Porodówka jak się patrzy

Tym razem zabieramy czytelników „Hodowli i Chowu Bydła” do Dębołęki, gdzie w grudniu minionego roku została zasiedlona świeżo wybudowana porodówka. Obiekt jest bardzo ładny i funkcjonalny, dlatego zdecydowaliśmy się zaprezentować go w dziale „Obory”. Być może hodowcy, którzy zamierzają realizować podobne inwestycje, skorzystają z zaprojektowanych w Dębołęce rozwiązań.

tekst i zdjęcia: Radosław Iwański

Okres okołoporodowy oraz odchów cieląt i młodzieży – to jedne z najważniejszych etapów w hodowli bydła rasy PHF. Okres okołoporodowy bardzo mocno odciska swoje piętno na ekonomice każdego gospodarstwa, biorąc pod uwagę start krowy w laktację oraz jej zdrowotność. Bardzo istotne są również warunki, jakie stworzymy cielętom, oraz to, jaki będzie ich odchów. Od tego zależy, jaką krowę będziemy mieli w przyszłości. Popełnione w tym czasie błędy w chowie bydła odbiją się negatywnie na osiągniętym zysku z produkcji mleka. Dlatego Lech Przybylski, prezes zarządu OHZ Dębołęka, wraz z dr. Dariuszem Piątkiem, głównym hodowcą w tym ośrodku, zdecydowali się na zainwestowanie niemałych pieniędzy w powstanie nowej funkcjonalnej porodówki, której w Dębołęce brakowało.

Obiekt jest nowoczesny, panują w nim sprzyjające warunki dla zwierząt i pracowników

Konstrukcja
Budynek był postawiony od zera, w tradycyjnej technologii, liczy 12 m wysokości. Na dachu została położona płyta warstwowa PIR z ośmiocentymetrową warstwą izolacyjną. Metalowa konstrukcja dachu została wsparta na murach.

Obiekt został wzniesiony z pustaka ceramicznego, dach podtrzymuje metalowa konstrukcja. Wysokość porodówki wynosi 12 m, dzieli ją stół paszowy

Wysoki obiekt z dużym, pokrytym płytami poliwęglanu świetlikiem zapewnia klimatyczny komfort utrzymywanym w nim zwierzętom. Odpowiednia wysokość oraz kąty nachylenia połaci dachowych umożliwiają skuteczną grawitacyjną wymianę powietrza, dlatego nie zdecydowano się na zamontowanie mieszaczy. Projektowe założenia – jak przyznają w Dębołęce – zweryfikuje dopiero tegoroczne lato. W trakcie reportażu temperatura na zewnątrz oscylowała w granicach dwudziestu kilku stopni, co nie było odczuwalne we wnętrzu obiektu. Proces wymiany powietrza wspierają regulowane szczeliny pomiędzy świetlikiem a krawędzią kalenicy dachu oraz szerokie okna w ścianach bocznych i obszerne wrota w ścianach szczytowych. Boczne, rolowane automatycznie kurtyny okienne zostały zainstalowane po obu stronach na całej długości budynku. Hodowcy, mając na względzie konieczność ograniczenia przeciągów, nie zdecydowali się na zasłonięcie za pomocą kurtyn całej przestrzeni (od posadzki po dach) bez zastosowania bocznych ścian murowanych. Czy o tym zdecydowały także koszty budowy? Zapewnili mnie, że nie. Jednak po zrealizowaniu inwestycji przyznają, że ściana wykonana z materiałów ceramicznych jest znacznie tańsza od ściany kurtynowej. Mury porodówki zostały wzniesione z typowego pojedynczego pustaka ceramicznego.

