Wielka Brytania: Większość hodowców bydła opowiada się za jego wypasem

Nowe badania na temat postaw osób pracujących w sektorze hodowlanym w Wielkiej Brytanii wykazały, że wielu hodowców uważa, że ​​krowy powinny paść się przez część roku.

Tekst: Mateusz Uciński na podstawie Farming UK

Wyniki badania pod nazwą „Krowy jedzą trawę, prawda?” rzucają nowe światło na perspektywy osób pracujących w brytyjskim przemyśle hodowlanym, dotykając aspektów ekonomicznych, dobrostanu zwierząt i zdrowia psychicznego. Oparto je na ankietach i wywiadach z brytyjskimi hodowcami bydła mlecznego i kluczowymi interesariuszami z branży, aby zbadać postawy wobec systemów zamkniętych i wypasu. Badanie wykazało, że 19% respondentów trzyma swoje krowy w zamknięciu przez cały rok, podczas gdy 68% respondentów, głównie szkockich rolników uważa, że ​​krowy powinny paść się przez część roku.

Dr Orla Shortall z Instytutu Jamesa Huttona, nadzorujący badania powiedział, że jest to zaskakujące odkrycie, gdyż główny pogląd był taki, że różnice między systemami – wypasem lub w pomieszczeniach – nie mają znaczenia dla dobrostanu zwierząt, wyników ekonomicznych czy środowiskowych, ale ważniejsze jest zarządzanie.

– Byłem zaskoczony, gdy większość respondentów w szkockim badaniu uznała, że ​​krowy powinny się paść. – podkreśla naukowiec. – Trend ten współistniał z poglądem, że utrzymywanie zapasów było ważniejsze niż system opieki społecznej, a zarządzanie było ważniejsze niż system wyników ekonomicznych.

Według dr Shortall, niektóre z powodów podanych przez brytyjskich rolników, którzy preferują krowy do wypasu, były przede wszystkim związane z ich doświadczeniem w pracy z krowami na zewnątrz. Po prostu lubili oni pracować z krowami na zewnątrz i lubili wypuszczać je wiosną na pastwiska.

– Poza tym,  myślę, że w branży mleczarskiej kwestia wypasu lub całorocznego utrzymywania w oborach stała się dość kontrowersyjna, ponieważ ta druga opcja została potępione przez organizacje charytatywne działające na rzecz dobrostanu zwierząt. – Akcentuje dr. Shortall. – A wypas jest postrzegany jako coś, czego wymaga społeczeństwo, które nie ma kontaktu z rolnictwem.

Badania sugerują, że wypas nie musi być postrzegany jako „upolityczniony” problem w przemyśle mleczarskim, poza tym odkrywa, że wśród brytyjskich hodowców istnieje niechęć do sprzedawania mleka od krów karmionych trawą, ponieważ jest postrzegane jako dzielące i schlebiające opinii publicznej, która nie rozumie problemów i trudności z hodowlą i utrzymaniem bydła mlecznego.

Jednak rolnicy, którzy wzięli udział w badaniu, mieli bardziej pragmatyczne i pozytywne nastawienie do etykiet produktów od krów karmionych trawą niż kluczowi interesariusze.

– Kiedy Wielka Brytania negocjuje umowy handlowe z innymi krajami, nie musi unikać znaczenia lub wartości wypasu w przemyśle mleczarskim – podkreśla dr Shortall. – A ponieważ komfort psychiczny rolników jest żywym problemem, to jeśli rolnicy czerpią sens i radość ze spędzania czasu na świeżym powietrzu ze swoimi krowami, jest to również coś wartego zauważenia.