Wołowina z mlecznych ferm

Współpracując z hodowcami bydła mlecznego, od kilku lat zauważamy tendencję częstszego używania nasienia buhajów ras mięsnych do inseminacji krów rasy PHF. W doradztwie hodowlanym, oferowanym naszym hodowcom, przy ustalaniu planu kojarzeń też nie wykluczamy takiej opcji. Spółki inseminacyjne oraz inni dostawcy nasienia bydła zwiększają i urozmaicają swoją ofertę katalogową, proponując różne buhaje mięsne. A jak sytuacja wygląda w krajach Europy i Ameryki Północnej, gdzie przeważa hodowla holsztyno-fryzów?

tekst i zdjęcia: ANNA SIEKIERSKA, NA PODSTAWIE BEEF ON DAIRY, „HOLSTEIN INTERNATIONAL”, 2019, NR 2

Jedna z firm inseminacyjnych u naszego zachodniego sąsiada zanotowała w ciągu ostatnich czterech lat wzrost zużycia nasienia buhajów ras mięsnych o ok. 21%, przy równoczesnym spadku liczby inseminacji rozpłodnikami holsztyńskimi zarówno odmiany HO, jak i RW. Ponad połowę inseminacji mięsnymi buhajami wykonano rasą belgijską biało-błękitną, a w dalszej kolejności niemieccy hodowcy najchętniej używają buhajów simentalskich i limousine. Za cielęta z krzyżówki z BBB mogą otrzymać nawet o 150 euro więcej niż za czysto rasowego HF-a. Krzyżówkowe cielęta z innymi mięsnymi rasami przynoszą od 80 do 100 euro więcej od cieląt holsztyńskich. Przy wyborze buhaja mięsnego do krzyżowania Niemcy kierują się łatwością wycielenia i kolorem umaszczenia.

W Holandii użycie buhajów mięsnych na mlecznych fermach wzrosło z 15% przed kilkoma laty do 36% obecnie. Nowa dyrektywa dotycząca fosforu nie pozwala na swobodne powiększanie produkcji mleka i wielkości stad, dlatego holenderscy hodowcy utrzymują taką liczbę krów mlecznych, aby nie przekroczyć dozwolonych limitów w tym zakresie, oraz minimalną potrzebną ilość jałowizny na zabezpieczenie remontu stada. Ponieważ największa holenderska organizacja hodowlana kooperuje z walońską organizacją, od lat najpopularniejszą mięsną rasą używaną w stadach mlecznych jest belgijska biało-błękitna (BBB). Największą zaletą tej rasy jest zdecydowanie lepsza cena cieląt pochodzących z krzyżowania, ale ograniczeniem w jej stosowaniu jest konieczność wyboru rozpłodnika z odpowiednim wskaźnikiem łatwości wycieleń.

We Francji, na terenie objętym wpływami jednej z dwóch największych firm inseminacyjnych, z miesiąca na miesiąc zauważono wzrost wykorzystania mięsnych buhajów na fermach mlecznych. Istnieją przewidywania mówiące o ok. 30-procentowym udziale w inseminacji rozpłodników ras mięsnych. Tak jak w Niemczech i w Holandii, także tu rasa BBB jest najpopularniejsza, ale „po piętach” jej depcze specjalny wytwór francuskiego programu prowadzonego na potrzeby krzyżowania z krowami rasy HF, którego produkt końcowy o nazwie INRA95 jest syntetyczną mieszanką ras charolais, blonde d’aquitaine i limousine oraz maine-anjou i parhtenais. Przy wyborze buhajów mięsnych do krycia w stadach ras mlecznych najważniejszym kryterium jest łatwość wycieleń, tempo wzrostu i rozwoju mięśni oraz – co we Francji, gdzie wołowina kulinarna jest konsumowana w ilościach dużo większych niż w Polsce, nie dziwi – barwa mięsa. INRA95 ma te wszystkie kryteria na wyższym poziomie niż inne czyste rasy mięsne i zdobywa coraz większą popularność nie tylko we Francji, ale też we wspominanych krajach sąsiednich.

