Sterowanie rozrodem jałówek

Hormonalne sterowanie rozrodem krów jest w wielu stadach codzienną praktyką. Okazuje się, że metoda ta z dobrymi efektami może być także stosowana w przypadku jałówek.

tekst: RYSZARD LESIAKOWSKI

Kluczowy dla uzyskiwania zadowalających efektów krycia młodzieży i późniejszego mlecznego użytkowania krów jest poprawny odchów jałówek. Z ekonomicznych względów podstawową kwestią jest wiek pierwszego wycielenia, co powinno następować między 22. a 24. miesiącem – referował lekarz weterynarii Sławomir Koźmiński z firmy weterynaryjnej Bovi Vet Service, autor prezentacji pt. „Nowe metody synchronizacji jałówek”, przedstawionej na początku marca bieżącego roku w Boszkowie podczas drugiej edycji Konferencji „Czas na współpracę”. Oznacza to, że jałówki powinny być kryte w wieku 13–14 miesięcy. Oprócz wieku istotne są także masa i wyrostowość młodych samic. Jałówki przeznaczone do krycia powinny osiągnąć 55% masy ciała dorosłej krowy w konkretnym stadzie oraz 90% wysokości dorosłych samic. – Parametry te trzeba odnieść do średnich wartości krów po 3.–4. wycieleniu i w 100.–120. dniu laktacji – wyjaśnił prelegent. Pokreślił, że jałówka nie powinna się cielić ani za późno, ani za wcześnie, ponieważ każda z tych sytuacji zwiększa ryzyko brakowania. Ponadto jałówki, które cielą się zbyt późno, trudniej zachodzą w ciążę w pierwszej laktacji, natomiast młode samice cielące się za wcześnie uzyskują niższą wydajność mleczną w pierwszej laktacji. Optymalnie odchowana jałowica w dniu porodu powinna osiągnąć 95% wagi dorosłej krowy przed wycieleniem i 95% wzrostu dorosłej mlecznicy w stadzie.

Uzyskanie zalecanej masy ciała i wzrostu jałówek przeznaczonych do krycia i w dniu wycielenia wymaga od hodowców umiejętnego postępowania z cielętami podczas odchowu. Informowaliśmy o tym w wydaniach nr 6 i 7 z 2020 r., w artykułach pt. „Odchów jałówek ze spojrzeniem w przyszłość”, będących streszczeniem prezentacji prof. Michaela Overtona z USA, przedstawionej na wspomnianej konferencji w Boszkowie.

W opinii lek. wet. Sławomira Koźmińskiego warto prowadzić analizę rozrodu jałówek, podobnie jak monitoruje się parametry rozrodu krów. Jego zdaniem najbardziej obiektywnym parametrem jest wskaźnik cielności – Pregnancy Rate (PR). Celem hodowcy powinno być uzyskanie tego wskaźnika na poziomie 35%, co w praktyce oznacza 70% wykrywalności rui i 50% zacieleń.

Programy hormonalne coraz doskonalsze
– Ruje u jałówek w naszym kraju najczęściej wykrywane są na podstawie obserwacji zwierząt. Coraz popularniejsze są elektroniczne systemy wykrywania rui na podstawie aktywności ruchowej samic i przeżuwania. Natomiast nie praktykuje się indukowania rui u jałówek za pomocą protokołów hormonalnych – informował lekarz weterynarii. W jego opinii jest to konsekwencja kilku czynników, w tym negatywnych opinii o stosowaniu hormonów w produkcji zwierzęcej. – Hormony nie powodują ujemnych skutków u krów, nie są przyczyną występowania ciężkich porodów, nie powodują ciąż bliźniaczych. Posługujemy się głównie hormonami peptydowymi o krótkim okresie trwania. To są substancje bezpieczne i nie są szkodliwe dla zdrowia ludzi – odpierał zarzuty prelegent. Zainteresowaniu hormonami w rozrodzie jałówek nie sprzyja także brak analiz efektywności ekonomicznej rozrodu tej grupy samic. Ponadto w praktyce programy hormonalne, dające dobre efekty u krów, nie sprawdziły się w przypadku jałówek. – Stosując klasyczny Ovsynch u jałówek, prawdopodobieństwo uzyskania ciąży wynosi zaledwie 40%. Jest to konsekwencja trójfalowego rozwoju pęcherzyków w jajniku. Ponadto z czasem się okazało, że dopochwowe wkładki z progesteronem były niewłaściwie stosowane u jałówek – relacjonował prelegent. Poinformował, że aktualnie, w wyniku postępu w medycynie weterynaryjnej, opracowano protokoły hormonalne dla jałówek o dużej skuteczności. Lekarze weterynarii mogą indukować ruję za pomocą dwóch dawek prostaglandyny, co daje 70% szans na jej wykrycie i następnie pokrycie jałówki. Ponadto można precyzyjnie zaplanować termin krycia jałówek za pomocą protokołu Presynch Ovsynch. Podobny efekt można uzyskać z wykorzystaniem wkładek dopochwowych, stosowanych w kombinacji z hormonami GnRh i PGF‑2α. Prelegent podał przykłady skuteczności zastosowania ostatniej wymienionej metody, tj. z wkładkami dopochwowymi. W jednym z nich hormonalnej synchronizacji poddano 40 jałówek holsztyńsko-fryzyjskich, udało się zacielić 28, tj. 70%. W innym gospodarstwie protokół z wkładką dopochwową zastosowano w stadzie bydła mięsnego na dwóch grupach jałówek rasy limousin, liczących 27 i 25 sztuk. W wyniku przeprowadzonej synchronizacji zacielono, w obu grupach, po 22 jałówki, co daje wskaźniki zacieleń (CR) 81,5% i 88%.

– Sterowanie rozrodem jałówek jest możliwe i opłacalne, tak jak u krów. W wyborze strategii prowadzenia rozrodu trzeba się kierować względami ekonomicznymi – powiedział w podsumowaniu swojej prezentacji lek. wet. Sławomir Koźmiński.

Sterowanie rozrodem jałówek jest możliwe i opłacalne, tak jak u krów – informował lek. wet. Sławomir Koźmiński