Kozy, Krowy i Świnie?

Polski rząd w minionym roku dopłacał 23 PLN do prowadzenia oceny wartości użytkowej jednej samicy bydła mlecznego. To niewiele w porównaniu z podobnymi dopłatami do innych gatunków zwierząt, choćby kóz. Jeden ssak z rodziny wołowatych był dotowany w wysokości 185 PLN, czyli osiem razy więcej. Rząd więcej wydawał nie tylko na kozy, ale także na jedną świnię, jednego konia i bydło mięsne, odpowiednio – od 40 do 345 PLN.
Wyżej wyceniane było także prowadzenie ksiąg hodowlanych dla innych gatunków zwierząt niż bydło mleczne. W tym wypadku przepaść finansowego wsparcia jest jeszcze większa – od 1,90 PLN (w przypadku bydła mlecznego) do 450 PLN (w przypadku trzody chlewnej).

Poniższa tabela zawiera wysokości dotacji w przeliczeniu na jedno zwierzę.

Dotacja wypłacana przez rząd do prowadzenia ksiąg hodowlanych i oceny wartości użytkowej w przeliczeniu na jedno zwierzę w różnych gatunkach

· Należy nadmienić, że bydło mleczne oceniane jest minimum 11 razy w roku, w przypadku pozostałych gatunków wymagana jest jedna lub kilka wizyt pracownika w roku.

· Prawodawstwo UE umożliwia finansowanie przez państwo prowadzenia ksiąg hodowlanych w 100%. W Polsce stanowi ono około 40% w bydle mlecznym!

· Udział dotacji państwowej (rządowej) w budżecie PFHBiPM wynosi ok. 10%, w pozostałych gatunkach – od 50% do 70%. 