W Szwajcarii, w firmie inseminacyjnej ze znacznym udziałem w rynku, także notuje się duży wzrost zużycia nasienia ras mięsnych w stadach holsztyńskich. Powoduje to głównie ekonomia, bo za cielę krzyżówkowe szwajcarski farmer może otrzymać kwotę nawet trzykrotnie wyższą niż za czystego HF-a. Sprzedaż nasienia ras mięsnych sięga już 48% całości nasienia oferowanego przez tę firmę. Szwajcarscy hodowcy inseminują swoje najlepsze samice nasieniem seksowanym czołowych rozpłodników holsztyńsko-fryzyjskich, a resztę krów kryją nasieniem mięsnych buhajów, najczęściej limousine i trzyrasowej krzyżówki o nazwie silan, której komponenty stanowią mięsny simental, limousine i angus. Cielęta pochodzące z krzyżówek z tymi rasami mają najlepszą jakość mięsa, szybko przyrastają i łatwo przychodzą na świat. Rasa belgijska biało-błękitna ma negatywny wizerunek w szwajcarskiej opinii publicznej i dlatego nie jest używana do krzyżowania. Proces krzyżowania krów w stadach mlecznych z buhajami mięsnymi nie jest w Szwajcarii niczym nowym. Piętnaście lat doświadczeń i współpracy z organizacją hodowców bydła mięsnego pozwoliły ustalić, że jest to jedna z najszybszych dróg do poprawy dochodowości farm mlecznych. Dodatkową aprobatą społeczeństwa cieszy się lepsza jakość mięsa wołowego trafiającego na półki sklepowe i do restauracji.

Sytuacja we Włoszech jest podobna: zużycie nasienia buhajów ras mięsnych wzrosło do 17% w inseminacji bydła mlecznego. I chociaż we Włoszech uważa się, że mięso z krzyżówek HF x BBB jest zaledwie średniej jakości, to i tak to właśnie rasa belgijska biało-błękitna przeważa w krzyżowaniu. We Włoszech bardzo często sprzedaje się dwutygodniowe cielęta, a w tym wieku krzyżówki holsztyna z BBB prezentują się naprawdę dobrze. W tym kraju przy transakcjach obowiązują bardziej kryteria emocjonalne, więc wygląd cieląt ma większe znaczenie niż racjonalne wyznaczniki, takie jak potencjał wzrostu lub jakość mięsa produktu końcowego.

W Ameryce Północnej strategia postępowania farmerów, zwłaszcza komercyjnych, zarówno w Kanadzie, jak i w Stanach Zjednoczonych jest podobna. Producenci mleka najczęściej segmentują swoje stada na dwie części, używając na wybraną połowę krów i jałówek z najwyższym potencjałem genetycznym seksowane nasienie buhajów holsztyńsko-fryzyjskich, aby mieć materiał remontowy, a resztę samic przeznaczają pod krycie sprawdzonymi rasami mięsnymi. Najpopularniejsze są tu angusy, belgijska i brytyjska błękitna oraz limousine. Farmerzy, wybierając rasę do krzyżowania, skupiają się na łatwości wycieleń, płodności nasienia i przyrostach, a dodatkowo zwracają uwagę na umaszczenie zwierząt, gdyż czarno-białe krzyżówki są uważane za bardziej pożądane niż zwierzęta o innym kolorze umaszczenia. Niektóre stacje inseminacyjne, wyspecjalizowane w programach bydła mięsnego rasy angus i brytyjska błękitna, oferują na rynku nasienie seksowane w kierunku męskim, bo buhajki mają jeszcze wyższy potencjał opasowy niż jałówki. W porównaniu z czysto rasowymi Hf-ami bukaty krzyżówkowe o ok. 4–5 tygodni wcześniej osiągają wagę rzeźną, co przekłada się na bardzo konkretne oszczędności kosztów. Ten fakt oraz niższa cena nasienia buhajów ras mięsnych i ich wyższa płodność, a także wyższe ceny produktu handlowego (cieląt lub buhajów rzeźnych) to konkretne korzyści dla właścicieli stad zajmujących się produkcją mleka, wynikające z krzyżowania wybranych krów z buhajami ras mięsnych. 