Genetyka na łowicką nutę

Od dawna wiadomo, że dobrze jest łączyć przyjemne z pożytecznym, a cóż może być przyjemniejszego w piękny letni dzień niż piknik? Gdy dodamy do tego pokaz topowych buhajów i zwiedzanie laboratorium, mamy przepis na idealną imprezę hodowlaną. Tak właśnie było w Łowiczu podczas „Dni Otwartych Mazowieckiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt”. W wydarzeniu tłumnie uczestniczyli zarówno udziałowcy spółki, jak i hodowcy korzystający z jej usług.

Tekst i zdjęcia: Mateusz Uciński

 

„Dni Otwarte MCHiRZ” to impreza mająca przybliżyć udziałowcom spółki i hodowcom z nią związanym funkcjonowanie firmy, a także osiągnięcia i cele, do których Mazowieckie Centrum dąży w swoich działaniach. Tegoroczna edycja tego hodowlanego wydarzenia zgromadziła prawie 300 gości, których w Łowiczu powitał prezes zarządu MCHiRZ Bogdan Grzegorz Waśniewski. Wyraził on swoją radość z tak licznego przybycia zaproszonych gości, jednocześnie podkreślając rolę partnerów strategicznych spółki, w tym Ośrodków Hodowli Zarodowej z Dębołęki i Kamieńca Ząbkowickiego. Pan Waśniewski zauważył, że w ostatnim czasie w spółce wiele się działo i, jego zdaniem, udało się wreszcie obrać właściwy kierunek rozwoju firmy, skoncentrowany na wygenerowaniu jak najlepszego materiału genetycznego, a także na zapewnieniu spółce jak największej rentowności. Obecnie udziałowcom spółki wypłacane są dywidendy, i proces ten będzie kontynuowany. Prezes MCHiRZ zwrócił uwagę, że kontynuacja marszu ku lepszemu jest możliwa dzięki pomocy zarówno klientów, jak i wspomnianych wcześniej udziałowców spółki. Podkreślił, że poprawiła się w zasadniczy sposób genetyka w spółce, i trudno zrozumieć, dlaczego jej udziałowcy korzystają z oferty innych, konkurencyjnych firm, osłabiając własny podmiot, a tym samym poziom zysków, jakie przynosi spółka.

Po powitaniu część gości pozostała na polu piknikowym, inni pod okiem pracowników MCHiRZ udali się na zwiedzanie Centrum. Pierwszym punktem programu była prezentacja buhajów utrzymywanych przez spółkę, o których z werwą opowiadała pani Elżbieta Gasik, odpowiedzialna w firmie za program hodowlany i jego wdrożenie. Podczas pokazu przed oglądającymi najpierw defilowały buhaje rasy holsztyńsko-fryzyjskiej wycenione metodą genomową: BROKER ST (PL005406357819), drugi w rankingu w Polsce jako buhaj z polskim kolczykiem: indeks gPF – 144, ojciec – BASTA ET (DE0357608923), hodowca – Stanisław Żochowski; KZ BABIT (PL005419597844): indeks gPF – 137, ojciec – BATTLECRY (US72851652), hodowca – OHZ Kamieniec Ząbkowicki; DEBO-BOSTON (PL005329808481): indeks gPF – 137, ojciec – BATTLECRY (US72851652), hodowca – OHZ Dębołęka; MUGIR ST (PL005244212257): indeks gPF – 128, ojciec – MOGUL (US3006972816), hodowca – S. Żochowski.

Po nich zaprezentowały się buhaje rasy holsztyńsko-fryzyjskiej wycenione metodą konwencjonalną: SPLENDOR (PL005309114090), drugi w rankingu w Polsce jako buhaj z polskim kolczykiem: indeks PF – 130, ojciec – SUDAN (US62768990), hodowca – OHZ Dębołęka; SABATA KZ (PL005340227407): PF – 113, buhaj czerwono-biały, ojciec – STANDARD (NL469498866), hodowca – OHZ Kamieniec Ząbkowicki.

Pokazową stawkę zamknęły dwa buhaje mięsne rasy limousine: WARBI (PL 005379091451): ojciec – RONALDO (PL005314586684), hodowcy – Piotr i Justyna Szerfenbergowie; TEZEUSZ (PL005399488521), ojciec – SUC AU MAY (FR1931361363), hodowca – OHZ Przerzeczyn-Zdrój.

Elżbieta Gasik, która prezentowała buhaje, podczas swojej prelekcji, zwróciła uwagę na różnice w wycenie metodą konwencjonalną, czyli na córkach buhajów, i metodą genotypową. Podkreśliła bardzo zbliżone wyniki obydwu procesów, co zdecydowanie przekłada się na plus dla genotypowania buhajów – proces ten pozwala zaoszczędzić bardzo dużo cennego w hodowli czasu.

Po pokazie zwierząt odwiedzający przeszli do pomieszczeń Laboratorium Oceny Nasienia, gdzie lek. wet. Małgorzata Kołosowska zaprezentowała całą drogę produkcyjną, jaką pokonuje nasienie, od buhaja do popularnej „słomki”. Goście MCHiRZ mogli zapoznać się z procesem konfekcjonowania, oznaczania i mrożenia porcji ejakulatu, a także zobaczyć pod mikroskopem, ile plemników zostaje po rozmrożeniu jednej porcji nasienia przeznaczonej do sprzedaży. Obie panie wyczerpująco odpowiadały na wszystkie zadawane przez zwiedzających pytania.

Po zakończonym zwiedzaniu goście wrócili na piknikowe pole, gdzie przygotowano grill i masę regionalnych przysmaków. Degustację umilała łowicka Kapela Szymona. Uczestnicy wydarzenia mieli okazję do wymiany doświadczeń związanych z pracą hodowlaną oraz do rozmów z pracownikami i władzami Mazowieckiego Centrum, podczas których prezes Waśniewski i główny specjalista ds. hodowli Paweł Kołaczyński dobitnie podkreślali, że ich celem jest dbanie o własną, rodzimą pulę buhajów o wysokim indeksie PF i zachęcanie hodowców do korzystania z ich nasienia. Zdaniem obydwu panów zapobiegnie to wyparciu krajowej genetyki przez tę importowaną z Zachodu. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Pozostaje życzyć, aby te zamierzenia się spełniły, a Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt odegrało w tym niebagatelną rolę. Mamy nadzieję, że łowickie „Dni Otwarte MCHiRZ” jeszcze nieraz będą gościć hodowców i staną się, podobnie jak w tym roku, okazją do spotkania, zabawy i doskonale przygotowanej edukacji na najwyższym poziomie! 