BVD MD podstępna choroba

Rozprzestrzenianiu się wirusa BVD MD w stadzie sprzyjają niespecyficzne objawy wywołanej przez niego choroby, co znacząco utrudnia jej rozpoznanie.

tekst i zdjęcia: RYSZARD LESIAKOWSKI

Transmisji chorób między stadami sprzyja zakup zwierząt, które są potrzebne do powiększania lub remontu stada. O zakupie zwierząt hodowca powinien poinformować lekarza weterynarii, który opiekuje się jego stadem. Lekarz doradzi, jakie badania i kiedy należy wykonać u kupowanych sztuk – referował dr Zbigniew Procjadło, specjalista chorób przeżuwaczy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, podczas prezentacji pt. „Zagrożenia i konsekwencje wynikające z zakażenia stada wirusem BVD MD”, przedstawionej na organizowanej już po raz drugi Konferencji „Czas na współpracę”, która odbyła się na początku marca bieżącego roku w Boszkowie. Prelegent wyjaśnił, że zakupione zwierzęta mogą być zdrowe, ale zakażone, i badanie kliniczne może tego nie wykazać. Pomocne może być przeprowadzenie badań uzupełniających w stadzie podstawowym, z którego pochodzą zakupione sztuki.

Wielorodność zaburzeń zdrowotnych u wielu osobników i w różnym czasie utrudnia diagnozę choroby BVD-MD – informował dr Zbigniew Procjadło

– Każde zwierzę docierające po raz pierwszy do naszego stada powinno być zatrzymane w obszarze kwarantanny. Na ten cel warto przeznaczyć budynek, w którym zwierzęta będą czasowo izolowane, może to być np. stodoła, garaż, wiata. Czas kwarantanny zależy od sytuacji, decyduje o tym lekarz weterynarii. Trzeba również pamiętać o odrobaczaniu zakupionych zwierząt – zalecał naukowiec i podkreślił, że wielu hodowców ocenia ryzyko zawleczenia choroby do własnego stada jako niskie i bagatelizuje problem.

Urzędowe zaświadczenia nie obejmują wielu chorób hodowlanych
– Aby zabezpieczyć swoje stado przed chorobami, zakupione krowy, jałówki i cielęta powinny pochodzić ze stad wolnych od chorób zakaźnych, i to nie tylko od tych zwalczanych z urzędu. Jest duże ryzyko zawleczenia tzw. chorób hodowlanych, których się urzędowo nie bada. Urzędowe zaświadczenie o zdrowiu zwierząt oznacza, że są one wolne od chorób zwalczanych z urzędu – wyjaśnił prelegent. Do urzędowo zwalczanych chorób bydła zalicza się: pryszczycę, księgosusz, zarazę płucną bydła, chorobę guzowatej skóry, chorobę niebieskiego języka, wąglik, gruźlicę, brucelozę, enzootyczną białaczkę, gąbczaste encefalopatie. Ponadto istnieje wykaz występujących u bydła chorób zakaźnych podlegających obowiązkowi rejestracji, są to: paratuberkuloza, gorączka Q, IBR. W obu wykazach nie uwzględniono wielu chorób dość powszechnych w stadach, do których zalicza się m.in. wirusową biegunkę i chorobę błon śluzowych bydła (BVD MD).

Wirus BVD obniża odporność
Wirusową biegunkę bydła i chorobę błon śluzowych (BVD MD) wywołuje Pestivirus z rodziny Flaviviridae. Patogen wykazuje dużą zmienność; wyróżnia się trzy jego typy: BVDV I, BVDV II i BVDV III. – Ten wirus ma silne działanie immunosupresyjne, co powoduje, że organizm jest bardzo podatny na infekcje innymi, obecnymi w stadzie patogenami. Sam wirus BVD nie jest zazwyczaj groźny dla organizmu zwierząt, ale obniżając odporność, przygotowuje dobry grunt do rozwoju innych chorób – referował prelegent. Wyjaśnił, że wirus BVD rozprzestrzenia się w stadzie drogą poziomą, poprzez bezpośredni kontakt zdrowych zwierząt z osobnikami zakażonymi lub pośrednio, przez przenoszenie patogenów na igłach, butach, kleszczach nosowych, poidłach itp. Do infekcji może także dochodzić drogą pionową, tj. z matki na płód. Efektem jest zamieranie zarodków oraz poronienia. Jeśli do zakażenia samicy doszło między 40. a 120. dniem ciąży, to rodzi się cielę trwale zakażone (PI).

