Mleko pełne wraca do szkół. Było zakazane. Co zmieniło USDA?
8 maja br. Brooke Rollins, sekretarz rolnictwa USA ogłosiła ostateczne przepisy umożliwiające korzystanie z mleka pełnego i półtłustego w żywieniu dzieci w szkołach.
Jan Hereditas

- Wprowadzenie nowych przepisów stanowi przełom w amerykańskim programie dożywiania dzieci.
- Powyższy zwrot stał się faktem, dzięki technicznym aspektom nowej regulacji. Wyjaśniamy, co się zmieniło.
- To istotny impuls rynkowy dla całej branży mleczarskiej.
Departament Rolnictwa USA (USDA) wydał ostateczne przepisy wdrażające ustawę „Whole Milk for Healthy Kids Act” (Mleko pełne dla zdrowia dzieci), które przywracają mleko pełne i o obniżonej zawartości tłuszczu (2%) w federalnych programach żywienia dzieci.
Szkoły i dostawcy żywności dla dzieci będą mogli ponownie oferować uczniom bogate w składniki odżywcze produkty mleczne, zgodne z nauką o żywieniu i preferencjami konsumentów.
Dlaczego mleko pełne było zakazane?
Przez ostatnich blisko 14 lat podawania mleka pełnego (3,2% tłuszczu) oraz mleka o obniżonej zawartości tłuszczu (2%) w ramach federalnych programów posiłków szkolnych było niemożliwe z powodów regulacyjnych.
Zabraniała tego bezsensowna ustawa z 2010 r, która drastycznie zaostrzyła normy żywieniowe, a jej celem była walka z otyłością dziecięcą poprzez ograniczenie kalorii i tłuszczów nasyconych. Amerykański akt prawny wprowadzający takie obostrzenia nosił nazwę „Healthy, Hunger-Free Kids Act”.
Zgodnie z jej wytycznymi posiłki szkolne nie mogły przekraczać limitu 10% kalorii pochodzących z tłuszczów nasyconych w skali tygodnia. Ponieważ tłuszcz mleczny to tłuszcz nasycony, włączenie mleka pełnego do jadłospisów sprawiało, że szkoły niemal automatycznie przekraczały te normy, co ostatecznie groziło utratą federalnych dotacji.
Do wczoraj szkoły mogły podawać dzieciom jedynie mleko beztłuszczowe lub niskotłuszczowe (1%).
Co zmieniają nowe przepisy?
Wyłączenie tłuszczu mlecznego z limitów to techniczny aspekt ustawy „Whole Milk for Healthy Kids Act“ (Mleko pełne dla zdrowia dzieci). Ustawa nakazuje amerykańskiemu ministerstwu rolnictwa (USDA), aby przy obliczaniu tygodniowych limitów tłuszczów nasyconych w posiłkach szkolnych nie brać pod uwagę tłuszczu zawartego w mleku płynnym. Dzięki temu dzieci w szkołach będą mogły pić mleko tłuste.
Ustawa wprowadza dowolność, a nie przymus
Warto podkreślić, że wejście w życie nowej regulacji prawnej zbiegło się z publikacją nowych Wytycznych Żywieniowych dla Amerykanów (Dietary Guidelines for Americans). Te wytyczne przywracają normalność, uwzględniając pełnotłusty nabiał jako element zbilansowanej diety. Nowe wytyczne, co trzeba podkreślić jeszcze mocniej, to nie tylko powrót normalności do dziecięcych stołówek, ale także wskazanie oparte na badaniach naukowych, że tłuszcz mleczny nie przyczynia się do otyłości!
Zmiana przepisów powinna dać impuls rynkowy całemu sektorowi mleczarskiemu. Powinna doprowadzić do zwiększenia konsumpcji, a przede wszystkim popytu na tłuszcz mleczny. Czy ta zmiana w USA wpłynie na trendy w europejskich programach „Mleko w szkole”?


