowane. Jest więc, w czym wybierać.

W czym upatrujemy zalet programu SOL? Przede wszystkim jest to rozwiązanie kompleksowe. Umożliwia rejestrację niemal wszystkich zdarzeń i cech krów, które są ważne dla hodowcy. Zapewnia możliwość wprowadzania danych i uzyskiwania potrzebnych informacji na wielu typach urządzeń, bez względu na miejsce i porę dnia (lub nocy). Jest dobrze dostosowany do obsługi na urządzeniach mobilnych, takich jak tablet lub smartfon. Dodatkową zachętą dla użytkowników SOL może być fakt, że program umożliwia łatwe generowanie dokumentów do systemu Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt oraz Wykazu Zdarzeń, wymaganego w trakcie próbnego doju. Ci z nich, którzy prowadzą dokładne zapiski dotyczące stanu zdrowia zwierząt, na pewno docenią możliwości stwarzane w tej mierze przez moduł „Zdrowie” oraz możliwość rejestracji kondycji krów (BCS) i analizy wprowadzonych ocen.

PG: Ważną zaletą programu SOL jest jego potencjał rozwojowy. Program będzie stopniowo rozwijany poprzez dodawanie do niego nowych modułów. Mamy nadzieję, że użytkownicy docenią też łatwość obsługi, nowoczesne rozwiązania graficzne oraz możliwość dostosowania programu do swoich indywidualnych potrzeb i przyzwyczajeń.

Wygląda na to, że SOL jest rzeczywiście rozwiązaniem kompleksowym. Ale czy z tego samego powodu nie jest zbyt skomplikowany? Czy „przeciętny” hodowca poradzi sobie z jego obsługą i czy będzie potrafił wykorzystać wszystkie możliwości ukryte w programie?
KS: Pracując nad programem SOL dokładamy starań, aby uczynić go możliwie prostym w obsłudze. Doświadczenia z hodowcami, którzy obecnie testują program, wydają się potwierdzać jego intuicyjność. Użytkownicy SOL otrzymają oczywiście dostęp do odpowiedniej instrukcji obsługi, ale pracę z programem można – a nawet należy – rozpocząć bez jej wertowania. Program jest też dość odporny na ewentualne pomyłki użytkownika. Po pierwsze, ostrzega go, jeśli wprowadzane dane wydają się mało prawdopodobne (np. inseminacja krowy kilka dni po jej wycieleniu). Nie pozwala na wprowadzanie informacji, które są logicznie sprzeczne (np. wpisanie informacji o zapaleniu wymienia buhajkowi). Użytkownik może też poprawiać dane, które sam wprowadził (np. gdy podał błędną datę wycielenia), a nawet wycofać dokonany wpis (np. gdy wpisał wycielenie nie tej krowie, co trzeba). W rezultacie najlepszym sposobem uczenia się programu SOL jest po prostu eksperymentowanie z nim.

PG: Ogólny wygląd i sposób działania programu SOL (mówiąc językiem informatycznym – interfejs użytkownika) jest typowy dla aplikacji internetowych. Pierwsze kroki z programem będą zatem łatwiejsze dla tych, którzy na co dzień posługują się takimi aplikacjami, buszując po Internecie. Ale nawet osoba niebędąca „internetowym surferem” jest w stanie szybko opanować podstawowe funkcje programu.
No dobrze, a co w sytuacji, gdy takie intuicyjne postępowanie nie da rezultatów oczekiwanych przez użytkownika? Albo gdy SOL nagle odmówi posłuszeństwa?
KS: W żadnym razie użytkownicy SOL nie będą pozostawieni sami sobie. W tym właśnie celu zapewniamy im pomoc techniczną. Jej kluczowym elementem będą tak zwani SOL-asystenci – pracownicy PFHBiPM oddelegowani do pomocy użytkownikom SOL. Do takiego
SOL‑asystenta będzie można zadzwonić, napisać e-mail lub zagadać przez komunikator internetowy, uzyskując wyjaśnienie, poradę lub pomoc. SOL-asystenci będą też wyposażeni w odpowiednie narzędzie, umożliwiające im (za zgodą użytkownika SOL) bezpośredni wgląd w problem, tak jak jest on widoczny na ekranie danego użytkownika. Kolejnym elementem pomocy technicznej będą informacje umieszczone na stronie internetowej programu SOL. Znajdą się tam między innymi krótkie filmiki pokazujące, w jaki sposób można w SOL zarejestrować najważniejsze zdarzenia, uzyskać konieczne informacje bądź zmodyfikować działanie programu stosownie do własnych potrzeb.

