Zasuszanie – bolesna codzienność

Stada krów o wysokiej wydajności mlecznej nie są już czymś wyjątkowym. Problemem jest zasuszanie mlecznic produkujących często powyżej 30 kg mleka dziennie. Jak to zrobić poprawnie, bez uszczerbku dla zdrowia i samopoczucia zwierząt?

tekst: lek. wet. Michał Hądzlik, zdjęcie: Ryszard Lesiakowski

Hodowla bydła mlecznego to sztuka celnych inwestycji i mądrych oszczędności. Wszystkie działania hodowców, a także firm genetycznych, żywieniowych oraz lekarzy weterynarii skupiają się na maksymalizacji wydajności mlecznej i minimalizowaniu strat. Dzięki temu z roku na rok rośnie średnia wydajność mleczna krów w Polsce. Jednym z czynników, który znacząco wpływa na wydajność, jest prawidłowo prowadzony rozród. Intensywność i jakość rozrodu można mierzyć poprzez wyznaczanie średniego okresu międzywycieleniowego w stadzie. Aktualnie przyjmuje się, że jego optymalna średnia długość wynosi około 380 dni. Wczesne zacielanie krów jest głęboko uzasadnione ekonomicznie. Więcej szczytów laktacji, więcej cieląt w ciągu tego samego okresu, niestety również więcej mleka w czasie zasuszenia. Zasuszanie krów z dzienną wydajnością 30 kg, a nawet 40 kg mleka, nie należy obecnie do rzadkości. Każdorazowo jednak niesie ze sobą szereg zagrożeń dla zwierzęcia i wymaga dużej uwagi oraz odpowiedzialności ze strony hodowcy. Dysponujemy różnymi narzędziami, takimi jak czopy strzykowe (glinki bizmutu) czy leki DC, które w porozumieniu z lekarzem weterynarii można zastosować w celu minimalizowania ryzyka występowania zapaleń wymienia w tym trudnym dla krowy okresie. Aczkolwiek nie będziemy tutaj poruszać tej problematyki. Jest to bardzo obszerny temat, który zasługuje na osobną publikację. W tym artykule skupimy się tylko na metodach zasuszania i krótkiej analizie ich słabych i mocnych stron.

Podczas badania palpacyjnego gruczołu mlekowego należy zwrócić uwagę na zatokę strzyka

Sposoby zasuszania
Z punktu widzenia zarządzania stadem możemy wyróżnić dwa typy zasuszania: zasuszanie stopniowe, charakteryzujące się stopniowym zmniejszaniem wydajności w ostatnich dniach laktacji poprzez działania zootechniczne, tj. dój przerywany lub zmianę dawki żywieniowej, oraz zasuszanie nagłe, które stopniowo staje się w Polsce coraz popularniejsze. Zasuszanie nagłe polega na utrzymaniu krowy w maksymalnej wydajności do ostatniego dnia laktacji bez ograniczania częstotliwości doju czy składników pokarmowych w dawce żywieniowej. Po prostu w dniu, w którym zaplanowaliśmy zasuszenie, doimy krowę ostatni raz i przenosimy ją do grupy krów zasuszonych.
• Każdy z wyżej wymienionych typów zasuszania ma swoje ograniczenia i niesie ze sobą różne typy zagrożeń dla zwierzęcia. Zasuszanie stopniowe na pierwszy rzut oka wydaje się rozsądne, aczkolwiek z punktu widzenia zdrowia zwierzęcia nie do końca takim pozostaje. Ograniczanie substancji odżywczych w dawce żywieniowej niestety nie powoduje ograniczenia wydajności w tym samym momencie. Krowa często utrzymuje wydajność jeszcze przez kilka dni, wykorzystując do tego rezerwy energetyczne zgromadzone w organizmie. Dlatego też w tym okresie możemy borykać się z tzw. ketozą okresu zasuszenia. Pozostaje ona często niezauważona przez hodowców, jednakże niesie ze sobą bolesne konsekwencje. Ketoza w połączeniu ze stresem związanym z ograniczoną dawką pokarmową silnie wpływa na odporność zwierzęcia. Okres zasuszania to czas, w którym powinniśmy dążyć do maksymalizowania wydolności układu odpornościowego, a nie do jego osłabiania. W konsekwencji ograniczania odporności w zasuszeniu może dochodzić do stanów zapalnych wymienia w tym okresie, które bardzo mocno wpływają na wydajność w kolejnej laktacji.
• Zasuszanie nagłe jest bardzo dobrą alternatywą w stosunku do zasuszania stopniowego, zarówno w aspekcie zdrowotnym, jak i ekonomicznym. Krowa do ostatniego dnia laktacji jest utrzymywana na pełnej dawce laktacyjnej, dzięki czemu ograniczamy ilość grup żywieniowych w stadzie. Dodatkowo otrzymujemy w tym czasie więcej mleka. Zwierzę nie „głoduje”, więc ograniczamy stres i ketozę, utrzymując tym samym na wysokim poziomie sprawność układu odpornościowego. Zasuszenie nagłe, mimo że jest dobrą alternatywą na problemy wynikające z zasuszania stopniowego, niestety ma również swoje ograniczenia. Przy zasuszeniu nagłym częściej obserwujemy mlekotok w momencie przeniesienia zwierząt do grupy krów zasuszonych, a bardzo uważni hodowcy zwracają uwagę na wzmożone wokalizowanie zwierząt związane z obrzękiem i bólem wymienia. Zasuszanie nagłe jest dobrą alternatywą pod kątem zdrowia wymienia, ekonomii produkcji oraz zarządzania w stadzie. Występują jednak spore ograniczenia tego sposobu zasuszania pod kątem dobrostanu zwierząt.

