Stawiając na ułatwienia

W każdej pracy, także tej hodowlanej, najważniejsze jest, aby w jak największym stopniu ją sobie ułatwić i dobrze zorganizować. Zwłaszcza gdy dysponuje się dużym stadem krów i trzeba wybudować nową oborę. Właśnie taki cel przyświecał Grzegorzowi Stryjewskiemu z Gruduska, kiedy planował nowy budynek gospodarski – dobre zorganizowanie przestrzeni i zautomatyzowanie wielu procesów, tak aby prowadzenie hodowli zajmowało jak najmniej czasu. Czy to się udało?

tekst i zdjęcia: Mateusz Uciński

Gospodarstwo rodziny Stryjewskich zostało założone w 1976 r., kiedy ojciec pana Grzegorza zakupił 7 ha gruntów i rozpoczął hodowlę bydła mlecznego. Od 1993 r. prowadzona jest w nim ocena wartości użytkowej bydła, a w 1999, kiedy w obejściu było 20 krów, przejął je od rodziców bohater naszej opowieści.

Pan Grzegorz postawił na rozwój, zwłaszcza że zarówno liczba hodowanych krów, jak i powierzchnia gruntów stanowiących bazę paszową stale się powiększały. Wybudowano nowe obory, najpierw w 2007, a następnie w 2009 r., obie w systemie uwięziowym, mogły pomieścić łącznie 80 sztuk bydła. Z biegiem lat i one stały się zbyt ciasne, dlatego gospodarz z Gruduska zaczął planować budowę nowego, o wiele nowocześniejszego obiektu.

Aby było łatwiej
Pana Grzegorza w pierwszej kolejności interesowało, jaki nakład pracy będzie musiał włożyć w prowadzenie stada w nowej oborze. Trzeba zaznaczyć, że hodowca robi wszystko sam, gdyż – jak powszechnie wiadomo – znalezienie odpowiednich osób do pracy w rolnictwie jest bardzo trudne, mimo atrakcyjnych warunków zatrudnienia. Dlatego zanim rozpoczęto budowę, pan Stryjewski odwiedził wiele gospodarstw w Polsce, by ocenić zastosowane w nich rozwiązania.
– Tym, co mnie szczególnie interesowało, był stół paszowy, ponieważ zależało mi na tym, żeby był jak najdłuższy – wspomina Grzegorz Stryjewski. – Teraz buduje się szerokie obiekty z krótkim stołem, a wtedy zwierzęta tłoczą się do niego i niekiedy pobór paszy jest niewystarczający. Drugim elementem, który mnie interesował, była podłoga rusztowa. Wiem, że dla krów nie jest to idealne rozwiązanie i mogą się pojawić problemy z racicami, ale dla hodowcy jest to jednak bardzo wygodny system utrzymania. Co dwie godziny jeździ robot i czyści te ruszty, ja rano i wieczorem uprzątam to, co ewentualnie zostaje, a dwa razy do roku wywożę gnojowicę. Dla mnie to ogromna oszczędność czasu i pracy, którą musiałbym włożyć przy innym rozwiązaniu.

Kiedy już wszystko zostało przeanalizowane, przygotowano plany i 20 października 2017 r. rozpoczęto budowę nowego obiektu, której podjęła się firma Szczuka – Budownictwo Rolnicze & Brukarskie, a wyposażenie zapewniła znana na polskim rynku firma DeLaval.

Przestronnie i nowocześnie
Prace budowlane zakończyły się w maju 2018 r., a nowa obora prezentowała się imponująco. Jest długa na 70 m i szeroka na 26 m, jej wysokość w kalenicy wynosi ok. 10 m. Stół paszowy jest szeroki na 5 m, po jednej jego stronie bytuje 140 krów, a po drugiej – 50–60 sztuk jałowizny. W gospodarstwie utrzymywanych jest ok. 300 sztuk bydła i cały czas wykorzystywane są starsze budynki gospodarskie.

W obiekcie znajdują się łącznie cztery rzędy stanowisk dla krów: trzy po jednej stronie stołu paszowego, przy ścianie i pośrodku tego sektora oraz jeden rząd pod przeciwległą ścianą. Wyścielane są materacami legowiskowymi typu M40R. Maty, tym razem na podłogi rusztowe, zastosowano także w izolatkach, aby ułatwić poruszanie się krowom mającym problemy z racicami i skierowanym do leczenia.
Swoistą ciekawostką jest hala udojowa DeLaval „bok w bok” 2 x 10 stanowisk, która została umiejscowiona nie w wydzielonym pomieszczeniu, lecz w otwartej przestrzeni obory.
– Z początku miałem pewne obiekcje co do tego pomysłu i trochę żałowałem, że się na to zdecydowałem, ale teraz uważam, że to się sprawdza – opowiada pan Stryjewski. – Jest więcej miejsca, wszystko widać w otwartej hali i krowom też chyba to odpowiada, nie ma żadnych problemów z przeganianiem ich do dojenia. Początkowo myślałem o zainstalowaniu robotów udojowych, jednak mam problemy z prądem – jestem na końcu nitki zasilającej i bardzo często odczuwam spadki napięcia w moim gospodarstwie. Dlatego takie urządzenia nie funkcjonowałyby prawidłowo, mogłyby powstawać przepięcia i przerwy w dostawie energii elektrycznej.

W obiekcie pasze są przygotowywane i zadawane za pomocą wozu paszowego, następnie do akcji wkracza robot do podgarniania paszy typu OptiDuo, który dba o to, by zwierzęta miały stały dostęp do swoich dawek. Oprócz tego w użyciu są dwie stacje żywieniowe. Ustawione odpowiednio dawki są zadawane po uprzednim odczytaniu danych krowy z transpondera.

Oświetlenie obory stanowią lampy jarzeniowe, które – jak zaznacza hodowca – są wystarczającym źródłem światła w obiekcie. W celu zapewnienia odpowiedniej wentylacji założono w budynku mieszacze powietrza, a także mieszacz do chłodzenia. Oprócz tego zainstalowano kurtyny, którymi można sterować elektronicznie, w zależności od potrzeb i temperatury otoczenia. Wodę utrzymywanym zwierzętom zapewniają trzy poidła, rozlokowane wewnątrz ich części obory. Jałówki mają jedno albo dwa poidła na każdą z pięciu komór, mieszczącą po 10 legowisk.

Mleko po udoju trafia do zbiornika o pojemności 9700 litrów, wyposażonego w system odzyskiwania ciepła. Tę funkcję pełni uzdatniana terma, która odpowiada za dostarczanie wody do poideł, a także użytkowanej do mycia hali udojowej.

W oborze zadbano o profilaktykę zdrowia racic, umieszczono wanny dezynfekujące, które, dzięki odpowiedniemu położeniu, bardzo dobrze sprawdzają się w tym mazowieckim stadzie.

Minął rok, od kiedy obiekt oddano do użytku i zasiedlono. Pan Grzegorz, patrząc z perspektywy czasu, przyznaje, że dokonał dobrego wyboru i nic by nie zmienił w swojej inwestycji. W przyszłości planuje zainstalować w oborze systemy monitorowania oraz zmodyfikować nieco park maszynowy, zastosować mocniejsze urządzenia, a po nowym roku zamierza kupić nowy wóz paszowy. Nie bez powodu w gospodarstwie pana Grzegorza odbyły się w listopadzie zajęcia praktyczne organizowane przez firmę DeLaval w ramach sympozjum „Czy długowieczność krów daje większe dochody”.

My ze swojej strony gratulujemy udanej inwestycji i życzymy samych sukcesów w prowadzeniu hodowli! 