Wspominaliście, że SOL jest aplikacją internetową. Takie rozwiązanie ma wiele zalet, ale ma też ograniczenia. Program działa tylko wtedy, gdy jest dostęp do Internetu. Czy nie będzie to przeszkodą w jego użytkowaniu?
PG: Sami stawialiśmy sobie wielokrotnie to pytanie i doszliśmy do wniosku, że nie da się na nie odpowiedzieć bez wypróbowania tego rozwiązania w odpowiednio licznej grupie gospodarstw. Jedno wydaje się pewne – dostęp do Internetu (i to szerokopasmowego) staje się coraz łatwiejszy. Już wkrótce nie będzie praktycznie obszarów w naszym kraju, gdzie brak dostępu do Internetu mobilnego lub słabość sygnału ograniczałyby działanie takiego programu, jakim jest SOL. Źródłem problemów może być jedynie dostęp do Internetu wewnątrz budynków inwentarskich. Współczesne obory są najczęściej konstrukcjami stalowymi, często pokrytymi blaszanym dachem. Ogranicza to dostęp fal radiowych do wnętrza budynku, a co za tym idzie także możliwość nawiązania z tego wnętrza kontaktu z Internetem. Opisany problem można jednak łatwo rozwiązać – wystarczy antena na zewnątrz budynku i niewielki routerek w środku. Takie rozwiązania będą się szybko upowszechniały, bo we wnętrzu obór coraz częściej montuje się urządzenia, które wymagają łącza internetowego. Wystarczy wspomnieć kamerki internetowe służące do obserwacji zwierząt.

Istnieją oczywiście możliwości modyfikacji samego programu SOL w takim kierunku, aby tolerował (przejściowy) brak łączności z Internetem. Stworzenie tak zwanej wersji offline programu SOL rozwiązałoby wspomniane wyżej problemy, ale wykreowałoby też nowe. Użytkownik działający offline miałby dostęp jedynie do tych informacji, które były zapisane w bazach danych w czasie, gdy program miał dostęp do Internetu. Z kolei dane, które użytkownik zapisałby w trybie offline nie byłyby widoczne dla nikogo tak długo, jak długo urządzenie nie nawiązałoby znowu kontaktu z Internetem. W sytuacji, gdy SOL jest z założenia programem wielodostępowym, spowodowałoby to duże problemy z synchronizacją i uzgadnianiem danych między różnymi urządzeniami, z których jedne pracują w trybie online, a inne w trybie offline. Co więcej, dłuższe działanie programu w trybie offline wymaga zainstalowania (przynajmniej) części programu na danym urządzeniu oraz przechowywania na nim odpowiednich danych. Nie bez znaczenia jest też fakt, że tworzenie wersji offline pociągnęłoby za sobą znaczne koszty związane z jej oprogramowaniem, a dodatkowo – problemy z utrzymaniem spójności między oprogramowaniem wersji online i offline. Biorąc to wszystko pod uwagę, zdecydowaliśmy, że pierwsza wersja SOL-a będzie czysto online’owa. Gdyby doświadczenia użytkowników wykazały, że rozwiązanie takie nie jest wystarczające, trzeba będzie jednak przystąpić do tworzenia wersji offline.

Użytkowników wszelkich aplikacji internetowych nawiedzają czasem wątpliwości co do bezpieczeństwa danych, które im powierzają. Czy dane te któregoś dnia nie znikną? Czy nie zostaną zmodyfikowane przez nieupoważnione osoby? Czy nie będą udostępniane bez wiedzy użytkownika innym osobom lub instytucjom? Takie pytania stawiają sobie klienci bankowości internetowej, więc mogą je też podnosić użytkownicy programu SOL!
PG: Kwestia bezpieczeństwa danych jest bardzo poważnie traktowana przez PFHBiPM. Zobowiązują nas do tego zarówno przepisy prawa, jak i umowy zawarte z hodowcami, których gospodarstwa są objęte oceną wartości użytkowej. W pełni zdajemy sobie sprawę z faktu, że dane gromadzone przez hodowców w programie SOL są dla nich ważne, zatem muszą być całkowicie bezpieczne. Rozumiemy też, że dane te muszą pozostać poufne i bez zgody właściciela gospodarstwa nie mogą być nikomu ujawniane. Dotyczy to nie tylko tak zwanych danych wrażliwych (w rozumieniu odpowiedniej ustawy), ale wszystkich danych, które użytkownicy wprowadzą do programu SOL. Dane przechowywane w bazach danych programu SOL będą traktowane analogicznie, jak to ma miejsce w przypadku danych przechowywanych w systemie SYMLEK. Przede wszystkim będą one zabezpieczone przed przypadkową utratą lub zamierzonym zniszczeniem. Odpowiednie procedury obejmują zarówno zabezpieczenia serwerów, na których przechowywane są dane, jak i codzienne tworzenie kopii bezpieczeństwa, z których dane mogą być odtworzone. Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że prawdopodobieństwo fizycznej utraty danych jest praktycznie zaniedbywalne. W każdym razie jest o niebo mniejsze, niż prawdopodobieństwo utraty danych, które przechowujemy na własnym laptopie lub we własnym smartfonie.