Takie cielęta nie zawsze wykazują objawy chorobowe, dlatego w stadzie mogą być trwale zakażone jałówki i krowy. Zwierzęta trwale zakażone rozsiewają wirusa w stadzie przez całe życie, a trwale zakażona sztuka rodzi zawsze trwale zakażone cielę.

Objawy zakażenia
Zakażenie wirusem BVD przebiega bardzo różnie. Często może nie powodować objawów, a postać kliniczna może mieć różne nasilenie: od lekkiej do ciężkiej; istnieje duże prawdopodobieństwo wyleczenia, ale czasami choroba kończy się śmiercią zwierzęcia.

Wirusowa biegunka bydła (BVD) charakteryzuje się dużą zachorowalnością, u dorosłych krów przebiega zwykle bezobjawowo. Objawem klinicznym jest silna biegunka, obfite ślinienie, odwodnienie i utrata kondycji. Śmiertelność wynosi ok. 5%. Ta postać choroby występuje, gdy wirus BVD pojawia się pierwszy raz w stadzie. – Innym obrazem tego zakażenia jest choroba błon śluzowych (MD), występująca rzadko na poziomie ok. 5%, ale śmiertelność jest wysoka, wynosi 100% – referował naukowiec. U chorych zwierząt występuje ciężki stan ogólny, pojawiają się nadżerki i owrzodzenia na policzkach, wargach, śluzawicy, sromie, strzykach. Z nozdrzy wypływa śluzowo-ropna wydzielina. W ciągu 3–10 dni następuje śmierć. Choroba błon śluzowych (MD) dotyczy zwierząt trwale zakażonych.

Przebieg choroby w stadzie
W stadzie rodzą się cielęta trwale zakażone, które stale rozsiewają znaczne ilości wirusa. Mogą to być zwierzęta małe, osłabione, niewykazujące apetytu, odstające wielkością od rówieśników, ale urodzić się mogą też normalne oseski. Niewykluczone jest wystąpienie objawów nerwowych, przejawiających się m.in. brakiem koordynacji ruchowej, które mogą się nasilać podczas pojenia. U młodych zwierząt niekiedy występuje nasilenie objawów ze strony wszystkich układów, zwłaszcza oddechowego i pokarmowego, z różnym nasileniem. Zależy to od czynników środowiskowych sprzyjających rozwojowi patogenów atakujących układ pokarmowy czy oddechowy. – Jest to następstwo spadku odporności wywołanego wirusem BVD – wyjaśniał naukowiec. Nadmienił, że efektem immunosupresji jest występowanie w stadzie m.in. zespołu oddechowego u bydła (BRD). Choroba ta w poszczególnych stadach przebiega odmiennie, może występować u cieląt i krów. Obecność wirusa BVD w stadzie powoduje: rodzenie się słabych cieląt i większą ich śmiertelność, wyższe koszty weterynaryjne, okresowy spadek produkcji, pogorszenie efektywności rozrodu w wyniku zamieralności zarodków, poronień czy martwych porodów. Następstwem choroby BVD MD są duże straty finansowe, zagrażające ekonomicznej egzystencji stada.

