Jak ograniczyć ryzyko zapaleń wymienia w okresie letnim?

Stany zapalne wymion u krów występujące podczas letnich upałów są zmorą każdego producenta mleka. Dlatego warto podjąć działania ograniczające niebezpieczeństwo infekcji gruczołu mlekowego.

TEKST I ZDJĘCIA: DR SEBASTIAN SMULSKI, UNIWERSYTET PRZYRODNICZY W POZNANIU

Wystąpienie ostrych postaci zapaleń gruczołu mlekowego jest bardziej prawdopodobne w miesiącach ciepłych, gdy krowy podlegają wpływom stresu cieplnego i są zmuszone do szukania schronienia w wilgotnych, mokrych miejscach w celu ochłodzenia się. Jeśli do takich sytuacji dochodzi bezpośrednio po doju, to zwiększony udział zapaleń klinicznych jest gwarantowany. Czas zamykania się kanałów strzykowych po doju wynosi ok. 2 godzin i w tym okresie zwierzęta nie powinny się kłaść. Ponadto dla krów często sam proces doju jest stresogenny, po nim krowy chętniej szukają chłodnych i przewiewnych miejsc. Częstym miejscem legowiskowym staje się ganek gnojowy (w systemie wolnostanowiskowym). Mniejsze zmartwienie jest, jeśli korytarze czyszczą automatyczne zgarniaki obornika, uruchamiające się wielokrotnie w ciągu doby (rycina 1). Niewystarczające jest jednokrotne w ciągu dnia wypychanie odchodów z ganków gnojowych za pomocą ciągnika z zamontowanym zgarniakiem.

W okresie letnim bakterie środowiskowe zdecydowanie szybciej się namnażają, co zwiększa prawdopodobieństwo występowania klinicznych zapaleń gruczołu mlekowego. Krowy o wyższej wydajności są bardziej podatne na ciężkie zakażenia – colimastitis. Zakażenie przez bakterie coliform ma miejsce najczęściej w ćwiartkach o niskiej zawartości komórek somatycznych, co umożliwia niepohamowany wzrost bakterii, zwłaszcza tych szybko namnażających się (E. coli). Jest to jedna z przyczyn wzrostu częstotliwości występowania ostrych zapaleń wymion we wczesnej laktacji. Migracja komórek odpornościowych z krwi do wymienia jest zbyt wolna, gdyż system immunologiczny ulega osłabieniu w wyniku stresu towarzyszącego porodowi i wysokiej temperatury zewnętrznej (stres porodowy i cieplny). Przyjęto, że najważniejszym czynnikiem, który wpływa na czas trwania i ostrość klinicznego przebiegu colimastitis jest szybkość, z jaką komórki układu odpornościowego przedostaną się do miejsca infekcji w początkowych stadiach jej rozwoju.

Zwalczanie much
Muchy uczestniczą w rozprzestrzenianiu się drobnoustrojów patogennych dla wymienia, zwłaszcza te, które odżywiają się na strzykach i powodują lekkie uszkodzenia skóry. W takich miejscach osiedlają się bakterie, które następnie przez kanał strzykowy wnikają do wymienia. Według naukowców krowy (jałówki) ze strupkami i otarciami na skórze spowodowanymi przez muchy częściej wykazywały stany zapalne niż zwierzęta o zdrowej skórze strzyków. Wykazano też, że w stadach prowadzących walkę z muchami nie występowały zapalenia wywoływane przez T. pyogenes (letnie zapalenie wymienia), znacznie rzadziej miały też miejsce infekcje paciorkowcami środowiskowymi, Staphylococcus aureus oraz CNS.

Letnie zapalenie wymienia może pojawić się w każdej oborze. Zgodnie z tym, co podpowiada nazwa, pojawia się głównie w okresie lipiec – wrzesień. W innych okresach roku może również występować, jednak zdecydowanie rzadziej. Dotyka głównie krów zasuszonych i jałówek. Charakter zapalenia jest ciężki, gdyż jest to ropno-wrzodziejące zapalenie gruczołu mlekowego (ang. summer mastitis). Choroba ta powoduje duże straty, gdyż bardzo rzadko w zainfekowanych ćwiartkach wydajność mleczna wraca do stanu z przed zachorowania. W Polsce tego typu zapalenia obserwuje się w 3% przypadków klinicznego zapalenia wymienia.

