Jak z krowy zrobić miss wystawy?

Przez ostatnich kilkanaście lat zdecydowanie zmienił się obraz wystaw bydła mlecznego organizowanych w naszym kraju. Coraz doskonalszym pod względem hodowlanym krowom, którymi mogli poszczycić się hodowcy, towarzyszył także postęp w przygotowaniu tych zwierząt do pokazów. Niewątpliwie istotny udział w tym procesie mieli członkowie serwisu pielęgnacyjnego działającego pod patronatem Federacji. Nasza redakcja uczestniczyła w wiosennym szkoleniu tych specjalistów od uwydatniania krowiego piękna i mogła uważnie przyjrzeć się ich pracy.

tekst i zdjęcia: Mateusz Uciński

Początki działalności federacyjnej grupy fitterów, czyli ludzi zajmujących się profesjonalnym przygotowaniem bydła do wystaw, sięgają 2008 roku. To wtedy, w styczniu, odbyło się w Kołbaczu pierwsze szkolenie mające wyłonić zupełnie nowy zespół, który sprostałby światowym wymaganiom i trendom. Zaznaczyć trzeba, że był to czas, kiedy rodzime hodowle bardzo chętnie sprowadzały zagranicznych specjalistów od upiększania krów, a ich zabiegi, chociaż niekiedy bardzo skuteczne, nie zawsze były zgodne z zasadami wystawowej sztuki. Summa summarum, w ciągu ponad dekady udało się stworzyć w naszym kraju grupę, której członkowie przygotowali do pokazu na ringu niejedną czempionkę i superczempionkę wystawy. Znamienne jest to, że do pracy w zespole pielęgnacyjnym gotowi są zarówno starsi, doświadczeni pracownicy, jak i młodsi, którzy z entuzjazmem poznają arkana tego, nie okłamujmy się, nie najlżejszego fachu.

Szkolenie, które odbyło się w dniach 25–26 kwietnia, miało za zadanie przygotować federacyjnych fitterów przed zbliżającym się sezonem wystawowym, a także wprowadzić do grupy nowych członków zespołu. Zorganizowane zostało w Ośrodku Hodowli Zarodowej w Dębołęce, gdzie dzięki uprzejmości prezesa zarządu Lecha Przybylskiego zostały udostępnione jałówki, na których mieli ćwiczyć swoje umiejętności uczestnicy tego wiosennego kursu. Doboru zwierząt dokonał dr Dariusz Piątek, główny hodowca w tym gospodarstwie. W zajęciach uczestniczyło 15 osób.

Zanim maszynki pójdą w ruch, warto posłuchać o historii i zasadach panujących na wystawach

Najpierw teoria…
Zanim pierwsze maszynki zaczęły strzyc dębołęckie krowy, uczestnicy szkolenia zapoznali się z częścią wykładową, przygotowaną w zajeździe Tumidaj. Poprowadziły ją Anna Siekierska i Emilia Zawadzka z Działu Hodowli Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Zaznaczyć trzeba, że pani Siekierska była jedną z inicjatorek powstania serwisu pielęgnacyjnego i uczestniczy w jego pracach od samego początku. Emilia Zawadzka z kolei jest znakomitym praktykiem w dziedzinie przygotowania krów do wystaw, uczestniczką wielu pokazów bydła, a także kursów i szkoleń. Swoje umiejętności doskonaliła praktycznie od najmłodszych lat.

Pierwszy wykład poprowadziła Anna Siekierska. Skoncentrowała się m.in. na znaczeniu wystaw w hodowli bydła mlecznego w Polsce, wytycznych, jak wybrać zwierzęta na wystawę, oraz na omówieniu Wystawowego regulaminu etycznego. Prelegentka zwróciła uwagę na bogatą tradycję rodzimych pokazów zwierząt hodowlanych, sięgającą drugiej połowy XIX wieku i efektywnie rozwijaną przez następne lata, aż do współczesności. Podkreśliła także, że wystawy mają ogromne znaczenie w hodowli bydła mlecznego, ponieważ służą udoskonalaniu ras, poprzez pokazanie sztuk zbliżonych do wzorca hodowlanego, oraz prezentacji obranych kierunków w hodowli i chowie danej rasy. Do tego dochodzą społeczne aspekty takich imprez, jak pobudzenie ambicji i zdrowej rywalizacji, pokazanie zwiedzającym zasadniczych elementów pracy w hodowli bydła, wzrost uznania i szacunku dla trudu ponoszonego przez hodowców. Pokazy te inspirują i motywują do dalszej pracy. Anna Siekierska zwróciła także uwagę, że najlepiej wybrać sztukę na 6–10 tygodni przed wystawą, a w najgorszym wypadku na 4–6 tygodni. Tyle czasu powinno wystarczyć, aby wykonać wszystkie wymagane czynności i bez zbytniego stresu przygotować zwierzę do pokazu. Jednocześnie należy unikać wyboru krowy będącej w nadmiernej kondycji oraz zbyt krótkiej, gdyż takie sztuki nie robią dobrego wrażenia podczas prezentacji. Ostatnim omówionym w tej prelekcji aspektem był Wystawowy regulamin etyczny, który obowiązuje nad wystawach organizowanych przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz tych o zasięgu krajowym, gdzie nadzór na ekspozycją bydła sprawuje Polska Federacja. W myśl jego zapisów zwierzęta prezentowane na wystawie powinny być przygotowane w sposób jak najmniej zmieniający ich naturalny wygląd.

