5 lat na piątkę

Mleczna Gala to prestiżowa uroczystość, która na stałe zagościła w świadomości polskich producentów mleka. Chociaż jej historia nie jest długa, to z biegiem lat zdobyła sobie zasłużoną renomę, gromadząc w jednym miejscu zarówno hodowlanych potentatów, jak i pasjonatów bydła mlecznego. W tym roku Mleczna Gala obchodzi swoje pięciolecie, dlatego warto podsumować ten okres, zwłaszcza że przez miniony czas dużo się zmieniło.

Tekst: Mateusz Uciński

Mleczna Gala to wydarzenie szczególne i niepowtarzalne w skali naszego kraju. Nie ma drugiej takiej imprezy, na której mogą spotkać się najlepsi hodowcy z całej Polski, niezależnie od wielkości hodowli i miejsca utrzymywania swojego stada czy preferowanej rasy. Wydarzenie daje sposobność zarówno do uhonorowania efektów ich ciężkiej pracy oraz wręczenia pamiątkowych statuetek i nagród, jak i stanowi doskonałą okazję do spotkania i wymiany doświadczeń oraz poglądów, a także do nawiązania nowych, niekiedy bardzo przydatnych w tej branży znajomości. Dzięki staraniom władz i pracowników PFHBiPM w ciągu minionych lat udało się stworzyć uroczystość, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom hodowców, daje im poczucie wspólnoty i przynależności do prężnej i otwartej na innowacje organizacji, jaką niewątpliwie jest Polska Federacja.

Spójrzmy wstecz
Nie od razu – jak to się mówi – Rzym zbudowano. Idea powstania Mlecznej Gali narodziła się podczas spotkań z hodowcami podsumowujących wyniki oceny, publikowane każdego roku przez Federację. Były one okazją do zaznajamiania zgromadzonych z aktualnymi danymi dotyczącymi wydajności za ubiegły rok, a także nagradzania tych rolników, których stada oddały największą ilość mleka.
– Spotkania podsumowujące odbywały się z inicjatywy Regionów Oceny, których przedstawiciele nagradzali hodowców, biorąc pod uwagę uzyskiwane przez nich wydajności – wspomina dyrektor ds. oceny Ewa Kłębukowska. – Uczestnicząc w tych spotkaniach zaobserwowałam, jak ważne to jest dla hodowców, jak wielką nobilitacją jest to, że zarówno oni, jak i ich praca i utrzymywane stada są doceniane i nagradzane. Jak ważnym wydarzeniem w ich życiu, zarówno zawodowym, jak i prywatnym, są takie spotkania. Wspólnie z władzami Federacji doszliśmy wtedy do wniosku, że warto pomyśleć nad zorganizowaniem podobnej imprezy, ale już w skali całego kraju, żeby w jeszcze większym stopniu ich uhonorować – mówi Kłębukowska.

– Postanowiliśmy, że imprezy będą odbywać się na ogół w Warszawie. Stworzenie takiego wydarzenia było ważne również dla nas, Federacji, ponieważ stanowiło okazję do tego, żeby pokazać, czym się zajmujemy, jak się rozwijamy i co możemy zaproponować naszym hodowcom, i najważniejsze: że doceniamy naszych hodowców, ich osiągnięcia i współpracę z nimi – mówi Stanisław Kautz, dyrektor PFHBiPM.

Pierwsza Mleczna Gala odbyła się 9 kwietnia 2014 roku w Pałacu Prymasowskim w Warszawie. Wyróżnienia przyznano 52 hodowcom w siedmiu kategoriach związanych z wielkością posiadanych stad krów, oraz oddzielnie – w siedmiu grupach obejmujących hodowców krów ras innych niż polska holsztyńsko-fryzyjska (klasyfikacja ta w nieznacznie zmienionej formie obowiązuje do dzisiaj).

Mimo początkowych obaw o powodzenie imprezy ta udała się znakomicie, a przybyli na nią rolnicy i zaproszeni goście wypowiadali się o niej w samych superlatywach.