Stan zdrowotny wymienia przed zasuszeniem można ocenić m.in. na podstawie próby TOK z wykorzystaniem płytki Schalma

Nowa metoda
Ciekawą alternatywą do zasuszania nagłego jest pojawienie się w ostatnim czasie modelu zasuszania, który niesie ze sobą wszystkie profity wynikające z zasuszania nagłego, przy zachowaniu, w miarę możliwości, dobrostanu zwierząt na wysokim poziomie. Ten sposób zasuszania nie ma jeszcze konkretnej nazwy w języku polskim, więc nazwijmy go roboczo – zasuszenie nagłe wspomagane. Jak sama nazwa wskazuje, postępowanie zootechniczne jest takie samo jak w zasuszeniu nagłym, natomiast zmienia się model postępowania weterynaryjnego. Z pomocą przychodzi nam kabergolina. Jest to substancja znana w weterynarii od wielu lat, aczkolwiek jej wykorzystanie u bydła mlecznego to stosunkowo nowe podejście. Kabergolina działa na poziomie przysadki mózgowej krowy, hamując wydzielanie prolaktyny. Prolaktyna to jeden z hormonów odpowiedzialnych za produkcję mleka. Tym samym, stosując kabergolinę zaraz po ostatnim doju, skutecznie ograniczamy wydajność krowy w momencie zasuszania. Dodatkowo substancja ta działa stosunkowo krótko, więc zupełnie nie ma wpływu na wydajność zwierzęcia w kolejnej laktacji. Dzięki zastosowaniu kabergoliny ograniczamy wydajność zwierzęcia w momencie zasuszania na poziomie przysadki mózgowej, a nie na stole paszowym, czego wynikiem jest wysoka odporność, ograniczenie obrzęku oraz bólu wymienia i minimalizowanie mlekotoku. Niestety, aktualnie preparaty z kabergoliną przeznaczone dla bydła nie są dostępne w Europie. Z powodzeniem stosują je hodowcy w Ameryce Południowej oraz Federacji Rosyjskiej. Pozostaje nam mieć nadzieję, że wkrótce będą dostępne również w Polsce.

Preparaty zawierające kabergolinę ułatwiają zasuszenie krów o wysokiej wydajności mlecznej, niestety nie są dostępne w UE – informuje lek. wet. Michał Hądzlik

Zasuszanie to czynność, dzięki której przy odpowiednim podejściu można dużo zyskać, jednakże błędy zasuszania mogą mocno wpływać na przyszłą wydajność mleczną krowy. Warto przedyskutować ten proces ze swoim lekarzem weterynarii, aby uniknąć niepotrzebnych strat. 

W kolejnym wydaniu miesięcznika „Hodowla i Chów Bydła” w ramach serii e-krowa przedstawimy możliwości możliwości ograniczenia stosowania antybiotyków podczas zasuszania krów.

Tuż przed zasuszeniem warto przeprowadzić badanie palpacyjne wymienia – radzi lekarz weterynarii Michał Hądzlik