Pierwszym krokiem w przygotowaniu krowy do pokazu jest jej porządne wymycie

Następną prezentację poprowadziła Emilia Zawadzka. Szczegółowo omówiła proces przygotowania do wystawy, który jest kluczem do sukcesu zarówno hodowcy prezentującego na ringu swoje sztuki, jak i dla wspomagających go fitterów. Szczególną uwagę zwróciła na szereg działań, które powinno się wprowadzić ok. 6–8 tygodni przed pokazem, czyli: odizolowanie wystawowej sztuki od innego kojca, następnie jej odrobaczenie i odgrzybienie oraz przeprowadzenie badania krwi na okoliczność występowania chorób IBR/BVD. Bardzo ważne są korekcja racic i odpowiednia dieta „odchudzająca”. Należy także zadbać o kontrolę cyklu rozrodczego. Istotne w tym okresie jest wykonanie takich czynności, jak podwiązanie głowy dwa razy dziennie na 1–1,5 godziny, wstępne treningi chodzenia i przyzwyczajanie do szybkiego mycia. Trzeba pamiętać, aby jałówka lub krowa, wytypowane do pokazu na wystawie, nie pozostawały same w kojcu. Mniej więcej 3–4 tygodnie przed wystawą ważne jest podwiązywanie zwierzęcia (po dwie godziny i więcej), a także oprowadzanie go po podwórku dwa razy dziennie co najmniej przez 30 min. Nadal powinno się stosować szybkie kąpiele lub polewanie wodą, z dotykaniem nóg i głowy krowy szczotką. Ważne, by po każdym oprowadzaniu na zwierzę czekała nagroda w postaci wysłodków z paszą lub garści smakowitego TMR-u w kaście czy wannie. Pani Emilia omówiła także kwestie żywienia krów podczas wystawy oraz optymalnego rozplanowania doju przed wyjściem zwierzęcia na ring. Wskazała na konieczność przygotowania odpowiedniej listy ekwipunku przed wyjazdem oraz omówiła, jakie czynności powinien wykonać hodowca, gdy już znajdzie się na terenie wystawowym, aby swoim podopiecznym zapewnić spokój i poczucie bezpieczeństwa, a sobie komfort pracy.

Modelowanie prawidłowej linii grzbietu do najłatwiejszych nie należy…

…Potem praktyka
Po części wykładowej uczestnicy szkolenia udali się do jednego z budynków gospodarskich na terenie OHZ Dębołęka, gdzie czekały już na nich wyselekcjonowane jałówki. Emilia Zawadzka pokazała, jak prawidłowo wyprowadzić takie zwierzę z kojca, a następnie bezpiecznie uwiązać przy zastosowaniu węzła pozwalającego na szybkie rozwiązanie, gdyby okazało się, że sztuka jest nerwowa i może sobie zrobić krzywdę. Następnie uczestnicy kursu zostali poinstruowani, jak prawidłowo umyć krowę, tak aby jej nie płoszyć i uniknąć podrażnień w newralgicznych miejscach, takich jak oczy czy uszy. Każdy z fitterów dostał pod opiekę zwierzę, które musiał umyć, stosując się do zaleceń instruktorki. Kiedy już się z tym uporano – a trzeba przyznać, że temperament dębołęckich jałówek był bardzo zróżnicowany – pani Emilia przeprowadziła pokaz prawidłowego strzyżenia wymienia u jednej z krów, pochodzącej z tej samej hodowli.

Przy strzyżeniu krów liczy się przede wszystkim precyzja i spokój

Następnego dnia kontynuowała zajęcia praktyczne. Omówiła działanie maszynek do strzyżenia, zastosowanie poszczególnych ostrzy, zasady serwisowania tych urządzeń oraz przeprowadzania podstawowych napraw. Następnie zaprezentowała, jak przygotować top line, czyli linię grzbietu – jeden z ważniejszych elementów podczas oceny zwierzęcia przez sędziego. Zaczynając od wyprofilowania włosów przez ich precyzyjne strzyżenie, pokazała, jak ważna jest dokładność i dbałość o szczegóły, które mogą zadecydować o efekcie końcowym.

Podczas drugiego dnia szkolenia każdy uczestnik musiał wykazać się zarówno umiejętnościami pielęgnacyjnymi, jak i pewną ręką podczas strzyżenia łaciatych modelek, co nie było łatwe, gdyż temperament młodych zwierząt niejednokrotnie przysparzał kłopotów. Mimo tych drobnych niedogodności jesteśmy przekonani, że nauka przekazana w dębołęckiej hodowli nie pójdzie w las. Zwłaszcza że sezon wystawowy zbliża się wielkimi krokami, a wyposzczeni dwoma latami pandemicznych obostrzeń hodowcy nie mogą się doczekać emocji, jakie niesie rywalizacja ich podopiecznych na ringu. 

Uczestnicy szkolenia w OHZ Dębołęka

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl