Prokurator o Federacji „nic nie można zarzucić”

2 lipca br. odbyło się zamknięte posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na tym posiedzeniu pan Wiesław Szymański, prokurator z Prokuratury Krajowej, przedstawił informację z toczącego się postępowania „w sprawie wyrządzenia znacznej szkody majątkowej Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi, tj. przestępstwo z art. 296 § 1 i 3 k.k.”. To postępowanie toczy się na wniosek m.in. prezesa Lubelskiego Związku Hodowców i Producentów Mleka. Pan Wiesław Szymański poinformował posłów Komisji, że „nic nie można zarzucić” Federacji i jej podmiotowi – Polskiej Federacji sp. z o.o.

tekst: Radosław Iwański

Wspomniane posiedzenie Sejmowej Komisji – co trzeba podkreślić – zamknięte dla osób trzecich, w tym dla przedstawicieli Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, wzbudziło mnóstwo dyskusji. Wiele osób pomyślało wprost: skoro coś jest o Federacji w Sejmie i jeszcze mówi o tym prokurator, to co tam się dzieje? Prokurator Wiesław Szymański na chwilę obecną nie dopatrzył się niczego, co mogłoby mu dać podstawę do postawienia komukolwiek zarzutów. Pokusił się nawet o stwierdzenia typu: „Polska Federacja działa w warunkach rynkowych i stwarza dobre warunki dla hodowców”, „spółka osiąga zyski, z mocy prawa (…) nic nie można jej zarzucić”, „PFHBiPM nie może prowadzić działalności dochodowej, a spółka prawa handlowego – tak, dlatego ją powołano”, „firma jest konkurencyjna” itd. Prokurator mówił także o wynagrodzeniach. Nie podał ich wysokości, bo nie mógł tego zrobić z mocy obowiązującego prawa. Mówił, że były one różnej wysokości, porównując do średniego wynagrodzenia w gospodarce, i że wzrosły do 300% wspomnianej pensji. „Pomimo tego – mówił prokurator – spółka ma prawo, w świetle obowiązujących przepisów, wynagradzać swoje osoby zarządzające w sposób dowolny”.

Posiedzenie Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie Polskiej Federacji to już kolejna odsłona dyskredytowania władz tej organizacji przez przewodniczącego Sejmowej Komisji, posła Jarosława Sachajkę z Kukiz’15, który sprzyja, pozostającym w zdecydowanej mniejszości, prezesom Lubelskiego i Mazowieckiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Mimo dyskusji w powyższej sprawie, choćby podczas ostatniego Walnego Zgromadzenia Delegatów PFHBiPM, uzyskania absolutorium przez jej kierownictwo i odbytych wyborów – dzieje się to nadal.

Przypomnijmy. Wspomniany wniosek do prokuratury wpłynął dwa lata temu – w lipcu 2017 r. Sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa: gromadziła akta i przesłuchiwała świadków, w tym tych, którzy wniosek złożyli, i kierownictwo Polskiej Federacji. W sprawie głos zabrał powołany przez prokuraturę biegły, nie wskazując na przestępstwo. Na wniosek posła Sachajki z Kukiz’15 i wskutek bardzo mocnych ataków medialnych niemieckiego „Tygodnika Poradnika Rolniczego”, który kreuje wspomnianego posła na „znawcę hodowli bydła i rolnictwa”, sprawa została skierowana do Prokuratury Okręgowej, która z kolei poprosiła biegłego o uzupełnienie swojej opinii. Obecnny tok sprawy ma się zakończyć 31 października br.

W związku z powyższymi wydarzeniami i zorganizowaniem zamkniętego posiedzenia Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Prezydium Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka wystosowało 9 lipca br. pismo do pana Zbigniewa Ziobry, Ministra Sprawiedliwości, z prośbą o zwrócenie jego uwagi na okoliczności, jakie dzieją się wokół powyższej sprawy, które – zdaniem kierownictwa Federacji – nie są przypadkowe.

„Jako Prezydium Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka (Federacja, PFHBiPM) zwracamy się do Pana, jako Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, z wnioskiem o objęcie osobistym nadzorem śledztwa prowadzonego obecnie przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie” – czytamy w piśmie skierowanym do Prokuratora Generalnego. „Nadchodzące wybory parlamentarne mogą być próbą budowania przez niektórych polityków swojej pozycji kosztem Federacji i jej dobrego imienia. Opisane działania dają podstawę do obaw, że mogą mieć miejsce nieuprawnione próby oddziaływania na prokuraturę, dlatego nasz wniosek o objęcie śledztwa osobistym nadzorem Pana Ministra jest w pełni uzasadniony” – podkreśla Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

W piśmie do Prokuratora Generalnego zwrócono także uwagę na pewną koincydencję faktów związanych z działalnością medialną posła Jarosława Sachajki z Kukiz’15. W tygodniu poprzedzającym Walny Zjazd do Federacji wpłynęło zawiadomienie o podjęciu śledztwa. Pełnomocnik Federacji uzyskał informację, że opinia biegłego jeszcze nie wpłynęła do sprawy, a śledztwo zostało w trybie nagłym przeniesione do prokuratury okręgowej. Należy podkreślić, że okres przed wyborami w Federacji w prasie branżowej cechował się silnym atakiem ze strony wspomnianej niemieckiej gazety, która forowała na stanowisko Prezydenta Federacji pana Rafała Stachurę – osobę, która podpisała doniesienie do prokuratury. W okresie przed wyborami na łamach niemieckiego TPR dwukrotnie drukowano interpelację posła na Sejm RP Jarosława Sachajki, opatrując ją tytułem „Interpelacja, pętla na władze Federacji”. Ten sam poseł w innych wystąpieniach próbował przypisać Federacji naruszenie dyscypliny finansów publicznych, co nie miało miejsca. „Nasze zdziwienie budzi również fakt, że stenogram z posiedzenia (rzekomo zamkniętego) został umieszczony na stronie sejmowej. Na jego podstawie wspomniana gazeta upubliczniła treść wystąpień prokuratorów i planowane przez nich dalsze czynności śledztwa. „Zachodzi więc uzasadnione podejrzenie, że naruszono tajemnicę śledztwa” – czytamy we wspomnianym piśmie. 