Kolejne edycje Mlecznej Gali odbyły się:
• 15 maja 2015 r. podczas XXVII Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych w Poznaniu,
• 12 maja 2016 r. w Pałacu Lubomirskich w Warszawie,
• 17 maja 2017 i 2018 r. w Forcie Kręglickich w Warszawie.

Uroczystości spotkały się z bardzo żywym odzewem ze strony hodowców oraz środowisk związanych z hodowlą bydła i produkcją mleka, a także mediów. Z upływem czasu konwencja uroczystości bardzo się zmieniła, Gala stała się jednym z najważniejszych wydarzeń hodowlanych w skali kraju, a jej oprawa została wzbogacona o prezentacje multimedialne oraz filmy przedstawiające zarówno sylwetki nagradzanych rolników, jak i najbardziej aktualne informacje dotyczące szeroko pojętej hodowli bydła i wspierających ją działań Federacji. Na najlepszych producentów mleka oprócz pamiątkowej statuetki czekały także vouchery na darmowe usługi doradztwa żywieniowego, analizy pasz i próbnego doju. Trzeba zaznaczyć, że w ostatnich dwóch edycjach Mlecznej Gali do grona wyróżnionych producentów mleka dołączyły także mleczarnie, które postanowiono uhonorować za wzorową współpracę z laureatami uroczystości.

Od 2017 roku Mleczna Gala może poszczycić się patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a tegoroczną jubileuszową edycję objął patronatem Premier Rzeczypospolitej Polskiej Mateusz Morawiecki.

Nie tylko nagrody
Mleczna Gala to nie tylko spotkanie producentów mleka i celebracja ich hodowlanych sukcesów. To także okazja do podsumowania minionego roku w ocenie wartości użytkowej bydła w skali całego kraju, co jest niezmiernie ważne, ponieważ doskonale pokazuje, jak rozwija się polska hodowla i w jakim kierunku podąża.
– Hodowcy robią niesamowite postępy w swoich hodowlach, a my widzimy to z roku na rok – podkreśla z mocą dyrektor Kłębukowska. – Zarówno w wydajnościach ogólnych, jak i indywidualnych poszczególnych producentów mleka.

Doskonale to widać w wydajnościach mlecznych odnotowanych w stadach uczestników uroczystości. Aby to zaprezentować, posłużyliśmy się przykładem. W tym celu spośród wszystkich nagradzanych kategorii wybraliśmy hodowców, którzy uczestniczyli we wszystkich edycjach Mlecznej Gali, a następnie porównaliśmy ich osiągnięcia na przestrzeni lat. Wyniki podsumowania pokazujemy w dołączonej tabeli. Jak widać po analizie danych, prawie u wszystkich z przedstawionych hodowców widoczny jest znaczący progres powiązany ze wzrostem przeciętnej wydajności od krowy, co niewątpliwie świadczy o coraz lepszej kondycji hodowlanej gospodarstw mlecznych. Nie będzie przesadą, jeśli zaznaczymy, że ogromny przyczynek do zaistnienia tej sytuacji ma także Federacja, która stara się w jak największym stopniu pomagać zrzeszonym w niej hodowcom, służąc narzędziami do usprawniania ich stad i prowadzenia hodowli, a przede wszystkim do uczynienia jej w jak największym stopniu rentowną.

Minione pięć lat w dobitny sposób pokazało, jak bardzo brakowało w naszym kraju uroczystości, podczas której doceniano by najlepszych producentów mleka, niezależnie od tego, skąd pochodzą, z usług jakiej mleczarni korzystają i czy ich stado liczy 20 czy ponad 1000 krów.

Mamy nadzieję, że jeszcze długo będziemy rokrocznie spotykać się na tej uroczystości, a szklane kanki, które stały się oficjalną statuetką Mlecznej Gali, będą ozdobą i powodem do prawdziwej dumy w wielu gospodarstwach. Może pięć lat istnienia tej imprezy to niezbyt długi okres, ale – jak na pierwszą „pięciolatkę” – założenia, które przyjęli jej organizatorzy, zostały zrealizowane na przysłowiową „piątkę”.