Bloczek strunobetonu oddziela stół paszowy od kojców

Układ obory
W budynku, przeznaczonym dla 120 samic, jest miejsce dla 50 dorosłych krów i jałówek cielnych oraz 70 cieląt, z czego pojedynczych kojców, w których cielęta przebywają około dwóch tygodni, jest 25. Obiekt został podzielony na dwie części, które oddziela od siebie stół paszowy, umieszczony na jego środku. Po jednej stronie, podzielonej na boksy, są umieszczane zasuszone samice (wieloródki), które trafiają tutaj na miesiąc przed wycieleniem. Po tej samej stronie jest główna porodówka i miejsce dla krów po porodzie. Po przeciwnej stronie przebywają cielęta, najpierw w pojedynczych boksach typu Calf O Tell®, przypominających budki, następnie w większych, gdzie swobodnie biegają i mają dostęp do zewnętrznych wybiegów. Na okólnik mogą wyjść, po swojej stronie, także dorosłe samice. Obok powstał oddzielny kojec dla cielących się pierwiastek, po to, żeby nie miały kontaktu z wieloródkami. Nie chodziło wyłącznie o komfort młodych ciężarnych samic, ale przede wszystkim o zdrowotność ich wymienia. Wiadomo, że wieloródki mogą mieć większy „arsenał” różnych drobnoustrojów chorobotwórczych.

Milk bar, czyli system odpajania cieląt, sprawdza się

Wyposażenie
Inwestorzy założyli sobie, że porodówka będzie nie tylko komfortowa dla zwierząt, ale także bardzo funkcjonalna w obsłudze dla pracowników, co przyczyni się do zminimalizowania nakładów pracy wymaganych do obsługi znajdującego się w niej bydła. Założenia te zostały zrealizowane – porodówkę obsługują tylko dwie osoby, bo wszystkie rozwiązania techniczne temu sprzyjają. Jedna osoba odpowiedzialna jest za strefę cieląt, druga – za krowy.

Poidła wysokiej klasy z funkcją podgrzewania wody

Kojce w budynku zostały wyposażone w  drabiny zatrzaskowe, które bardzo ułatwiają pracę między innymi weterynarzowi. Drabiny znajdują się również w kojcach cielęcych, aby jak najwcześniej cielęta do nich się przyzwyczajały. To wyposażenie ułatwia również dojenie krów. Samice są zatrzaskiwane w drabinie, a dojarz może wtedy swobodnie, za pomocą dojarki przenośnej, wykonać swoje obowiązki.

Kojce cieląt mają drabiny zatrzaskowe, z każdego jest wyjście na okólnik

Bardzo ważny element wyposażenia stanowią duże poidła, z których jednocześnie może pić wodę kilka samic. Umiejscowione zostały pomiędzy boksami, przy stole paszowym. Poidła posiadają centralny system zasilania podgrzewaną wodą w okresie zimowym.

Z każdego kojca na porodówce można wyjść na stół paszowy przez niewielką bramkę

Pojedyncze budki dla cieląt są bardzo lekkie i zostały wyposażone w kółka. Pracownik obsługujący cielętnik może je samodzielnie wysunąć bez większego wysiłku i wyczyścić legowisko lub je zdezynfekować.

Budki dla cieląt są lekkie, wyposażone w koła umożliwiające ich łatwe przemieszczanie

W pojeniu zwierząt niezastąpiona jest taksówka mleczna, która już kilka lat temu zdobyła popularność wśród hodowców. Poza tym w odpajaniu cieląt wykorzystywany jest system Milk bar, który zbiera pozytywne recenzje od obsługi. Jest wytrzymały, a specyficzna budowa smoczków zapewnia intensywne wydzielanie śliny przez cielęta podczas ssania, co ma istotny wpływ na rozwój żwacza.

Ciekawie zostały wykończone pionowe elementy budowlane oddzielające drabiny zatrzaskowe od stołu paszowego. W przestrzeni pomiędzy powierzchnią stołu paszowego a drabiną zatrzaskową użyto prefabrykatów strunobetonowych. Są to stosunkowo cienkie elementy z betonu z wewnętrznym zbrojeniem z napinanych lin stalowych, co powoduje, że są one elastyczne i jednocześnie mocne. Z każdego kojca na porodówce można wyjść na stół paszowy przez otwieraną bramkę. Podobne przejścia znajdują się między kojcami.

Lech Przybylski, prezes OHZ Dębołęka, i dr Dariusz Piątek, główny hodowca, dopracowali do perfekcji rozwiązania techniczne w obiekcie

Podsumowanie
Porodówka w Dębołęce zapewnia idealne warunki utrzymania samic, które znajdują się w trudnym okresie. Cielęta są dopieszczone. Utrzymywane są na głębokiej ściółce. Wokół budynku powstały okólniki – co nie jest jeszcze normą – z których bydło korzysta w dowolnym momencie. Porodówka jest ergonomiczna dla obsługujących bydło pracowników. 