Poprawa warunków środowiskowych
Drobnoustroje szybko namnażające się w materiale przeznaczonym na legowiska są szeroko rozpowszechnione w otoczeniu krów. Do zakażeń dochodzi zarówno w okresie laktacji, jak i zasuszenia. Odsetek infekcji wzrasta bezpośrednio po zasuszeniu, gdy krowy są pozostawione bez osłony antybiotykowej, zwłaszcza w przypadku paciorkowców. Zapalenia wywołane przez wymienione drobnoustroje częściej dotyczą krów starszych. Liczba nowych infekcji jest także wysoka w okresie okołoporodowym i na początku laktacji.

Częstotliwość zakażeń wzrasta w przypadkach zakładania kubków na mokre strzyki, używania brudnych gąbek do mycia wymienia i utrzymywania krów w brudnych pomieszczeniach. Procent ćwiartek zakażonych przez paciorkowce środowiskowe w stadzie zwykle nie jest wysoki, a większość zakażeń trwa krócej niż 30 dni. Prawie 18% takich zapaleń podklinicznych przybiera postać przewlekłą i utrzymuje się ponad 100 dni, a 60–70% zakażeń w laktacji kończy się klinicznym stanem zapalnym. Około 40% zakażeń pojawiających się w laktacji ulega samowyleczeniu. Zapalenia kliniczne są zwykle łagodne, z niewielką ilością kłaczków i strzępek na płytce TOK. Mleko zmienia barwę, a ćwiartka może wykazać mierny obrzęk. Liczba komórek somatycznych w przypadku infekcji podklinicznych waha się w granicach od 300 000 do 2 000 000 / ml.

Wśród jednej z wielu czynności pozwalających ograniczyć presję bakterii środowiskowych jest przeprowadzenie dezynfekcji ścian i podłóg, choćby z użyciem wapna. Malowanie obory jest najtańszą metodą, bo wystarczy kupić szeroki wałek i wapno hydratyzowane (rycina 2). Niestety, jest to żmudna, ciężka i czasochłonna metoda, zwłaszcza dla obór wielkogabarytowych. Alternatywą pozostaje użycie opryskiwacza plecakowego bądź skorzystanie z usług firm zewnętrznych. Na przedstawionym zdjęciu (rycina 2) podstawowym błędem jest pozostawienie słomy, przez co legowiska nie zostały zdezynfekowane. Taką czynność możemy przeprowadzić podczas wyprowadzenia wszystkich zwierząt z obory, choćby w sezonie pastwiskowym.

Kolejnym istotnym elementem zmniejszającym możliwość zakażania wymion jest stosowanie podczas doju dezynfekcji przeddojowej w postaci piany (rycina 3). W warunkach polskich jest to czynność przeprowadzana rutynowo na dużych fermach. Jednakże to właśnie w małych gospodarstwach, zwłaszcza tam, gdzie krowy są „trzymane” na łańcuchu, stosowanie piany przed zdaniem mleka ma największy sens!

Należy jednak pamiętać, aby dobierać i weryfikować mikrobiologicznie skuteczność używanych środków, gdyż z własnego doświadczenia wiem, że zdarzają się efekty odwrotne do zamierzonych. Do wycierania strzyków bezwzględnie powinno się używać jednorazowych ręczników papierowych. Dotychczas nie znalazłem ani jednej obory, w której uzyskano zadowalające efekty stosowania ręczników wielorazowych w schemacie: jedna ścierka – jedna krowa, i następnie pranych po każdym doju w środku dezynfekcyjnym. Oczywiście dyskusji nie podlega stosowanie dezynfekcji podojowej, w sytuacji narastającej liczby zapaleń klinicznych stosowany preparat powinien mieć nieco gęstszą konsystencję. W oborach, gdzie odsetek zapaleń wymion jest duży, nie powinno się stosować preparatów podojowych na bazie kwasu mlekowego. W takich oborach zalecane są produkty na bazie jodu bądź chloru.

Wśród bardzo istotnych czynników wpływających na większy odsetek mastitis jest temperatura otoczenia. Jeśli przekracza 23–25°C, powinniśmy zapewnić przepływ powietrza w budynku. Jeśli nie ma możliwości otworzenia szerokich kurtyn, to bezwzględnie należy zastosować kilka cicho pracujących wentylatorów. Wentylatory powinny znajdować się nad legowiskami i tym samym osuszać ściółkę na legowisku.

Podsumowanie
Zjawiskiem naturalnym jest, że podczas wzrostu temperatury otoczenia wzrasta również odsetek zapaleń wymienia. Jest to konsekwencja wielu czynników, najczęściej systemu utrzymania, wentylacji, częstości usuwania obornika, a dopiero w dalszej kolejności rodzaju bakterii środowiskowych. W związku z tym poprawa warunków środowiskowych to podstawowy czynnik, który powinien być w pierwszej kolejności zweryfikowany w okresie letnich upałów.