Druga kwestia, to zabezpieczenie danych przed nieuprawnionym dostępem. Tu również sytuacja w SOL jest analogiczna do tej, z jaką mamy do czynienia w SYMLEK‑u. Dane może modyfikować tylko upoważniona osoba, dysponująca indywidualnym loginem i hasłem. W przypadku SYMLEK-u upoważnionymi osobami są wyłącznie pracownicy PFHBiPM. W przypadku programu SOL dane może modyfikować jedynie główny użytkownik gospodarstwa (GUG) oraz inni użytkownicy tegoż gospodarstwa, którym loginy i hasła nadaje wspomniany GUG. Chcę mocno podkreślić, że pracownicy PFHBiPM nie będą mieli możliwości modyfikowania danych wprowadzonych przez użytkowników programu SOL. Wyjątek będzie stanowiła sytuacja, w której GUG uczyni naszego pracownika (np. doradcę żywieniowego) użytkownikiem w swoim gospodarstwie, nadając mu login, hasło i wybrane przez siebie uprawnienia.

Pozostaje kwestia ujawniania lub przekazywania danych innym osobom lub instytucjom. Tu znowu sytuacja jest analogiczna do tej, jaką mamy w przypadku SYMLEK-u. Bez zgody właściciela gospodarstwa żadne dane nie mogą być nikomu ujawnione, a tym bardziej przekazane w formie, która umożliwiałaby identyfikację gospodarstwa, z którego te dane pochodzą. W pierwszej wersji programu SOL w ogóle nie przewiduje się automatycznego przekazywania jakichkolwiek danych poza system informatyczny PFHBiPM. W przyszłości powstaną prawdopodobnie narzędzia do elektronicznego przekazywania danych do systemu IRZ (chodzi o te dane, które są wymagane prawem i dotyczą zgłoszenia przemieszczenia bądź upadku zwierzęcia) lub do systemu SYMLEK (dane objęte tak zwanym wykazem zdarzeń). Zgodę na uruchomienie tych narzędzi będzie jednak mógł wydać tylko główny użytkownik danego gospodarstwa (GUG). Będzie ją też mógł w każdym czasie cofnąć.

Reasumując, PFHBiPM może z czystym sumieniem gwarantować bezpieczeństwo i poufność danych, które użytkownicy zechcą gromadzić w programie SOL.

Część hodowców, których stada objęte są oceną użytkowości, korzysta z programu „Hodowca online” (HOL). Jaka jest relacja między SOL a HOL?
PG: Program HOL jest swego rodzaju oknem, przez które hodowca może oglądać wyniki oceny uzyskane w jego stadzie, a w niektórych przypadkach (np. bilans genetyczny stada) także porównywać je do innych stad. Jest jednak aplikacją pasywną. Użytkownik nie może sam wprowadzać jakichkolwiek danych. Ograniczone są też możliwości modyfikowania sposobu, w jaki program udostępnia informacje użytkownikowi. Zarówno produkowane przez program wykazy zwierząt, jak i wykresy i tabele zawierające wyniki analiz mają stałą formę i zawartość. Użytkownicy programu HOL zwracali się do nas dość często z pytaniami, czy nie można by tego programu uzupełnić o możliwość zapisywania ważnych dla nich informacji, np. o potwierdzeniu cielności albo przynależności zwierząt do grup technologicznych. Doszliśmy do wniosku, że takie cząstkowe rozwiązania nie będą funkcjonalne. Zamiast uaktywniać program HOL, zdecydowaliśmy się na stworzenie nowej aplikacji, od początku pomyślanej jako „pełnokrwisty” program do zarządzania stadem.

Co zatem będzie dalej z HOL-em i jego użytkownikami?
PG: HOL będzie nadal istniał i będzie dostępny dla tych, którzy zechcą nadal z niego korzystać. Nie będzie natomiast dalej rozwijany, bo nie stać nas na równoległe inwestowanie w prace nad dwoma programami. Ponieważ SOL będzie oferował użytkownikom praktycznie wszystkie te informacje, które obecnie uzyskują z programu HOL, a dodatkowo stwarzał wiele innych możliwości, mamy nadzieję, że dotychczasowi użytkownicy HOL-a stopniowo „przerzucą się” na nowy program.

KS: HOL zawiera wiele ciekawych zestawień i analiz, do których jego użytkownicy zdążyli się już przyzwyczaić. Wystarczy wspomnieć analizę LKS w bieżącym i poprzednim próbnym doju lub analizę genetyczną stada. Będą one dostępne także w SOL-u. Dzięki temu przejście z HOL‑a do SOL-a (do którego będziemy hodowców zachęcali) powinno się odbyć bezproblemowo. Ci, którzy zdecydują się na korzystanie z SOL-a, będą nadal mieli wszystko, co było w HOL-u, a ponadto dużo więcej.

Co jeszcze możecie powiedzieć potencjalnym użytkownikom programu SOL, aby zachęcić ich do udziału w jego testowaniu?
KS: Przede wszystkim zachęcamy do przeczytania artykułów o SOL zamieszczonych w tym numerze HiChB. Jeśli to, co przeczytacie, wyda się Państwu interesujące, możecie się zwrócić o dodatkowe informacje do SOL-asystentów (numery telefonów i adresy poczty elektronicznej podane są w ogłoszeniu). Po czym bez zbędnej zwłoki podejmijcie decyzję i zgłoście chęć udziału w testowaniu programu. Testerzy programu uzyskają nie tylko bezpłatny dostęp do programu, ale także realny wpływ na kierunek i tempo jego dalszego rozwoju!