Muzyka dla krowich i ludzkich uszu

Niezależnie od tego, czy odtwarzasz muzykę w radiu podczas dojenia, czy nucisz melodie krowom podczas ich szkolenia, płynne melodie pomagają utrzymać nasze krowy (i nas samych) w spokoju.

Tekst: Mateusz Uciński na podstawie Hoard’s  Dairyman

To, że muzyka wpływa na krowy wiadomo nie od dziś, jednak swoimi obserwacjami na ten temat postanowiła się podzielić Molly Schmitt, współpracująca z amerykańskim magazynem rolniczym Hoard’s  Dairyman. Autorka prowadzi gospodarstwa mleczne z rodzicami i bratem w pobliżu Hawkeye w stanie Iowa. Rodzina doi około 300 sztuk krów rasy holsztyńskiej w Windsor Valley Dairy LLC. Swoje stado dzieli pół na pół pomiędzy hale udojowe i cztery roboty udojowe.

– Chociaż nie jestem naukowcem, mogę potwierdzić, że muzyka pomaga krowom się zrelaksować. – podkreśla Molly Schmitt. – W naszym gospodarstwie zawsze w dojarni grało radio — zarówno po to, by krowy się odprężyły, jak i my sami. Dodatkowo, hałas pomagał latem powstrzymać szopy pracze przed zjedzeniem pobliskiego zagonu kukurydzy.

Przypuszczalnie gatunek i rytm muzyki mogą mieć wpływ, myślę jednak, że każda muzyka ogólnie uspokaja krowy i ludzi ze względu na powtarzające się melodie. Muzyka w tle może również odwracać uwagę zwierząt od innych głośnych dźwięków lub zamieszania, które mogą wystąpić — upuszczenie wiadra, wołanie dojarzy, przejeżdżające maszyny i tak dalej.

Zdecydowanie nie jesteśmy pierwszą farmą, w której dla naszych krów gra radio. To dlatego, że rolnicy wiedzą, że zrelaksowana i szczęśliwa krowa jest zdrowsza i bardziej produktywna. Strategie, takie jak granie muzyki, które pomagają zmniejszyć stres krów (i ludzi) są zawsze obecne w naszych głowach.

Uspokajający i relaksujący aspekt grania muzyki może być również pomocny w szkoleniu krów. Kiedy dorastałam, trenując cielęta, czasami rozmawiałem z nimi lub śpiewałem, aby były zrelaksowane i skupione na czymś innym niż zadanie do wykonania. Nie powiem, że jestem świetną piosenkarką, ale potrafię zachować rytm i płynny rytm dla tych łagodnych stworzeń, które pragną rutyny i powtórzeń.

Do dziś nadal rozmawiam lub śpiewam niektórym z naszych krów o wyższym poziomie napięcia podczas szkolenia ich, by przechodziły przez nasze roboty udojowe. Mój brat nazwał mnie kiedyś zaklinaczem krów, kiedy desperacko próbowałem zrelaksować świeżą jałówkę, nucąc do niej. Takie zwierzę potrzebuje więcej czasu niż zwykle, aby zachować spokój podczas doju przez robota. Kiedy więc wchodzi numer 1779, klękam przy jej głowie i mówię, nucę lub śpiewam powolnym, niskim tonem, aby ją odwrócić i zrelaksować.

Poza korzyściami płynącymi z radia i muzyki dla naszych krów, My także korzystamy z radia na farmie. Każdy traktor, ładowarka kołowa i inne urządzenie jest wyposażone w radio, a większość łączy się z naszymi telefonami za pomocą Bluetooth. To sprawia, że ​​długie dni pracy w terenie są bardziej relaksujące i przyjemne dla wszystkich zaangażowanych. Niezależnie od tego, czy słuchamy radia, przesyłamy strumieniowo muzykę z aplikacji, słuchamy podcastu lub słuchamy audiobooka, posiadanie czegoś w tle zapewnia nam czujność i pomaga zabić czas podczas wszystkich prac w gospodarstwie.

Cóż, trzeba przyznać, że w tym co opowiada Molly Schmitt jest dużo logiki. A Wy, Nasi Drodzy Czytelnicy puszczacie muzykę swoim krowom?

Zbliżające się wydarzenia

Potrzebujesz tą treść? Napisz do nas na biuro@polskafederacja.pl