Różnorodność objawów utrudnia rozpoznanie
– Wielorodność zaburzeń zdrowotnych u wielu osobników i w różnym czasie utrudnia diagnozę. Wystąpienie obniżonej produkcji mlecznej, zaburzeń płodności krów, występowania biegunek i chorób płuc ma wiele przyczyn – powiedział naukowiec z Olsztyna. Przydatne okazują się badania laboratoryjne. Dzięki badaniom serologicznym można wykryć obecność w stadzie wirusa BVD. Wynik seropozytywny dowodzi, że stado miało kontakt z tym patogenem. – Przeciwciała pojawiają się we krwi zwierząt po upływie dwóch tygodni od zakażenia – wyjaśnił prelegent. W przypadku pozytywnego wyniku badania serologicznego kolejnym krokiem jest poszukiwanie zwierząt trwale zakażonych (PI), za pomocą laboratoryjnych badań molekularnych RT-PCR, które umożliwiają wykrycie antygenu BVD. Niestety, są to dość drogie badania, a trzeba objąć nimi całe stado. Koszty można obniżyć dzięki grupowaniu próbek od 20 sztuk w jedną próbę zbiorczą, co wykonywane jest w laboratorium. Jeżeli próba zbiorcza ma wynik pozytywny, to, w drodze kolejnych badań serologicznych próbek surowicy od tych 20 zwierząt, wyłania się sztuki trwale zakażone. Zwierzęta takie eliminuje się ze stada.
Zapobieganie i zwalczanie
W zapobieganiu i zwalczaniu pomocne są masowe szczepienia zwierząt przeciwko BVD. Celem jest zabezpieczenie przed infekcją krów i jałówek przeznaczonych do krycia oraz uzyskanie wysokiego statusu immunologicznego stada. – Najlepsze efekty uzyskuje się, gdy szczepieniom towarzyszą regularne badania wirusologiczne i eliminacja zwierząt trwale zakażonych (PI) – powiedział naukowiec. Podkreślił, że plan szczepień opracowuje lekarz weterynarii dla każdego stada; uniwersalny schemat nie sprawdza się w praktyce. Prowadzenie szczepień, ale nie eliminowanie cieląt trwale zakażonych, powoduje, że wirus BVD cały czas utrzymuje się w stadzie.

Efektywność zwalczania BVD zwiększa prowadzenie bioasekuracji pod nadzorem lekarza weterynarii. – Działania w tym zakresie warto podejmować, ponieważ umożliwią ograniczanie negatywnych skutków wielu czynników zakaźnych. Docelowo bioasekuracja jest postępowaniem eliminującym występowanie patogenów w stadzie – przekonywał dr Procjadło. Ponownie zwrócił uwagę na kwarantannę, która jest nierozłącznym elementem bioasekuracji. Kwarantanna określa zasady wprowadzania do stada nowych zwierząt z zewnątrz.

Skuteczność zwalczania choroby BVD-MD znacząco zwiększają masowe szczepienia, prowadzone z jednoczesną eliminacją zwierząt trwale zakażonych (PI)

Dzięki umiejętnemu postępowaniu chronimy własne stado przed chorobami, które mogłyby być zawleczone z nowymi sztukami. Jednocześnie kwarantanna chroni nowo wprowadzone zwierzęta przed chorobami występującymi w stadzie. – W naszym stadzie może być czynnik zakaźny, który nie powodował negatywnych skutków zdrowotnych. Ale ten patogen u nowo wprowadzonych zdrowych zwierząt może wywołać objawy chorobowe – wyjaśnił prelegent. Podkreślił, że status immunologiczny zakupionych zwierząt powinien odpowiadać statusowi stada. W praktyce oznacza to, że nowe sztuki należy włączyć do programu szczepień wykonywanych w naszym stadzie.

Profilaktyka ogólna
Prelegent zwrócił uwagę na kwestię zapewnienia zwierzętom dobrostanu. Wskazał m.in. na konieczność bezwzględnego utrzymania w zakresie obowiązujących norm parametrów mikroklimatu, tj. temperatury, wilgotności, stężenia gazów. W przeciwnym razie zwierzęta będą bardziej podatne na zakażenia. Duży wpływ na zdrowotność stada ma poprawne żywienie pod względem ilości i jakości pasz, zwłaszcza kiszonek. Trzeba pamiętać o pokryciu zapotrzebowania na witaminy i składniki mineralne. – Nie można zapomnieć o stanie sanitarno-higienicznym w pomieszczeniach dla zwierząt. Obejmuje to m.in. utrzymanie czystości, sprawne usuwanie odchodów oraz odkażanie pomieszczeń, ramp, pojazdów, obuwia, sprzętu i przeprowadzanie skutecznej dezynsekcji i deratyzacji – upominał prelegent. Zalecał także monitorowanie stanu zdrowia i wyników produkcyjnych stada oraz wspomniał o dezynfekcji w cielętnikach, prowadzonej według zasady: wszystko pełne – wszystko puste.

Troska o dobrostan jest podstawą prowadzenia profilaktyki i zwiększa skuteczność innych działań w tym kierunku, łącznie ze szczepieniami zwierząt.  