Progresja wysokowydajnych laktacji. Analiza polskiej populacji krów

O tym, jak duży potencjał produkcyjny drzemie w krowach nikomu nie trzeba przypominać. Jednak warto spojrzeć na twarde dane, które dokumentują, jak rośnie profesjonalizm polskich hodowców bydła mlecznego.

Marcin Jajor, Jan Hereditas

Dobrostan krów
Dobrostan uwolnił potencjał genetyczny polskich krów mlecznych, fot. Jan Hereditas
  • Skokowy wzrost wydajności. W 2025 roku liczba krów rasy phf (HO) o wydajności powyżej 17 tys. kg mleka wzrosła o 740 sztuk w porównaniu do roku ubiegłego. 
  • Elitarna setka. Po raz pierwszy aż 100 laktacji w skali kraju zakończyło się wynikiem przekraczającym barierę 20 tys. kg mleka. 
  • Schyłek niskowydajnych stad. W ciągu ostatniej dekady liczba krów produkujących poniżej 4 tys. kg mleka spadła drastycznie o ponad 99 tysięcy sztuk.

Polska elita mleczna bije rekordy

W 2025 r. laktację z produkcją ponad 17 tys. kg zakończyło 2496 krów phf (HO). To o 740 szt. więcej niż w 2024 r. (progres w 2024 r. w stosunku do 2023 r. wyniósł 542 szt.).

Taki sam rezultat udało się uzyskać hodowcom w przypadku 34 laktacji krów phf (RW), 13 krzyżówek bez ras mięsnych, 2 innych ras (w tym krzyżówki z rasami mięsnymi) i 1 laktacji u krowy rasy montbeliarde.

Z kolei rezultatem powyżej 20 tys. kg mleka od krowy w ciągu rok zakończyło się łącznie 100 laktacji (w tym 99 u przedstawicielek phf, odmiany HO i jedna u krowy „innych ras”), tj. o 24 więcej niż w 2024 r.

Podobnie jak w ubiegłym roku najwięcej krów pod oceną (98,8 tys. szt.) produkowało w zakresie 9,0–9,99 tys. kg mleka na rok. W 2024 r. takim wynikiem mogło się poszczycić 98,7 tys. szt.

Dekada profesjonalizacji i poprawy dobrostanu

Dziesięć lat temu liczba zakończonych laktacji z produkcją do 3999 tys. kg od krowy na rok wynosiła 107,1 tys. (w obrębie wszystkich ras), podczas gdy w 2024 r. niespełna 9 tys., a w 2025 r – 7,9 tys. laktacji.

A zatem liczba zakończonych laktacji z tą stosunkowo niską wydajnością spadła o ponad 99 tys. Taki rezultat to wynik nieustannego doskonalenia krów mlecznych, ale też poprawy dobrostanu i żywienia krów przy wsparciu danych uzyskiwanych z oceny wartości użytkowej krów mlecznych PFHBiPM.

Co zagrało najbardziej w poprawie wydajności?

Oczywiście postęp genetyczny jest kolosalny. Zależność między dobrostanem a produktywnością jest także kluczowa dla nowoczesnego chowu bydła. Wysoki standard opieki nad zwierzętami to nie tylko kwestia etyki, ale przede wszystkim fundament ekonomiczny produkcji mlecznej. Krowy wolne od stresu mają niższy poziom kortyzolu, co pozwala organizmowi efektywniej uwalniać hormony odpowiedzialne za produkcję mleka. Zapewnienie zwierzętom wygody, czystości oraz odpowiedniej przestrzeni drastycznie zmniejsza ryzyko występowania chorób metabolicznych i stanów zapalnych wymienia, co pozwala krowie w pełni wykorzystać jej potencjał genetyczny. Z kolei komfortowe warunki bytowania, w tym dostęp do świeżego powietrza i odpowiednich legowisk, bezpośrednio przekładają się na dłuższy czas odpoczynku i przeżuwania. Powyższy zbiór postępowań, oprócz doskonalenie genetycznego samic był istotnym elementem poprawiającym wydajności polskich krów.